GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda termalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda termalna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 października 2023

3166. Bielenda Eco Nature nawilżająco - kojąca woda tonizująca do twarzy `Śliwka kakadu + jaśmin + mango`

 Witajcie!

Dziś czas na pielęgnację buzi.


Słowo od producenta: "W wodzie tonizującej znajdziesz 99% składników pochodzenia naturalnego. Produkt gwarantuje optymalny poziom nawilżenia Twojej skóry, neutralizuje poziom pH, który mógł zostać zaburzony podczas jej mycia. Odświeża skórę i koi podrażnienia, doskonale przygotowuje naskórek do dalszej pielęgnacji."

Produkt w okazałości:









Od producenta:



Skład:



Aplikator:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: specyfik znalazłam we wrześniowym Pure Beauty box. Normalnie można go dostać na stronie producenta.
Zapach: delikatny, przyjemny, lekko owocowy.
Konsystencja: płynna.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, z atomizerem i uroczą, owocową grafiką. Pojemność: 200 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy nam na trzy miesiące użytkowania.

Działanie: zacne. Zacznę od tego, że kocham różnego rodzaju wody termalne, hydrolaty, czy toniki. To idealne specyfki na odświeżenie i ukojenie buzi w ciągu dnia, zwłaszcza, jeśli temperatura na dworze przekracza tolerowane przeze mnie symboliczne 25 stopni. Wrzesień tego roku był bowiem wybitnie upalny, co mi, jako persony ciężko znoszącej spiekotę - tylko nie bijcie - osobiście strasznie przeszkadzało. Każde wyjście z domu na podwórko wiązało się z powstawaniem mroczków przed oczami, uderzeniami gorąca i potem oblewającym mnie od stóp do głów. Na całe szczęście miałam wtedy pod ręką wodę tonizującą od Bielendy. Wystarczyła dosłownie jedna aplikacja, aby moja zmęczona spiekotą buzia, doznała cudownego ukojenia i nawilżenia. A także ochłodzenia. Produkt jest bowiem bardzo odżywczy i mega kojący. Zawartość naturalnych składników (aż 99%!) daje wspaniałe uczucie odświeżenia. Już jedna aplikacja specjału wystarczyła, aby moja zmęczona twarz odzyskała naturalny wigor i blask. Dodam, że mazidło jest mega wydajne, cudownie pachnące. Na pewno kupię kolejne opakowanie. Polecam!  
Ocena: 5/5

Miałyście?


Kathy Leonia

poniedziałek, 28 czerwca 2021

2719. Jak przetrwać upały z Notino.pl

 Witajcie!

I tak oto nastało nam kalendarzowe lato, a wraz z nim iście letnia pogoda.
Nie wiem jak Wy, ale ja osobiście bardzo ciężko znoszę takie gorączki sięgające ponad 30 stopni Celsjusza, więc ratuję się czym tylko mogę.

Oprócz litrów zielonej herbaty z kostkami lodu i cytryną, na pomoc spieszą mi także zacne mazidła kosmetyczna, jakie można upolować na Notino.pl

Oto moja wesoła gromadka sprzymierzeńców:



2. La Roche-Posay Anthelios XL balsam do ust SPF 50+
4. Dermacol After Sun żel pod prysznic po opalaniu
5. Uriage ETU Thermal Water woda termalna

W słoneczne dni, zanim w ogóle wyjdę na dwór, muszę porządnie nasmarować ręce, ramiona, nogi i buzię kremem z SPF 50+. Nie mogę też zapomnieć o wrażliwych na wysoką temperaturę ustach, na które daję balsam z takim samym wysokim SPF 50+. Takie zapobiegawcze postępowanie da mi pewność, że w ciągu dnia nie spalę się na Indianina i nie będę potem cierpieć katuszy związanych z oparzeniem słonecznym.

Gdy jednak zdarzy mi się nieprzyjemne przedawkowanie złotych promieni bijących z nieba, bo np. w wyniku pośpiechu lub natłoku spraw zapomnę o porannej pielęgnacji, wówczas do boju wkracza sprawdzony już arsenał ratunkowy. Najpierw delikatny prysznic pod letnią - ale nie zimną! - wodą z produktem After Sun od Dermacol, który da lekkie ukojenie zbolałemu słońcem ciału i miłym zapachem wprawi w dobry nastrój. Po umyciu i ostrożnym osuszeniu skóry, smaruję się porządnie żelem kojąco-nawilżającym z aloesem ze Skin79. Ten produkt aplikuję dwa, trzy razy dziennie, aby mieć pewność, że uniknę łuszczenia się skóry.

I na koniec taka mała porada: jeśli w ciągu dnia oblewacie się potem i potrzebujecie natychmiastowej rześkości, koniecznie sięgnijcie po wodę termalną. Nie macie pojęcia, jakie to przyjemne uczucie, gdy buzia zostanie spryskana taką lekką, kojąco-odżywczo mgiełką. Od razu człowiekowi robi się lepiej na duszy i na ciele!

A Wy jak radzicie sobie w upałami?

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru