Witajcie!
Dziś porozmawiamy sobie o pudrze.
Będzie to Dewi Compact Powder puder matujący.
Słowo od producenta: "Delikatny, mocno prasowany puder do twarzy w trzech kolorach. Matuje i zapewnia wielogodzinną trwałość makijażu."
Produkt w opakowaniu:
Skład:
Na palcu:
Na twarzy:
Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z marką Dewi...
...i na pewno ostatnia.
Puder ów okazał się takim bublem, że najchętniej bym wymazała pamięć o nim.
Czemu?
Ano temu, że produkt ten nie dość, że matowił cerę tylko na jakieś ok. pół godziny to jeszcze niemiłosiernie "walił" tanimi perfumami z bazarku.
Aż nie można było się na niczym innych skupić, gdyż przez cały czas noszenia kosmetyku na twarzy, zapach iście perfumeryjny był bardzo intensywny i mocno wyczuwalny.
Chciałoby się rzec do producenta, że puder to nie perfumy, ale kto by mnie tam posłuchał...
A szkoda, bo puder sam w sobie kolor miał całkiem dobry dla tzw. bladych twarzy.
Poza tym ładnie współgrał z podkładem niejako wtapiając się weń.
Do tego nie podrażnił ani nie uczulił - mimo, że tego - oprócz zapachu - najgorzej się obawiałam.
Co jednak mi po tym, skoro nietrwałość i zbyt intensywny zapach są wadami nie do przeskoczenia nawet dla tak doświadczonego zawodnika makijażowego jak ja?
Dlatego też produktowi temu mówię zdecydowane NIE.
Specyfik kosztuje ok. 10 zł, ma 4,5 g pojemności i można go dostać w Intermarche.
Miałyście?
Kathy Leonia
Strony
GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE
Oświadczenie
Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Mój stary blog - Karia18
Szukaj na tym blogu
Bielenda
zdrowie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dewi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dewi. Pokaż wszystkie posty
sobota, 29 września 2018
sobota, 28 stycznia 2017
1334. Paznokcie na dziś, cz. 40
Witajcie!
Dziś pozostajemy w zimowym klimacie.
Oto moja fantazja na temat mrozu:
Użyte produkty:
Powyższe zdobienie wygląda efektownie, a jest banalnie proste.
Otóż, najpierw nałożyłam warstwę top coat z MissX nr 250.
Potem pomalowałam pazurki dwiema warstwami lakieru Silcare.
Następnie na serdeczne palce nakropkowałam kropki za pomocą wykałaczki, a na resztę szponów nałożyłam brokatowy top coat z Essence.
Całość zabezpieczyłam jeszcze raz top coat z MissX.
I powiem Wam, że pazurki w takim stanie wytrzymały ok. 8 dni.
Mogły być jeszcze dłużej, ale mi się już znudziły.
A Wy co dziś na pazurach macie?
Kathy i Leon
Dziś pozostajemy w zimowym klimacie.
Oto moja fantazja na temat mrozu:
| od lewej: top coat MissX nr 250; ;lakier Silcare The Garden of Colour nr 33 ; lakier Dewi nr L003; lakier Essence Holographic Effect |
Powyższe zdobienie wygląda efektownie, a jest banalnie proste.
Otóż, najpierw nałożyłam warstwę top coat z MissX nr 250.
Potem pomalowałam pazurki dwiema warstwami lakieru Silcare.
Następnie na serdeczne palce nakropkowałam kropki za pomocą wykałaczki, a na resztę szponów nałożyłam brokatowy top coat z Essence.
Całość zabezpieczyłam jeszcze raz top coat z MissX.
I powiem Wam, że pazurki w takim stanie wytrzymały ok. 8 dni.
Mogły być jeszcze dłużej, ale mi się już znudziły.
A Wy co dziś na pazurach macie?
Kathy i Leon
Subskrybuj:
Posty (Atom)
