GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosomaniactwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosomaniactwo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 maja 2026

3432. HAIRY TALE COSMETICS Lekka odżywka emolientowa (masło babassu)

 Witajcie!

Dziś czas na włosów nawilżenie.

Będę mówić o HAIRY TALE COSMETICS Lekka odżywka emolientowa (masło babassu)


Słowo od producenta: "Lekka odżywka emolientowa, która wygładza, dociąża i chroni włosy przed utratą wilgoci. Zawiera masło babassu, które odżywia i nadaje miękkość."

Produkt w okazałości:



Od producenta:





Otworek:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt dostępny w drogeriach internetowych oraz sklepach włosowych, cena zazwyczaj w okolicach 30–50 zł, w zależności od miejsca zakupu
Zapach: delikatny, świeży, lekko „morski”.
Konsystencja: lekka, kremowa, łatwo rozprowadza się na włosach i nie obciąża ich, co jest ogromnym plusem przy emolientach.
Opakowanie i pojemność: klasyczna, niebieska tubka 200 ml.
Wydajność: bardzo dobra, niewielka ilość wystarcza na całe włosy, więc spokojnie starcza na dłuższy czas.
Działanie: Zacznę od tego, że jeśli macie włosy, które łatwo się obciążają no to jest dokładnie ten typ odżywki, którego potrzebujecie. Flylight Babassu to lekka emolientowa baza, która wygładza włosy, ale nie robi efektu „przyklapu”. Dzięki zawartości masła babassu oraz składnika Rep’Hair® wzmacnia włosy, poprawia ich strukturę i nadaje im naturalny połysk. Po użyciu włosy są miękkie i gładkie, takie  bardziej zdyscyplinowane (mniej puszenia), a także lekkie i sypkie, bez obciążenia. Produkt świetnie sprawdza się w codziennej pielęgnacji, ale też jako element metody OMO czy do emulgowania olejów. To taka „bezpieczna” odżywka, która robi robotę i pasuje praktycznie do każdej rutyny. Dodam jeszcze, że produkt ma piękny, morski zapach, który długo zostaje na naszych kosmykach. Ja szczególnie lubię ją za to, że daje efekt wygładzenia bez utraty objętości, bo włosy wyglądają zdrowo i świeżo. Także mega polecam!
Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 29 grudnia 2025

3419. HERBARIA odżywka do włosów ziołowa

 Witajcie!

Dziś czas na włosów odżywienie.

Będę mówić o HERBARIA odżywka do włosów ziołowa

Słowo od producenta: "Odżywka oparta na mocy ziół, wzmacnia włosy, nadaje im objętość, blask i elastyczność."

Produkt w okazałości:



  

Od producenta i skład:



Otworek:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność:
Odżywka trafiła do mnie dzięki pudełku Pure Beauty, ale można ją również znaleźć na stronie producenta.
Zapach: ziołowy, lekko apteczny, ale naturalny i świeży. Przypomina klasyczne, domowe płukanki babcinej receptury..
Konsystencja: lekka, nieobciążająca, zbliżona do rzadkiego kremu. 
Opakowanie i pojemność: plastikowa, ciemna butelka z zamknięciem typu „klik”, czyli klasyczna i funkcjonalna. Pojemność: 250 ml
Wydajność: bardzo dobra. Produkt wystarczy na ok. dwa miesiące.  
Działanie: Zacznę od tego, że moje włosy kochają odżywki w każdej postaci. Dlatego też bardzo ucieszyłam się, gdy zobaczyłam powyższy specyfik. Odżywka HERBARIA to świetna opcja dla osób, które lubią prostą, ziołową pielęgnację bez zbędnych dodatków. Dzięki naturalnym ekstraktom roślinnym (m.in. pokrzywa, skrzyp, rumianek) włosy stają się bardziej miękkie, wygładzone i widocznie wzmocnione już po kilku użyciach. U mnie świetnie się sprawdziła jako odżywka do stosowania po każdym myciu i to bez bez efektu obciążenia czy przesuszenia. Włosy są lekkie, sypkie i zdecydowanie mniej się puszą. Zauważyłam też, że łatwiej się rozczesują, co przy moich cienkich włosach jest dużym plusem. Wartfo zaznaczyć, że ormuła jest łagodna, więc nie podrażnia skóry głowy – nawet przy wrażliwej cerze. To dobra propozycja dla tych, którzy chcą wprowadzić do pielęgnacji coś bliższego naturze, bez silikonów czy ciężkich emolientów. Włosy po użyciu są gładkie, ale nie „przyklapnięte”. Efekt miękkości i lekkości utrzymuje się do kolejnego mycia. Przy regularnym stosowaniu poprawia się kondycja całej długości włosów. Polecam!
Ocena: 4,5/5

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 28 lipca 2025

3401. HERBAL CARE Suchy szampon 2 w 1 „Piwonia”

 Witajcie!

Dziś czas na włosów odświeżenie.


Słowo od producenta: "Błyskawicznie odświeża włosy między myciami, absorbuje sebum i unosi fryzurę u nasady. Ekstrakt z piwonii nadaje świeży zapach, skrobia kukurydziana i ziemia okrzemkowa przywracają lekkość i objętość."

Produkt w okazałości:



Od producenta:



Skład:



Otworek:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt znalazłam w lipcowym Pure Beauty box Normalnie można go kupić na stronie producenta.
Zapach: cudownie kwiatowy, świeży i kobiecy.
Konsystencja: niewidoczny pyłek.
Opakowanie i pojemność: klasyczny spray. Pojemność 150 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Na jedno użycie wystarczy kilka psiknięć. Produkt wystarczy na kilka miesięcy stosowania.
Działanie: Jako osoba z cienkimi, przetłuszczającymi się włosami, suchy szampon to mój must-have. HERBAL CARE „Piwonia” zaskoczył mnie pozytywnie już od pierwszego użycia. Nie tylko odświeża fryzurę i pochłania nadmiar sebum, ale również nadaje włosom objętość i lekkość, jak po lekkim modelowaniu. Co więcej – to produkt 2 w 1, który nie tylko działa jak klasyczny suchy szampon, ale również pielęgnuje włosy. Formuła wzbogacona o ekstrakty roślinne (w tym piwonię) nie podrażnia skóry głowy, nie wysusza i nie powoduje swędzenia – nawet przy częstym stosowaniu. Trwałość? Zaskakująco dobra! Włosy pozostają świeże przez wiele godzin, a zapach towarzyszy mi niemal do wieczora. Idealny produkt na awaryjne sytuacje, podróż lub szybkie wyjście. Nie uczulił mnie, nie obciążył włosów i nie pozostawił białych plam. Jestem totalnie na tak i z chęcią sięgnę po niego ponownie – szczególnie latem!
Ocena: 5/5 

Miałyście?

Kathy Leonia




poniedziałek, 24 lutego 2025

3382. SO FLOW! BY VIS PLANTIS - bezalkoholowa woda lamelarna do włosów

 Witajcie!

Dziś czas na włosów blask.


Słowo od producenta: "Woda Lamelarna So!Flow to przełomowy kosmetyk do pielęgnacji włosów, zaprojektowany z myślą o każdym rodzaju włosów. Jej innowacyjna formuła zawiera specjalne lamelarne struktury, które skutecznie wygładzają włosy, nadając im zdrowy blask i jedwabistą gładkość. Esencjonalna woda Visplantis jest bezalkoholowy, co sprawia, że jest delikatny zarówno dla włosów, jak i dla skóry głowy, eliminując ryzyko przesuszenia oraz podrażnień.

Woda Lamelarna zawiera ocet jeżynowy, który zapewnia natychmiastowe wygładzenie włosów, które stają się zauważalnie gładsze i bardziej lśniące już po pierwszym użyciu. Woda Lamelarna zawiera ekstrakt z owoców z czarnej porzeczki wzmacnia włosy, dodaje nawilżenia oraz przedłuża trwałość koloru. Dodatek roślinnych protein unosi włosy u nasady, jak i odbudowuje je od wewnątrz, dzięki czemu włosy są piękne i zdrowe. Zawartość adaptogenów, które wpływają dobroczynnie na skórę takie jak grzyb reishi poprawa ogólną kondycję i wygląd włosów."

Produkt w okazałości:





Od producenta:



Skład:



Otworek:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt znalazłam w styczniowym Pure Beauty. Normalnie można go kupić na stronie producenta.
Zapach: delikatny.
Konsystencja: płynna.
Opakowanie i pojemność: opakowanie w formie sprayu. Pojemność: 150 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy na kilka miesięcy. 
Działanie: Zacznę od tego, że powyższy produkt to totalna rewolucja w mojej pielęgnacji włosowej. Dzięki niemu moje włosy stały się gładsze, bardziej nawilżone i zdecydowanie mniej puszące. To zasługa innowacyjnej technologii lamelarnej, która pomaga wniknąć substancjom aktywnym głęboko w strukturę włosa. Co ważne, woda jest bezalkoholowa, co oznacza, że nie wysusza moich pasm, a wręcz przeciwnie – sprawia, że wyglądają zdrowo i lśniąco przez cały dzień. Produkt jest bardzo prosty w użyciu – wystarczy spryskać go na wilgotne włosy po umyciu, nie spłukiwać i gotowe! Moje włosy są bardziej elastyczne, łatwiej się rozczesują i nie łamią się, co dla mnie jest ogromnym plusem. Zauważyłam też, że moje końcówki stały się mniej zniszczone. Zapach wody lamelarnej jest delikatny, nie przytłacza, ale za to długo utrzymuje się na włosach, co dodaje im świeżości. Dodatkowo produkt nie obciąża pasm, więc nawet jeśli mam cienkie i delikatne włosy, nie muszę się martwić, że staną się ciężkie. Podsumowując: totalnie polecam
Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy Leonia



sobota, 25 stycznia 2025

3377. SYOSS - Lakier do włosów zwiększający objętość

 Witajcie!

Dziś czas na fryzury utrwalenie.


Słowo od producenta:"Lakier do włosów Syoss Volume Lift zapewnia do 48h lekkiego, ale ekstramocnego utrwalenia fryzury oraz nadaje włosom zwiewną lekkoś i objętość. Jest łatwy do wyczesania, nie skleja włosów ani nie postawia widocznych śladów. Lakier do włosów Syoss Volume Lift pomaga chronić włosy przed wilgocią i promieniowaniem UV."

Produkt w okazałości:





Od producenta:



Skład:



Otworek:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt znalazłam w grudniowym Pure Beauty. Normalnie można go kupić na stronie producenta.
Zapach: delikatny.
Konsystencja: lakierowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie typowe dla lakierów do włosów. Pojemność: 300 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy na kilkanaście miłych, herbacianych seansów. 
Działanie: Zacznę od tego, że ostatnio testuje naprawdę niezliczoną ilość produktów do stylizacji włosów, bowiem moje niesforne kosmyki strasznie się puszą we wszystkie strony. Nie wyjdę doprawdy z domu bez porządnej ilości pianki albo utrwalającego lakieru, bo po prostu wyglądam jak tzw. gniazdo szopa pracza. Tak więc bardzo ucieszyłam się z możliwości przetestowania powyższego cudaka od SYOSS. Co mogę o nim rzec? Ano jego działanie pozytywnie mnie zaskoczył.  Lakier bowiem faktycznie spełnia swoją obietnicę! Już po pierwszym użyciu moje włosy zyskały zauważalną objętość. Produkt sprawdził się zarówno na prostych włosach, jak i na delikatnych falach. Fryzura wyglądała na pełniejszą i bardziej uniesioną przez cały dzień. Warto tu dodać, że lakier zapewnia mocne utrwalenie, ale co najważniejsze – nie skleja włosów. Moje pasma były elastyczne i wyglądały naturalnie, co jest ogromnym plusem. Nawet po kilku godzinach fryzura wyglądała świeżo i nie wymagała poprawek. Kolejne plusy? Specyfik ma delikatny zapach, który nie jest przytłaczający, co bardzo sobie cenię. Formuła jest lekka i nie obciąża włosów, a co najważniejsze – nie pozostawia białego osadu, co jest dużym problemem w przypadku niektórych lakierów. Podsumowując: SYOSS - Lakier do włosów zwiększający objętość to świetny wybór dla każdego, kto marzy o pełnej, naturalnej fryzurze z długotrwałym efektem. Sprawdzi się zarówno na co dzień, jak i na większe wyjścia. Polecam wszystkim, którzy chcą dodać swoim włosom życia i objętości! Jedynym drobnym minusem może być to, że trzeba uważać z ilością – zbyt duża ilość produktu może lekko usztywnić włosy. Ale jeśli stosujesz go z umiarem, efekt jest rewelacyjny!
Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy Leonia

wtorek, 24 grudnia 2024

3370. Bandi tricho-tonik peptydowy wzmacniający cebulki włosów

 Witajcie!

Dziś czas na włosów cebulek odżywienie.


Słowo od producenta: "Biostymulujący lotion na skórę głowy. Składniki aktywne wpływają na miejscowe przekrwienie skóry, a efektem tego działania jest poprawa odżywienia i dotlenienia cebulek włosa oraz pobudzenie włosów do wzrostu."

Produkt w okazałości:





Od producenta:






Skład:



Otworek:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt znalazłam w kalendarzu adwentowym Pure Beauty. Normalnie można go kupić na stronie producenta.
Zapach: delikatny.
Konsystencja: płynna.
Opakowanie i pojemność: plastikowe opakowanie w formie buteleczki z atomizerem. Pojemność: 230 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Taki specyfik starczy na kilka miesięcy użytkowania.
Działanie: Zacznę od tego, że dobrze znam kosmetyki marki Bandi i często do nich wracam. Powyższy tonik miałam przyjemność używać już wcześniej, także moja opinia na jego temat będzie poparta naprawdę solidnym zapleczeniem testowym. A więc co sądzę o tymże gagatku? Ano polubiłam go już od pierwszego... psiknięcia. Produkt ma bowiem lekką, wodnistą formułę, która nie obciąża włosów ani skóry głowy. Atomizer z kolei ułatwia precyzyjne dozowanie, co sprawia, że aplikacja jest szybka i przyjemna. Efekty? Już praktycznie po pierwszym tygodniu zauważyłam, że moje włosy mniej wypadają, a po 3 tygodniach stały się wyraźnie mocniejsze i bardziej błyszczące. Skóra głowy wydaje się odświeżona, bez uczucia obciążenia czy tłustości. Jeśli chodzi o zapach specyfiku jest on taki jak lubię, czyli delikatny, nie drażniący. Na wielki plus zasługuje też skład kosmetyku. Mamy tu peptydy wspomagające regenerację cebulek włosowych i to bez parabenów czy zbędnych substancji chemicznych. Także producentowi należy się wielki ukłon w stronę świadomej pielęgnacji! Podsumowując: tonik polecam osobom zmagającym się z nadmiernym wypadaniem włosów, osłabieniem cebulek lub chęcią zagęszczenia fryzury. 
Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy Leonia

wtorek, 10 grudnia 2024

3364. Anwen Hair We Are szampon zwiększający objętość

 Witajcie!

Dziś czas na włosów objętości zwięszenie.


Słowo od producenta: "Wiele problemów z włosami wynika z braku lub niewłaściwej pielęgnacji skóry głowy, która jest „fabryką” włosów. Jeśli jest w złej kondycji, włosy mogą np. nadmiernie wypadać, zbyt szybko się przetłuszczać, powoli rosnąć lub tracić objętość u nasady. Przy wyborze szamponu priorytetem powinny być potrzeby Twojej skóry głowy, a nie rodzaj włosów. W składzie szamponu do codziennego użytku unikaj mocnych substancji myjących, wybieraj produkty zawierające składniki, które dodatkowo zadbają o mikrobiom i kondycję skalpu. Szampon Hair We Are od Anwen zapewnia nie tylko odbicie od nasady i zwiększenie objętości włosów, lecz również pozwala Ci dokładnie oczyścić skórę głowy, zredukować wydzielanie sebum i wzmocnić strukturę włosów u nasady. Nasz produkt nie zawiera silikonów, a kolejne mycia nie obciążają włosów."

Produkt w okazałości:





Od producenta:



Skład:



Otworek:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt znalazłam w kalendarzu adwentowym Pure Beauty. Normalnie można go kupić na stronie producenta.
Zapach: delikatny, przyjemny.
Konsystencja: szamponowa
Opakowanie i pojemność: plastikowe opakowanie z pompką. Pojemność: 200 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Taki specyfik starczy na kilka miesięcy użytkowania.
Działanie: Zacznę od tego, że kosmetyki marki Anwen znam od kilku już dobrych lat i co jakiś czas do nich wracam. Powyższy szampon jest także mi dobrze znany, bo to moja bodajże trzecia albo czwarta butelka tego specyfiku. Za co go tak lubię? Ano za to, że jest to specyfik, który wyróżnia się swoją bogatą formułą, doskonale dopasowaną do potrzeb różnorodnych typów włosów. Na plus zasługuje także skład oparty na naturalnych składnikach. Już po pierwszej aplikacji szamponu wyraźnie czuć, że włosy są dogłębnie oczyszczone, ale bez nieprzyjemnego uczucia szorstkości — coś, z czym niestety często borykałam się po używaniu innych produktów. Konsystencja szamponu jest lekka, co sprawia, że łatwo się pieni i równomiernie rozprowadza. Po kilku użyciach zauważyłam, że moje włosy stały się bardziej nawilżone i miękkie. Nawet suche końcówki wydawały się mniej podatne na uszkodzenia, co szczególnie doceniłam. Produkt dodał też moim kosmykom blasku i zdrowego wyglądu. Jeśli chodzi o zapach, jest on delikatny, nie przytłacza i utrzymuje się przez dłuższy czas, co jest miłym dodatkiem. Warto również zwrócić uwagę na atrakcyjne opakowanie oraz to, że marka Anwen dba o ekologiczne podejście do produkcji, co dla mnie jest dużym plusem. Podsumowując: szampon Anwen Hair We Are z pewnością jest wart wypróbowania, jeśli szukacie czegoś naturalnego i skutecznego do swoich włosów.
Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy Leonia

środa, 17 kwietnia 2024

3310. O długich włosach słów kilka

 Witajcie!

Dziś czas na pogawędkę włosowej treści.

O długich włosach można powiedzieć wiele pięknych rzeczy. Są one symbolem kobiecej siły, delikatności i elegancji. Długie włosy kojarzą się z wolnością i naturalnym pięknem. Dodają pewności siebie i sprawiają, że każda kobieta czuje się jak bogini. Dzięki nim można eksperymentować z różnymi fryzurami i stylami, co sprawia, że każdy dzień jest pełen możliwości. 

Długie włosy to nie tylko element urody, ale także manifestacja indywidualności i wyraz osobistego stylu. W końcu, jak mawiają, "długie włosy, to siła kobieca".



Ja osobiście kocham mieć długie włosy i nie wyobrażam sobie, abym miała mieć fryzurę typu bob.
Obecnie walczę niestety z tzw. wiosennym wypadaniem włosów, ale liczę, że uda mi się szybko opanować sytuację.

A Wy jesteście team długie włosy czy krótkie?

Kathy Leonia

środa, 28 lutego 2024

3225. ARTISHOQ Serum multifunkcyjna kuracja bez spłukiwania

 Witajcie!

Dziś czas na włosów ujarzmienie.


Słowo od producenta: "Multifunkcyjna kuracja bez spłukiwania, dzięki połączeniu 10 składników aktywnych, długotrwale nawilża, regeneruje i wzmacnia włosy od nasady aż po same końce. Ekstrakt z karczocha w połączeniu z proteinami ryżowymi, sokiem z liści aloesu, naturalną betainą oraz z ekstraktem z borówek, zapewniają skuteczne nawilżenie i wygładzenie struktury włosów, przez co stają się one miękkie i łatwiejsze do rozczesywania. Wyciąg z kawioru chroni kolor, a oliwa z oliwek wraz z witaminą E sprawiają, że włosy stają się lśniące i pełne blasku. Puder perłowy oraz prowitamina B5 dzięki zdolności wnikania we włosy, uelastyczniają je oraz odbudowują ich strukturę. Dzięki serum są one wygładzone i mniej skłonne do puszenia się. Poprawa wyglądu włosów jest zauważalna już po 1. użyciu."

Produkt w okazałości:









Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt znalazłam w lutowym pudełku Pure Beauty. Normalnie można go kupić na stronie producenta.
Zapach: delikatny, słodki.
Konsystencja: serum
Opakowanie i pojemność: pojemnik plastikowy w tonacji biało-niebieskiej z pompką. Pojemność: 100 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Taki specyfik starczy na kilka miesięcy użytkowania.
Działanieprzyjemne. Zacznę od tego, że mam słabość do produktów marki ARTISHOQ. Używałam już odżywki, maski oraz szamponu i za każdym razem byłam zachwycona efektami działania tych cudów. Teraz przyszła pora na serum. Jak więc spisała się multifunkcyjna kuracja bez spłukiwania? Ano równie przyjemne! Uwielbiam tego gagatka za efekt wygładzenia, jaki daje moim włosom. Specjał jest niezwykle lekki w swojej konsystencji, jego aplikacji iście banalna, a działanie? Bajka i magia! Wystarczy dosłownie ociupinka, by ze spuszonej i suchej czupryny wyczarować piękną, błyszczącą taflę włosów. Inne plusy? Ładny, słodki zapach, który jeszcze długo po nałożeniu kosmetyku utrzymuje się na włosach. Dodatkowo: ułatwienie rozczesania nawet  najbardziej splątanych kosmyków. Dodam jeszcze, że serum mnie nie podrażniło, ani nie uczuliło. Podsumowując: jestem absolutnie zauroczona działaniem tego gagatka i zużyję go do ostatniej kropelki. Polecam wszystkim włosomaniaczkom!
Ocena:5/5

Miałyście?

Kathy Leonia

sobota, 10 lutego 2024

3216. Moje ulubione produkty Garnier do pielęgnacji włosów!

 Witajcie!

Dziś czas na ulubieńców włosowych.

W roli głównej wystąpią kosmetyki z Garnier.




Moimi ulubionymi produktami Garnier do pielęgnacji włosów jest zatem ten oto duet:

a) Garnier Fructis Goodbye Damage Szampon odbudowujący
Bardzo wydajny, miło pachnący gagatek, który super sprawdzi się w codziennej pielęgnacji naszej czupryny. Produkt nie dość, że genialnie oczyszcza włosy i skórę głowy z kurzu i brudu dnia powszechnego, to także ma właściwości pielęgnujące i nawilżające. Unikalne połączenie białek z cytryny, witamin B3 i B6, ekstraktów z owoców i roślin daje niesamowity efekt regeneracji, odżywienia i wzmocnienia włosów.

b) Garnier Fructis Goodbye Damage krem bez spłukiwania 10w1
Ten specyfik to moje odkrycie ostatniego czasu. Dzięki niemu poranne mycie i stylizacja włosów nabierają nowego wymiaru. Krem można używać na kilka sposobów, ja osobiście stosuję go najczęściej jako maskę przed myciem albo odżywkę bez spłukiwania, Produkt nadaje wlosom miłą miękkość, genialny połysk i taką jakby jedwabistość. Ponadto, kosmyki się łatwiej rozczesują, nie plączą się

#𝙜𝙖𝙧𝙣𝙞𝙚𝙧 #𝙨𝙠𝙞𝙣𝙘𝙖𝙧𝙚 #𝙝𝙖𝙞𝙧𝙘𝙖𝙧𝙚 𝙥𝙞𝙚𝙡ę𝙜𝙣𝙖𝙘𝙟𝙖 𝙩𝙬𝙖𝙧𝙯𝙮 • 𝙥𝙞𝙚𝙡ę𝙜𝙣𝙖𝙘𝙟𝙖 𝙬ł𝙤𝙨ó𝙬 • 𝙬ł𝙤𝙨𝙮 • 𝙘𝙚𝙧𝙖 • 𝙨𝙚𝙧𝙪𝙢 𝙙𝙤 𝙩𝙬𝙖𝙧𝙯𝙮 • 𝙨𝙯𝙖𝙢𝙥𝙤𝙣 𝙙𝙤 𝙬ł𝙤𝙨ó𝙬

Znacie te produkty?

Kathy Leonia

piątek, 19 stycznia 2024

3205. RATED GREEN REAL MARY, KURACJA OCZYSZCZAJĄCA SKÓRĘ GŁOWY

Witajcie!

Dziś czas na skóry głowy oczyszczenie.

Będę mówić o RATED GREEN REAL MARY, KURACJA OCZYSZCZAJĄCA SKÓRĘ GŁOWY.

Słowo od producenta: "Rated Green REAL MARY Kuracja oczyszczająca skórę głowy 200 ml

Wyjątkowa kuracja oczyszczająca dla skóry głowy i włosów. Parzony na zimno organiczny sok z liści rozmarynu, starannie dobrane składniki roślinne oraz dodatek soli morskiej to składniki, które pomagają delikatnie wymyć i usunąć zanieczyszczenia osiadające codziennie na skórze głowy i włosach oraz nadbudowane składniki kosmetyków. Skóra głowy i włosy pozostają oczyszczone i zrewitalizowane.

- Zawiera 70% organicznego soku z liści rozmarynu certyfikowanego przez Eco-cert.
- Otrzymywany metodą Cold-Brew (parzenia na zimno) bez użycia ciepła i szkodliwych chemikaliów.
- Idealnie oczyszcza skórę głowy i jednocześnie zmiękcza włosy.
- Nie musisz używać dodatkowej odżywki do włosów.
- Bez silikonu, odpowiedni do codziennego stosowania.
- Luksusowa naturalna aromaterapia dla zestresowanej skóry głowy.
- Bez szkodliwych konserwantów, takich jak parabeny, izotiazolinony, phenoxyethanol.
- Testowany dermatologicznie.

 JAK STOSOWAĆ?

Po umyciu szamponem nałóż preparat na mokrą skórę głowy i włosy. Wykonaj delikatny masaż i pozostaw na 5 minut. Następnie spłucz obficie ciepłą wodą. Nie ma potrzeby stosowania dodatkowej odżywki. Przeznaczony do codziennego stosowania."

Produkt w okazałości:





Od producenta:





Otworek:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt znalazłam w 7 edycji boxa Royalty od Pure Beauty. Normalnie można go kupić na stronie producenta 
Zapach: świeży, rozmarynowy.
Konsystencja: kremowa z delikatnymi drobinkami.
Opakowanie i pojemność: zielono-biała tubka. Pojemność: 200 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Taki produkt starczy nam na kilka miesięcy stosowania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że kilka lat temu borykałam się z ŁZS (Łojotokowym Zapaleniem Skóry). Choroba pojawiła się nagle, objawiając się wzmożonym wypadaniem włosów, świądem skóry głowy i tłustymi płatami żółtego łupieżu... Jednym słowem było to coś okropnego... Na całe szczęście przypadłość udało mi się opanować: Klik! Od tamtej pory muszę jednak już zawsze pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji włosów, aby nie dopuścić do powrotu ŁZS. Kluczem jest tu właściwe oczyszczanie czupryny, a przede wszystkim skórę głowy. Dlatego kuracja oczyszczająca skórę głowy od RATED GREEN jest dla mnie wręcz idealna. Produkt dzięki cudownym, naturalnym składnikom (m.in. organiczny sok z liści rozmarynu, sól morska) pozwala na delikatne, acz skuteczne mycie skalpu. Wystarczy nanieść specyfik na mokrą skórę głowy, odczekać 5 minut, po czym spłukać ciepłą wodą.
 Nie trzeba także jakoś mocno szorować skalpu; ot wystarczy mały masażyk. Efekt, jaki uzyskujemy jest bardzo obiecujący: łepek jest czyściutki, a włosy mięciutkie, lejące się i pięknie uniesione u nasady. Warto zaznaczyć, że produkt mnie nie podrażnił ani nie uczulił. Jest zatem idealny również dla posiadaczy wrażliwej skóry i cienkich kosmyków. Polecam serdecznie! Ja na pewno kupię kolejne opakowanie.
Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru