.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 2 marca 2015

640. Najwygodniejsza fryzura do spania

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z postem zacnym odnośnie nocnego spoczynku włosowego.
Co jak co, ale dla dziewczyn z długimi czuprynami jest to temat wielce poważny i - niekiedy -sen z głowy spędzający.

Kto bowiem lubi, gdy podczas nieświadomego nocnego wiercenia się, kudły zaczynają się ciągnąć, szarpać i wyrywać bezwiednie?

Chyba nikt nie ma ochoty budzić się rano i widzieć na poduszce tłumy poległych w boju sennym włosków swych...

Dlatego też rzeczą oczywistą jest kwestia ujarzmienia kosmyków naszych.

Opcji jest wiele: koczek, dwa koczki, zawijasek, wywijasek, warkoczyk, warkoczyki, supeł, supełki.

Wierzcie mi, że przetestowałam wiele potencjalnych metod nocnych fryzur i najlepiej spisało się u mnie uczesanie na tzw. Francuza.

Wygląda to mniej więcej tak:




Czynności:

1. Uczesz włosy (choć w sumie nie musisz, jak wolisz mieć warkocz z kołtunami)
2. Wydziel trzy cienkie paska kosmyków (Lewe, Prawe, Środkowe) na czubku głowy.
3. Zacznij zaplatać, przekładając naprzemiennie kudły od P, przez Ś aż do L.
4. Do pierwotnych kosmyków stopniowo kolejne, małe partie włosów, odpowiednie dla każdego z pasm.
5. Przekładaj i zaplataj dalej, aż dojdziesz do końca kity.
6. Ciesz się i raduj, że Ci wyszło!

Prawda, że proste?

A co najważniejsze, taka nocna fryzura jest niezwykle wytrzymała; nie straszne jej wiercenie, czy przekręcanie się z boku na bok.
Odpoczynek wieczorny nam mija dzięki temu spokojnie, nic nie uwiera, nic się nie ciągnie.
A rano wstajemy pełne zapału i chęci do dziennego działania.

A Wy jak sobie radzicie z włosami nocną porą?

Kathy Leonia

46 komentarzy:

  1. Ja splatam włosy na noc w zwykły warkocz. Dzięki temu nie mam rano problemów z ich rozczesaniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam w rozpuszczonych spie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam włosy do ramion, odrastające po mega- fachowym -tfu- cieniowaniu. W żaden sposób nie da sie ich upiąć wiec rano wstaje z efektownym kołtunem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja śpię zawsze w rozpuszczonych, ale nie budzę się z kłakami na poduszce ;)
    Czeszę włosy tylko po myciu (no chyba, że robię sobie jakąś fryzurę to wtedy muszę je niestety rozczesać). Na co dzień moje włosy lepiej wyglądają nierozczesane niż rozczesane ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też śpię w warkoczu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kilka lat temu spałam w włosach spiętych,ale kiedyś fryzjerka powiedziała że powinno się spać w rozpuszczonych

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja w rozpuszczonych :) daje im trochę wolności na noc ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ee ja nie umiem sobie takiego zapleść :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie tak wygląda moje fryzura na co dzień oraz do spania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja często w byle jakim koku:) na warkocza jeszcze za krótkie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zawsze śpię w niskim kucyku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam krotkie wlosy wiec nie straszne mi sa nocne wojaze ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja śpię w warkoczu, francuz mnie gniecie :p

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślałam, że masz dużo grubsze włosy. Moich niestety w warkocz się nie da zebrać przez cieniowanie

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja śpię dokładnie w takim samym francuzie, czasami też koczki ślimaczki, ale najczęstszą formą nawet jeśli chodzę tylko po domu jest taki warkocz. Do spania najwygodniejsze, a dla mnie jest ważne też to, by rano nie było przyklapu i smętnie przetłuszczonych kosmyków :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja teraz tak ścięłam włosy,że nie mam problemów z nocną fryzurą;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja najbardziej lubię spać w warkoczu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. potwierdzam, ta fryzura jest idealna do spania i na trening! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Niby winno się spać we włosach związanych, ale ja za nic w świecie nie usnę, kiedy mam je jakoś spięte. W ogóle nie lubię mieć spiętych włosów i najlepiej czuję się w rozpuszczonych.

    OdpowiedzUsuń
  20. Też śpię w warkoczyku i tak jest o wiele wygodniej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dawniej spałam w warkoczu, ale rano miałam brzydko odgniecione włosy, za to bawić się w francuza nie zawsze mi się chce :p ale rano efekt lepszy, nie można powiedzieć :p

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapomnialas dodac, ze i falowance gwarantowane :D Ja spie w koczku, wciaz obawiam sie, ze koncowki z warkocza beda sie ocierac i niszczyc - taki maly schiz wlosowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajny pomysł ;) Ja z automatu rozpuszczam włosy, przed pójściem spać. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na spinam klamrą na czubku głowy:)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja "od zawsze" śpię w rozpuszczonych i nie zbieram rano kudełków z poduszki:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja sobie robię koka na czubku głowy i mi wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja nie mogę spać w warkoczu, bo falowanie brzydko wygląda na moich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja śpię z 'cebulą' na środku głowy :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja robię sobie kok na czubku głowy :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja taką fryzurę robiłam córce i wnuczce i nie do spania :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, że nie mam takiej długości włosów która zapewniłaby mi nie uciekanie ich ze splotu :) Ale dziś spróbuję... może nie będzie tak źle. W dodatku rano będę miała ciekawe fale >

    Pozdrawiam, www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja śpię w rozpuszczonych, ale już mnie to denerwuje faktycznie :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam jeszcze za krótkie na spinanie, ale zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ja śpię w rozpuszczonych, czasem kok robiłam, ale potem się skręcają za bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja śpię w rozpuszczonych, ostatnio ściełam włosy:))

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja śpię z rozpuszczonymi włosami zazwyczaj :D

    OdpowiedzUsuń
  37. ja swoje po prostu związuję gumką.

    OdpowiedzUsuń
  38. też często śpię w warkoczu. ale daję też czasem włosom pełen luz. chyba się z tego cieszą, że mogą pohulać nocą, bo rano ich rozczesać nie można ;p

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękny :) Ale ja mam za mało włosów i rewelacyjnie to nie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  40. moje włosy odrastają i już mogę je zaplatać :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.