GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makeuprevolution. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makeuprevolution. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 maja 2021

2695. Przesyłka od Drzemiące Piękno!

 Witajcie!

Dziś post radości pełen.

Oto co udało mi się wygrać w rozdaniu na Instagramie u Moniki.

Cała przesyłka w okazałości:



I w szczególe.

Maseczki:



Glinka:



Szczoteczka do makijażu:



Gąbeczka do peelingu:



Błyszczyki:


Wszystkie powyższe cuda niezmiernie przypadły mi do gustu i już nie mogę doczekać się, aż zacznę ich testowanie.

Na pierwszy ogień pójdą produkty do pielęgnacji, coby ogarnąć moją tłustą skórę przed zbliżającym się latem.

W drugiej kolejności zajmę się upiększaniem, czyli sięgnę po pędzel do makijażu - swoją drogą jaki jest on puchaty przyjemnie - i błyszczyki.

Monika dziękuję Ci jeszcze raz!

A Wy wygraliście coś ostatnio?

Kathy Leonia

poniedziałek, 10 maja 2021

2691. Nowości makijażowe z Notino.pl!

 Witajcie!

Dziś zrobimy sobie mały przegląd nowości makijażowych.

Wszystkie poniższe cuda można dostać w dobrych cenach w mojej ulubionej, internetowej drogerii Notino.pl

Oto co mnie najbardziej zaciekawiło:


1. BrushArt Face Basic gąbka do makijażu
3. Skin79 Sun Gel Waterproof filtr ochronny do twarzy SPF 50+
5. Makeup Revolution X Friends błyszczyk do ust

A Wam co najbardziej wpadło w oko?

Kathy Leonia

poniedziałek, 26 kwietnia 2021

2683. Najciekawsze palety do makijażu we współpracy z Influenserami!

 Witajcie!

Dziś czas na mały przegląd cieni do powiek.

Postanowiłam sobie, że zrobię zestawienie najbardziej ciekawych moim zdaniem kosmetyków do makijażu oczu, które powstały we współpracy danej marki z różnymi, znanymi osobami z półświatka internetowego, czyli influencerami.

Wszystkie te poniższe specjały możemy dostać w niezastąpionym Notino.pl.

Oto i one:


1. Pierre René Pinch Me paleta cieni do powiek
2. Makeup Revolution X Petra XOXO paleta do twarzy
3. Revolution PRO X Nath paleta cieni do powiek
4. Makeup Revolution X Patricia Bright paleta cieni do powiek
5. Makeup Revolution X Kitulec Blend Kit zestaw kosmetyków dekoracyjnych

A Wam coś wpadło w oko najbardziej?

Kathy Leonia

wtorek, 9 marca 2021

2655. Makeup Revolution Pressed Blusher róż w kamieniu

 Witajcie!

Dziś czas na rumieniec.

Będę mówić o Makeup Revolution Pressed Blusher róż w kamieniu.

Słowo od producenta: "Makeup Revolution Pressed Blusher róż w kamieniu.

  • marka Makeup Revolution zaprasza do wypróbowania swojej nowej kolekcji różów do kości policzkowych
  • dzięki szerokiej gamie kolorystycznej, na pewno znajdziesz coś dla siebie
  • odcienie są bardzo mocno napigmentowane, a przy tym nadają dziewczęcy look
  • nadaj charakteru swoim makijażom i wypróbuj te cudeńka."

Produkt w okazałości:





Od producenta:





Po otwarciu wieczka:



Na dłoni:


Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt można znaleźć na Allegro za ok. 10 zł.
Zapach: delikatny, lekko kwiatowy.
Konsystencja: pudrowa, kamienna.
Opakowanie i pojemność: opakowanie w kształcie plastikowego, przezroczystego puzderka z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 2 g.
Wydajność: bardzo dobre. Takie opakowanie starczy nam na ponad rok używania.

Działanie: dobre. Zacznę od tego, że długo nie mogłam przekonać się do stosowania różu, bo jakoś tak nie było mi po drodze z dodatkowym plackiem rumieńca na policzkach. Jestem bowiem z natury osobą z tłustą cerą, która świeci się po kilku godzinach, więc jakby do tego naładować jeszcze rumieniec, to by było za dużo. Na szczęście, odkąd zaczęłam używać podkładów z nieco wyżej półki cenowej (np. Esste Lauder Double Wear), które skutecznie matują moją olejową skórę, stwierdziłam, że czas na róż. I już! Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Tak oto zaczęła się moja przygoda z różowieniem się, która trwa do dziś. Do produktu Makeup Revolution mam szczególny sentyment, bo był on jednym z pierwszych róży, jakie w ogóle zaczęłam stosować. Najpierw używałam go jako cienia do powiek, a dopiero potem zaczęłam go nanosić na swoje policzki. Mazidło w każdej z tych ról spisało się zacnie i dawało dobry pigment, naturalny kolor i trwały efekt. Specyfik jako cień do powiek pięknie podkreślał moje zielone oczy, a jako róż na policzkach wydobywał ów 
nieśmiały rumieniec zdrowej skóry. Wszystko to razem uroczo łączyło ze sobą, wyglądając tak, jakbym miała cerę i spojrzenie młodzieńczego blasku pełne.  Nie mogę zapomnieć o tym, że róż z MUR był niezwykle przyjemny w aplikacji i dobrze napigmentowany; trzeba uważać, aby nie przesadzić z jego nakładaniem! Ponadto, specyfik trzymał się na ok. 8 godzin i to bez rolowania czy ciastkowania się naniesionego wcześniej podkładu czy pudru. Warto wspomnieć o tym, że produkt był wydajny, nie zapchał ani nie podrażnił mnie. Jedyne nad czym ubolewam to fakt, że gagatek jest ciężko dostępny... Ale od czego są Internety. Polecam!
Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy Leonia

czwartek, 3 września 2020

2507. Makeup Revolution Liquid Highlighter płynny rozświetlacz

Witajcie!

Dziś czas na błysk i blask.

Będę mówić o Makeup Revolution Liquid Highlighter płynny rozświetlacz.

Słowo od producenta: "Płynny rozświetlacz dostępny w 7 różnych odcieniach."

Produkt w okazałości:




Od producenta:




Aplikator:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt znalazłam na Allegro za ok. 10 zł.

  Zapach: bez zapachu.
 Konsystencja: płynna.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe z pomadkowym aplikatorem i z czarnymi napisami producenta. Pojemność: 2,5 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie staczy na rok używania.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że rzadko używam rozświetlaczy płynnych, jeśli chodzi o konturowanie błyskiem twarzy. Jakoś takoś nie mogę się przekonać do tego sposobu tzw. mokrego makijażu. Ale oczywiście nie byłabym sobą, gdybym tejże metody nie wypróbowała! I muszę Wam powiedzieć, że to naprawdę wygląda dobrze. Produkt z Makeup Revolution ma właśnie taką idealną konsystencję do tego typu makijażowych zabaw na mokro; nie jest ani za lejący się ani za gęsty. Dlatego też nie zrobimy sobie krzywdy tymże mazidłem, gdyż możemy śmiało stopniować poziom intensywności blasku i krycia. Ja osobiście najbardziej lubię nanieść najpierw odrobinę specyfiku na dłoń, aby następnie opuszkami palców wklepać delikatnie produkt na moje kości policzkowe. Buzia, która jest w ten sposób wykonturowana, prezentuje się zawsze świeżo, zdrowo i promiennie. Dodam, że rozświetlacz od MUR
 dobrze współgra z podkładem i pudrem i nie waży ani nie ciastkuje się w trakcie dnia. Zaiste, jest to produkt wart kupienia, bo jest wydajny i uniwersalny (stosuję również jako cień na powieki oraz pod łuk brwiowy). Warto wspomnieć, że specyfik nie podrażnia, nie zapycha. Polecam serdecznie.
Ocena: 5/5


Miałyście?

Kathy i Leon

wtorek, 14 lipca 2020

2428. Makeup Revolution Conceal and Define korektor

Witajcie!

Dziś czas na korektor.


Będę mówić o Makeup Revolution Conceal and Define korektor. 


Słowo od producenta: "Korektor dla każdego. 18 odcieni od jasnych do ciemnych, w chłodnych, neutralnych i ciepłych tonach. Lekka formuła, mocno kryjąca z matowym wykończeniem."


Produkt w okazałości:






Od producenta:


Skład:

AQUA, DIMETHICONE, CYCLOPENTASILOXANE, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, CYCLOPENTASILOXANE, PHENYL TRIMETHICONE, ISODODECANE, ISOBUTYLMETHACRYLATE/BIS-HYDROX YPROPYL DIMETHICONE ACRYLATE, CYCLOPEMTASILOXANE, ETHYLHEXYL PALMITATE, QUATERNIUM-90 BENTONITE, PROPYLENE CARBONATE, BUTYLENE GLYCOL, POLYMETHYLSILSESQUIOXANE, CETYL PEG-PPG - 10/1 DIMETHICONE, HYDROGENATED CASTOR OIL, SILICA, SORBITAN SESQUIOLEATE, SODIUM CHLORIDE, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, TRIETHYLHEXANOIN, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, POLYGLYCERYL-4 ISOSTEARATE, HEXYL LAURATE, LECITHIN, POLYHYDROXYSTEARIC ACID, ISOPROPYL MYRISTATE, 2-ETHYLHEXYL PALMITATE, ISOSTEARIC ACID, POLYGLYCEROL-3 POLYRICINOLEATE, TOCOPHERYL ACETATE, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, ROSA RUBIGINOSA (ROSEHIP) SEED OIL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT. MAY CONTAIN: CL77891, CL77492, CL77499.


Aplikator:





Mój odcień:





Na dłoni:






Szczegóły:

Cena i dostępność: produkty kupiłam na Allegro ok. 10 zł
.
  Zapach: delikatny.
 Konsystencja: korektora.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe w kolorystyce rose gold, z gąbkowym aplikatorem i z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 3,4 ml.

Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy na kilka miesięcy używania.
Działanie: bardzo dobre. Zacznę od tego, że powyższy gagatek to kolejny korektor, który z pasją zużyłam iście do ostatniej kropelki. Czemu? Ano temu, że był naprawdę świetny. Przede wszystkim lubiłam ten kulfoniasty, wielki aplikator, dzięki któremu aplikacja mazidła trwała kilka sekund. Produkt bardzo dobrze się rozprowadzał po buzi - wklepywałam go gąbeczką - i w miarę szybko zastygał. Korektor ów sprytnie zakrywał moje cienie pod oczami, a skóra pokryta tymże specyfikiem prezentowała się świeżo, naturalnie i była widocznie wyblurowana. Mazidło stosowałam na różne, newralgiczne miejsca, a więc na drobne wypryski, pod łuk brwiowy, czy na powieki - jako baza i jako mazidło do tzw. cut crease. W każdej z tych ról, korektor spisał się genialnie. Niech więc żyje uniwersalność! Warto wspomnieć, że korektor ładnie współpracował z podkładem i pudrem, nie rolując ani nie ciastkując się pod nimi
. Mazidło mnie nie podrażniło ani nie uczuliło. Jest wydajne, łatwo dostępne i działające. Polecam.
Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy i Leon

poniedziałek, 18 maja 2020

2393. Wielkie zakupiska!

Witajcie!

Dziś czas na zakupiska kosmetyczne - bo jakie inne mogłabym poczynić?

Mazidła pochodzą z różnych sklepów, m.in. z Allegro, Rossmana, Natury.

Oto jak się prezentują:



A tu w poszczególe.

Twarz:

od góry od lewej: Bielenda Make Up Academy hialuronowa mgiełka wykańczająca makijaż z pudrem roślinnym; Gosh CC Cream Illuminating Foundation nr 03 Sand kremowy podkład rozświetlający; Essence Prime + Studio Redness Correcting + Pore Minimizing Primer baza pod makijaż z zieloną glinką.
od dołu: Make Up Revolution Conceal & Define korektor do twarzy nr C7.


Odcienie:

od lewej: Gosh; Essence; Make Up Revolution


Tusze:

od góry: Oriflame The One 5-in-1 Wonder Lash Mascara wydłużający tusz do rzęs.
od dołu: Bell HYPOAllergenic Bold Up! Mascara hipoalergiczna maskara zwiększająca objętość rzęs.


Szczoty:



Usta:

od góry: Maybelline Color Drama Lip Contour Palette nr 01 Crimson Vixen paleta pomadek do ust; Nivea Fruity Shine pomadka ochronna.
od środka: Bourjois Rouge Edition Velvet Fini Mat Matte Finish nr 24 Dark Cherie matowa pomadka do ust; Avon True Power Stay 16h Lip Colour Resilient Red matowa pomadka do ust.
od dołu: Wibo Lip  Define Pencil nr 02 konturówka do ust.


Paleta Maybelline:



Pomadki:

od lewej: Bourjois; Wibo; Nivea; Avon


Brwi i powieki:

od góry: Essence Effect Eye Pencil Long-Lasting długotrwała kredka do oczu.
od dołu: Lovely Brows Creator Pencil woodoodporna kredka do brwi nr 01


od lewej: Essence; Lovely


Nie macie pojęcia, jak jestem zadowolona z powyższych łowów kosmetycznych.

Większość z tych mazideł upolowałam w cenach mocno promocyjnych jako wyprzedaż z tzw. dna kosmetyczki.

Wszystko mi się przyda, gdyż jako blogerka kosmetyczna, ciągle poszukuję nowych mazideł do testów i do recenzji.
Dzięki temu nie mam wyrzutów sumienia, jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne.
To moja pasja, uzależnienie i niejako druga praca.

A jeśli przy okazji odkryję przy tym kolejne perełki makijażowe, to z chęcią się podzielę moimi odkryciami.

A Wy co ostatnio upolowaliście fajnego?

Kathy Leonia

wtorek, 10 grudnia 2019

2287. Makeup Revolution Pretty Incredible paleta cieni do powiek

Witajcie!

Dziś czas na cienie do powiek.

Będę mówić o  Makeup Revolution Pretty Incredible paleta cieni do powiek.

Słowo od producenta: "Makeup Revolution Pretty Incredible Paleta Cieni do Powiek
Paleta zawiera 11 cieni do powiek w bardzo modnej, ciepłej kolorystyce - 9 cieni o standardowej pojemności oraz 2 cienie o dużej gramaturze, które mogą być wykorzystane również w makijażu twarzy.
Cienie bardzo dobrze aplikują się na powiekę, nie tworzą plam i z łatwością rozcierają.
Zestawienie kolorystyczne zapewnia stworzenie każdego makijażu: zarówno dziennego, jak i wieczorowego."

Produkt w opakowaniu: 







Od producenta:



Skład:

SHADES 1,2,3: MICA, TALC, PARAFFINUM LIQUIDUM/MINERAL OIL/HUILE MINERALE, MAGNESIUM STEARATE, ETHYLHEXYL PALMITATE, SILICA, POLYBUTENE, POLYETHYLENE, DIMETHICONE, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, [+/- MAY CONTAIN/PEUT CONTENIR: TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), IRON OXIDES (CI 77491, 77492)]. SHADE 4: MICA, TALC, MAGNESIUM STEARATE, PARAFFINUM LIQUIDUM/MINERAL OIL/HUILE MINERALE, ETHYLHEXYL PALMITATE, POLYETHYLENE, POLYBUTENE, DIMETHICONE, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, TITANIUM DIOXIDE (Cl 77891). IRON OXIDE (CI 77491)

W okazałości:




Na dłoni:



Makijaż z użyciem palety: Klik!

Szczegóły:

Cena i dostępność: produkty kupiłam na stronie Cocolita.pl i dałam zań ok. 50 zł.
Zapach: bez zapachu.
Konsystencja: typowa dla cieni do powiek.
Opakowanie i pojemność: opakowanie w kształcie przezroczystego puzderka, ze złotymi napisami od producenta. Ilość cieni: 9 mniejszych po 1 g każdy i 2 większe po 2 g każdy. 
Wydajność: bardzo dobre. Takie opakowanie starczy nam na ponad dwa lata malowania się.

Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że kocham cienie do powiek. Moja kolekcja na ten moment liczy coś ok. 15 paletek, to co kilka miesięcy dokupuję sobie nowy egzemplarz. Wiem, że to niezbyt normalne - przecie jedna max dwie paletki by mi spokojnie wystarczyły - ale co zrobić, jak uwielbiam się malować produktami różnych firm i eksperymentować z kolorami na powiekach. I uwierzcie mi lub nie, ale każda paletka cieni jest u mnie w użytku. Chyba jeszcze nie zdarzyło się tak, że jakieś mazidło kupiłam, odstawiłam w kąt i o nim zapomniałam. Nie ze mną takie numery! Paletę Pretty Incredible kupiłam w zeszłym roku w ramach tzw. szału zakupowego i muszę szczerze powiedzieć, że jest to najlepsza paleta cieni z Makeup Revolution, jaką do tej pory miałam przyjemność stosować. Te cienie są niesamowicie kremowe, świetnie napigmentowane i niezwykle komfortowe w aplikacji. Cienie nakładają, blendują i trwają na powiekach jak marzenie - oczywiście z bazą pod powieki: Klik! Myślę, że ten produkt MUR spokojnie może konkurować ze specyfikami z górnej półki. Jeśli chcecie zacząć swoją przygodę z makijażem to sięgnijcie po powyższego cudaka. Gwarantuję, że nie będziecie żałować!

Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 25 listopada 2019

2276. Makijaż paletką Makeup Revolution Pretty Incredible

Witajcie!

Dziś czas na makijaż oczu.

Do jego powstania przyczyniła się paletka Makeup Revolution Pretty Incredible, jaką zakupiłam na Cocolita.pl

Oto jak malunek wyszedł:




Użyte produkty:

a) brwi: kredka Avon True Dark Brown
b) baza pod cienie: Alverde Lidschatten Basis
c) tusz do rzęs: Eveline Mega Size Lashes Mascara
d) eyeliner: Gosh Giant Pro
e) cienie do powiek: Makeup Revolution Pretty Incredible:


Powiem Wam, że z paletami cieni od Makeup Revolution mam taką relację love-hate.
Jedne produkty od nich kocham, a innych nie cierpię.

Chociażby ich słynne paletki tzw. czekoladki mi w ogóle nie leżą i trzymam je gdzieś w kącie.
Natomiast mniej znane palety typu właśnie Pretty Incredible czy X Kisu są tak świetnej jakości i pigmentacji, że spokojnie równać się mogą z cieniami Nabla czy Affect.

Paletka Pretty Incredible należy do moich ulubieńców już długi, długi czas - co zresztą widać, po tym, jak jest używana.
Te cienie są niezwykle kremowe, masełkowe, pięknie się blendują, nie osypują i na bazie pod cienie wytrzymują spokojnie 10-12 godzin.

Powyższy makijaż powstał więc, aby nieco dodać sobie kolorów w ten jesienny, pochmurny czas.
Gdybym tylko umiała przyklejać sztuczne rzęsy, to efekt końcowy byłby o wiele mocniejszy i wyraźniejszy...

A Wy co sądzicie o cieniach marki Makeup Revolution?

Kathy Leonia

sobota, 22 czerwca 2019

2163. Wielkie zakupiska!

Witajcie!

Dziś czas na szał zakupowy.

Oto co wpadło do mojego kosmetycznego koszyka w ostatnim czasie.

DM i żele pod prysznic:

od lewej: żel pod prysznic do suchej skóry z kompleksem olejków; żel pod prysznic granat i melon; żel pod prysznic ananas i arbuz, żel pod prysznic limonka i zielone jabłko, żel pod prysznic róża i malina. Każdy z żeli kosztował ok. 3 zł w przeliczeniu na złotówki.


Minti Shop:

od góry: MUR Beauty Legacy by Maxineczka (35 zł), MUR Kisu (30 zł); MUR Pretty Incredible (35 zł); Nabla Dreamy (130 zł)


Rossman:

od góry: Maybelline Super Stay Matte Ink nr 15 Lover i 65 Seductress; Wibo Mood Sparkling Eyeshadow nr 02 i 01
od środka: Catrice Glam & Doll False Lashes Mascara; Pupa Ultraflex Macsara.
od dołu: Wibo Rice Powder; Wibo Banana Powder.

Zdaję sobie sprawę, że powyższe łowy kosmetyczne są dość spore, ale cóż tu zrobić, gdy wszystkie te cudaki się tak do mnie uśmiechały i puszczały oczko, że nie mogłam się powstrzymać?

Na swoje usprawiedliwienie dodam, że stary puder i tusz mi się skończyły i potrzebowałam czegoś nowego.
A że na promocji zakupy bolą mniej, to i cosik więcej się znalazło.

A Wy co ostatnio kupiliście?

Kathy Leonia

wtorek, 20 listopada 2018

1982. Makeup Revolution Soph X paleta cieni Extra Spice

Witajcie!

Dziś czas na makijaż oczu.

Będę mówić o cudownej palecie cieni Makeup Revolution Soph X Extra Spice, jaką otrzymałam do testów ze współpracy z moją ulubioną drogerią internetową ezebra.pl

Słowo od producenta: "MAKEUP REVOLUTION SOPHX PALETTE  paleta 18 cieni do powiek
kolor: Extra Spice
 Zestaw 18 profesjonalnych, mocno napigmentowanych cieni do powiek. W palecie znajdują się odcienie błyszczące oraz matowe. Paleta zawiera zarówno ciepłe jak i zimne odcienie, które pozwalają na stworzenie różnorodnych stylizacji. Delikatna konsystencja łatwo się rozprowadza i doskonale przylega do skóry. Przeznaczone są zarówno do użytku codziennego, jak również do tworzenia makijażu na specjalne okazje. Wysoka jakość sprawia, że kolory utrzymują się cały dzień. Paleta zawiera również lusterko."

Produkt w opakowaniu:




Kasetka z cieniami:




Odcienie:



Na dłoni:



Na oku:




Zacznę od tego, że oprócz perfum, moich drugim bzikiem są palety do makijażu.
Uwielbiam, kocham, ekscytuję się makijażem oczu i nadawaniem różnych barw spojrzeniu.

W branży artystycznej, gdzie pracuje, panuje zupełna dowolność pod kątem ubioru oraz makijażu.
Mogę przybyć na plan ubrana w rozciągnięty dres i dla kontrastu mieć pełen make up na twarzy i kompletnie nikogo to nie zdziwi.

Tak więc tym bardziej mogę rozwijać swoje umiejętności malownicze dzień po dniu.
Zatem gdy tylko zobaczyłam na stronie ezebra.pl paletkę Extra Spice wiedziałam, że musi być ona moja.

Te kolory, cudowne, głębokie, wielowymiarowe aż proszę się o ich nałożenie na powiekę!

Doprawdy ciężko mi wybrać z tych 18 odcieni mój ulubiony; chyba każdy cień z osobna jest tym, który mi pasuje.

Cienie są bowiem uniwersalne; sprawdzą się idealne na makijaż dzienny jak i wieczorowy.
Mamy już zarówno perełki, folie, jak i maty, którymi spokojnie możemy wyczarować delikatne cut crease lub głębokie smokey eye.

Oprócz szerokiej gamy kolorystycznej, nasycenie cieni oraz ich pigmentacja są także obłędne!

Wystarczy jedno pociągnięcie pędzlem czy palcem, by uzyskać pożądany efekt kolorystyczny, który - w zależności od potrzeb - możemy sobie budować i pogłębiać.
Wspomnę, że cienie pięknie się nakładają oraz łączą ze sobą, tworząc idealne przejścia między daną barwą.

Warto dodać, że make up oczu zrobiony powyższymi cieniami na bazie (czyt. korektor lub podkład) trzyma się na oku cały dzień, bez osypywania się czy nieestetycznego złażenia.

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zachwycona powyższą paletą.
Jest tania, wydajna, nie podrażnia ani nie uczula.

Gwarantuję Wam, że zakochacie się w niej od pierwszego użycia!

Produkt kosztuje ok. 38 zł, ma w sumie 14,4, g cieni w 18 sztukach rozłożonych i można go dostać na stronie ezebra.pl: Klik!

Miałyście?

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru