GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja grupa na FB o wygranej walce z anoreksją: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZSK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZSK. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 września 2018

1921. ZSK hydrolat jaśminowy

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o hydrolacie.

Będzie to ZSK hydrolat jaśminowy.

Słowo od producenta: "INCI Jasminum grandiflorum Flower Water, Phenoxyethanol, (Jasmin Water)

Płyn o żółtawym  zabarwieniu, pH 4.5 - 5.5.
Możliwy naturalny osad. 
Charakterystyczny, egzotyczny zapach.
 
W krajach Dalekiego Wschodu olejek jaśminowy uznawany jest za silny afrodyzjak. Wykorzystywany jest  w aromaterapii, jako środek poprawiający nastrój. Pomaga w leczeniu ospałości i ma działanie antydepresyjne. Działa relaksująco i uspokajająco na układ nerwowy. Hydrolat jaśminowy na skórę działa tonizująco, przywracając jej naturalne pH, łagodzi  podrażnienia, zaczerwienienia, wrażliwej i swędzącej skóry. Usuwa zmęczenie, odświeża.

Zalecane dozowanie do 95%. 
Zawartość Phenoxyethanolu 0.5%"

Mazidło w okazałości:



Od producenta:



Otworek:



Na dłoni:




Zacznę od tego, że lubię hydrolaty.

Nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez ich udziału.

Hydrolaty ze ZSK zajmują szczególne moje miejsce w sercu, bowiem często do nich wracam i wypróbowałam chyba wszystkie możliwe rodzaje.

Czemu je tak lubię?

Ano temu, że są tanie, wydajne i świetnie kojące skórę.
A do tego pięknie pachną, bardzo naturalnie.

Uwielbiam to uczucie świeżości, jakie mam na twarzy zaraz po wklepaniu w nią porcji toniku.
Bo - o ciekawostka - nie leje tonik na wacik kosmetyczny, tylko wylewam ociupkę produktu na dłoń i wklepuję w twarz.

To o wiele lepsza metoda i jaka wydajna!
Nic się nie zmarnuje.

Skóra potraktowana tonikiem jest o wiele bardziej wypoczęta, promienna i wygląda na zdrową.
Ponad to tonik nie podrażnia ani nie uczula mnie.

Polecam wypróbować, bo naprawdę warto.

Produkt kosztuje ok. 15 zł, ma 200 ml pojemności i możecie go dostać na stronie ZSK.

Miałyście?

Kathy Leonia

niedziela, 11 lutego 2018

1698. O hydrolacie ZSK, co stęchłą lawendą wali...

Witajcie!

Dziś miał być post pochwalny, ale niestety taki nie będzie.

Będę mówić o śmierdzącym hydrolacie z lawendy bułgarskiej ze ZSK.

Słowo od producenta: "Lekko żółty płyn, o charakterystycznym zapachu z nutą kwiatową - lawendową,
Możliwy naturalny osad. 
Hydrolat z lawendy dzięki zawartości olejków eterycznych szczególnie zalecany jest jako składnik kosmetyków o działaniu antyseptycznym, idealny także dla skóry wrażliwej i podrażnionej (kwas rozmarynowy). Działa lekko ściągająco, reguluje wydzielanie sebum, wspomaga gojenie drobnych ran (taniny). Dzięki zawartości fenoli działa także przeciwstarzeniowo (antyoksydacyjnie), fotoochronnie. Używany jest jako składnik produktów kosmetycznych przeznaczonych do włosów farbowanych, powodując dłuższe utrzymanie się barwnika we włosach. 
Właściwości hydrolatu lawendowego:
  • działanie antyseptyczne
  • właściwości ściągające, uśmierzające, przeciwpodrażnieniowe
  • reguluje pracę gruczołów łojowych 
  • działanie antyoksydacyjne, polecany dla cery suchej i dojrzałej
Zalecane dozowanie do 95%. 
Zawartość Phenoxyethanolu 0.5%"

Mazidło w butli:



Od producenta:




Skład: Lavandula Angustifolia Flower Water,  Phenoxyethanol

Otworek:




Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt można je ucapić na stronie ZSK, gdzie kosztuje ok. 10 zł.

Zapach: stęchła lawenda.
Konsystencja: wodna.
Opakowanie i pojemność: opakowanie jako biała buteleczka z takimż korkiem i niebieskimi napisami od producenta. Pojemność: 200 ml.
Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy nam na kilka miesięcy używania.
Działanie: kiepskie. Zacznę od tego, że jeśli coś mi śmierdzi, to jest od razu u mnie skreślone. Nieważne jak idealne we właściwościach swych by było. Smród - to smród. I tak oto niestety wygląda w przypadku lawendowego hydrolatu ze ZSK... Produkt "wali" stęchłą lawendą, zalaną spirytusem w occie. Zapaszek dla moje wrażliwego nosa jest po prostu nie do zniesienia... Próbowałam zatykać nos podczas aplikacji tegoż mazidła, ale to nic nie dawało, gdyż potem, na mojej skórze, dalej czułam ów niemiły swąd. Nie wiem, czy to normalne, ale mimo pozytywnych właściwości tonizujących i ładnie ściągających pory, nie jestem w stanie użytkować tak śmierdzącego ziomka... Ubolewam nad tym bardzo, gdyż zapach lawendy lubię. Ale jeśli jest ona jakoby ukisła i wódką zalana to nie. Szkoda bardzo, że tak wyszło, gdyż właściwości produktu, jego wydajność i taniość są godne polecenia. 

Ocena: 2/5
Miałyście?

Kathy z Leonem

poniedziałek, 15 stycznia 2018

1674. Wielkie zakupiska!

Witajcie!

Dziś zakupów pora.

Oto co ucapiłam ostatnio na ZSK:



I tu w poszczególe:

od lewej: hydrolaty: z lawendy bułgarskiej, jaśminowy (ok. 12 zł każdy)

od lewej: wyciąg z aloesu zatężonego 10-krotnie (6 zł), potrójny kwas hialuronowy (6 zł), kolagen i elastyna (8 zł)

Jak wiecie, ZSK, czyli stronę z półproduktami i mazidłami naturalnymi uwielbiam i polecam Wam odkąd tylko pamiętam.

Tak więc, gdy tylko dotychczasowe zasoby powyższych mazideł mi się skończyły, stwierdziłam, że czas zrobić zapas na dłużej.

Ich hydrolaty czy olejki są naprawdę genialne.
To samo tyczy się półproduktów typu kwas hialuronowy czy aloes, które od dobrych kilku lat towarzyszą mi w pielęgnacji włosów.

Dlatego na pewno jeszcze nie raz zobaczycie na blogu zakupy z tej właśnie strony.

A Wy co ciekawego kupiliście ostatnio?

Kathy i Leon


wtorek, 3 października 2017

1582. Recenzja: ZSK hydrolizat keratyny

Witajcie!

Dziś sobie podumamy o półprodukcie do wzmocnienia włosów.

Będę mówić o ZSK keratynie a w zasadzie o hydrolizacie keratyny.

Słowo od producenta: "Rozpuszczalny w wodzie hydrolizat białka keratyny otrzymany w wyniku kontrolowanej hydrolizy wełny owczej. Zawiera wszystkie aminokwasy  zawarte we włosach i paznokciach w postaci łatwoprzyswajalnej. Stosowany w odżywkach do włosów i paznokci - wzmacnia, odbudowuje strukturę włosów i paznokci, nawilża i nadaje połysk oraz zdrowy wygląd. 


INCI Hydrolyzed Keratin 
Wygląd i konsystencja:
Jednorodna, klarowna ciecz o barwie od żółtej do bursztynowej.
Zapach - słaby, charakterystyczny.
pH wyrobu: 4,0 – 6,0.
gęstość 1.0 g/ml.

