Dziś się pianką umyjemy.
Będę mówić o Dove Shower Foam pianka do mycia ciała.
Słowo od producenta: "Odmień swój codzienny prysznic z lekką jak chmurka pianką do mycia ciała Dove. Naciśnij pompkę by uwolnić lekką jak chmurka piankę, która nawilży Twoją skórę. Pianka łatwo się spłukuje i pozostawiają Twoją skórę czystą i gładką. Lekkość, której szukasz. Pielęgnacja, której potrzebujesz."
Mazidło w opakowaniu:
Skład:
Otworek:
Na dłoni:
Nie lubię produktów Dove.
Nie są warte swojej ceny w porównaniu do działania.
Ostatni raz miałam styczność z ową marką z jakieś 5 lat temu, gdy to dezodorant od nich kompletnie mi się nie sprawdził, a ich szampon podrażnił mi skalp.
Po piankę więc do mycia sięgnęłam bardzo ostrożnie, mając w pamięci poprzednie, przykre doświadczenia.
Na szczęście moje obawy się nie spełniły, gdyż trzeba być naprawdę wielkim pechowcem produkcyjnym, aby zepsuć mazidło myjące.
Summa summarum zatem używanie pianki było całkiem przyjemne.
Produkt mył, jak powinien i pienił się, zgodnie z obietnicami.
Do tego pięknie pachniał, taką świeżością
Nie był to specyfik wydajny, gdyż zużyłam go w niecały miesiąc.
Jak za swoją dość wysoką cenę to słaby wynik...
Niemniej jednak, nic mnie nie podrażniło, ani nie uczuliło.
Nie wrócę jednak do niego ponownie, gdyż są o wiele lepsze produkty myjące w tańszych cenach.
Produkt kosztuje 20 zł, ma 200 ml i można go dostać w drogeriach.
Miałyście?
Kathy Leonia














