GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 lipca 2022

2951. Joanna Naturia Ciało żel pod prysznic melon i awokado

Witajcie!

Dziś czas na odświeżenie.

Będę mówić o Joanna Naturia Ciało żel pod prysznic melon i awokado.

Słowo od producenta: "Żel pod prysznic Naturia o świeżym owocowym zapachu zapewnia doskonałe odprężenie i oczyszczenie ciała. Specjalnie opracowana receptura zawiera ekstrakty z melona i awokado, które działają odżywczo i wygładzająco.

odświeżający
aktywne składniki naturalne: melon i awokado

Sposób użycia: Niewielką ilość żelu nanieść na zwilżoną gąbkę, delikatnie masować ciało do uzyskania piany, a następnie spłukać."

Produkt w okazałości:





Od producenta:





Skład:



Otworek:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt lupiłam w Rossmanie za ok. 8 zł.
Zapach: przyjemny, słodki, owocowy.
Konsystencja: żelowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, zielone, z białymi i czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 300 ml.
Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy nam na jakieś dwa miesiące mycia się.

Działanie: zacne. Zacznę od tego, że najbardziej lubię używać owocowych żeli pod prysznic. Nie dość, że dają mi oczyszczenie z brudu i kurzu dnia powszechnego, to jeszcze dostarczają niezapomnianych wrażeń zapachowych. Uważam bowiem, że procedura mycia ma być przyjemnością, która pozwoli na błogą chwilę oderwania się od rzeczywistości. To takie moje osobiste 10 minut samej ze sobą, z mnóstwem piany, słodkim aromatem owocowym i ciepłą wodą. Takie właśnie wrażenia zapewniają mi żele pod prysznic od Joanny. To, jak owe gagatki pachną jest niespotykane. Ot, jakbym się pucowała czystym, przejrzystym, świeżo zrobionym musem z melona i awokado. Oprócz swojego cudnego zapachu, produkt spisuje się również bardzo dobrze w swej głównej roli, czyli żelu myjącego. Fajnie i szybko domywa skórę, nie wysusza jej, ani nie podrażnia. Mazidło jest bardzo wydajne i świetnie się pieni. Wystarczy objętość równa ziarnku fasoli, aby dokładnie i szybko umyć całe ciało. Myślę, że żel pod prysznic Joanny spodoba się każdemu. Ja na pewno wrócę do niego nie raz. Polecam!

Ocena: 5/5

Miałyście?


Kathy Leonia






sobota, 16 marca 2019

2096. Joanna Keratyna maseczka do włosów z keratyną

Witajcie!

Dziś pora na włosa.

Będziemy mówili o maseczce do włosów z keratyną od Joanny.

Słowo od producenta: "Twoje włosy łamią się i kruszą? Są szorstkie, źle się rozczesują, brak im witalności i zdrowego wyglądu? Zregeneruj je z produktami z keratyną, stanowiącą podstawowy budulec włosa!
Maseczka Keratyna zawiera innowacyjny kompleks keratynowy, który rozpoznaje najbardziej uszkodzone miejsca na powierzchni włosa aby je wzmocnić i uzupełnić ubytki keratyny. Dzięki niej Twoje włosy są chronione i odbudowane dzień po dniu, delikatnie oczyszczone i miłe w dotyku.
Problem
Włosy szorstkie, matowe, łamliwe i zniszczone.
Recepta
Maseczka Keratyna.
Efekt
Włosy zregenerowane, odbudowane, błyszczące i zdrowo wyglądające.
Składniki wiodące
Innowacyjny kompleks keratynowy."

Produkt w okazałości:



Od producenta:



Skład:

Aqua,Cetearyl Alcohol,Glycerin,Quaternium-91,Silicone Quaternium-16,Cetrimonium Chloride,Cetrimonium Methosulfate,Undeceth-11,Butyloctanol,Undeceth-5,Isopropyl Alcohol,Olea Europaea Fruit Oil,Olea Europaea Oil Unsaponifiables,Hydrolyzed Keratin,Hydrolyzed Corn Protein,Hydrolyzed Wheat Protein,Hydrolyzed Soy Protein,Polyquaternium-10,Triethanolamine,Parfum,DMDM Hydantoin,Methylchloroisothiazolinone,Methylisothiazolinone

Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt kupiłam w Tesco za ok. 2 zł.
Zapach: przyjemny, słodkawy, jak cukierki pudrowe.
Konsystencja: kremowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie czarne plastikowe, jak tubka, z elementami pomarańczu, i białymi napisami od producenta. Pojemność: 159 g.
Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy nam na dwa miesiące regularnego maseczkowania się.

Działanie: kiepskie. Zacznę od tego, że moje włosy keratynę niezbyt lubią. Ten składnik kudełkom jakoś po prostu nie pasuje, bowiem - użyty w nadmiernej ilości - powoduje u mnie efekt tzw. szopy i siana. Dlatego też, chcąc używać produkty keratynowe, muszę bardzo, ale to bardzo delikatnie dawkować je w ilości dosłownie minimalnej. Tak ostrożnie zatem postępowałam w przypadku maseczki od Joanny. Po umyciu głowy, porcję specyfiku równą ziarnku fasoli, wsmarowałam we włosy od ucha w dół, chwilę poczekałam, po czym spłukałam wszystko letnią wodą. Następnie dałam na długość jeszcze kropelkę olejku termoochronnego i wysuszyłam czuprynę chłodnym nawiewem. I co? Ano siano! Soczyście spuszone, przesuszone do granic jestestwa włosiska, wyglądające tak smutno, że aż żal serce ściskał... Niestety podobna sytuacja powtarzała się za każdym razem, gdy używałam maseczki od Joanny. Dopiero, gdy schowałam ów specyfik w ciemny kąt i wróciłam do starej metody mycia włosów, wszystko wróciło do normy. Wniosek nasuwa się sam: maseczka keratynowa jest dla mnie niedobra. Mimo, że ładnie pachnie, mimo że jest wydajna, mimo że jest tania, nie użyję jej ponownie. Osobom mającym podobną reakcje na bliskie spotkania z keratyną, radzę również trzymać się z daleka od tejże maseczki. 
Ocena: 2/5


Miałyście?

Kathy z Leonem

poniedziałek, 4 marca 2019

2084. Joanna Styling Effect pianka do włosów ekstramocna

Witajcie!

Dziś czas na stylizację włosów.

Będę mówić o Joanna Styling Effect, czyli o piance do włosów ekstramocnej.

Słowo od producenta: "Pianka modelująca mocna. Pianka do włosów Styling Effect to doskonała propozycja dla osób lubiących trwale i naturalnie wymodelowaną fryzurę. 

Problem: 
Trwałe i efektowne modelowanie i układanie włosów. 

Recepta:
 Pianka modelująca Styling Effect. 

Pianka skutecznie utrwala nadając włosom zwiększonej objętości i puszystości, jednocześnie nie obciąża ich ani nie skleja. Składniki wiodące: filtr UV i składniki aktywne, które chronią włosy przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych."

Produkt w okazałości:






Otworek:



Na dłoni:




Zacznę od tego, że po kosmetyki stylizacyjne sięgam rzadko.

Jakoś bowiem nie mam rano czasu do ogarniania moich włosów piankami czy lakierami.
Moja poranna rutyna włosowa wygląda mniej więcej tak, że biorę grzebień, czeszę się, robię "świeżą" kitę z włosów i tyle.

Bardziej twórcza włosowa jestem za to weekendami, gdy to nie muszę rano spieszyć się do pracy, mając więcej chwili na ogarnięcie się.
Wtedy to mogę sobie na spokojnie stworzyć jakąś bardziej wymyślną fryzurę, która nie jest kucykiem czy kokiem.

Zwykle więc sięgam po lokówkę i kombinuję z różnego rodzaju upięciami z lokami w roli głównej bo uwielbiam pokręcone kudełki.

Czy produkt od Joanny pomaga mi w uzyskaniu idealnego skrętu?
Ano średnio...
To mazidło niestety tak niesamowicie skleja włosy, od najmniejszej nawet ilości, że nie można tego znieść.

Nie wiem, jakiej idei przyświecała myśl stworzenia klejącej pianki, ale na pewno nie sprzyja ona utrzymaniu loków w ryzach czy utrwaleniu ich.

Lepszy i bezpieczniejszy efekt da mała ilość olejku wtarta we włosy przed stylizacją, niż coś tak kleistego jak pianka od Joanny.

Co z tego, że produkt ładnie pachnie, jest wydajny i tani, skoro nie działa jak powinien?
Doprawdy, bez sensu jest produkowanie takich specyfików, które mają działać cuda, a nie robią dosłownie nic.

Dlatego nie wrócę więcej do tejże pianki, którą i Wam odradzam.

Produkt kosztuje ok. 7 zł, ma 150 ml pojemności i można go dostać w Rossmanie.

Miałyście?

Kathy Leonia

wtorek, 19 grudnia 2017

1652. Recenzja: Joanna peeling żurawina

Witajcie!

Dziś się popeelingujemy.

Będę mówić o peelingu żurawinowym od Joanny.

Słowo od producenta: "Peeling myjący Joanna Naturia Body o owocowym zapachu wygładza i odświeża ciało. Receptura zawiera nawilżający ekstrakt owocowy (w zależności od wersji: z kiwi, pomarańczy, truskawki, porzeczki lub grapefruita) oraz drobinki ścierające, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.

Wspaniałe rezultaty stosowania peelingu myjącego Joanna Naturia Body:
- oczyszczona i odświeżona skóra,
- gładsza i milsza w dotyku,
- przyjemnie pachnąca.


Peeling Joanna jest dostępny w kilku zapachach."


Mazidło w butli:






Od producenta:




Skład:




Na dłoni:



Szczegóły:


Cena i dostępność: Powyższy produkt ucapiłam w Naturze. Kosztował ok. 5 zł. 
 Zapach: przepiękny, słodki, żurawinowy.
  Konsystencja: peelingowa z dość wyraźnie wyczuwalnymi drobinkami.
 Opakowanie i pojemność: uroczy, przezroczysty plastik z białymi napisami od producenta. 100 ml pojemności.
  Wydajność: dobra! Mam ten produkt od 4 miesięcy, używam regularnie i jeszcze coś tam jest!
  Działanie: Zacznę od tego, że mam bzika na punkcie ładnie pachnących kosmetyków. Jeśli coś pachnie brzydko - jest od razu u mnie skreślone. Na szczęście w przypadku tego produktu, nic takiego nie ma miejsca, bowiem w peelingu od Joanny zakochałam się od pierwszego niuchnięcia i użycia. Peeling ten cudownie usuwa obumarły naskórek, będąc jednocześnie delikatnym i nie wywołującym nigdzie podrażnienia. Używam go po prostu na całe ciało - od twarzy po tyłek. Sprawdza się idealnie! Odkąd go bowiem stosuję, skóra na twarzy już nie straszy mnie wielkimi wypryskami ani rozszerzonymi zbytnio porami, koloryt się jej wyrównał i widać, że promienieje radością i czystością. Skóra na udach z kolei pożegnała się z uporczywym celulitem i wyraźnie się ujędrniła - podobnie jak skóra na tyłku! Dalsze zalety? Produkt jest niesamowicie wydajny - na peeling twarzy, ud i tyłka potrzeba mi naprawdę niewiele mazidła tego - zwykle daję produktu tyle, ile ma średniej wielkości ziarnko grochu. No i ten zapach! Cudowny, słodki, niczym wspomnienie lata. Na pewno wypróbuję inne wersje zapachowy tychże maleństw peelingujących, zwłaszcza że są niesamowicie tanie i łatwo dostępne.
  Ocena: 5/5


Miałyście?


Kathy Leonia

PS. Miałam bardzo ciężki emocjonalnie weekend.
Dlatego też nie było postu w dniu wczorajszym.

poniedziałek, 6 lutego 2017

1343. Wielkie zakupiska!

Witajcie!

Dziś pierwsze w tym roku zakupy.

Będzie to głównie włosowy arsenał.

Tak więc oto co mi w łapy wpadło:

od góry od lewej: Batiste suchy szampon Tropical, ok. 10 zł, Rossman; spray termoochronny, ok. 10 zł, Rossman; Joanna krem do stylizacji loków, ok. 7 zł ,Rossman; szampon Green Pharmacy rumianek lekarski, ok. 6 zł, Rossman.
od środka: grzebień z szeroki ząbkami, ok. 3 zł, Rossman.
od dołu od lewej: kokówki, po ok. 5 zł, H & M; spinka do włosów, bazarek, ok. 5 zł; gumki Invisiboble (3 sztuki), 10 zł, Biedronka.

A teraz w szczególe.

Szampon normalny:



Suchy szampon:

Krem do loków:


Termoochronny spray:


Grzebień z szerokimi ząbkami:


Kokówki:


Spinka i gumki do włosów:



Jak widzicie, dałam drugą szansę suchemu szamponowi Batiste.
Jego wcześniejszy brat: Klik! zrobił mi co prawda niezbyt miłą przygodę na skalpie, ale może owa wersja z tropikiem w tle spisze się lepiej.

Gumki, spinki, kokówki to rzeczy niezbędne u osoby mającej długie włosy.
Tylko one potrafią ujarzmić i trzymać mi kłaki na miejscu bez wyłażenia na wszystkie strony.

Szampon - must have mój ulubiony - i produkty do stylizacji włosów przydadzą się z pewnością w pielęgnacji moich falowańców.

A Wy co kupiliście ostatnio?

Kathy Leonia

czwartek, 9 czerwca 2016

1101. Recenzja: Joanna Blond Reflex rozjaśniacz do włosów w spray

Witajcie!

Dziś pobawimy się we włosów rozjaśnianie.

Będę mówić o Joanna Blond Reflex rozjaśniaczu do włosów w sprayu.

Słowo od producenta: "Rozjaśniacz w sprayu, służący do nadawania jasnym włosom efektu naturalnego, ciepłego, rozświetlającego słonecznego balejażu. Dzięki temu preparatowi możesz ozdabiać fryzurę złotawymi refleksami letniego słońca przez cały rok.

Efekt zależy od wyjściowego koloru i odcienia włosów oraz ich naturalnej podatności na rozjaśnianie. To nie jest dekoloryzator - kosmetyk służy do delikatnego rozświetlenia włosów nieregularnymi, złocistymi i ciepłymi w odcieniu pasemkami, imitującymi słoneczne refleksy, nie do radykalnej zmiany koloru.
Rozjaśniacz zawiera ekstrakt z rumianku i składniki odżywcze. Wyciąg z rumianku polecany jest szczególnie do pielęgnacji włosów blond. Po użyciu kosmetyku włosy pozostaną miękkie.
Nie używać na farbowanych włosach."


Skład:



  • Aqua
  •  
  • Hydrogen Peroxide
  •  
  • Coceth - 7
  • PPG-1-PEG 9 Lauryl glycol ether
  • PEG-40 Hydrogenated Castor Oil
  • Cetrimonium Chloride
  • Juniperus Communis Fruit Oil
  • Hydrolyzed Keratin
  •  
  • Parfum
  • Phosphoric Acid
  •  
  • Sodium Stannate
  • Salicylic Acid
  •  
  • acetanilid]


Mazidło w butli:





Od producenta:



Otworek:




Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt można złapać w osiedlowym drogeriach za ok 15 zł
  Zapach: specyficzny, ciężki do określenia, ale przyjemny.
 Konsystencja: psikadło do kudełków rozjaśniania.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, w tonacji biało-niebieskiej z białą skuwką i czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 150 ml.
Wydajność: bardzo dobre. Takie opakowanie staczy na rok włosów rozjaśniania

Działanie: zacne. Zacznę od tego, że nie zliczę doprawdy, ile już zużyłam butelek tegoż rozjaśniacza. Przez ponad 10 lat rozjaśniania myślę, że mogło tego być z 5 czy 6. Czemu tak lubię owego zioma? Za miodowy, ciepły efekt, jaki daje na moich włosach. Po rozjaśnianiu kudełki wyglądają jakby były naturalnie muśnięte letnim słońcem. Sam proces rozjaśniania jest niezwykle szybki i łatwy. Ot po umyciu głowy, wydzielam na łepetynie przedziałki i spryskuję włosy preparatem. Następnie całość suszę suszarką. I gotowe! Bez podrażnienia, bez uczulenia, bez świądu. Tu dłuższa notka na ten temat: Klik! Dodam, że wiele osób dziwi się, że moje miodowe włosy nie są dziełem natury, tylko specyfiku z Joanny. To tylko dowodzi temu, jak świetnie rozjaśniacz spełnia swoją rolę. Jeśli do tego dodam niską cenę, wydajność, całkiem przyjemny zapach i dostępność - ot cudo! Polecam szczerze i gorąco.
Ocena: 5/5

Miałyście?



Kathy i Leon


PS. Głosujemy: Klik!

poniedziałek, 16 maja 2016

1076. Jak rozjaśniam włosy?

Witajcie!

Dziś będzie post o włosów rozjaśnianiu.

Mianowicie, mój miodowy kolor włosów nie jest dziełem natury.
To efekt rozjaśniania kłaków od lat licealnych.

Z racji na tak długi okres wesołych, włosowych eksperymentów, zatraciłam się w tym do cna.
Naturalny kolor, czyli ciemny brąz, stał się niewidoczny i jakby przytłumiony.

Ową czynność powtarzam mniej więcej co dwa, trzy miesiące - szczególnie w okresie jesiennym i zimowym - gdzie kolor staje się przydymiony i nudny.

Miesiące ciepłe, czyli wiosna i lato, są łaskawe dla mych kłaków, gdyż słońce naturalnie rozjaśnia mi kudełki i nie muszę używać rozjaśniacza regularnie.

Tyle teorii, teraz praktyka.

Oto ziom do rozjaśniania:

Joanna Blonde Reflex, rozjaśniacz w spray



A to czynności jakie wykonuję krok po kroku z udziałem zioma:

1. Myję włosy, wydzielam przedziałek:




2. Na mokre włosy psikam - od czubka łepetyny aż do ucha - rozjaśniacz z Joanny:


3. Suszę włosy średnio-gorącym powiewem z suszarki:


4. Tak wyglądają włosy po zabiegu:



I teraz punkt zapalny: czy rozjaśnianie niszczy włosy, albo czy uczula mi skalp?

Powiem Wam, że przez ten upływ lat nie zauważyłam jakiś szczególnych urazów.
Pewnie dlatego, że moje rozjaśnianie jest procederem rzadkim i nie robię tego często.

Dlatego też nikogo nie zachęcam, ani nie namawiam do tego.
Ja jednak wiem, że do swego naturalnego koloru włosów nie wrócę nigdy.

A Wy farbujecie/rozjaśniacie włosy?

Kathy i Leon

wtorek, 26 kwietnia 2016

1057. Recenzja: Joanna seria hypoalergiczna szampon z prowitaminą B5

Witajcie!

Dziś pora na szampona.


Będę mówić o produkcie z prowitaminą B5 z Joanny z serii hypoalergicznej.


Słowo od producenta: "Innowacyjna receptura szamponu z prowitaminą B5 Joanna Seria Hypoalergiczna została stworzona specjalnie z myślą o osobach skłonnych do alergii i podrażnień. Testowany dermatologicznie, gwarantuje odpowiednią ochronę, pielęgnację, a przy tym zadowalające efekty. Szampon Joanna z Serii Hypoalergicznej jest polecany do wszystkich rodzajów włosów"


Skład:





Bohater w butli:




Od producenta:




Otworek:





Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt otrzymałam w ramach wygranego rozdania gdzieś tam. Normalnie można go ucapić w Rossmanie, gdzie kosztuje ok. 10 zł. 
  Zapach: ciepły, słodki.
 Konsystencja: glutek na włosy.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe w tonacji przezroczystej z elementami bieli i fioletu oraz czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 200 ml.
Wydajność: dobra. Takie opakowanie staczy na trzy miesiące używania.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że do szamponów Joanny jakoś nie miałam nigdy przekonania. Zwykle kojarzyły mi się one bowiem z dziwnymi składami i zapachami - patrz szampony z czarną rzepą. Na szczęście szampon z serii hypoalergicznej okazał się pachnącym mile i dobrze działającym ziomkiem. Przede wszystkim skutecznie myje włosy z kurzu i brudu, pielęgnując wrażliwy skalp i nie "dobijając go" podrażnieniem. Skóra głowy jest świeża, lekka i zadowolona; ŁZS nie wariuje. Oprócz działania, produkt ślicznie pachnie, sprawiając, że rytuał mycia kudłów nabiera nowego wymiaru przyjemności; ot wypisz wymaluj ciepło, słodko i zacnie. Mazidło jest także wydajne - w metodzie kubeczkowej:Klik! - wystarczy objętość równa ziarnku fasoli. Jeśli do tego dodam niską cenę i łatwą dostępność: ot milusi Ci on! Jedyne co mi się nie podoba, to zbyt duży otwór w butli, dlatego trzeba uważać, by podczas mycia nie wylać połowy zawartości na włosiska... Nie mniej jednak - do uważnych udane mycie głowy należy!

Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy i Leon


środa, 16 września 2015

838. Przesyłka od Pauliny P.!

Witajcie!

Dziś będzie post radości pełen.

Kilka dni temu do drzwi mego domostwa zapukał kurier pan, dzierżąc w strudzonych dłoniach pewną pakę i dysząc lekko z powodu jej ciężaru.

Oto jak pakunek ów się prezentował po otwarciu:



A tu wszystko w komplecie:

od lewej: 2x Joanna Keratyna maseczka do włosów; Joanna seria hyporalergiczna szapom do włosów ultradelikatny; Joanna Styling Effect pianka do włosów bardzo mocna; Joanna Naturia peeling myjący z żurawiną;
od góry: Bell Royal Mat matująco-kryjący fluid fluid z odżywczym aloesem nr 04 Natural;
od dołu: Bell Fashion Color nr 801; Bell lakiery żelowe nr 03 i 01

Rzut na lakierki:

Szampon:

Pianka do kudłów:
Maseczkowa gromadka:


Pan podkład:

Ziom peeling:



Wszystkie powyższy produkty są cudne i korcą mnie od pierwszego wejrzenia.
Najchętniej zaczęłabym używać wszystkie od razu, nie pomna na zalegające mazidła otwarte w szafkach...

Tak więc siłę woli i zdrowego rozsądku póki co owe ślicznotki będą spokojnie czekały na swoją kolej.
No chyba, że nie wytrzymam i złapię za jakiegoś przyjemniaczka ukradkiem w celach czysto-hedonistychno-kosmetycznych.

Paulinko dziękuję Ci za świetną pakę z racji na wygranie przeze mnie rozdania!

A Wy cosik otrzymaliście w tym tygodniu uroczego?

Kathy i Leon

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru