Jak większość z Was wie, jestem perfumoholiczką.
Na ową manię cierpię od momentu, gdy po raz pierwszy weszłam do Sephory.
Kuszące wonie dobywające się z setek flakoników stojących na półkach sklepowych dosłownie mnie zwaliły z nóg i sprawiły, że - niczym słynny mistrz pokemonów - chciałam mieć je wszystkie.
Od tamtej pory, poluję i wynajduję cuda perfumeryjne dla siebie.
Moim głównym zakupowym miejscem docelowym są perfumerie internetowe, np. Iperfumy.pl w których ceny są o wiele korzystniejsze niźli w sklepach stacjonarnych.
W tej chwili moja kolekcja liczy sobie ok. 30 sztuk flakonów rożnej maści i marki i - z pewnością - jeszcze się powiększy.
Pozwólcie, że zaprezentuję Wam moje ukochane wonie, z którymi żywot - i nos swój - związałam:
1. Moschino Light Clouds woda toaletowa: Klik!
To mój numer 1 od lat. Po prostu zapach szczęścia, cuda i miodu płynącego z serca. Woń lekka, piękna, idealna na sezon wiosenno-letni. Wystarczy "psik" i już się człowiekowi szczęka śmieje.
Nuty zapachowe:
Głowa
brzoskwinia, cyklamen
Serce
róża, jaśmin, lotos
Podstawa
piżmo, ambra, cedr
2. Armani Aqua di Gio woda toaletowa: Klik!
Propozycja perfum z kategorii z nutą wodną. Pryskając się nimi czuję się tak, jakby hasała sobie po ciepłej plaży o poranku i, wpatrując się na buzujące fale, wypatywała wschodu słońca na nieboskłonie. Ot wypisz, wymaluj: słodka, morska bryza.
Głowa
liście bananowca, fiołek, brzoskwinia, cytryna, wódka, piwonia, ananas
Serce
lilia, jaśmin, hiacynt, ylang-ylang, frezja, konwalia, Kosmetyki - pędzle, aplikatory i akcesoria-szczoteczka do brwi, róża
Podstawa
styrax, piżmo, drzewo sandałowe, cedr, bursztyn
3. Davidoff Cool Water Wave woda toaletowa: Klik!
Z tym zapachem kojarzą mi się studia. Czas przygody, czas wolności, czas wyborów. Idealnie ów stan odzwierciedla zatem morska, nieco piżmowa, ciepła nuta, wyczuwalna w tych perfumach. Swojego czasu tak je lubiłam, że kupiłam aż 3 flakony na zapas...
Głowa
guajawa, marakuja, melon, mango
Serce
pieprz, frezja, piwonia
Podstawa
irys, piżmo, bursztyn, drzewo sandałowe
Woń nieco cieplejsza niż w nr 1. Przytulna, niczym gorący kaloryfer i kubek ciepłej czekolady tak potrzebne w zimny, jesienny czas. Otula i zniewala każdego, kto się znajdzie w zasięgu "działania" zapachu.
Głowa
brzoskwinia, liczi, bergamotka, mandarynka
Serce
lilia, śliwka, jaśmin, konwalia
Podstawa
wanilia, piżmo, bursztyn, wetiweria
A Wy jakie macie ulubione perfumy?
Kathy i Leon




