GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą La Rive. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą La Rive. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 marca 2021

2654. Najgorsze kosmetyki roku 2020 - perfumy

 Witajcie!

Dziś czas na ostatnią już część kosmetycznych niedoskonałości roku ubiegłego.
Tu był post o pielęgnacji: Klik! tu o makijażu: Klik!

A teraz czas na perfumy.







Jak możecie zobaczyć po załączonych wyżej zdjęciach, w ubiegłym roku bardzo mało było perfum, które by mi w jakiś sposób się nie sprawdziły; zdecydowana większość woni należała do gatunku tych udanych.

Jednak te dwa zapachy, czyli inspiracja Chanel Chance i perfumy La Rive nie skradły mego serduszka w żaden sposób.

Pierwszy produkt, niezwykle duszący i nikły, a drugi nietrwały i landrynkowaty.

Ale cóż, jak kupiłam, to zużyć trzeba.
Choćby jako odświeżacz do wc.

A jakie były Wasze buble zapachowe 2020 roku?

Kathy Leonia

czwartek, 17 grudnia 2020

2607. La Rive Love Minnie woda perfumowana

 Witajcie!

Dziś będzie uroczo i pachnąco.

Będę mówić o La Rive Love Minnie woda perfumowana.

Słowo od producenta: " LA RIVE Disney Love Minnie Woda perfumowana damska 50 ml

Woda perfumowana Myszka Minnie od LA RIVE wyprodukowana na licencji Disneya to idealne świeża, owocowa słodycz dla wyjątkowych dziewczynek. Dzięki radosnym aromatom jabłka, brzoskwini i melona, słodki uśmiech pozostaje cały dzień na dziewczęcej buzi! Urocze akcenty aromatyczne miodu i piżma doskonale pasują do stylu tych najmłodszych i nastoletnich elegantek. Nuty wodne i aromat melona przynoszą dodatkową porcję energii do działania każdego dnia. MYSZKA MINNIE to zapach dziewczęcej radości i optymizmu - sprawdź jego urok!"

Produkt w okazałości:






Od producenta:



Atomizer:



Szczegóły:

Cena i dostępność: powyższy produkt kupiłam na Rossmanie za ok. 10 zł.
 Zapach: cukierkowy, słodki.
 Konsystencja: perfumowa.
 Opakowanie i pojemność: fikuśna, szklana buteleczka z plastikowym czerwonym korkiem i białymi oraz czerwonymi napisami od producenta. Pojemność: 50 ml.
  Wydajność: taka sobie. Takie opakowanie starczy nam na dwa, trzy miesięcy używania.
  Działanie: dobre. Zacznę od tego, że moje gusta zapachowe zmieniają się zależnie od pór roku. Na wiosnę, wolę wonie lżejsze, świeże, które orzeźwią mnie jak ciepły, letni deszcz. Z kolei, gdy zbliża się jesień oraz zima, to skłaniam się do perfum słodkich, ciężkich, co ocieplą mi serduszko od środka. I tak właśnie otulająco jawi mi się zapach Minnie. To taki kuszący, owocowy kocyk, pełen śmiejących się jabłek, melona i brzoskwini. Perfumy Minnie są frywolne i figlarne, niczym stado hasających po czekoladowej łące jednorożców. Na samym początku, po rozpyleniu produktu, wyczuwalna jest słodka nuta miodu, która z upływem czasu nieco drapieżnieje, przechodząc w świeżość jabłka i kokieterię piżma. Perfumy, mimo uroczego flakonu, nie są jakoś wybitnie trwałe; na skórze wyczuwam je ok 3 godzin, a na ubraniach jeden dzień. Uważam, że produkt La Rive może być dobrymi perfumami dla nastolatek i młodszych dziewczyn, które lubią czuć się słodko. Ja osobiście będę używała tych perfum od czasu do czasu, bo są one naprawdę urocze, ale trochę za landrynkowe. Oprócz tego średnio widzi mi się ta kiepska trwałość, ale już na to nic nie poradzimy. Polecam jednak wypróbować na swojej skórze.
 Ocena: 3/5

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 20 stycznia 2014

313. Recenzja: La Rive Passion, woda perfumowana 90 ml

Witajcie!

Na dobry początek tygodnia, zapodam Wam ponownie cosik pachnącego.

Będę mówić o wodzie perfumowanej La Rive Passion.

Słowo od producenta: " Zapach ma w sobie niewyczerpalne pokłady energii, która sprawia, że każda kobieta chce tańczyć. Dynamiczna kompozycja pulsuje w rytmie szalonej zabawy. Wolność, niezależność i zmysłowość zostały wyrażone w owocowo-kwiatowych nutach zapachowych.

Kategoria: kwiatowe

Nuty zapachowe: m.in. biały cyklamen, nektarynka, ambra, biały zamsz, marcepan, fiołek. Zapach zbliżony do Hugo Boss Hugo Pure Purple."

Bohater we flakonie:


I w przybliżeniu:


 Szczegóły:

Cena i dostępność: zapach powyższy kupiłam w Tesco. Było to - ojeju - chyba z półtora roku temu. Zapłaciłam za nie jakieś 20 zł.
    Zapach: mocny, głęboki, w nadmiarze duszący. Pierwszą nutę zapachową, jaką wyczuwam zaraz po rozpyleniu perfum tych, jest ambra i piżmo. Dopiero potem, w przeciągu godziny można wyczuć trochę fiołka i nektarynki.
   Konsystencja: jasno-fioletowy płyn do psikania.
Opakowanie i pojemność: fioletowa butelka szklana (aluzja do Hugo Boss Deep Purple, czyli produktu, którego odpowiednikiem jest woda z La Rive), prosta, bez udziwnień. 90 ml pojemności.

  Wydajność: no genialna. Mimo, że mam ten zapach ponad półtora roku i używam na spółkę z mamą - i czasem babcią - sporo jeszcze go zostało na dnie.
   Działanie: po pierwsze i najważniejsze - nie jest to zapach dla delikatnych kobietek. Po drugie, nie jest to pachnidło na co dzień, tylko na jakąś wielką imprezę czy schadzkę nocną. To bowiem mocna, dusząca i przytłaczająca otoczenie woń, przeznaczona dla damy z pazurem i charakterem, ot dla takiej femme fatale. Ja osobiście lubię takie ciężkie zapachy, jednakże czasem nawet dla mnie wytwór La Rive bywa zbyt natarczywy i jeśli rozpylę go za dużo - boli mnie głowa. Używam zatem tych perfum, kiedy mam imprezowy nastrój do górowania w towarzystwie i pełnienia zaszczytnej roli tzw. kobiety-modliszki.
Trwałość zapachu? Na skórze - 2 lub 3 godziny i jakieś 4 na ubraniach; w sumie całkiem nieźle, jeśli weźmiemy po uwagę fakt, iż to woda za 20 zł. I teraz kwestia interesująca - czy La Rive Passion jest rzeczywiście odpowiednikiem oryginalnej woni wody Hugo Boss Deep Purple, której koszt jest prawie 10 razy większy? Jak dla mnie, jest to imitacja zapachu średnio udana. Perfumy Hugo Bossa są jakby delikatniejsze, słodsze i bez porównania bardziej kuszą otoczenie, La Rive Passion natomiast pachnie przy nich jak duszący odświeżacz do toalet i starych futer. Nie mniej jednak, jeśli lubicie takie mocne, ciężkie wonie za małe pieniądze, to polecam Wam wodę perfumowaną Passion.
      Ocena: 3/5

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru