GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel dezynfekcyjny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel dezynfekcyjny. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 października 2021

2782. SpiriTime Flower Time żel do mycia rąk

 Witajcie!

Dziś czas na rąk dezynfekcję.

Będę mówić o SpiriTime Flower Time żel do mycia rąk.

Słowo od producenta: "Niezbędny pomocnik w utrzymaniu czystych rąk, gdziekolwiek jesteś.SpiriTime Flower Time Żel do rąk doskonale usuwa zanieczyszczenia i jest szczególnie przydatny w sytuacjach, kiedy nie ma możliwości skorzystania z wody i mydła.

Właściwości:

  • pozostawia ręce higienicznie czyste
  • praktyczne opakowanie, które możesz mieć zawsze przy sobie
  • działanie odkażające
  • idealny do używania w podróży

Sposób użycia:
Małą ilość produktu nanieś na dłoń jednej ręki i rozetrzyj w obu dłoniach do wyschnięcia. Nie spłukuj."

Produkt w okazałości:





Od producenta:



Skład:



Otworek:


Na dłoni:



 Szczegóły:

Cena i dostępnośćspecyfik ten można znaleźć na Notino.pl za ok. 19 zł ( w promocji 8 zł).
Zapach: kwiatowy, nieco alkoholowy.
Konsystencja: płynna.
Opakowanie i pojemność: pojemnik plastikowy w tonacji przezroczystej z białymi i czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 30 ml.
Wydajność: dobre. Specyfik starczy na dwa miesiące użytkowania.
Działanie: przyjemne. Zacznę do tego, że zanim zaczęła się wiadoma sytuacja wirusowa, już długo wcześniej nosiłam w torebce żele dezynfekujące. Jakoś tak nie wyobrażałam sobie nie odkazić rąk po podróży komunikację miejską czy po wizycie w sklepie. Dlatego też gdy nastał czas pandemii i wszyscy zaczęli szał zakupowy na dezynfekatury, ja spokojnie sięgnęłam do swoich zapasów z SpiriTime. Pokochałam te mazidła bowiem od pierwszego użycia i zawsze kilka buteleczek miałam zachomikowanych gdzieś na półce. Czemu? Ano temu, że nie dość, że specyfik świetnie odkaża bakterie i wirusy, to miło pachnie. Jest to naprawdę przyjemna woń, zupełnie inna od typowych środków odkażających. Czuję tu delikatną nutę kwiatową. Czasem faktycznie, dochodzi do tego niuans alkoholowy - wszakże coś ma tu spełniać rolę dezynfekującą - ale jest on bardzo przyjazny dla nosa i nie powoduje skrzywienia węchu. Warto dodać, że produkt stosowany z umiarem nie wysusza zbytnio dłoni, ani nie piecze. Nie mogę zapomnieć o wydajności, łatwości aplikacyjnej i dobrej, internetowej dostępności. Jednym słowem, jest to naprawdę dobry produkt, który możemy mieć zawsze przy sobie. Polecam! 
 Ocena: 5/5 

Miałyście?

Kathy Leonia

wtorek, 13 kwietnia 2021

2676. Marion Hand Cleansing oczyszczający żel do rąk właściwości antybakteryjne

 Witajcie!

Dziś czas na dezynfekcję.

Będę mówić o Marion Hand Cleansing oczyszczający żel do rąk właściwości antybakteryjne.

Słowo od producenta: "Marion żel antybakteryjny do rąk

Pojemność: 50 ml

  • antybakteryjny
  • oczyszcza
  • dezynfekuje
  • bez użycia wody

Antybakteryjny żel do dezynfekcji dłoni sprawdzi się w sytuacjach, gdy nie mamy dostępu do wody. Nie wymaga spłukiwania. Skutecznie odkaża skórę. Dzięki szybkoschnącej formule, żel nie pozostawia nieprzyjemnego uczucia lepkości. Zawiera pielęgnacyjne składniki, które chronią skórę przed nadmiernym wysuszeniem. Żel pozostawia delikatny, świeży zapach. "

Produkt w okazałości:





Od producenta:



Skład:



Otworek:



Na dłoni:


 Szczegóły:

Cena i dostępnośćspecyfik ten ucapiłam w Biedronce za ok. 5 zł.
Zapach: okropny, alkoholowy.
Konsystencja: płynna.
Opakowanie i pojemność: pojemnik plastikowy w tonacji niebieskiej z białymi i czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 50 ml.
Wydajność: średnie. Specyfik starczy na miesiąc użytkowania.
Działanie: kiepskie. Zacznę do tego, że odkąd zaczęła się wiadoma sytuacja wirusowa, to tzw. osobisty dezynfekator to istne must have zwłaszcza, gdy jesteśmy narażeni na kontakt z innymi ludźmi. Ja na przykład nie mam możliwości pracy zdalnej - auta własnego też jeszcze ciągle nie mam chlip chlip - więc poruszam się komunikacją miejską. A wiadomo, że w MPK różnych dziwnych bakterii i zarazków jest co nie miara... Dlatego też, gdy skończył mi się poprzedni żel dezynfekujący, to od razu kupiłam powyższy z firmy Marion. Ot taki zakup na szybko podczas buszowania w Biedronce. Niestety nie była to dobra decyzja, bowiem żel do przyjemnych i przyjaznych w stosowaniu nie należy... Czemu? Ano temu, że nie dość, że okropnie śmierdzi - taki tani iście bimber pędzony o północy w piwnicy przez wujka Mietka - to jeszcze niemiłosiernie wysusza skórę dłoni. Już bowiem po jednym użyciu - a wiadomo, że w ciągu dnia robi się takowych aplikacji kilkanaście - mam wrażenie, że mój naskórek i mózg dosłownie wołają o nawilżenie. Wtedy od razu z automatu czuję jakiś wewnętrzny przymus wypicia minimum dwóch szklanek wody, bo gdybym tego nie zrobiła, to bym normalnie zmieniła się w pustynię. Normalnie strach się bać.. Ale wracając do rzeczy. Specyfik Marion jest co prawda wydajny, gdyż już jedna kropla porządnie nam dłonie oczyści, ale jeśli będziemy dezynfekować się co godzinę, to oczywiste jest, że zużycie nastąpi szybciej. Ja wiem, że na pewno do tego żelu więcej nie wrócę, gdyż nie mogę znieść jego smrodku, ale może innym użytkownikom tenże zapaszek spirytusu nie będzie przeszkadzał. W końcu jak wiemy to właśnie alkohol niszczy zarazki...
 Ocena: 1/5 

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 16 marca 2020

2352. Zrób sobie: płyn antybakteryjny

Witajcie!

Dziś czas na domowy dezynfekator.

Możecie go używać do dezynfekcji rąk, klamek, ekranów telefonów i wszystkiego, co potrzeba.
Ja tegoż gagatka noszę teraz zawsze w torbie i stosuję zapobiegawczo, aby zachować higienę i czystość moich rąk.

Oto potrzebne składniki na 100 ml mazidła:

od lewej od góry: Gorvita żel aloesowy; spirytus lubelski retryfikowany 96 %, Agent Provocateur woda perfomowana; pusta buteleczka 100 ml
od dołu: drewniany patyczek do mieszania

Wlewamy 80 ml spirytus do buteleczki:




Dodajemy 17 ml żelu aloesowego:



I wpsikujemy ok. 3 ml perfum:



Całość wstrząsamy i... gotowe!

Nasz własny, antybakteryjny płyn właśnie został wykonany.
Zamiast perfum możemy dodać także olejek eteryczny lub po prostu wodę, ale że ja perfum mam w nadmiarze, to nie żałowałam sobie jakiegoś eleganckiego pachnidełka.

A Wy macie już swój dezyfekator?

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru