GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dewi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dewi. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 września 2018

1930. Dewi Compact Powder puder matujący

Witajcie!

Dziś porozmawiamy sobie o pudrze.

Będzie to Dewi Compact Powder puder matujący.

Słowo od producenta: "Delikatny, mocno prasowany puder do twarzy w trzech kolorach. Matuje i zapewnia wielogodzinną trwałość makijażu."

Produkt w opakowaniu:




Skład:



Na palcu:



Na twarzy:



Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z marką Dewi...

...i na pewno ostatnia.

Puder ów okazał się takim bublem, że najchętniej bym wymazała pamięć o nim.

Czemu?

Ano temu, że produkt ten nie dość, że matowił cerę tylko na jakieś ok. pół godziny to jeszcze niemiłosiernie "walił" tanimi perfumami z bazarku.
Aż nie można było się na niczym innych skupić, gdyż przez cały czas noszenia kosmetyku na twarzy, zapach iście perfumeryjny był bardzo intensywny i mocno wyczuwalny.

Chciałoby się rzec do producenta, że puder to nie perfumy, ale kto by mnie tam posłuchał...

A szkoda, bo puder sam w sobie kolor miał całkiem dobry dla tzw. bladych twarzy.
Poza tym ładnie współgrał z podkładem  niejako wtapiając się weń.
Do tego nie podrażnił ani nie uczulił - mimo, że tego - oprócz zapachu - najgorzej się obawiałam.

Co jednak mi po tym, skoro nietrwałość i zbyt intensywny zapach są wadami nie do przeskoczenia nawet dla tak doświadczonego zawodnika makijażowego jak ja?

Dlatego też produktowi temu mówię zdecydowane NIE.

Specyfik kosztuje ok. 10 zł, ma 4,5 g pojemności i można go dostać w Intermarche.

Miałyście?

Kathy Leonia

sobota, 28 stycznia 2017

1334. Paznokcie na dziś, cz. 40

Witajcie!

Dziś pozostajemy w zimowym klimacie.

Oto moja fantazja na temat mrozu:








Użyte produkty:

od lewej: top coat MissX nr 250; ;lakier Silcare The Garden of Colour nr 33 ; lakier Dewi nr L003; lakier Essence Holographic Effect

Powyższe zdobienie wygląda efektownie, a jest banalnie proste.

Otóż, najpierw nałożyłam warstwę top coat z MissX nr 250.
Potem pomalowałam pazurki dwiema warstwami lakieru Silcare.
Następnie na serdeczne palce nakropkowałam kropki za pomocą wykałaczki, a na resztę szponów nałożyłam brokatowy top coat z Essence.

Całość zabezpieczyłam jeszcze raz top coat z MissX.

I powiem Wam, że pazurki w takim stanie wytrzymały ok. 8 dni.
Mogły być jeszcze dłużej, ale mi się już znudziły.

A Wy co dziś na pazurach macie?

Kathy i Leon



Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru