.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 19 marca 2015

657. Recenzja: Isana Hibiskus & Kokos płyn do kąpieli z ekstraktami z hibiskusa i kokosa

Witajcie!

Dziś pogadamy o wannie.
A jak wanna to kąpiel, a jak kąpiel to i płyn do takowych czynności myjących się być musi.

Będę mówić zatem o specyfiku do kąpieli z Isany z  ekstraktami z hibiskusa i kokosa.

Słowo od producenta: "Rozpieszcza i relaksuje. Przeznaczony do skóry suchej. Zawiera łagodny kompleks pielęgnacyjny,który pomaga utrzymywać równowagę wilgotności skóry i chronić ją przed wysuszeniem. Niezapomniany zapach kwitnącego kwiatu hibiskusa i aromatycznego orzecha kokosowego uwodzi Twoje zmysły, a delikatna piana otacza Twoje ciało. Płyn zapewnia aksamitnie miękką skórę i relaksujące chwile."

Skład:  



Specyfik w butli:


Obietnice producenta:




Na dłoni:



 Szczegóły:

Cena i dostępność specyfik ten ucapiłam w Rossmanie, gdzie dałam za niego ok. 5 zł.
    Zapach bardzo delikatny, słodki.
  Konsystencja kremowa maź do mycia się.
   Opakowanie i pojemność: tubka plastikowa, w tonacji filetowej z niebieskawą czcionką na białym tle. Pojemność: 750 ml
  Wydajność: dobra. Specyfik spokojnie starczy na jakieś dwa miesiące codziennych kąpieli.
Działanie: średnie. Od płynu do kąpieli oczekiwałam zwykle ładnego zapachu i dobrych efektów spieniania się. Wyrób z Isany pod kątem tworzenia białego puchu w toniach wodnych spisał się średnio, gdyż objętość mazidła równa 1/4 szklanki dała marny efekt bąbelków... Ot więcej wody w wannie, niźli piany. Dopiero, gdy do uciekającej z kranu wody dolałam ok. pół szklanki płynu, powstał całkiem przyjemny obłok pienisty. Gdyby jednakże używać produktu w takich oto srogich ilościach - ot niecałe kilka tygodni i byłoby po produkcie... Co do zapachu, tu jestem też nieco rozczarowana, gdyż liczyłam na egzotyczne aromaty kuszące nozdrza niemiłosiernie. W zamian za obiecaną woń kokosa i hibiskusa, dostałam coś słodkiego i delikatnego, co wiórkami kokosowymi czy kwiatami hibiskusowymi nie zalatuje wcale, a wcale. Aromat płynu co prawda jest przyjemny i znośny, ale nie utrzymuje się długo i szybko ulatuje hen w przestworza łazienkowe. Tyle było niesnasek, może teraz jakieś plusy? Cóż, na pewno warto dodać, że wyrób Isany jest wydajny, tani i łatwo dostępny. Poza tym specyfik dobrze myje i oczyszcza ciało, bez podrażnień czy uczuleń paskudnych. Nie jestem produktem jednakże na tyle oczarowana, by wrócić do niego ponownie.
 Ocena: 3/5 

Miałyście?

Kathy i Leon

60 komentarzy:

  1. Zwykle często z rezerwą podchodzę do takich specyfików (lubię mieć po płynach maści wszelakiej wysypki), ale za 5zł to w sumie źle nie jest, co? :) Jak wydajność też taka...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam. Ja tej Isany to jakos wcale nie używałam - poznałam ją poczytujac blogi i teraz rozpoznaje na polce w rossmanie. Ale jakos nie pragnę kupować. Chociaż to moze wielki błąd.
    Co do płynów - ja jestem sybaryta, lubię wannę. Lubię blogi relaks, ktory daje ale zazwyczaj stosuje sól albo kule :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kule do kapieli nie szanuje daje od razu cala xd

      Usuń
  3. Nie miałam i jakoś mnie nie skusił on wcale a wcale ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiadało się aromatycznie i orientalnie....no cóż nie specyjalnie znam tą Isanę, może inne produkty mają lepsze. Ja ostatnio wróciłam do naturalnych mydeł, bo po żelach i płynach pod prysznic często mam jakieś skórne historie.... nie zapomnę nigdy jak kiedyś użyłam płynu z imbirem.... i tak mnie,, rozgrzało,, do czerwoności ;) że wyglądałam jak burak :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. ja też, kocham gdy jest duuużo piany:D

      Usuń
  6. Pomyślałam, że musi ładnie pachnieć, bo lubię zapach kokosa, ale jak napisałaś: delikatny, słodki to stwierdziłam, że chyba musi się mijać z moim wyobrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam, ale jakoś mnie nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Isana z tej firmy niczego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wciąż utwierdzam się w przekonaniu"nie dla Isany" i chyba mam rację ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak kąpiel w wannie to z dużą ilością miany i pięknym zapachem, czyli po ten produkt nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakiś konkretny? czy wszystkie dobre? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kokos nie mój zapach do kąpieli, więc i tak bym nie kupiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie tam ta marka nie kojarzy sie z dobrymi produktami ale takimi ot własnie nie złe jak potrzebujemy kupić a nie chcemy wydac dużo co i oczekiwań za dużych mieć nie można. Może sie mylę bo chyba tylko mydło do rak miałam, dobre kupię ponownie bo spełniało funkcje ale czego chcieć za nie wielką cene, bo i za lokal, stroje uśmiech sprzedawczyni też muszą opłacić sklepy

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja jakoś ostatnio w ogóle płynów do kąpieli nie używam, a same żele. Ale powiem szczerze zapach mnie by skusił:)

    OdpowiedzUsuń
  15. szkoda, że nie pieni się najlepiej

    OdpowiedzUsuń
  16. Brak wanny wiec nie bede sprawdzala jego jakosci ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Płyny do kąpieli z Issany są świetne - ksozt niewielki a zapachy takie jak ich droższe odpowiedniki;p
    ✦ Zapraszam na kolejny wpis na BlondBlog.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam tego płynu i ogólnie produkty z Isany jakich próbowałam mogę policzyć na palcach jednej ręki: lakier do włosów, krem do rąk z pompką, suchy szampon do blondu, mydło do rąk w płynie, to tyle. Były ok, ale bez szału :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie lubię zapachu kokosu, więc i tak nie skusiłabym się na ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  20. oj szkoda ze nie pachniał tak jak kokos .... uwielbiam zapach kokosa!

    OdpowiedzUsuń
  21. Co to za płyn do kąpieli, który nie daje porządnej piany. Buuuu!

    OdpowiedzUsuń
  22. nie używam w sumie płynów do kąpieli ;) tylko prysznic ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nice post, thanks for the info.
    Kisses from Spain.
    Xoxo, P.

    My Showroom



    OdpowiedzUsuń
  24. Z Isany uwielbiam tylko żele pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Skoro się nie pieni to raczej go nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z Isany uwielbiam olejek pod prysznic, dodaje do żeli bo większość wysusza mi skórę ;)
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Z Isana od czasu do czasu skuszę się na żel do mycia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobrze, że to nie ja mam na głowie kupno specyfików do kąpieli, chociaz najcześciej i najdłużej używam xD

    OdpowiedzUsuń
  29. ja sobie zrobiłam odzywke z hibiskusem :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja tam mam jeszcze duży zapas płynów do kąpieli :p

    OdpowiedzUsuń
  31. Dobrze wiedzieć , że zapach nie był taki jak oczekiwałaś czyli orientalny. Bo miała go właśnie kupić przez wgląd na taki zapach.

    OdpowiedzUsuń
  32. zapach na pewno by mi nie przypadł do gustu

    OdpowiedzUsuń
  33. Tani na pewno. Lubię tę markę, więc chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  34. Wspominałam już kiedyś, że kokos to mój ulubiony zapach? :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Z Hibiskusem miałam kiedyś mgiełkę do włosów. Ale kokosa to ja nie znoszę. :P

    OdpowiedzUsuń
  36. fajny post :)
    co powiesz na wzajemną obserwację ?
    http://twosoulsforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja lubię płyny do kąpieli Isana, aczkolwiek ten miał nieco sztuczny i zbyt delikatny zapach. Chociaż piany dawał mi nawet sporo ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie miałam, ale w sumie rzadko takich specyfików używam, bo wolę wziąć prysznic ;) Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Dzisiaj właśnie oglądałam w rossmanie, ale jednak zrezygnowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie używałam, ale mam już swoje ulubieńce, których nie lubię wymieniać na inne;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Oj, wręcz przeciwnie. W Lublinie mimo tego, że słoneczko pięknie świeci, wcale nie jest najcieplej :) Potrafi mocniej zawiać, nie mówiąc już o wieczorach, do tego ja jestem totalnym zmarzluchem, więc w płaszczyku zapewne jeszcze trochę pochodzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja z isany jakoś w ogóle niewiele kosmetyków kupuję :) teraz to zauważyłam, jak tak dużo zaczęło się o nich pisać :P no tego produktu też nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  43. szkoda ze nie za bardzo sie spisał produkt :D ale ja lubie isane mimo wszystko za kosmetyki do włosów :*

    OdpowiedzUsuń
  44. słodkie zapachy uwielbiam i chętnie bym powąchała;p isana nie porywa mnie jakoś:p ale coraz częściej czytam o nich posty.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  45. Opis genialny Kochana i wierz mi, z dzika rozkosza przeczytalam caly - zeby sie odstresowac - jednak moj mozg dzisiaj paruje juz do tego stopnia, ze nie jestem w stanie sklecic bardziej madralinskiego komentarza. (Wzielam sie za podsumowanie akcji wiosennego nakrecania sie, a dokladniej maili od Dziewczyn spoza blogosfery i ze smutkiem musze przyznac, ze Niektore z Nich chyba nie przeczytaly "regulaminu", czytaj "podstawowych zasad" ;/) Juz Ci sie tu nie wyzalam, tylko mega slonecznego dnia zycze, piatkowe buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  46. PÓŁ SZKLANKI? rozbój w biały dzień...
    ja mam Isany płyn do kąpieli aloes i jogurt - ten się pieni pięknie. może jakaś wybrakowana seria? albo akurat ten "smak" się nie pieni?

    OdpowiedzUsuń
  47. Produkty z Isany średnio się u mnie sprawdziły.

    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.