GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tesco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tesco. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 marca 2019

2096. Joanna Keratyna maseczka do włosów z keratyną

Witajcie!

Dziś pora na włosa.

Będziemy mówili o maseczce do włosów z keratyną od Joanny.

Słowo od producenta: "Twoje włosy łamią się i kruszą? Są szorstkie, źle się rozczesują, brak im witalności i zdrowego wyglądu? Zregeneruj je z produktami z keratyną, stanowiącą podstawowy budulec włosa!
Maseczka Keratyna zawiera innowacyjny kompleks keratynowy, który rozpoznaje najbardziej uszkodzone miejsca na powierzchni włosa aby je wzmocnić i uzupełnić ubytki keratyny. Dzięki niej Twoje włosy są chronione i odbudowane dzień po dniu, delikatnie oczyszczone i miłe w dotyku.
Problem
Włosy szorstkie, matowe, łamliwe i zniszczone.
Recepta
Maseczka Keratyna.
Efekt
Włosy zregenerowane, odbudowane, błyszczące i zdrowo wyglądające.
Składniki wiodące
Innowacyjny kompleks keratynowy."

Produkt w okazałości:



Od producenta:



Skład:

Aqua,Cetearyl Alcohol,Glycerin,Quaternium-91,Silicone Quaternium-16,Cetrimonium Chloride,Cetrimonium Methosulfate,Undeceth-11,Butyloctanol,Undeceth-5,Isopropyl Alcohol,Olea Europaea Fruit Oil,Olea Europaea Oil Unsaponifiables,Hydrolyzed Keratin,Hydrolyzed Corn Protein,Hydrolyzed Wheat Protein,Hydrolyzed Soy Protein,Polyquaternium-10,Triethanolamine,Parfum,DMDM Hydantoin,Methylchloroisothiazolinone,Methylisothiazolinone

Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt kupiłam w Tesco za ok. 2 zł.
Zapach: przyjemny, słodkawy, jak cukierki pudrowe.
Konsystencja: kremowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie czarne plastikowe, jak tubka, z elementami pomarańczu, i białymi napisami od producenta. Pojemność: 159 g.
Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy nam na dwa miesiące regularnego maseczkowania się.

Działanie: kiepskie. Zacznę od tego, że moje włosy keratynę niezbyt lubią. Ten składnik kudełkom jakoś po prostu nie pasuje, bowiem - użyty w nadmiernej ilości - powoduje u mnie efekt tzw. szopy i siana. Dlatego też, chcąc używać produkty keratynowe, muszę bardzo, ale to bardzo delikatnie dawkować je w ilości dosłownie minimalnej. Tak ostrożnie zatem postępowałam w przypadku maseczki od Joanny. Po umyciu głowy, porcję specyfiku równą ziarnku fasoli, wsmarowałam we włosy od ucha w dół, chwilę poczekałam, po czym spłukałam wszystko letnią wodą. Następnie dałam na długość jeszcze kropelkę olejku termoochronnego i wysuszyłam czuprynę chłodnym nawiewem. I co? Ano siano! Soczyście spuszone, przesuszone do granic jestestwa włosiska, wyglądające tak smutno, że aż żal serce ściskał... Niestety podobna sytuacja powtarzała się za każdym razem, gdy używałam maseczki od Joanny. Dopiero, gdy schowałam ów specyfik w ciemny kąt i wróciłam do starej metody mycia włosów, wszystko wróciło do normy. Wniosek nasuwa się sam: maseczka keratynowa jest dla mnie niedobra. Mimo, że ładnie pachnie, mimo że jest wydajna, mimo że jest tania, nie użyję jej ponownie. Osobom mającym podobną reakcje na bliskie spotkania z keratyną, radzę również trzymać się z daleka od tejże maseczki. 
Ocena: 2/5


Miałyście?

Kathy z Leonem

poniedziałek, 26 marca 2018

1735. Wielkie zakupiska!

Witajcie!

Dziś czas na zakupy.

Oto co przygarnęłam będąc na wyprawie w Tesco:



I w szczególe.

Dezodoranty (po ok. 6,50 zł w promocji):



Depilator Braun Silk-epil 3 (150 zł):



W okazałości:



I końcówka z pęsetami:


O zakupie dezodorantów nikomu nie muszę mówić, że to produkt potrzeby najwyższej.

Natomiast depilator to była kwestia bardzo spontaniczna.
Ot spacerując w Tesco obok półek ze sprzętem depilacyjnym stwierdziłam nagle, że mój stary ziomek - również z Brauna - który ma lat ponad 10 powinien iść już na emeryturę.
Dlatego też jego fioletowy zastępca został wybrany.

Podobno ma wbudowane końcówki uśmierzające ból oraz masujące skórę.
Niebawem się przekonam, czy tak faktycznie jest.

A Wy co kupiłyście ostatnio?

Kathy Leonia

sobota, 29 lipca 2017

1516. Wielkie zakupiska!

Witajcie!

Oto wielkich zakupisków czas.

To moje zdobycze ostatniego czasu:


A tu w szczególe.

Suszarka:


Płatki kosmetyczne:


Chusteczki intymne:


Dezodoranty:



Myślę, że te zakupy są na tyle praktyczne i potrzebne w codziennej egzystencji, że nie ma sensu tłumaczyć się z nich.

Suszarka, wiadomo - dla posiadaczek długich włosów rzecz niezbędna.
Chusteczki intymne - must have kobiecej kosmetyczki.
Dezodoranty - w lato trzeba ładnie pachnieć spod paszek.
Płatki kosmetyczne - demakijaż nie zrobi się sam.

A Wy co ostatnio kupiliście?

Kathy i Leon

czwartek, 19 maja 2016

1080. Recenzja: All About Beauty balsam do ciała dla skóry suchej i wrażliwej

Witajcie!

Dziś podumamy o ciała nawilżaniu.

Będę mówić o balsamie do ciała dla skóry suchej i wrażliwej z firmy All About Beauty.

Słowo od producenta: "

Skład:




Produkt w butli:


 Od producenta:




Otworek



Na dłoni:




Szczegóły: 

Cena i dostępność: ów balsam kupiłam w Teso za jakieś 6 zł.
 Zapach: delikatny, słodki.
Konsystencja: lejąca, maziasta.
Opakowanie i pojemność: plastikowa butla w różowych akcentach z czarnymi napisami od producenta Pojemność: 500 ml.
   Wydajność: bardzo dobra. Taką butlę zużywam ok. pół roku.
  Działanie: średnie. Zacznę od tego, że balsam do skóry muszę w łazience mieć. Nie ma bowiem dnia, bez którego bym się nie nawilżała. To moja rutyna, podobna do mycia zębów. Moja skóra na ciele nie jest jakoś wymagająca specjalnie; ot wystarczy jej smarowidło, które nawilży jej strukturę bez podrażniania jej. Wyrób z Tesco wpadł mi w oko podczas spontanicznych zakupów. Popatrzyłam nań, podumałam, po czym stwierdziłam - biorę go! I jak go wzięłam, tak zaczęłam stosować. Cóż o nim mogę rzec? Jest w porządku. Przede wszystkim nawilża skórę, dając jej przy okazji miękkość i kusząc zmysły ładnym, choć nietrwałym, zapachem. Nie jest to co prawda efekt trwający godzinami, ale od biedy wystarczy. Dodam, ze ziom ten nie podrażnia ani nie uczula. Aplikacja? Hm, przez wielki otwór w butli jest niestety kłopotliwa, bowiem za dużo produktu może się wylać - polecam przelać do mniejszego słoiczka. Sam specyfik natomiast szybko się wchłania, nie brudząc przy okazji ubrań. Jest do tego tani i wydajny. Nie wiem, czy kupię go ponownie, natomiast dla wypróbowania - polecam.
  Ocena: 3+/5

Miałyście?


Kathy i Leon

czwartek, 31 grudnia 2015

943. Stylizacja na Sylwestra!

Witajcie!

Wczoraj pisałam o malunku Sylwestrowym: Klik! , dziś z kolei pora na stylizację.

Oto w czym się będę prezentowała:



A tu z podziałem na części pierwsze.

Najpierw sukienka:

niebieska sukienka, rozmiar S, ok. 30 zł, Terranova






Potem odzienie wierzchnie - marynarka - co by nie zmarznąć w trakcie toastów na dworze:

marynarka Sheggy, rozmiar S, ok 20 zł, Allegro




Seksowne pończoszki:

no name, rozmiar S, ok. 7 zł, Tesco



Butki, znane z ubiegłorocznej edycji sylwestrowej:

szczegóły: Klik!


Kolczyki:

 ok. 5 zł, bazarek

Fryzura na dziś natomiast to loki po warkoczu na wysokościach: Klik!

Pierwsze próby przymiarki już za mną i powiem Wam, że całkiem, całkiem to wygląda.

Mam nadzieję, że mój makijaż, fryzura i kreacja ostaną się w stanie nienaruszalnym aż do bladego świtu roku 2016.

Udanej imprezy wszystkim sylwestrującym się!
Wy jak się odziewacie w te ostatnią noc w roku?

Kathy i Leon

poniedziałek, 16 listopada 2015

899. Recenzja: All About Beauty krem do rąk i paznokci z woskiem pszczelim, alantoiną i oliwą z oliwek

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o rąk kremowaniu.

Będę mówić o mazidle z All About Beauty, znanym jako krem do rąk i paznokci.

Słowo od producenta: "Krem do rąk i paznokci z woskiem pszczelim, alantoiną i oliwą z oliwek.

Sposób użycia: Stosować po myciu rąk. Nałożyć niewielką ilość kremu na dłonie i delikatnie wmasować. Zaczekać do wchłonięcia."

Skład: Water/Aqua,  Alcohol Denat, Paraffinum Liquidum/ Mineral Oil,  Glycerin, Cetearyl Alcohol, Stearic Acideo, Glyceryl Stearate SE, Cera Alba / Cera Flava / Beeswax,  Ceteareth-20, Olea Europaea (Olive) Oi, Dimethicone, Isopropyl Myristate, Phenoxyethanol,  Methylparaben, Ethylparaben, DMDM Hydantoi, Parfum / Fragrance,  Allantoin,  Sodium Hydroxide,  Limonene, Hexyl Cinnamali ,  Linalool,  Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde,  Citronellol,  Hydroxycitronellal, Citral.


Mazidło w butli:



Od producenta:




Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępność: mazidło znalazłam w Tesco, gdzie kosztuje ok. 4 zł.
 Zapach: delikatny, przyjemny, aczkolwiek ciężki do zdefiniowania.
Konsystencja: kremidełko białe.
 Opakowanie i pojemność: butla skromna, w tonacji bieli i niebieskości z czarnymi napisami  z tyłu od producenta. Pojemność: 125 ml.
 Wydajność: średnia. Produkt starczy na półtora miesiąca użytkowania.
Działanie: przyjemne. Jak już wiecie, lubuję się w firmie All Abouy Beauty już od dawna. Ich tanie produkty do demakijażu: Klik! i Klik!, czy kąpieli: Klik! są w gronie moich ulubieńców od dobrych dwóch lat. Dlatego też, gdy zobaczyłam na półce tescowej ów kremik do rączek, nie mogłam przejść wobec niego obojętna. I dobrze zrobiłam. Specjał ten bowiem jest przyjemnym dłoni - i pazurów - nawilżaczem. Przede wszystkim daje skórze miękkość i witalność, przywracając jej jędrny wygląd. Naskórek rąk odzyskuje nawilżenie, prezentuje się ładnie i zgrabnie. Dzięki kremowaniu rąk, korzystają też paznokcie; nic tak nie działa na suche skórki pazurów jak porządna dawka kremu przed wykonywaniem manicure! Nawilżenie rąk i pazurów zarazem - można rzec to lubię! Dodam, że produkt nie uczula, nie podrażnia; ponadto szybko się wchłania, nie brudząc przy tym wszystkiego dookoła. Jak na pojemność 125 ml jest średnio wydajny, ale za cenę 4 zł kto by się tym przejmował. Jeśli więc do tego wszystkiego dodam łatwą dostępność i miły zapach - ot w ciemno możecie go brać! Polecam.
Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy i Leon

wtorek, 29 września 2015

851. Wielkie zakupiska!

Witajcie!

W ramach wtorkowego odmóżdżenia po ciężkim poniedziałku, przybywam do Was ze skromnymi łupami zakupowymi.

Wszystkie rzeczy były kupione pod tzw. kwestią chwili, czyt. poprawienia nastroju.

Oto co przywitałam radośnie z kosmetyków:

od lewej: Perfecta Beauty, krem matujący do cery mieszanej 30+, ok. 14 zł, Rossman; All About Beauty balsam do ciała Body Lotion do cery suchej, ok. 5 zł, Tesco; Isana płyn do kąpieli Na Dobre Samopoczucie, ok. 6 zł, Rossman, Love & Desire feromony damskie, ok. 50 zł, Allegro; Tesori d'Oriente perfumy Smoczy Kwiat, ok. 20 zl, Allegro 

A tu z podziałem.

Najpierw feromony:


To pefrumy smocze:


Płyn do kąpieli:



Balsam do ciała:


Krem:



A tu nabytek niekosmetyczny z Biedronki:

Baletki, ok. 15 zł, Biedronka

Z powyższych łupów jestem niezmiernie zadowolona, gdyż za niewielkie pieniądze udało mi się upolować same cuda.

Balsam do ciała i płyn do kąpieli już testowałam.
Pierwsze wrażenie - zapowiadają się zacnie.

Perfumy Smoczy Kwiat niuchnęłam raz i drugi i oniemiałam.
Coś wspaniałego!
Nuta mocnej, głębokiej słodyczy dosłownie zniewala z nóg.

Feromony i krem czekają na swoją kolej.
Dla zainteresowanych: feromony kupiłam, co by - według obietnic producenta - ludzie byli milsi.
A że pracuję z tabunem niewyżytych emocjonalnie i agresywnych kursantów, to wiecie...

Baletki biedronkowe natomiast to jedne z wygodniejszych butów, jakie nosiłam.
Ładnie wykonanie, stabilna podeszwa i urocza kolorystyka - czego chcieć więcej od kamaszy poniżej 20 zł!
Mam tylko nadzieję, że nie rozwalą mi się np. podczas biegu do tramwaju...

A Wy co ostatnio kupiliście?

Kathy i Leon


środa, 5 sierpnia 2015

796. Recenzja: All About Beauty Make Up Remover mleczko do demakijażu

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o mleczku do demakijażowania się.

Będę mówić o produkcie z firmy All About Beauty Make Up Remover.

Słowo od producenta: "Produkt pielęgnacyjno-higieniczny do codziennego użytku ze wskazaniem dla skóry suchej i wrażliwej. Zastosowane substancje aktywne: prowitamina B5 oraz wyciąg z zielonej herbaty głęboko nawilżają skórę. Lekka formuła mleczka usuwa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry, usuwając nadmiar sebum oraz nadając skórze matowe wykończenie".

Składniki:


Mazidło w butli:


Obietnice producenta:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność:  produkt dorwałam w Tesco, gdzie kosztował ok. 4 zł.
  Zapach:  przyjemny, delikatny.
 Konsystencja:  białe mleczko do demakijażu facjaty.
 Opakowanie i pojemność: tubka niebiesko-biała, skromna i powabna z czarnymi napisami producenta. Pojemność: 200 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Opakowanie starczy na kilka miesięcy zabawy.
Działanie:  zacne. Zacznę od tego, że produkt ten wielbię i cenię od lat już kilku. Moja miłość do niego zaczęła się całkowicie przypadkiem; ot będąc na zakupach w Tesco, szukałam czegoś do demakijażu w dobrej cenie. I tak w oczy me wpadł produkt z All About Face. Jak włożyłam go do koszyka, tak nie zdradziłam z innym i nie oddałam nikomu. Mazidło, mimo swej taniości, jest idealne do codziennej pielęgnacji skóry. Przede wszystkim dobrze oczyszcza naskórek z każdego rodzaju mazideł, nieważne czy są one wodoodporne czy śniegowytrzymałe. Mleczko stosuję zawsze na wieczór w sposób wręcz banalny. Mianowicie, na płatek kosmetyczny aplikuję objętość równą ziarnie fasoli czerwonej, po czym nakładam wszystko na twarz, delikatnie przecierając. Po takim zabiegu skóra jest czysta, świeża i nawilżona. Wspomnę, że specyfik nie podrażnia, nie uczula mnie, jest delikatny acz skuteczny. Dodam również że produkt jest łatwo dostępny, ma przyjemny zapach i - co najważniejsze - jego taniość poraża! Nie zliczę już którą butlę tegoż zużyłam. Jeśli jeszcze powyższego przyjemniaczka nie posiadałyście w swej kolekcji mazideł, to koniecznie kupcie!
Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy z Leonem

środa, 29 kwietnia 2015

698. Wielkie zakupiska!

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z zakupami kwietniowymi.

Było to rzeczy potrzebne, niezbędne, dlatego też zdecydowałam się na przygarnięcie ich do serca mego.

Oto i one w całości:

od góry: Bell Look Now HD Powder, prasowany puder matujący, ok. 12 zł, Biedronka; Rexona Oxygen antyperspirant w sztyfcie, ok. 7 zł, Tesco; Lirene Dermoprogram Antiaging intensywny krem przeciwzmarszczkowy pod oczy, ok. 8 zł, Rossman; Prokudent płyn do płukania ust, ok. 4 zł. Rossman; Carex żel antybakteryjny, ok 5 zł, Rossman; zatyczki do uszu 6 sztuk, ok 3 zł, Rossman; zestaw do szycia, ok. 3 zł, Rossman.

Tu rzut aparatu na puder:

Tu z kolei są zatyczki do uszu i zestaw do szycia:


Dezodorant:


Płyn do płukania ust:



 Żel antybakteryjny:


 Kremik po oczy:


 Wszystkie powyższe specyfiki znajdą z pewnością swoje zastosowanie i nie będą zalegały w szafie.

Na początek, w ramach codziennej, porannej pielęgnacji pójdzie dezodorant Rexony, używany i wielbiony przeze mnie od lat niepamiętnych.
Potem, z nonszalancką elegancją, chętnie sięgnę po krem do oczu, co by się nie zmarszczyć za szybko.

Zatyczki do uszu i zestaw do szycia - ot małe rzeczy, a cieszą.
Przydatne niezwykle - zwłaszcza to pierwsze - jeśli w domu chrapiący brat czy tato.

Płyn od ust oraz żel antybakteryjny z kolei to produkty uniwersalne.
Dla higieny, dla zdrowia, warto je po prostu mieć.

Puder matujący natomiast uratuje Leona przez nagłym atakiem świecenia się na facjacie.

Miałyście coś z powyższych produktów?

Kathy Leonia

PS. Odnośnie pytań pod poprzednim postem - rzęsy mam naturalne, jedyne wspomagane wzrostowo przez odżywkę z Oceanic Long4Lashes: Klik!

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru