GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spray. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spray. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 stycznia 2021

2632. Urban Decay dostępne na Notino.pl!

 Witajcie!

Dziś post radości pełen.

Otóż od 25.01.2021 r. na moim ukochanym Notino.pl można dostać kosmetyki marki Urban Decay!

Ta nowina cieszy mnie niezmiernie, gdyż już od dawna pragnęłam ucapić mazidła tejże firmy, ale ich ceny regularne w popularnych perfumeriach skutecznie zniechęcały mnie do zakupu...

Na całe szczęście na Notino.pl nie dość, że zawsze są różnego rodzaju obniżki i promocje na kosmetyki, to jeszcze ceny wyjściowe produktów są o wiele korzystniejsze niż w stacjonarnych sklepach.

Dlatego też szykuję się Wielkie Zakupy!

Oto co pragnę upolować:

1. Urban Decay Eyeshadow Primer Potion baza pod cienie do powiek
2. Urban Decay Stay Naked Concealer korektor o długotrwałym działaniu dla idealnego krycia
4. Urban Decay Lash Freak Mascara tusz do rzęs zwiększający objętość
5. Urban Decay All Nighter sprej utrwalający do makijażu
6. Urban Decay Naked Heat paleta cieni do powiek
3. Urban Decay Stay Naked Foundation podkład w płynie z matowym wykończeniem

A Wy znacie kosmetyki Urban Decay?

Kathy Leonia

czwartek, 23 lipca 2020

2434. Niuqi Korean Energy matująca esencja tonizująca

Witajcie!

Dziś czas na skóry tonizowanie.

Będę mówić o Niuqi Korean Energy matująca esencja tonizująca.

Słowo od producenta: "Matująca esencja tonizująca o unikatowej, kremowej konsystencji. Formuła zawiera zawieszone cząsteczki matujące w postaci naturalnej krzemionki. 
Minimum 96% składników pochodzenia naturalnego.

Zawiera:

-Ekstrakt z bambusa, który wspomaga tonizację skóry
- Ziemię okrzemkową dającą wyjątkowe uczucie odświeżenia i zmatowienia skóry."


Produkt w okazałości:




Od producenta:





Skład:




Otworek:




Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt kupiłam w Biedronce za ok. 8 zł.
Zapach: delikatny, słodki.
Konsystencja: płynna.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe z atomizerem, z elementami różu, bieli i czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 150 ml.
Wydajność: bardzo dobre. Takie opakowanie starczy nam na kilka miesięcy tonikowania się.

Działanie: zacne. Zacznę od tego, że to już moja druga styczność z produktem Niuqi. I jak wcześniej, tak i teraz, jestem ponownie zachwycona działaniem tychże specyfików. Kto by pomyślał - ot tonik który można kupić w markecie spożywczym robi tak dobrze mojej skórze. A jednak! Produkt Niuqi to istna ambrozja dla mojej tłustej skóry. Jedna aplikacja mazidła - na oczyszczoną uprzednio buzię - przez nałożeniem makijażu sprawia, że moja twarz wygląda potem na matową i zdrową przez wiele godzin. Serio! I to bez żadnej bazy matującej czy specjalnych kremów. Tonik Niuqi daje mi komfort i pewność, że nie mam na twarzy świecącego się oleju kujawskiego. Wspomnę, że produkt używam też czasem jako mgiełki matującej już po wykonanym makijażu - tu również spisuje się zacnie i mat trzyma w ryzach na wiele godzin. Dodam, że specyfik ten jest neutralny i bezkonfliktowy dla nanoszonych nań podkładu i pudru i nie roluje tychże mazideł w miarę upływu czasu. Jestem tym produktem iście oczarowana; jak tylko mi się skończy, lecę po kolejną buteleczkę. To istne cudo, które nie podrażnia, nie wysusza skóra, jest wydajne, tanie i łatwo dostępne. Polecam!

Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy z Leonem

poniedziałek, 1 czerwca 2020

2402. Czerwcowa lista marzeń z Notino.pl!

Witajcie!

Dziś czas na listę moich małych, czerwcowych marzeń.

Nadchodzi bowiem Wielkimi Krokami lato, gdzie - jak zawsze co roku o tej porze - mam ogromny zapał i ochotę na uzupełnienie wszelakich, kosmetycznych braków w swojej kosmetyczce.

Wszelakie produkty, o których wspomnę, można znaleźć na Notino.pl.

Tak więc oto cuda, które chętnie bym przygarnęła do serduszka:



1. Avon Rare Gold woda perfumowana dla kobiet

Do tej marki zawsze będę mieć sentyment - stąd właśnie pochodzą moje pierwsze, "cięższe" perfumy piżmowe, od których zaczęła się moja obsesja na punkcie tych właśnie nurtujących woni. Perfumy Rare Gold to prestiż, elegancja i ponadczasowość, otulająca nas słodyczą jaśminu, rześkością kwiatów pomarańczy i głębią piżma. To woń XXI-wiecznej kobiety, osiągającej sukcesy w pracy i życiu prywatnym.

2. Armani Emporio Stronger With You woda toaletowa dla mężczyzn

Jak to dobrze się trafiło, że mój Narzeczony jest na równi ze mną maniakiem pięknych zapachów. Perfumy odzwierciedlają bowiem nie tylko jego nastrój, ale także muszą być odpowiednio dopasowane do aktualnej aury pogodowej. Na wodę toaletową Armaniego trafiliśmy przypadkiem, przeglądając różne propozycje prezentowe w Internecie. Gdy tylko Narzeczony zapoznał się z kompozycją zapachową powyższego specyfiku, od razu stwierdził, że to woń dla niego. Świeżość mięty, korzenność kardamonu i słodycz wanilii idealnie wpisują się w jego gusta zapachowe. Nie pozostaje mi nic innego, jak zamówić dla niego ów wykwintny flakonik.

3. Schwarzkopf Professional Osis+ Flatliner spray włosów przed wysoką temperaturą

Moje włosy zasługują normalnie na jakąś epicko nagraną telenowelę, w której będą grały główną rolę... Ich krnąbrność i nieokiełzanie spędzają mi ostatnio sen z powiek. Najgorzej jest podczas suszenia, gdy włosiska plączą się i kołtunią jak im się żywo podoba. Spray ze Schwarzkopfa wydaje się być idealnym lekarstwem dla nich, gdyż oprócz właściwości termoochronnych, posiada proteiny jedwabiu i pszenicy, mające działanie nawilżające oraz wygładzające.

4. Vichy Minéral 89 wzmacniający i wypełniający hialuronowy booster do okolic oczu

Traf chciał, że pokończyły mi się ostatnio produkty z pielęgnacji. Wykończyłam do cna krem pod oczy i serum na noc. Dlatego też zaciekawiło mnie bardzo mineralne cudo z Vichy, które w składzie ma mój ukochany kwas hialuronowy i wodę termalną z różnymi minerałami. Kusząca jest także cena tegoż cudaka, bo jak za taki skład, 70 zł to naprawdę niewiele.


5. BrushArt Professional pędzelek do rozśwetlania

Rozświetlacze to moja miłość, która nie ustaje już od kilku miesięcy. Uwielbiam to lśnienie i głębię blasku na kościach policzkowych! Aby ów efekt był estetyczny i idealnie wyważony, potrzebuję pomocy specjalisty ds. aplikacji. Tu nadciąga na odsiecz pędzelek z BrushArt, który swoją wachlarzową budową pozwoli na precyzyjnie naniesienie rozświetlacza tam, gdzie jest on najbardziej pożądany.

A Wy jakie macie czerwcowe zachcianki zakupowe?

Kathy Leonia

wtorek, 12 listopada 2019

2267. Lirene Fix Up Make Up mgiełka utrwalająca makijaż

Witajcie!

Dziś czas na makijażu utrwalenie.

Będę mówić o Lirene Fix Up Make Up mgiełka utrwalająca makijaż

Słowo od producenta: "Lirene Fix Up Make Up mgiełka utrwala makijaż na wiele godzin i odświeża skórę! 
Ultralekka mgiełka pozostawia na twarzy delikatny, transparentny film, który chroni makijaż twarzy, oczu i ust przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak upał, deszcz czy zanieczyszczenia.
 W ten sposób przedłuża trwałość makijażu nawet o 10 h, a kolory pozostają żywe i nie blakną w ciągu dnia. Formuła mgiełki wzbogacona została o składniki aktywne, które nawilżają skórę i sprawiają, że jest odprężona.
 Mgiełka doskonale sprawdza się również jako produkt odświeżający skórę w ciągu dnia lub jako baza nawilżająca pod makijaż. Nie zawiera alkoholu.

Sposób użycia:
rozpyl mgiełką na skórę twarzy z odległości 15-20 cm przy zamkniętych oczach i ustach. Odczekaj chwilę do wyschnięcia.

BEZPIECZEŃSTWO i SKUTECZNOŚĆ potwierdzone w Laboratorium Naukowym Lirene.
Testowano dermatologicznie."


Produkt w okazałości:






Od producenta:




Skład:




Otworek:




Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt można znaleźć na stronie sklepu Lirene, gdzie kosztuje ok. 28 zł.

  Zapach: delikatny, słodki.
 Konsystencja: wodna.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie w formie plastikowej butelki z atomizerem i biało-złotymi napisami producenta. Pojemność: 70 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie staczy na kilka miesięcy używania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że dawno już nie używałam sprayu utrwalającego makijaż. Nie korciły mnie jakoś tego typu produkty, bowiem solidnie się na jednym z nich zawiodłam - produkt w sprayu kupiony gdzieś na Allegro, mający się subtelnie rozpylać, okazał się bublem, który na twarz "sikał" wodą podczas aplikacji... Nic więc dziwnego, że po takim niezbyt miłym doświadczeniu do mazidła utrwalającego od 
Lirene podchodziłam bardzo ostrożnie. Na szczęście, moje początkowe obawy okazały się bezpodstawne, gdyż Lirene, jako solidna firma kosmetyczna, zna się na rzeczy. Ich fixer jest naprawdę specyfikiem godnym polecenia; sama aplikacja mazidła jest bardzo przyjemna, gdyż po naciśnięciu na atomizer, na naszą buzię leci delikatnie pachnąca mgiełka, która szybko wysycha i utwardza nasz makijaż. Dzięki temu możemy tańczyć całą noc w strugach deszczu czy w palącym słońcu, bez obaw o rozmazanie tuszu do rzęs czy ciastkowanie podkładu. Mgiełka jest bardzo komfortowa w użytkowaniu i nie daje efektu ciężkości ani tłustości makijażu. Warto wspomnieć, że produkt nie waży ani nie roluje się w ciągu dnia. Dodam jeszcze, że produkt mnie nie zapchał ani nie uczulił. Polecam go szczerze, bo jest naprawdę wydajny, tani i działa tak, jak powinien.
Ocena: 5/5


Miałyście?

Kathy i Leon

poniedziałek, 21 października 2019

2251. Przesyłka z Lirene!

Witajcie!

Dziś post radości pełen.

Oto co do mnie przybyło do testów od Lirene:



I w szczególe.

Shiny Touch Mineralny bronzer z różem modelujący owal twarzy:





Shiny Touch Mineralny rozświetlacz do twarzy i oczu:




Fluid dopasowujący się do koloru cery IVORY 100:



Mgiełka utrwalająca makijaż:



NO PORES baza matująca pod makijaż:





Nie muszę mówić, że nie byłabym sobą, gdybym od razu wszystkiego nie wymacała i nie wypróbowała rozświetlacza oraz bronzera... a także fixera.

Podkład i baza matująca również niedługo wejdą w tzw. obieg makijażowy, gdy tylko wykończę resztki ich poprzedników.
Po to właśnie są potrzebne nowe kosmetyki, by je zastępować starymi, a nie gromadzić wszystkie i składać do szuflady.

Dziękuję Lirene za zacną przesyłkę!

A Wy co ostatnio dostaliście?

Kathy Leonia

wtorek, 11 grudnia 2018

2003. Loreal Serie Expert Color 10 in 1 spray do włosów

Witajcie!

Dziś czas na włosów pielęgnację i ochronę koloru.

Będę mówić o Loreal Serie Expert Color 10 in 1 spray do włosów, jaki jaki otrzymałam do testów ze współpracy z moją ulubioną drogerią internetową ezebra.pl.

Słowo od producenta: "LOREAL SERIE EXPERT COLOR 10 IN 1 rozjaśniający spray do włosów neohesperydyna, witamina E i pantenol  do włosów farbowanych. 

Rozjaśniający spray 10w1 przeznaczony jest do pielęgnacji włosów farbowanych. Świetnie sprawdzi się do użytku w pielęgnacji domowej w celu przedłużenia efektu koloryzacji. Może być stosowany także przed zabiegiem koloryzacji.  Dzięki lekkiej formule nie obciąża włosów. 

Zawiera neohesperydynę, która chroni włókna włosów przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Dodatkowo witamina E działa wygładzająco i nawilżająco, a pantenol chroni włosy podnosząc ich odporność na czynniki zewnętrzne oraz nadając im jedwabistą miękkość."

Mazidło w okazałości:




Od producenta:






Skład:




 Otworek:



Zacznę od tego, że od lat rozjaśniam włosy.

Nie wyobrażam sobie powrotu do mojego naturalnego, ciemnego koloru, w którym czułam się niezbyt dobrze.

Moje rozjaśnianie włosów jednakowoż jest bardzo specyficzne.
Nie polega ono bowiem na cyklicznym farbowaniu, ani na odwiedzaniu co miesiąc fryzjera.
Ja po prostu stosuję tzw. rozjaśniacz w sprayu.
Szybko, prosto i wygodnie w warunkach domowych.
Pisałam więcej o tym tu: Klik!

W swym rozjaśnianiu przeszłam przez sporo rozjaśniaczy w spray.
Stosowałam Joannę, Baleę, Alverde.

Jednak chyba żaden spray rozjaśniający nie przypasował mi tak, jak ów Loreal Serie Expert Color 10 in 1 spray do włosów.

Czemu?

A temu, że jest delikatny dla włosów, odżywczy, bezpieczny, a zarazem skuteczny i działający swoje, czyt. rozjaśniający.

Wystarczy kilka aplikacji produktu, aby włosy nabrały widocznego blond blasku, przecudownej miękkości, blasku, a także objętości co niemiara!

Jak więc stosuję powyższego cudaka?
Bardzo prosto.
Po umyciu i wstępnym osuszeniu włosów w ręcznik biorę wybrane pasma włosów - wstępnie rozczesane - i psikam je sprayem.

Następnie pochylam głowę do przodu i suszę całość czupryny średnio gorącym nawiewem, najbardziej skupiając się na tych pasmach, które mają być jaśniejsze niż reszta.

I to wszystko.

Zero brudzenia ubrań, zero nieprzyjemnego zapachu amoniaku, zero dodatkowych kosztów i zniszczonych włosów.

Uwielbiam i kocham ten rozjaśniacz.
Jest on prawdziwie wielofunkcyjnym produktem, który sprosta oczekiwaniom nawet najbardziej wybrednym blond klientkom.

Produkt kosztuje ok. 40 zł, ma 190 ml pojemności i można go dostać na stronie ezebra.pl: Klik!

Miałyście?

Kathy Leonia

wtorek, 21 listopada 2017

1628. Recenzja: Farmona Hair Care Monoi & Thermo termoochronny spray

Witajcie!

Dziś sobie porozmawiamy o ochronie włosów przed wysoką temperaturą.

Będę mówić o Farmona Hair Care Monoi & Thermo termoochronny sprayu.

Słowo od producenta: "Wyjątkowo skuteczny, termoochronny spray Farmona Hair Genic Monoi & Thermo przeznaczony do pielęgnacji każdego rodzaju włosów narażonych na działanie wysokiej temperatury podczas suszenia i stylizacji na gorąco. Unikalna formuła łączy w sobie odżywcze właściwości olejku Monoi ze specjalnie opracowanym systemem Thermo Protection. Tworzy na włosach cienki film zabezpieczający je przed zniszczeniem spowodowanym używaniem suszarki, prostownicy lub lokówki. Kompleks PRO Styling ułatwia i utrwala stylizację, zapobiega puszeniu i elektryzowaniu. Ultralekka konsystencja sprayu Farmona Monoi & Thermo nie obciąża i nie skleja włosów."

Bohater w opakowaniu:


Od producenta:


Skład:



Otworek:



Na dłoni:






Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępność:  produkt wygrałam w rozdaniu. Normalnie można go znaleźć w Internetach, gdzie kosztuje ok. 10 zł.
  Zapach:  piękny, słodki, pyszny.
 Konsystencja: glutek na ślepka.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe z atomizerem w tonacji pomarańczu i czerwieni z białym napisami od producenta. Pojemność: 200 ml.
Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy na kilka miesięcy regularnego używania produktu.
Działanie:  średnie. Zacznę od tego, że moje włosy mają w życiu niełatwo. Są bowiem często suszone, kręcone, prostowane. Produkty termoochronny to zatem coś, bez czego nie mogę się obejść. Używałam już wiele ziomków tego typu, ale jeszcze do tej pory nie znalazłam swego idola... Produkt z Farmony niestety nie zasłużył na owe godne miano. Czemu? A temu, że zamiast włosy chronić, to je... skleja. Masakrycznie, okropnie. Normalnie jakbym popsikała - i to srogą ilością - swe kudełki lakierem do włosów. Nie sądzę, aby włosy tak posklejane były bardziej odporne na gorąco... No chyba, że chciałabym zrobić z nich prażone dredy... Co z tego, ze produkt jest wydajny, pięknie pachnie, jest niedrogi i łatwo można go dostać w Internetach. Ja do niego z pewnością nie wrócę. I Wam nie polecam. 

Ocena: 3/5
Miałyście?

Kathy z Leonem

wtorek, 29 sierpnia 2017

1547. Recenzja: Akutol aerozol do stosowania na skórę

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o leczeniu oparzeń.

Będę mówiła o Akutol, czyli o areozolu do stosowania na skórę.

Słowo od producenta: "AKUTOL spray 60 ml elastyczny opatrunek ochronny
  • opatruje rany cięte skóry oraz drobne rany, otarcia
  • działa przeciwbakteryjnie

Charakterystyka: preparat przeznaczony do opatrywania ran, małych otarć i ran ciętych. Nie jest przeznaczony do ran krwawiących. Odporny na zmywanie, a jednocześnie elastyczna warstwa ochronna preparatu nie krępuje swobody ruchu. Zmywa się z powierzchni skóry alkoholem.

Sposób użycia: Powierzchnie rany dokładnie oczyścić i osuszyć. Pojemnik wstrząsnąć przed użyciem. Skierować otwór spustu na ranę i rozpylać cienką warstwę z odległości ok. 15 cm. Stosuje się miejscowo, zewnętrznie.

Środki bezpieczeństwa: Należy zachować ostrożność podczas stosowania w okolicy oczu i błon śluzowych. Nie wdychać substancji lotnych podczas nakładania aerozolu. Zaprzestać stosowania w razie wywołanego preparatem podrażnienia skóry. Opakowanie pod ciśnieniem. Chronić przed promieniami słonecznymi
i nagrzaniem powyżej 50 st.C. Nie dziurawić, nie wrzucać do ognia, nawet po opróżnieniu. Nie rozpylać bezpośrednio na ogień ani materiały rozżarzone. Przechowywać w miejscu niedostępnym dla dzieci.

Okres przydatności do użycia: 2 lata – data podana na dnie pojemnika.

Przechowywanie: Przechowywać w temperaturach 10-25 °C."


Mazidło w butli:






Od producenta:





Skład:



Otworek:




Na dłoni:






Szczegóły: 


Cena i dostępność: ów produkt dorwałam w aptece, gdzie zapłaciłam zań ok. 20 zł.

 Zapach: apteczny.
Konsystencja: sprayowo-wodnista.
Opakowanie i pojemność: plastikowa butla z atomizerem, w tonacji biało-czerwonej z granatowymi napisami od producenta Pojemność: 60 ml.
   Wydajność: dobra. Taką butlę zużyje się przez ok. 3 miesiące.
  Działanie: zacne. Zacznę od tego, że jako osoba o tzw. wrodzonej skłonności do dziwnych wypadków losowych, miałam wiele przygód w swym żywocie. A to spadłam z drzewa, a to poślizgnęłam się na schodach, a to zamiast kiełbaski - usmażyłam swój palec. Rodzicie mieli ze mną wesoło - nigdy bowiem nie wiadomo było, co wymyślę na kolejny dzień. Dlatego też, dla zapobiegliwości, zawsze pod ręką w domu stał jakiś preparat na rany. I tak oto Akutol, bo o nim właśnie mowa, jest w naszej rodzinie od lat. Jest po prostu najlepszy i uniwersalny; uśmierzy ból po oparzeniu, zdezynfekuje ranę ciętą, złagodzi ugryzienie owadów. Wystarczy "psik" na zranione miejsce i już. Natychmiast pojawia się ulga i delikatny, przyjemny chłodek. Specyfik jest także wydajny, tani i łatwo dostępny. Jeszcze jeszcze go nie mieliście, musicie to zmienić; na rodzinne zabawy czy wycieczki to istny must have. Polecam.
  Ocena: 4/5

Miałyście?


Kathy i Leon

czwartek, 4 sierpnia 2016

1157. Recenzja: Montibello Hds Volumen spray do włosów zwiększający objętość

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o włosów objętościowaniu.


Będę mówić o Montibello Hds Volumen Spray spray do włosów zwiększający objętość.



Słowo od producenta: "Do stosowania u nasady. Nadaje elastyczne utrwalenie. Ochrania włosy podczas zabiegów termicznych.

Rezultaty stosowania: nawilżone włosy o właściwej fakturze, chronione przed promieniowaniem UV i źródłami ciepła. Przedłużone intensywność koloru włosów i zapobieganie pogorszeniu jakości włókna włosa. Chroniony zarówno kolor włosów jak i jego i struktura przed promieniowaniem UV.
Miękkie, lśniące włosy o długotrwałym kolorze."



Skład:

Agua, VP/VA Copolymer, Benzophene-4, Benzyl Salicylate, Butylene Glycol, Citronellol, Cou Marin, Diazoludinyl Urea, Disodium EDTA, DMDMHydantoin, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Iodopropunyl Butylcarmamate, Laureth-9, Limonene, Panthenol Parfum, Peg-14 Dimethicone, Polyquaternium 4, PPG-3 Myristyl Ether, Propylene Glycol, Silicone Quaternium-22, Triethanolamine

Bohater w butli:








Od producenta:





Otworek:





Na dłoni:





Szczegóły:

Cena i dostępność:  specyfik ten otrzymałam od  Handsome-men.pl. Normalnie można go znaleźć w sklepach fryzjerskich, gdzieś za ok. 40  zł.

    Zapach:  bez zapachu.
  Konsystencja:  płynna.
   Opakowanie i pojemność: butla plastikowa, w tonacji czarnej z elementami czarości i białością napisów od producenta. Pojemność: 250 ml.
  Wydajność: bardzo dobra. Produkt powinien wystarczyć na kilka miesięcy użytku.
Działanie: dobre. Zacznę od tego, że rzadko używam produktów do stylizacji kłaków. Wolę je pozostawiać samym sobie, by radośnie się układały i wywijały jak im się podoba. Produkt z 
Montibello przetestowałam ot tak dla samej ciekawości, co zadziała na mej łepetynie. I zadziałał na szczęście dobrze. Zacnie mi kudełki unosił u nasady, dając wrażenie, że jest ich więcej. Używałam go jak mi się przypomniało, ot głównie w weekendy. Jak stosowałam ziomka? Ano psikałam go na grzebień z ostrymi ząbkami, wczesywałam w nasadę kudełków - omijając jednak skal - po czym spuszczałam głowę w dół i całość "miętosiłam". Dzięki takiej metodzie fryzura była o wiele bardziej efektywna w objętości swojej. Produkt mnie nie uczulił, nie podrażnił. Jest wydajny i można go w sklepach fryzjerskich znaleźć. Jedynie cena nie jest zbyt przyjazna, ale kto babie zabroni raz na jakiś czas poszaleć włosowo.

Ocena: 4/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.

Miałyście?

Kathy Leonia


PS. Zapraszam do polubienia Leona na FB: Klik!

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru