Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

Ceneo2

piątek, 15 lutego 2019

2068. Na piątek!

Witajcie!

Dziś czas na coś dobrego.

Oto moja porcja pyszności:



Powyższe cudo to placek ziemniaczany wraz z gulaszem i surówką z białej kapusty.

Pyszny, domowy, sycący, bez ulepszaczy.
Normalnie smak jak u babci czy mamy.
Wszystko robione na miejscu, chwilę po zamówieniu wybranego dania.

Taki oto specjał, jak i wiele innych, możecie znaleźć w łódzkiej knajpie Klimaty - ul. Piotrkowska 79.

Tanio i pysznie - czego chcieć więcej.
To moja ulubiona jadłodajnia obiadowa ostatniego czasu.

A Wy co dziś spożywać będziecie?

Kathy Leonia

czwartek, 14 lutego 2019

2067. Loreal Nude Magique Cushion Foundation SPF 25 podkład w poduszecce

Witajcie!

Dziś zajmiemy się twarzy malowaniem.

Będę mówić o  Loreal Nude Magique Cushion Foundation SPF 25, czyli o podkładzie w poduszce.

Słowo od producenta: "Odkryj płynny Podkład w poduszeczce Nude Magique Cushion. 
To pierwszy podkład w płynie od L'Oréal Paris o lekkiej formule, zanurzony w poduszeczce, która pozwala dozować odpowiednią ilość podkładu.

 Intensywność krycia można dostosować dzięki unikalnemu aplikatorowi, który pozwala na łatwą do opanowania sztukę nakładania podkładu: dotknij delikatnie w celu uzyskania subtelnego wykończenia lub mocniej, aby otrzymać dokładne pokrycie. 

Wszystko zależy od Ciebie!

Dostępny w 6 odcieniach, wzbogacony o SPF 25."


Produkt w okazałości:




Od producenta:




Skład:



Po otwarciu:




Poduszeczka:



Na dłoni:




Na twarzy:




Zacznę od tego, że nigdy wcześniej nie stosowałam podkładów tego typu.

Przyzwyczajona jestem bowiem do fluidów z aplikatorem lub w tubce, które się po prostu wyciska na dłoń i nanosi ile się tam chce na twarz.

Niemniej jednak, podkłady w poduszce nie są mi tak całkowicie obce, bo widziałam na ich temat kilka filmików na zagranicznym YouTubie i nie powiem, że zaciekawiły mnie.

Zatem, gdy ucapiłam kalendarz adwentowy z Zalando: Klik! i zobaczyłam, że w nim znajduje się podkład w poduszce, od razu uradowana przystąpiłam do testów.

I - równie uradowana - podziwiałam następnie efekt nieskazitelnej skóry, która wyglądała tak promiennie i tak zdrowo, jakbym była wyretuszowana w jakimś Photoshopie.

Serio.

Podkład w poduszce tak pięknie wtopił się w moją buzię, że stworzył z nią jedność.
Bardzo naturalną, bardzo ładną, bardzo harmonijną.
Normalnie och i ach.

Jeśli natomiast chodzi o trwałość malunku owego specyfiku, to tu aż takiego szału nie było, bowiem podkład tkwił na buzi w stanie nieskazitelnym ok. 5 godzin, po którym to czasie zaczął się ciastkować i wałkować.

Nie wyglądało to oczywiście zbyt estetycznie i trzeba było make up twarzy poprawiać w ciągu dnia, aby nie straszyć ludzi swym wyglądem zrzucającego skórę zombi.

Mimo tego braku mocy i tak uważam, że podkład w poduszce od Loreal jest wart zakupu.
Jeśli nie macie w planach jakiś imprez czy wyjść długotrwałych, to na pewno będziecie zadowolone z efektu działaniu tegoż produktu.

Zwłaszcza, że nie podrażnia, nie uczula ani nie zapycha.
Jest także wydajny i idealny kolorystycznie dla bladziochów.

Produkt kosztuje ok. 55 zł, ma 14,6 g pojemności i można go dostać w Internetach.

Miałyście?

Kathy Leonia

środa, 13 lutego 2019

2066. Na chorobę...

Witajcie!

Dziś niestety będzie mokro i pociągająco.

Dopadło mnie bowiem paskudne przeziębienie, które ni jak nie chce ode mnie odejść.

Ból głowy, mięśni, katar, klucha w gardle.
Do tego senność, brak apetytu i ogólne osłabienie...

Podejrzewam, że to przez latanie po planach na świeżym, rześkim powietrzu lutowym, które do ciepłych ostatnimi dniami nie należało.

Mam nadzieję, że to nic poważnego i że szybko minie, bo nie uśmiecha mi się wizyta u lekarza i konieczność zażywania antybiotyku...

Trzymajcie kciuki, by te wirusy szybko ode mnie uciekły!

A najlepiej poradźcie, jakimi domowymi sposobami Wy się kurujecie?

Kathy Leonia

wtorek, 12 lutego 2019

2065. Editt Cosmetics Cosmetics Pencil uniwersalna kredka do makijażu

Witajcie!

Dziś czas na usta.

Będę mówić o  Editt Cosmetics Cosmetics Pencil uniwersalnej kredce do makijażu.

Słowo od producenta: "W zależności od koloru można malować kredką oczy, stosować jako konturówkę do ust bądź kredkę do paznokci. 

Dostępna w wielu wariantach kolorystycznych.
Kredkę łatwo się temperuje. Opakowanie klasyczne z plastikowa nakrętką."

Mazidła w okazałości:





Moje odcienie to 08 i 10:




Na dłoni (na górze 08, na dole 10):




Na ustach 10:



Na ustach 08:



Zacznę od tego, że lubię konturówki do ust.

To produkt, który pozwala na delikatną poprawę konturu ust - bez skalpela - oraz na przedłużenie trwałości pomadki.

Moja kolekcja konturówek jest dość pokaźna i o różnych przedziale cenowym, niemniej jednak nie można jej nazwać bezczynnie leżącymi zapasami, gdyż po każdy specyfik konturujący z mych zbiorów jest wykorzystywany w make up tak często jak się da.

Na konturówki z Editt Cosmetics natknęłam się przy okazji wizyty w sklepie typu "Wszystko po 1,5 zł".

Przeglądając pobieżnie kosmetyki, jaki tam były, stwierdziłam, że spróbuję tychże ustnych specjałów.

I słuchajcie - i wierzcie lub nie - że to najlepsze, najtrwalsze, najbardziej napigmentowane konturówki, jaki miałam do tej pory!

Konturówki z Editt Cosmetics są bowiem w stanie przetrwać wszystko; niestraszne im jedzenie, picie, rozmowy, całowanie, pocieranie ust.

Mało tego!

Te kosmetyki są tak trwałe, że żeby się ich pozbyć z warg moich, muszę używać do tego solidnej porcji micela dwufazowego, który i tak nie usunie owych gagatów za pierwszym razem.

Mimo tej niewiarygodnej trwałości, konturówki są delikatne dla ust i nie przesuszają, ani nie podkreślają suchych skórek.
Nie zauważyłam także żadnego podrażnienia ani uczulenia podczas stosowania tych kosmetyków.

Polecam Wam szczerze powyższe konturówki.
Są one idealnym przykładem na to, że to co tanie, nie jest złe.

Produkt kosztuje ok. 1 zł, ma 1,2 g pojemności i można go dostać na bazarkach i sklepach typu "Wszystko po..."

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 11 lutego 2019

2064. Przesyłka z Minti Shop!

Witajcie!

Dziś czas na cuda.

Oto co do mnie przybyło z Minti Shop:



A tu w szczególe:

a) paleta cieni Miyo x Beautyvtricks Insta Glam Eyeshadow Palette:







b) Nature Queen olej z awokado:




c) Nacomi Scrub & Wash pianka peelingująco-myjąca słodka borówkowa pianka:






d) mnóstwo próbek:



Na wstępie rzeknę, że cudowną paletkę Miyo zakupiłam sobie sama.
Do testów natomiast otrzymałam pozostałe ziomki, czyli olej z awodako i piankę oraz próbki.

I tu bez bicia powiem, że pianka peelingująco-myjąca skradła moje zmysły już od pierwszego niuchnięcia.
Ten naturalny aromat świeżych, słodkich borówek jest naprawdę oszałamiający!

Co do oleju z awokado, ten także spisuje się zacnie, czyli nawilża moją suchą skórę tam, gdzie tego potrzebuję.

To tyle słowem zachęty.
Resztę o powyższych przyjemniaczkach napiszę w osobnych recenzjach.

Dziękuję  Minti Shop za szybką realizację zamówienia oraz za produkty do testów!

A Wy co ostatnio dostaliście interesującego?

Kathy Leonia

niedziela, 10 lutego 2019

2063. Gotujemy w weekend, cz. 90 leczo z kaszą jęczmienną

Witajcie!

Dziś czas na coś dobrego.

Oto co jeść będę:



Składniki:

1 pętko kiełbasy wiejskiej lub swojskiej 
olej 
łyżka masła
2 ząbki czosnku
3 cebule
szklanka ugotowanych i osolonych grzybów leśnych typu opieńki
1 papryka normalna
1 pomidory z puszki
1 papryka typu habanero

dwie torebki kaszy jęczmiennej
przyprawy: szczypta soli, pieprzu, ostra papryka


Czynności:

1. Wszystko kroimy na drobno i wrzucamy na rozgrzaną patelnię, na której uprzednio wcześniej rozgrzaliśmy masło z olejem.
2. Gdy kiełbaska się ładnie przyrumieni, inne warzywa zmiękną, a cebula zeszkli, dorzucamy tam pomidory z puszki.
  3. Całość dobrze mieszamy, doprawiamy przyprawami według uznania i przelewamy do garnka, gdzie gotujemy wszystko razem ok. 10 minut, żeby się wszystko przegryzło.

4. Czas na kaszę! Gotujemy dwie torebki kaszy w lekko osolonej wodzie ok. 15-20 minut.
5. Gdy kasza się ugotujemy, przekładamy odpowiednią dla siebie ilość na talerz, nakładamy nań leczo.
6. Najlepiej smakują na gorąco...
7. ...tak więc konsumujemy!

Wypróbujecie?

Kathy i Leon

sobota, 9 lutego 2019

2062. Zara Red Vanilia woda toaletowa

Witajcie!

Dziś czas na coś dla nosa.

Będę mówić o wodzie toaletowej Zara Red Vanilia.

Słowo od producenta: "WODA TOALETOWA ZARA RED VANILLA. 

Orientalna woda toaletowa. 
Piramida zapachowa z nutami czarnej porzeczki, irysa i wanilii. Ciepły, elegancki i długotrwały zapach. "

Produkt w okazałości:



Otworek:



Zacznę od tego, że - co by tu dużo ukrywać - jestem maniaczką zapachową.

Perfumy to produkty, których nigdy mi nie jest za mało.
Mogę mieć 30 flakonów pachnideł a i tak będę chciała więcej i więcej...

I co najśmieszniejsze, używam kilku zapachów na raz.
Bo po co mają się marnować.

Jedne perfumy, gdy idę do pracy.
Inne perfumy, gdy wychodzę gdzieś z Narzeczonym na miasto.
Jeszcze odmienne, gdy jestem sama w mieszkaniu i chcę się poczuć miło.

Perfumy to moja wielka słabość, obsesja i nieustająca zachłanność w odkrywaniu nowych doznań zapachowych.

Dlatego też, gdy po raz pierwszy poczułam woń perfum Zara Red Vanilia, tak oniemiałam z zachwytu.

Wyobraźcie sobie słodki suflet gruszkowy, polany waniliowym sosem i otoczony czekoladowymi pralinami z belgijskiej czekolady.
Do tego świeżość irysa oraz paczuli, stojących gdzieś w pobliskim wazonie...

Magia i bajka i kraina jednorożców tryskających tęczą z pyska!

Perfumy Red Vanilia ucieszą każdą maniaczkę słodkich woni, która lubi otoczyć się zapachem niczym różową chmurką waty cukrowej.
To kwintesencja cukrowego szczęścia, która poprawia humor w kapryśne dni przedwiośnia.

Zapach nie jest niestety zbyt trwały i po mniej więcej 5-6 godzinach ulatuje z ciała - na ubraniach trzyma się dłużej, ok. 24 godziny - ale i tak jest wart zakupu.

Ja sobie od razu ucapiłam buteleczkę 200 ml, która starczy mi spokojnie na kilkanaście miesięcy użytkowania.

Polecam Red Valinia wszystkich miłośniczkom słodkich perfumideł.

Produkt kosztuje ok. 50 zł, ma 200 ml pojemności i można go dostać w sklepach Zara.

Miałyście?

Kathy Leonia

piątek, 8 lutego 2019

2061. Na piątek!

Witajcie!

Dziś czas na coś dobrego.

Oto co mnie czeka:






Powyższe cudo to likier pistacjowy.

Choć na początku trochę "wali" wódą, to w trakcie picia jego smak wynagradza owe początkowe niedociągnięcie.
Kremowe, idealnie słodkie połączenie pistacjowego shake i drinku z % jest czym wspaniałym.

I z pewnością po ciężkim tygodniu na jednym kieliszku się nie skończy.

A Wy co dziś jeść/pić będziecie?

Kathy Leonia

czwartek, 7 lutego 2019

2060. Bielenda Total Look Make Upp Nude Matt fluid matujący

Witajcie!

Dziś czas na podkład.

Będziemy mówić o Bielenda Total Look Make Upp Nude Matt fluidzie matującym.

Słowo od producenta: "Matujący fluid w doskonały sposób poprawia wygląd cery przetłuszczającej się, z tendencją do błyszczenia. Idealnie i na długo matuje skórę, nadaje jej aksamitne wykończenie oraz jednolity wygląd-Bez efektu maski. Efektywne połączenie składników pudrowych i pigmentów poprawia wygląd skóry.

 Fluid doskonale dopasowuje się do cery, nadając jej naturalnej świeżości, a ultra lekka nietłusta konsystencja nie obciąża jej. Aksamitna formuła idealna adaptuje się do światła i kształtu twarzy, wspaniale precyzyjnie rozprowadza, zapewniając przyjemną aplikację i doskonały jednolity efekt."

Mazidło w okazałości:


Od producenta:






Skład:



Otworek:



Na dłoni:



Na buzi:



Zacznę od tego, że rzadko sięgam po kosmetyki Bielendy.
Nie dlatego, że owej firmy nie lubię, ale raczej przez to, że mam sprawdzone już mazidła z innych firm z poszczególnych kategorii makijażowych.

Jedynym produktem od Bielendy, do jakiego wiernie wracałam i do którego obecnie wzdycham dzień i noc (bo nie produkują go od ponad 10 lat) był tusz do rzęs, który na moich rzęsach robił efekt wachlarza...

Jeśli natomiast chodzi o podkłady z Bielendy, te nie należą do grona moich ulubieńców.

Czemu?

Ano temu, że mimo ich taniości, wydajności, ładnego zapachu i łatwej dostępności, strasznie się utleniają...

Wyobraźcie sobie, że kupujecie najjaśniejszy, iście kremowy odcień dla Waszej wampirzo-bladej karnacji, który po naniesieniu na skórę po mniej więcej godzinie zmienia się w... soczystą pomarańczkę.

Serio.

Nie wiem, cóż tam jest za składnik w tych podkładach i jaka to magiczna formuła zmienia kolor podkładu na twarzy, ale mi się to nie widzi.
Ewidentnie.

Wolę zainwestować te kilka złotych więcej i mieć lepszej jakości fluid z Loreal czy Catrice niż męczyć się z efektem pomarańczki.

Dlatego nie polecam, no chyba, że lubicie takie fikuśne odcienie na buzi.

Produkt kosztuje ok. 30 zł, ma 30 ml pojemności i można go dostać w drogeriach.

Miałyście?

Kathy Leonia

środa, 6 lutego 2019

2059. Przesyłka z BeautyBigBang, cz. 3!

Witajcie!

Dziś ponownie cuda z BeautyBigBang.

Oto co do mnie przybyło:


a) zestaw wodoodpornych konturówek do ust:

Klik!

Klik!

Klik!

Zacznę od tego, że nie wyobrażam sobie makijażu ust bez użycia konturówki.

To właśnie ta niepozorna kredeczka sprawia, że usta wyglądają na pełniejsze, sexowniejsze.
Poza tym, dzięki konturówkom każda pomadka trzyma się dłużej, przez co nasz wargowy makijaż jest trwalszy.

Konturówki z BeautyBigBang zachwyciły mnie od pierwszego użycia.
To bogactwo kolorów, ta pigmentacja, ta trwałość...

Z takim zestawem kolorystycznym mogę dopasować konturówkę do każdej pomadki, jaką mam w swojej kolekcji.

Warto też wspomnieć, że powyższe produkty są bezpieczne dla naszych warg, gdyż - mimo mocarnego napigmentowania i hipertrwałości - konturówki są miękkie w aplikacji, nie podkreślają suchych skórek, ale nie przesuszają ust.

Polecam Wam szczerze powyższy zestawik.

Dla przypomnienia:

a) zestaw wodoodpornych konturówek do ust: Klik!


I na koniec najlepsze!


Na hasło: KATHLE10 macie 10% zniżki przy zamówieniu:





Miałyście?

Kathy Leonia

wtorek, 5 lutego 2019

2058. Efektima konopne masło do ciała

Witajcie!

Dziś czas na masełko do ciała.

Będę mówić o Efektima konopnym maśle do ciała.

Słowo od producenta: "Łagodząco-odżywcze masło do ciała z olejkiem konopnym. Stworzone by przywrócić blask i gładkość skórze. Doskonale pielęgnuje, koi suchą skórę oraz utrzymuje ją w dobrej kondycji. 

Polecane do skóry skłonnej do podrażnień. Pomaga w odbudowie płaszcza hydrolipidowego naskórka oraz przywraca prawidłowe nawilżenie. Wzbogacone w kapsułki z oliwą z oliwek regeneruje, uelastycznia oraz poprawia koloryt skóry. Zmysłowy zapach pobudza zmysły i uprzyjemnia aplikację."

Mazidło w okazałości:





Od producenta:




Skład:






Konsystencja:





Na dłoni:




Zacznę od tego, że uwielbiam masła do ciała z Efektimy.
Miałam wcześniej mazidło kokosowe, które swoim działaniem i zapachem rozpieszczało mnie do głębi trzewi.

Teraz przyszedł czas na konopnego gagatka.

Jak się on spisał?
Ano też bardzo zacnie.

Przede wszystkim, polubiłam to masełko za wielką dawkę nawilżenia i odżywienia, jakie - szczególnie w okresie zimowym - potrzebuje moja skóra.
Mam bowiem obecnie nieprzyjemną tendencję do straszliwego wysychania rąk i nóg; gdybym nie smarowała się codziennie owym konopnym mazidłem nawilżającym, moja skóra by była jak wiór sucha i pękająca boleśnie.

Regularna, poranna pielęgnacja i regeneracja z produktem Efektimy sprawiła, że po ok. dwóch tygodniach stan nawilżenia i miękkości mojej skóry poprawił się na tyle, że już nie boję się wychodzić na dwór z obawy o pękającą suchość naskórka.

Warto wspomnieć, że masło konopne nie dość, że świetnie działa na skórę, to także pielęgnuje zmysły; ten zapach podczas aplikacji mazidła jest po prostu fenomenalny!

Co jeszcze mogę rzec dobrego?
Wspomnę także, że produkt naniesiony na skórę szybko się wchłania i nie brudzi ubrań.
Jest wydajny, nie podrażniający i niosący ukojenie.

Jestem naprawdę zadowolona z efektów stosowania powyższego specyfiku i na pewno będę do niego wracała w zimowym okresie.

Produkt kosztuje ok. 19 zł, ma 200 ml pojemności i można go dostać tu: Klik!

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 4 lutego 2019

2057. Wyprzedaż kosmetyków, cz. 1

Witajcie!

Dziś czas na porządki w szafie i toaletce.

Zasada: kto pierwszy się odezwie do mnie na maila: kathyleonia88@gmail.com, ten daną rzecz ucapi.

Oto co chcę puścić w świat:

a) TYLKO WYPRÓBOWANY zestaw trzech Lovely K*lips (Lovely Lips, Magic Dessert, Milky Brown) wraz z konturówkami (trzy zestawy za 50 zł, jeden zestaw za 20 zł):






b) UŻYWANY KILKA RAZY zestaw dwóch miniaturek pomadek Katt Von D (Madrid, Hawkwind) za (dwie za 50 zł, jedna za 30 zł):






c) TYLKO WYPRÓBOWANA paletka cieni Focallure (40 zł):






d) TYLKO WYPRÓBOWANA paleta cieni La Palette Ombree Loreal (50 zł)





e) TYLKO WYPRÓBOWANA paleta cieni Lovely Fabulous Kitt Soft & Sexy (30 zł):






f) UŻYWANA Beauty Glazed Rose Gold Edition (20 zł):










g) TYLKO WYPRÓBOWANY Revlon Colorstay 24 Hours nr 110 Ivory cera tłusta (25 zł):





h) NOWY zestaw pędzli (40 zł):










Zainteresowanych i chcących więcej szczegółów zdjęciowych, proszę o maila: kathyleonia88@gmail.com

Wysyłka listem poleconym priorytetem z folią bąbelkową, w zależności od gabarytów: 10-12 zł

Coś Wam wpadło w oko?

Kathy Leonia

Zarabiaj z Ceneo.pl

Ceneo.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...