Zastosowanie:
Hydrolizat keratyny zawiera aminokwasy, oligopeptydy i białka budujące strukturę włosów i paznokci. Zastosowany w produktach do pielęgnacji włosów nadaje im zdrowy wygląd, przywraca połysk, utrzymuje nawilżenie. Składniki hydrolizatu wnikają w strukturę włosa, wbudowują się w uszkodzone miejsca osłonek włosów - dzieki temu zwiększają ich sprężystość i objętość. Na powierzchni włosów surowiec ten wytwarza koloidy o dziłaniu ochronnym - zebezpiecza przed szkodliwym działaniem farb do włosów czy produktów do trwałej ondulacji. 
W odżywkach do pielęgnacji paznokci hydrolizat odbudowuje strukturę płytki, wzmacnia ją, utwardza, zapobiega złamaniom. Szczególnie polecany jest do paznokci żółtych z przebarwieniami, zniszczonych, cienkich o skłonnościach do pękania. 
Zalecane zastosowanie - od 3 do 5% 
Przechowywanie 
Po otwarciu zalecamy przechowywać w szczelnie zamkniętym opakowaniu, w temperaturze poniżej 20°C, chroniąc przed światłem. Produkt jest surowcem naturalnym, konserwowanym minimalną ilością mieszaniny konserwującej Isothiazolinone i Germalu 115 (0.5%)."

Mazidło w butli:





Otworek:




Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt kupiłam na ZSK za ok. 4 zł.
Zapach: ciężki, niezbyt przyjemny.
Konsystencja: płynna.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe jak buteleczka, białe, z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 15 g.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy nam na jakieś pół roku.

Działanie: średnie.  Zacznę od tego, że każdy ma inny typ włosa i odmienne preferencje pielęgnacyjne. To, że u kogoś keratyna działa cuda, nie znaczy, że u drugiej osoby będzie tak samo... I tak oto się niestety przekonałam na własnej skórze głowy i włosach, gdy po obejrzeniu setek filmików na youtobie o dobroczynnych działaniu keratyny na włosy, zapragnęłam ją włączyć do swojej pielęgnacji czupryny. Dodawałam ją zatem do szamponu (podczas mycia włosów), lub odżywki bez spłukiwania (po umyciu włosów). Jakież było moje zdziwienie, gdy zamiast miękkiej, błyszczącej tafli, na głowie miałam siano niczym z wiejskiej stodoły... Próbowałam keratynę używać w różnych proporcjach i sposobach, ale efekt był taki sam - sucha szopa na głowie. Z początku myślałam, że trafił mi się jakiś felerny produkt, ale gdy zaczęłam czytać o keratynie więcej, doszłam do wniosku, że nic bardziej mylnego. To po prostu moje włosy nie lubią produktów z keratyną. Gdy więc doznałam niniejszej iluminacji, swój egzemplarz keratyny oddałam koleżance, która obecnie zachwyca się tymże mazidłem bezustannie. Jest tanie, wydajne i łatwo dostępne w Internecie. Ja jednak swoją przygodę z keratyną uważam za niepomyślnie zakończoną.
Ocena: 2/5

Miałyście?

Kathy z Leonem

czwartek, 30 marca 2017

1395. Recenzja: ZSK hydrolat lawendowy-bułgarski

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o hydrolacie.

Będzie to hydrolat lawendowy-bułgarski ze ZSK.

Słowo od producenta: "Lekko żółty płyn, o charakterystycznym zapachu z nutą kwiatową - lawendową,
Możliwy naturalny osad. 
Hydrolat z lawendy dzięki zawartości olejków eterycznych szczególnie zalecany jest jako składnik kosmetyków o działaniu antyseptycznym, idealny także dla skóry wrażliwej i podrażnionej (kwas rozmarynowy). Działa lekko ściągająco, reguluje wydzielanie sebum, wspomaga gojenie drobnych ran (taniny). Dzięki zawartości fenoli działa także przeciwstarzeniowo (antyoksydacyjnie), fotoochronnie. Używany jest jako składnik produktów kosmetycznych przeznaczonych do włosów farbowanych, powodując dłuższe utrzymanie się barwnika we włosach. 
Właściwości hydrolatu lawendowego:
  • działanie antyseptyczne
  • właściwości ściągające, uśmierzające, przeciwpodrażnieniowe
  • reguluje pracę gruczołów łojowych 
  • działanie antyoksydacyjne, polecany dla cery suchej i dojrzałej
Zalecane dozowanie do 95%. 
Zawartość Phenoxyethanolu 0.5%."


Mazidło w butli:


*ja mam miniaturkę 15 ml; zwykła pojemność hydrolatu to 200 ml.

Otworek:



Skład:

Lavandula Angustifolia Flower Water,  Phenoxyethanol

Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam od 
 ZSK. Normalnie można go ucapić tu za niecałe 10 zł.
  Zapach: przyjemny, lawendowy.
 Konsystencja: płynna.
 Opakowanie i pojemność
mała, zgrabna butla biała z czarnymi napisami producenta. Pojemność: 200 ml*.
Wydajność: odnośnie miniaturki: średnia. Takie opakowanie - miniaturka 15 ml - starczy na raptem kilka razy przemywania twarzy. Produkt pełnowartościowy jest na pewno bardziej wydajny.
Działanie: zacne.
Zacznę od tego, że to nie moja pierwsza styczność z hydrolatem ze ZSK. W zeszłym roku miałam już przygodę z ziomkiem z kwiatów Neroli: Klik! I od razu mogę rzec, że wersja zarówno z kwiatów Neroli, jak i lawendowo-bułgarska bardzo przypasowały mi do gustu. Taki hydrolat używałam po prostu jako tonik odświeżający twarz rano i wieczorem. W owej wersji mazidło spisało się sympatycznie: koiło, nawilżało i dawało wewnętrzny spokój facjacie. Dodam, że szczególnie doceniałam te właściwości łagodzenia na wieczór, przed pójściem spać, bo owa delikatna woń lawendowa działała naprawdę cuda. Dzięki temu zasypiałam i spałam dosłownie jak dziecko. Warto wspomnieć, że produkt mnie przy tym nie podrażnił ani nie uczulił. Wiem, że na pewno do niego wrócę, tym razem, do pojemności większej. Gdyby tylko ów cudak był do ucapienia w sklepie stacjonarnym w moim mieście, to bym była przeszczęśliwa. 
Ocena: 4/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon


PS. Po znojach i bojach znaleźliśmy wreszcie nocleg na przyszłotygodniowy wypad do Krakowa.
Wniosek nasuwa się jeden: im bliżej centrum miasta, tym drożej i więcej ludzi w natarciu.
Dlatego też wylądujemy w miejscowości obok, w miłej głuszy i ciszy.

PS2. Z kim się widzę na Meet Beauty 3?

czwartek, 23 marca 2017

1388. Recenzja: ZSK francuska glinka żółta

Witajcie!

Dziś się poglinkujemy.

Będę mówić o francuskiej glince żółtej z ZSK.

Słowo od producenta: "Glinka żółta French yellow clay wydobywana w kopalniach we Francji. Całkowicie naturalny produkt o najwyższej jakości, suszony na słońcu, bezpiaskowy.
INCI: Kaolinite (yellow clay) 
Skład mineralny: kaolinit, dużo żelaza dzięki któremu zawdzięcza swój kolor, glin, miedź, kwarc, krzem, glin, magnez, sód, potas i inne mikroelementy i sole mineralne. 
Wygląd i konsystencja: żółty drobny proszek, pył.
Gęstość nasypowa: około 0.5 g na 1 ml (płaska łyzeczka 5 ml waży około 2.5 g).

Właściwości i zastosowanie: 
Glinka żółta znajduje zastosowanie przede wszystkim w pielęgnacji cery tłustej, mieszane i trądzikowej. Posiada cechy charakteryzujące glinkę różową i zieloną - odłuszcza, matuje i oczyszcza. Działa przeciwzapalne, przyśpiesza gojenie skóry, remineralizuje ją i oczyszcza z toksyn.
Glinkę żółtą można używać także jako surowiec do produkcji kremów, mleczek i toników. W kosmetykach powoduje efekt matowienia, absorbuje nadmierną produkcję łoju oraz wzbogaca krem w mikroelementy i sole mineralne. 

Zastosowanie w kosmetykach:
W maseczkach do twarzy i ciała.
Do 2% kremy, mleczka, toniki.

Glinka żółta nie rozpuszcza się w wodzie, dodajemy ją do fazy wodnej w której się zawiesza, w przypadku toniku należy wstrząsnąć butelkę przed każdorazowym użyciem.

Przechowywanie:
W szczelnie zamkniętych opakowaniach w temperaturze pokojowej."
Glinka w opakowaniu:




Od producenta:





Na dłoni:





Na twarzy:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam od 
 ZSK. Normalnie można go ucapić tu za niecałe 2 zł.
  Zapach: bez zapachu.
 Konsystencja: proszkowa.
 Opakowanie i pojemność
mała, biała saszetka z elementami żółci i zieleni oraz z granatowymi napisami producenta widniejącymi na zewnątrz opakowania. Pojemność: 10 g. 
Wydajnośćdobra. Takie opakowanie starczy na ok. pięć zabiegów glinkowania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że kocham i wielbię glinki wszelakich rodzajów. Te naturalne, oczyszczające proszki działają iście cuda na mej tłustej facjacie. Glinka żółta ze
ZSK również skradła moje serce. Używana w duecie z kilkoma kroplami wody i kwasu hialurynowego sprawdzała się wspaniale. Jak ją stosowałam? Ot dwa razy w tygodniu nakładałam taką papkę na całą twarz - omijając okolice oczu - na ok. 15 minut, po czym delikatnie wszystko zmywałam. Takie połączenie glinki z kwasem hialuronowym i wodą nie dość, że oczyszczało mi skórę z martwego naskórka i niedoskonałości, to jeszcze ją dodatkowo nawilżało. Dzięki temu, po zabiegu z glinką, nie miałam uczucia podrażnienia ani wysuszenia na twarzy, co niektórym, wrażliwszym osobom, się zdarza. Dlatego też polecam traktować glinkę jako bazę do robienia domowych maseczek i łączyć ją z innymi półproduktami (aloes, hydrolat, alantoina, kwas hialurynowy) - wtedy taki zabieg będzie najbardziej wartościowy dla naszej cery. Dodam, że glinka jest tania, wydajna, a jej działanie jak najbardziej godne polecenia. Ja na pewno do niej wrócę. Gdyby tylko ów produkt był do ucapienia w sklepie stacjonarnym w moim mieście, to bym była przeszczęśliwa. 
Ocena: 4/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

wtorek, 14 marca 2017

1379. Recenzja: ZSK Aqua touch

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o skóry nawilżaniu.

Będę mówić o Aqua Touch z ZSK.

Słowo od producenta: "Aqua-Touch to produkt złożony z estrów poliglicerolu oraz zawierający sól PCA (sól sodową kwasu piroglutaminowego – występuje jako jeden ze składników  NMF – naturalnego czynnika nawilżającego skórę). Naturalna alternatywa dla silikonów. Produkt rewelacyjnie sprawdza się w kosmetykach do pielegniacji twarzy, ciała, ust, włosów i rzęs. 


INCI: Polyglyceryl – 3 PCA
Postać: płynna, kleista i gęsta
Kolor: od żółtawego do ciemno – bursztynowego, o charakterystycznym zapachu
Gęstość: 1,08 g/ml przy temp. 20ºC
Rozpuszczalny w wodzie, etanolu, glicerynie, glikolu propylenowym. Nie rozpuszczalny w olejach. Zapobiega bieleniu emulsji.
Mozna dodawać do fazy A lub C kosmetyku (surowiec może być podgrzewany). W celu ułatwienia dozowania można wstępnie podgrzać surowiec do 40ºC.
Substancje aktywne: min. 99%
Stężenie w kosmetyku / dozowanie:
Kosmetyki do włosów oraz skóry twarzy i ciała od 0,5 do 3 %
  • do pozostawienia na skórze twarzy (np. serum, kremy) 0,2 – 0,5 %
  • do zmywania (np. szampony) 0,5 – 1,5 %
  • pielęgnacja całego ciała 0,5 – 2 %
Pochodzenie: roślinne i syntetyczne, nie zawiera składników modyfikowanych genetycznie (GMO).

Właściwości Aqua-Touch:
  • działa odżywczo i ujędrniająco na skórę
  • przywraca skórze nawilżenie poprzez wyrównanie gospodarki wodnej w komórkach skóry, przez co w odczuciu skóra jest bardziej miękka, mniej przesuszona
  • polepsza spójność komórek skóry właściwej, dzięki temu polepsza jej naturalną barierę i nie ulega TEWL (transepidermalnej utracie wody)
  • zastosowany w produktach do pielęgnacji włosów Aqua-Touch nawilża, wzmacnia, nabłyszcza, zmiękcza i uelastycznia włosy
  • przedłuża trwałość, utrzymywanie się koloru farbowanych włosów
  • utrzymuje w bardzo dobrej kondycji, nawilżeniu usta i rzęsy – można go stosować jako bazę do produktów tj. pomadek w sztyfcie lub tuszy do rzęs  

Zastosowanie:
  • w kosmetykach do pielęgnacji cer suchych, odwodnionych – Aqua-Touch utrzymuje wilgoć w naskórku oraz pozostawia ,,film’’ na skórze, chroniąc ją przed utratą wody – emulsje nawilżające
  • w pielęgnacji włosów farbowanych – Aqua-Touch utrzymuje na dłużej kolor oraz regeneruje uszkodzone włosy, stają się błyszczące, elastyczne oraz mocniejsze – szampony lub odżywki
  • w balsamych do ciała, mydłach czy płynach pod prysznic
  • w produktach przeciwsłonecznych oraz kosmetykach dla mężczyzn
  • jako baza w/o do kosmetyków kolorowych tj. pomadki, tusze do rzęs".

Bohater w butli:




W słoiczku:



Po otwarciu:



Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam od 
 ZSK. Normalnie można go ucapić tu za niecałe 8 zł.
  Zapach: bez zapachu.
 Konsystencja: oleista.
 Opakowanie i pojemność
małe, zgrabne, przezroczyste puzderko plastikowe z czarnymi napisami producenta widniejącymi na zewnątrz opakowania. Pojemność: 10 g. 
Wydajnośćbardzo dobra. Takie opakowanie starczy na kilkanaście zabiegów nawilżania ciała.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że to kolejna nowość pielęgnacyjna dla mnie. Nie przypuszczałam natomiast, że takowa niepozorna buteleczka z oleistą zawartością od razu zauroczy mnie. 
Aqua Touch z ZSK jest bowiem istną bombą nawilżającą. Przede wszystkim, świetnie odżywia suchą skórę, zostawiając na niej tzw. film ochronny, zapobiegający utracie wody z naskórka. Produkt może więc być stosowany także jako naturalny krem z filtrem, chroniący skórę przed słońcem. Specyfiku używałam również podczas stylizacji włosów oraz jako termoochronnej bariery w trakcie suszenia kłaków, których to zadaniach oczywiście sprostał wyśmienicie. Dodam, że mazidło nie podrażniło, ani nie uczuliło mnie. Jego taniość, wydajność i działanie są jak najbardziej godne polecenia. Ja na pewno do niego wrócę. Gdyby tylko ów produkt był do ucapienia w sklepie stacjonarnym w moim mieście, to bym była przeszczęśliwa. 
Ocena: 4/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

wtorek, 7 marca 2017

1372. Recenzja: ZSK naturalny olej andiroba

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o oleistym specyfiku wielozadaniowym.

Będę mówić o naturalnym oleju andiroba.

Słowo od producenta: "Olej andiroba otrzymuje się z nasion drzewa Carapa guianensis, z lasów tropikalnych Brazylii. Olej ten produkowany jest głównie w Brazylii, USA i Maroko. Łączy wyjątkową kombinację kwasów tłuszczowych i związków przeciwzapalnych. 


INCI: Carapa guianensis (Andiroba) Nut Oil
Postać:
Olej o złoto-zielono-brązowym kolorze i charakterystycznym orzechowym zapachu. Olej tężeje w temperaturze pokojowej, przed użyciem należy go lekko podgrzać. Otrzymywany jest poprzez tłoczenie lub wyciskanie nasion andiroba (Carapa guianensis). Zapachem przypomina oliwę z oliwek i olej neem.
Olej o gęstości 0.925 g/ml
Stężenie w kosmetykach: 5 – 95%  
Ze względu na wysoką zawartość kwasów nienasyconych polecamy stosować go w produktach kosmetycznych jako substancję czynną w ilości 10-20%.  
Zastosowanie:
W kosmetykach dla skór suchych, wrażliwych oraz z łuszczycą. Dzięki zawartości triterpenów olej ma silne działanie przeciwzapalne – zmniejsza opuchlizny oraz przyspiesza regenerację naskórka. Ponadto olej działa przeciwstarzeniowo, pobudzając syntezę kolagenu oraz chroni przed transepidermalną utratą wody. Olej andiroba zawiera NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe) w tym 46% kwasu oleinowego typu omega 9 i 20% kwasu linolowego typu omega 6. Ze względu na wysoką zawartość kwasu oleinowego i kwasów nasyconych ma duży potencjał komedogenny. Oprócz kwasów tłuszczowych olej ten zawiera triterpeny, taniny, alkaloidy i andirobine czyli substancje działające na nasz organizm łagodząco i przeciwzapalnie oraz jako naturalny filtr przeciwsłoneczny.
Przykładowe zastosowanie oleju andiroba: 
  • do 95% na skórę
  • dodatek do gotowych kremów i mleczek
  • składnik fazy olejowej własnoręcznie robionych kremów, sera, mleczek, balsamów, odżywek do włosów, olejków do masażu, do kąpieli, mydeł, do pielęgnacji dłoni i paznokci (kruche i łamliwe paznokcie – działanie regenerujące)


Przechowywanie:
Olej przechowywać w chłodnym, ciemnym miejscu. Po otwarciu najlepiej przechowywać w lodówce. "

Mazidło w butli:










Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam od 
 ZSK. Normalnie można go ucapić tu za niecałe 7 zł.
  Zapach: bez zapachu.
 Konsystencja: oleista.
 Opakowanie i pojemność
mała, zgrabna butla biała z czarnymi napisami producenta. Pojemność: 15 ml.
Wydajnośćbardzo dobra. Takie opakowanie starczy na kilkanaście zabiegów odłupieżania włosów.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że nigdy wcześniej nie słyszałam o oleju 
andiroba. Gdybym usłyszała ową nazwę na ulicy, sądziłabym raczej, że to jakiś suplement diety czy magiczne ziele jakiegoś szamana. Dzięki ZSK przekonałam się, że nazwa ta kryje w sobie olej o właściwościach wręcz uniwersalnych. Jak go stosowałam zatem? Banalnie prosto. Dodawałam tego przyjemniaczka (dwie krople) do kremu na dzień i kremu pod oczy (akurat mam jakiś z Lirene), zwiększając tym samym jego właściwości odżywcze i pielęgnacyjne. Skóra potraktowana takim połączeniem było nawilżona, jędrna i mniej podatna na niesprzyjające okoliczności pogodowe, czyt. mróz. Oleju używałam także na skórki oraz paznokcie u dłoni oraz stóp, delikatnie go wmasowując. Tak miękkich nasad paznokcia i mocnych szponów - mimo ciągłego użytkowania hybryd - dawno już nie miałam. Jeśli więc stosujecie hybrydy i chcecie odżywić nieco swe pazurki - polecam ów olej bardzo gorąco. Ponadto, olej andiroba można stosować tak samo do zmiękczenia newralgicznie suchych miejsc takich jak: łokcie, kolana, pięty. W każdym przypadku sprawdził się idealnie. Produkt nie zapchał mnie, ani nie uczulił. Jest wydajny i tani. Gdyby tylko można było go ucapić w mym mieście stacjonarnie - byłabym zachwycona. Ale i tak polecam.
Ocena: 4/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru