Witajcie!
Dziś przybywam do Was z mazidłem do ciała.
Będę mówić o peelingu do ciała na bazie brązowego cukru z firmy Casyopea od East Garden.
Słowo od producenta: "Naturalne drobinki brązowego cukru zawieszone w mieszance cennych olejków roślinnych usuwają martwy naskórek i wygładzają ciało. Dodatkowo pielęgnują suchą skórę, czyniąc ją miękką, delikatną i dogłębnie odżywioną. Cukrowy peeling do ciała stosowany regularnie zapobiega zapaleniu mieszków włosowych i wrastaniu włosów po depilacji. Łagodniejszy w użyciu niż peeling solny, stworzony z myślą o wrażliwej, nadreaktywnej skórze. Peeling lekko natłuszcza skórę i pozostawia na niej jedwabisty, ochronny film. Po spłukaniu peelingu nie ma potrzeby stosowania balsamu.
Substancje aktywne:
● brązowy cukier jest bazą cukrowego peelingu do ciała ; kryształki cukru zapewniają znakomitą, mechaniczną eksfoliację, usuwają martwy naskórek i przygotowują skórę na przyjęcie składników aktywnych
● olej ze słodkich migdałów zawiera mocno nawilżający kwas oleinowy
● olej słonecznikowy jest bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, tworzy na skórze ochronny film, wygładza i regeneruje naskórek
● lekki olej z pestek moreli odżywia skórę, wbudowuje się w cement międzykomórkowy i go uszczelnia zapobiegając wysychaniu skóry
● olej jojoba wykazują wysoką kompatybilność i powinowactwo z ludzką skórą, łatwo w nią wnika, odbudowując barierę lipidową, nawilża, natłuszcza i zmiękcza
● ekstrakt z pestek grejpfruta to naturalny konserwant i roślinny antybiotyk
● witamina E jest silnym antyoksydantem, który przedłuża trwałość olejów, chroni przed promieniowaniem UV, wzmacnia barierę lipidową naskórka; wspomaga walkę z zapaleniem okołomieszkowym
Sposób zastosowania: cukrowy peeling do ciała wymieszać na dłoni za pomocą szpatułki do jednolitej substancji, nałożyć odpowiednią ilość preparatu na wilgotną skórę i masować ją okrężnymi, delikatnymi ruchami. Po zabiegu spłukać woda. Stosować na skórę całego ciała z pominięciem twarzy i szyi. W razie dostania się peelingu do oczu przepłukać je dużą ilością czystej wody."
Mazidło w butli:
Od producenta:
Skład:
Po otwarciu:
Na dłoni:
Szczegóły:
Cena i dostępność: produkt dostałam w ramach współpracy z East Garden. Normalnie można je ucapić tam, gdzie kosztuje ok. 17 zł.
Zapach: słodki, pachnący, niczym miodowa wata cukrowa.
Konsystencja: oleidło peelingujące.
Opakowanie i pojemność: opakowanie szklane, słoiczkowe w charakterze odkręcanym z białą zakrętką i czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 130 ml..
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy na kilka miesięcy peelingowania się.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że to już drugie mazidło z firmy Casyopea. Ten peeling, podobnie jak i wcześniejszy krem z tej kompanii: zniewolił i zachwycił mnie całkowicie. Przede wszystkim gładkość i czystość, jaką cera zyskuje po każdym seansie z mazidłem owym. Ponadto nie sposób zapomnieć o wygładzeniu, nawilżeniu, jędrności i braku zaskórników. I to wszystko otulone słodką, kuszącą nutą waty cukrowej, która sprawia, że ma się ochotę wyrób tenże zjeść, a nie kosmetykować się nim. Jak uzyskać najlepsze efekty? Ano używać specyfiku - objętość równa ziarnku grochu - co dwa, trzy dni i delikatnie rozprowadzać go kolistymi ruchami po całej twarzy. Następnie spłukać. I to wszystko. Prawda, że proste? Dodam, że peeling jest wydajny i może być stosowany nawet przez wrażliwców. Nie uczula bowiem, nie podrażnia, nie zapycha. Jest łatwo dostępny w Internetach. Jedyne, co mi się niezbyt podoba to cena, ale uważam, że raz na jakiś czas można zaszaleć i kupić peeling z wyższej półki. Polecam.
Ocena: 4/5
Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.
Miałyście?
Kathy z Leonem