GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja grupa na FB o wygranej walce z anoreksją: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozjaśnianie włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozjaśnianie włosów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 grudnia 2018

2003. Loreal Serie Expert Color 10 in 1 spray do włosów

Witajcie!

Dziś czas na włosów pielęgnację i ochronę koloru.

Będę mówić o Loreal Serie Expert Color 10 in 1 spray do włosów, jaki jaki otrzymałam do testów ze współpracy z moją ulubioną drogerią internetową ezebra.pl.

Słowo od producenta: "LOREAL SERIE EXPERT COLOR 10 IN 1 rozjaśniający spray do włosów neohesperydyna, witamina E i pantenol  do włosów farbowanych. 

Rozjaśniający spray 10w1 przeznaczony jest do pielęgnacji włosów farbowanych. Świetnie sprawdzi się do użytku w pielęgnacji domowej w celu przedłużenia efektu koloryzacji. Może być stosowany także przed zabiegiem koloryzacji.  Dzięki lekkiej formule nie obciąża włosów. 

Zawiera neohesperydynę, która chroni włókna włosów przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Dodatkowo witamina E działa wygładzająco i nawilżająco, a pantenol chroni włosy podnosząc ich odporność na czynniki zewnętrzne oraz nadając im jedwabistą miękkość."

Mazidło w okazałości:




Od producenta:






Skład:




 Otworek:



Zacznę od tego, że od lat rozjaśniam włosy.

Nie wyobrażam sobie powrotu do mojego naturalnego, ciemnego koloru, w którym czułam się niezbyt dobrze.

Moje rozjaśnianie włosów jednakowoż jest bardzo specyficzne.
Nie polega ono bowiem na cyklicznym farbowaniu, ani na odwiedzaniu co miesiąc fryzjera.
Ja po prostu stosuję tzw. rozjaśniacz w sprayu.
Szybko, prosto i wygodnie w warunkach domowych.
Pisałam więcej o tym tu: Klik!

W swym rozjaśnianiu przeszłam przez sporo rozjaśniaczy w spray.
Stosowałam Joannę, Baleę, Alverde.

Jednak chyba żaden spray rozjaśniający nie przypasował mi tak, jak ów Loreal Serie Expert Color 10 in 1 spray do włosów.

Czemu?

A temu, że jest delikatny dla włosów, odżywczy, bezpieczny, a zarazem skuteczny i działający swoje, czyt. rozjaśniający.

Wystarczy kilka aplikacji produktu, aby włosy nabrały widocznego blond blasku, przecudownej miękkości, blasku, a także objętości co niemiara!

Jak więc stosuję powyższego cudaka?
Bardzo prosto.
Po umyciu i wstępnym osuszeniu włosów w ręcznik biorę wybrane pasma włosów - wstępnie rozczesane - i psikam je sprayem.

Następnie pochylam głowę do przodu i suszę całość czupryny średnio gorącym nawiewem, najbardziej skupiając się na tych pasmach, które mają być jaśniejsze niż reszta.

I to wszystko.

Zero brudzenia ubrań, zero nieprzyjemnego zapachu amoniaku, zero dodatkowych kosztów i zniszczonych włosów.

Uwielbiam i kocham ten rozjaśniacz.
Jest on prawdziwie wielofunkcyjnym produktem, który sprosta oczekiwaniom nawet najbardziej wybrednym blond klientkom.

Produkt kosztuje ok. 40 zł, ma 190 ml pojemności i można go dostać na stronie ezebra.plKlik!

Miałyście?

Kathy Leonia

czwartek, 11 sierpnia 2016

1164. Recenzja: Goldwell InnerEffect RePower odżywka w spray do włosów farbowanych

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o włosów psikaniu.


Będę mówić o odżywce w spray z firmy Goldwell InnerEffect RePower do włosów farbowanych


Słowo od producenta: " CECHY PRODUKTU

  • Lekka odżywka bez spłukiwania o natychmiastowym działaniu. 
  • Wzmacnia strukturę włosów cienkich, delikatnych lub słabych i zapewnia jednocześnie lekką pielęgnację bez ich obciążania.
  • Regeneruje dzięki najnowszej technologii, działającej głęboko we wnętrzu włosa dla jego wzmocnienia i ochrony koloru.
  • Nadaje włosom wzmocnienie, witalność, sprężystość i objętość jednocześnie skutecznie chroniąc kolor czego skutkiem jest jego długotrwała promienistość i intensywność.
  • Przypieczętowuje kolor we włosie i zapewnia jego promienistość.
  • Zwiększa objętość włosów.
  • Zawiera filtr UV i wzmacniacze połysku.
  • Linia RePower InnerEffect to intensywna kuracja regeneracyjna, która nadaje objętość, wzmacnia i odbudowuje włosy od wewnątrz - zapewniając aktywną ochronę koloru.
  • Seria InnerEffect regeneruje od wnętrza strukturę włosów zapewniając długotrwałe efekty, pielęgnując jednocześnie kolor nadając maksymalny połysk i promienistość koloru. 
  • InnerEffect to bardzo skuteczny, intensywny program regeneracyjny, zapewniający natychmiastowe efekty już po jednym zastosowaniu.
  • InnerEffect zapewnia unikalne oddziaływanie na włosach pomiędzy wizytami w salonie, a ich pielęgnacją w domu."

Mgiełka w butli:



 Od producenta:




Skład:









Otworek:






Na dłoni:





Szczegóły:

Cena i dostępność specyfik ten otrzymałam od  Handsome-men.pl. Normalnie można go znaleźć w sklepach fryzjerskich, gdzieś za ok. 66  zł.

    Zapach słodki, przyjemny, pudrowy.
  Konsystencja pachnąca mgiełka.
   Opakowanie i pojemność: butla plastikowa, w tonacji czerwonej z elementami niebieskości i białością napisów od producenta. Pojemność: 150 ml.
  Wydajnośćbardzo dobra. Produkt powinien wystarczyć na kilka miesięcy użytku.
Działanie: dobre. Zacznę od tego, że chyba wieki nie miałam tego typu produktu sprayowego do kudełków. Przestałam ich używać po tym, jak mgiełki z Gliss Kura zrobiły mi pewnego razu siano z włosów. Dlatego też do produktu od 
Goldwell podchodziłam bardzo ostrożnie. I okazało się to być dobrym zagraniem, mianowicie, specyfik, z pozoru wyglądający niegroźnie, w dużej ilości może zrobić naszej fryzurze image a'la Wielka Szopa. Razu bowiem pewnego, spiesząc się do pracy, poranną porą włosy umywszy, spsikałam je bez opamiętania sprayem powyższym. I pożałowałam tego z chwilą, jak tylko odłożyłam suszarkę. Wyglądałam jak wypisz-wymaluj Donna Sianna. Po tym incydencie ochota i chęć mi przeszła na testowanie. Nie mniej jednak, po kilku tygodniach wróciłam do produktu, ale już z bardziej ostrożnym podejściem. Dosłownie jeden, bezpieczny psik po umyciu kudełków wystarczy w zupełności na to, by fryzura podczas suszenia ładnie nabrała ogłady, wygładziła się i pałała blaskiem. Produkt nie uczulił, nie podrażnił. Jest bardzo wydajny i można go ucapić łatwo w sklepach internetowych. Jednakże ta cena mnie zwala z nóg... Dla bogatych - polecam. Biednym radzę czekać na promocje.

Ocena: 4/5 

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.

Miałyście?

Kathy Leonia


PS. Zapraszam do polubienia Leona na FB: Klik!

wtorek, 26 lipca 2016

1148. Recenzja: Goldwell InnerEffect RePower szampon do włosów farbowanych

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o włosów myciu.


Będę mówić o szamponie z firmy Goldwell InnerEffect RePower do włosów farbowanych


Słowo od producenta: "Stosując szampon delikatnie oczyścisz swoje włosy, jednocześnie dbając o zachowanie intensywnego, promienistego koloru.


Jeżeli Twoje włosy są słabe i delikatne, możesz je wzmocnić korzystając z tej gamy pielęgnacyjnej Goldwell. System ochrony koloru współdziała z filtrami UV i przeciwutleniaczami, aktywne nano - kapsuły optymalizują transport lipidów do wnętrza włosów, a przenikające głęboko do wnętrza włosa proteiny zapewniają objętość, sprężystość i witalność.


Szampon chroni włosy przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych, wzmacnia kolor i delikatnie czyści."



Bohater w butli:





Od producenta:






Skład:




Otworek:




Na dłoni:





Szczegóły:

Cena i dostępność specyfik ten otrzymałam od  Handsome-men.pl. Normalnie można go znaleźć w sklepach fryzjerskich, gdzieś za ok. 55  zł.

    Zapach słodki, przyjemny, pudrowy.
  Konsystencja pachnący glutek.
   Opakowanie i pojemność: butla plastikowa, w tonacji czerwonej z elementami niebieskości i białością napisów od producenta. Pojemność: 250 ml.
  Wydajnośćbardzo dobra. Produkt powinien wystarczyć na kilka miesięcy użytku.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że rzadko używam szamponów przeznaczonych do włosów rozjaśnianych. Czemu? A temu, że mój skalp obdarzony ŁZS zwyczajnie nie trawi tego typu produktów i kaprysi, gdy tylko poczuje je na sobie. Powodem owego niepokoju łepetyny moim, powinno poszukać się w składach mazideł do włosów farbowanych, które często-gęsto zawierają składniki drażniące. Na szczęście, w przypadku używania produktu od 
Goldwell, żadne uczulenie czy podrażnienie nie pojawiło się u mnie. Szampon dobrze mył i pielęgnował me włosiska, sprawiając, że ich miodowe refleksy były lepiej widoczne. Specyfika używałam, trzymając go na chwilę po myciu, na partie włosowe od ucha w dół. Objętość równa ziarnku fasoli w zupełności wystarczała, aby kosmyki czuły się dobrze. Jeśli do tego dodam ładny zapach, wydajność i dostępność w sklepach fryzjerskich - ot całkiem zacny ziomek się jawi. Jedyne, nad czym ubolem to cena... 55 zł za szampon to sporo. Dlatego nie wiem, czy sięgnę po niego ponownie. No chyba, że wygram w Lotto.
 Ocena: 4/5 

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.

Miałyście?

Kathy Leonia


PS. Zapraszam do polubienia Leona na FB: Klik!


PS2. Obserwatorzy znowu nawalają...

Ziomek z Obsługi Centrum Pomocy Blogera odpisał, że cyt. "tak po prostu czasem bywa..."

wtorek, 12 lipca 2016

1134. Recenzja: Goldwell InnerEffect RePower odżywka do spłukiwania do włosów farbowanych

Witajcie!

Dziś włosów czas.

Będę mówić o Goldwell InnerEffect RePower, czyli odżywce do spłukiwania do włosów farbowanych.

Słowo od producenta: "Lekka odżywka o natychmiastowym działaniu bez spłukiwania. Odżywia włosy, nadając witalności i blask. Kolor włosów jest bardziej intensywny, a włosy są wyraźnie zdrowsze. Seria zapewnia kompletną regenerację włosów, odnawia włosy od wewnątrz, aktywne składniki  chronią i leczą włókna włosów i kolor na powierzchni.
Rodzaj włosów:Do włosów cienkich, zniszczonych farbowaniem.
Aplikacja:Stosować niewielką ilość na lekko osuszone rcznikiem włosy, nie spłukiwać. Dla lepszego efektu, zaleca się stosowanie innych produktów z tej serii.
Aktywne składniki:
Nano Kapsułki - starają się zwiększyć wchłanianie substancji w głąb włosa, zapewniając jednocześnie optymalną ochronę kolorów.
Odżywcze białka - zapewnia długotrwałą objętość, elastyczność i witalność.
Nawilżające lipidy - zapewniają długotrwały połysk i bogactwo.
System Color Protection z filtrem UV i antyoxydantami - zachowuje kolor i chroni włosy przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych."
Skład:
Mazidło w opakowaniu:


Od producenta:

Otworek:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność specyfik ten otrzymałam od  Handsome-men.pl. Normalnie można go znaleźć w sklepach fryzjerskich, gdzieś za ok. 39  zł.

    Zapach słodki, przyjemny, pudrowy.
  Konsystencja pachnący glutek.
   Opakowanie i pojemność: butla plastikowa, w tonacji czerwonej z elementami niebieskości i białością napisów od producenta. Pojemność: 200 ml.
  Wydajnośćbardzo dobra. Produkt powinien wystarczyć na kilka miesięcy użytku.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z profesjonalnymi kosmetykami firmy Goldwell. 
Wcześniej używałam zwykle odżywek drogeryjnych, które sprawowały się całkiem dobrze. Natomiast, nie powiem że nie, korciło mnie, aby sięgnąć po coś z tzw. wyższej półki. Dzięki Handsome-men.pl moja zachcianka została mi doręczona do rąk tak, abym mogła dzielnie rozpocząć pierwsze testy. I powiem Wam, że nie zawiodłam się na niej. Przede wszystkim odżywienie i blask, jaki dała włosom.
Kudełki wręcz błyszczały jak opętane. Wszystkie łuski i nierówności włosowo zostały zamknięte, przez co powierzchnia włosa wygładziła się i wyglądała jak tafla. Jak jej używałam? Co dwa, trzy dni przed myciem lub po myciu włosów w metodzie OMO (odżywka-mycie-odżywka). Wystarczyła dosłownie objętość produktu równa ziarnku fasoli by uzyskać pożądany efekt na mym włosiu. I do tego ten miły, pudrowy zapach, jaki towarzyszył aplikacji mazidła... Ach! Szkoda tylko, że produkt jest ciężko dostępny w stacjonarnych sklepach i kosztuje więcej niż symboliczne 10 zł. Nie mniej jednak, jeśli pod uwagę weźmiemy działanie i wydajność - myślę, że warto zaryzykować i zakupić zioma. Polecam.
 Ocena: 4/5 

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.

Miałyście?

Kathy Leonia


PS. Zapraszam do polubienia Leona na FB: Klik!

czwartek, 9 czerwca 2016

1101. Recenzja: Joanna Blond Reflex rozjaśniacz do włosów w spray

Witajcie!

Dziś pobawimy się we włosów rozjaśnianie.

Będę mówić o Joanna Blond Reflex rozjaśniaczu do włosów w sprayu.

Słowo od producenta: "Rozjaśniacz w sprayu, służący do nadawania jasnym włosom efektu naturalnego, ciepłego, rozświetlającego słonecznego balejażu. Dzięki temu preparatowi możesz ozdabiać fryzurę złotawymi refleksami letniego słońca przez cały rok.

Efekt zależy od wyjściowego koloru i odcienia włosów oraz ich naturalnej podatności na rozjaśnianie. To nie jest dekoloryzator - kosmetyk służy do delikatnego rozświetlenia włosów nieregularnymi, złocistymi i ciepłymi w odcieniu pasemkami, imitującymi słoneczne refleksy, nie do radykalnej zmiany koloru.
Rozjaśniacz zawiera ekstrakt z rumianku i składniki odżywcze. Wyciąg z rumianku polecany jest szczególnie do pielęgnacji włosów blond. Po użyciu kosmetyku włosy pozostaną miękkie.
Nie używać na farbowanych włosach."


Skład:



  • Aqua
  •  
  • Hydrogen Peroxide
  •  
  • Coceth - 7
  • PPG-1-PEG 9 Lauryl glycol ether
  • PEG-40 Hydrogenated Castor Oil
  • Cetrimonium Chloride
  • Juniperus Communis Fruit Oil
  • Hydrolyzed Keratin
  •  
  • Parfum
  • Phosphoric Acid
  •  
  • Sodium Stannate
  • Salicylic Acid
  •  
  • acetanilid]


Mazidło w butli:





Od producenta:



Otworek:




Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt można złapać w osiedlowym drogeriach za ok 15 zł
  Zapach: specyficzny, ciężki do określenia, ale przyjemny.
 Konsystencja: psikadło do kudełków rozjaśniania.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, w tonacji biało-niebieskiej z białą skuwką i czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 150 ml.
Wydajność: bardzo dobre. Takie opakowanie staczy na rok włosów rozjaśniania

Działanie: zacne. Zacznę od tego, że nie zliczę doprawdy, ile już zużyłam butelek tegoż rozjaśniacza. Przez ponad 10 lat rozjaśniania myślę, że mogło tego być z 5 czy 6. Czemu tak lubię owego zioma? Za miodowy, ciepły efekt, jaki daje na moich włosach. Po rozjaśnianiu kudełki wyglądają jakby były naturalnie muśnięte letnim słońcem. Sam proces rozjaśniania jest niezwykle szybki i łatwy. Ot po umyciu głowy, wydzielam na łepetynie przedziałki i spryskuję włosy preparatem. Następnie całość suszę suszarką. I gotowe! Bez podrażnienia, bez uczulenia, bez świądu. Tu dłuższa notka na ten temat: Klik! Dodam, że wiele osób dziwi się, że moje miodowe włosy nie są dziełem natury, tylko specyfiku z Joanny. To tylko dowodzi temu, jak świetnie rozjaśniacz spełnia swoją rolę. Jeśli do tego dodam niską cenę, wydajność, całkiem przyjemny zapach i dostępność - ot cudo! Polecam szczerze i gorąco.
Ocena: 5/5

Miałyście?



Kathy i Leon


PS. Głosujemy: Klik!

poniedziałek, 16 maja 2016

1076. Jak rozjaśniam włosy?

Witajcie!

Dziś będzie post o włosów rozjaśnianiu.

Mianowicie, mój miodowy kolor włosów nie jest dziełem natury.
To efekt rozjaśniania kłaków od lat licealnych.

Z racji na tak długi okres wesołych, włosowych eksperymentów, zatraciłam się w tym do cna.
Naturalny kolor, czyli ciemny brąz, stał się niewidoczny i jakby przytłumiony.

Ową czynność powtarzam mniej więcej co dwa, trzy miesiące - szczególnie w okresie jesiennym i zimowym - gdzie kolor staje się przydymiony i nudny.

Miesiące ciepłe, czyli wiosna i lato, są łaskawe dla mych kłaków, gdyż słońce naturalnie rozjaśnia mi kudełki i nie muszę używać rozjaśniacza regularnie.

Tyle teorii, teraz praktyka.

Oto ziom do rozjaśniania:

Joanna Blonde Reflex, rozjaśniacz w spray



A to czynności jakie wykonuję krok po kroku z udziałem zioma:

1. Myję włosy, wydzielam przedziałek:




2. Na mokre włosy psikam - od czubka łepetyny aż do ucha - rozjaśniacz z Joanny:


3. Suszę włosy średnio-gorącym powiewem z suszarki:


4. Tak wyglądają włosy po zabiegu:



I teraz punkt zapalny: czy rozjaśnianie niszczy włosy, albo czy uczula mi skalp?

Powiem Wam, że przez ten upływ lat nie zauważyłam jakiś szczególnych urazów.
Pewnie dlatego, że moje rozjaśnianie jest procederem rzadkim i nie robię tego często.

Dlatego też nikogo nie zachęcam, ani nie namawiam do tego.
Ja jednak wiem, że do swego naturalnego koloru włosów nie wrócę nigdy.

A Wy farbujecie/rozjaśniacie włosy?

Kathy i Leon

piątek, 22 marca 2013

76. Recenzja: Marion Natura Silk, błyskawiczna odżywka do włosów blond i rozjaśnianych

Witajcie!

Opuściłam się ostatnio w recenzjowaniu różnych ciekawych produktów, zatem czas to naprawić.
Dziś zaprezentuję Wam sprawcę mego rozjaśnienia włosowego, jakie większość z Was zauważyła podczas aktualizacji marcowej.
Owa to bowiem  błyskawiczna odzywka do włosów blond i rozjaśnianych z Marion Natura Silk ładnie mi rozświetliła włoski, nie niszcząc ich przy tym.

Ale najpierw słów kilka od producenta:"  Błyskawiczna odżywka do włosów blond i rozjaśnionych ma specjalnie opracowaną formułę dla włosów suchych, słabych i zniszczonych, wymagających wzmocnienia i regeneracji. Zawiera Jedwab i prowitaminę B5, które wygładzają i rewitalizują włosy bez ich obciążania, ułatwiają rozczesywanie, i układanie, zapobiegają elektryzowaniu, nadają piękny, połysk i rozświetlają delikatnie włosy, nadając ich cudownych, blond refleksów".

Oto blond bohater:

ten pipek na korku to fragment jakiejś ulotki, której u licha nie mogę zdjąć

na ręcu

Szczegóły:

Cena i dostępność: Ja upolowałam swojego Mariona w Naturze za ok. 8 zł.
 Zapach: przyjemny, świeży, jedwabny; ciężko mi jednak określić dokładnie, jakimi nutami zapachowymi "zalatuje"
Konsystencja: płyn dwufazowy żółto-biały; przed użyciem nie trzeba konsultować się z farmaceutą, wystarczy porządnie wstrząsnąć produkt i tyle!
Opakowanie i pojemność: plastikowy psikacz o pojemności 150 ml.
  Wydajność: dobra. Mam to cudo od miesiąca i nie widać jak na razie żadnego zużycia.
 Działanie: jak dla mnie super! Przede wszystkim ułatwia rozczesanie kudełków, dzięki czemu grzebień sunie po nich gładko i nie musi "rozbrajać" żadnych dodatkowych kołtunów po drodze. Dalej, nadaje włosom ładny połysk, sprawia, że świecą się jak w reklamie. Ma także - jak już wspomniałam wcześniej - śliczny zapach, który niestety nie zostaje na włosach. I najważniejsza zaleta - delikatnie rozjaśnia włosy i dodaje im uroczych, blond refleksów; ot taki efekt rozjaśnienia słońcem w upalne dni. Polecam tę odżywkę szczególnie wszystkim tzw. nijakim blondyneczkom, które chcą odżywić i odblondzić kolor włosisków na wiosnę!
Ocena: 5/5

Spotkaliście się już z czymś takim?

Kathy Leonia

PS. Czy moje brwi są naprawdę tak strasznie zaniedbane i zarośnięte, że widać po ich iż ich posiadaczka ma w nosie depilację brwiową?

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru