Dziś czas na odżywienie rzęs.
Będę mówić o Ados Art de Lautrec Black & White, Mascara & Conditioner 3 in 1 mascara i odżywka 3 w 1, jaką dostałam do testów od BlogMedia.
Słowo od producenta: "Innowacyjny produkt z linii Black&White, który łączy w sobie właściwości odżywki i mascary. Nadaje czarny kolor, wzmacnia i regeneruje oraz pobudza wzrost rzęs.
Zawiera olejek rycynowy, który pielęgnuje i chroni rzęsy przed wypadaniem, a zawarte w nim kwasy tłuszczowe omega-6 pobudzają wzrost włosów. Odżywka z mascarą zapewnia zdrowy wygląd, rzęsy stają się gęstsze, dłuższe i mocniejsze."
Produkt w opakowaniu:
Od producenta:
W okazałości:
Aplikator:
Produkt na rzęsach (dwie warstwy):
Zacznę od tego, że mam ewidentnego bzika na punkcie odżywek i tuszów do rzęs.
Moje rzęsy z natury są bowiem mało oszałamiające i potraktowane tuszem wyglądają niezbyt powalająco.
Dlatego też - odkąd tylko sięgam pamięcią - stosuję różnego rodzaju wspomagacze mojego spojrzenia.
Serumo-maskara z Ados przypadła mi do gustu od samego początku.
Już z samej nazwy brzmi idealnie.
Makijaż i pielęgnacja w jednym produkcie.
Specyfik jako tusz do rzęs, ma świetną, silikonową szczoteczkę, która dociera do każdego, nawet najmniejszego włoska, wydłużając i podkręcając go z całej mocy.
Nic więc dziwnego, że rzęsy potraktowane powyższym mazidłem prezentują się zaiste godnie i nie rozmazują się w ciągu dnia.
Co do samego działania produktu jako serum, czyli wzmacniającego i wydłużającego rzęsy, tu trzeba zaznaczyć, że liczy się systematyczność stosowania.
Ja pierwsze efekty zauważyłam po ok. 3 tygodniach od pierwszego pomalowania się.
Rzęsy wyraźnie się zagęściły, przestały wypadać i zrobiły się takie jakby grubsze.
Warto dodać, że specjał nie podrażnił ani nie uczulił mnie, mimo że oczy mam wrażliwe oraz noszę soczewki.
Polecam serdecznie wypróbować ów tuszo-cud, bo naprawdę warto.
Produkt kosztuje ok. 12 zł, ma 9 ml pojemności i można go dostać w sklepach z kosmetykami Ados.
Miałyście?
Kathy Leonia





