GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dove. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dove. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 maja 2018

1797. Dove Shower Foam pianka do mycia ciała

Witajcie!

Dziś się pianką umyjemy.

Będę mówić o Dove Shower Foam pianka do mycia ciała.

Słowo od producenta: "Odmień swój codzienny prysznic z lekką jak chmurka pianką do mycia ciała Dove. Naciśnij pompkę by uwolnić lekką jak chmurka piankę, która nawilży Twoją skórę. Pianka łatwo się spłukuje i pozostawiają Twoją skórę czystą i gładką. Lekkość, której szukasz. Pielęgnacja, której potrzebujesz."

Mazidło w opakowaniu:





Skład:



Otworek:



Na dłoni:


Nie lubię produktów Dove.
Nie są warte swojej ceny w porównaniu do działania.

Ostatni raz miałam styczność z ową marką z jakieś 5 lat temu, gdy to dezodorant od nich kompletnie mi się nie sprawdził, a ich szampon podrażnił mi skalp.

Po piankę więc do mycia sięgnęłam bardzo ostrożnie, mając w pamięci poprzednie, przykre doświadczenia.

Na szczęście moje obawy się nie spełniły, gdyż trzeba być naprawdę wielkim pechowcem produkcyjnym, aby zepsuć mazidło myjące.
Summa summarum zatem używanie pianki było całkiem przyjemne.

Produkt mył, jak powinien i pienił się, zgodnie z obietnicami.
Do tego pięknie pachniał, taką świeżością

Nie był to specyfik wydajny, gdyż zużyłam go w niecały miesiąc.
Jak za swoją dość wysoką cenę to słaby wynik...

Niemniej jednak, nic mnie nie podrażniło, ani nie uczuliło.

Nie wrócę jednak do niego ponownie, gdyż są o wiele lepsze produkty myjące w tańszych cenach.

Produkt kosztuje 20 zł, ma 200 ml i można go dostać w drogeriach.

Miałyście?

Kathy Leonia

środa, 7 lutego 2018

1695. O szamponie z Dove, co skalp podrażnia niemiłosiernie

Witajcie!

Dziś ponarzekam na szampon, który robi mojemu skalpowi krzywdę...

Słowo od producenta: " Dove Advanced Hair Series, Regenerate Nourishment (Szampon regenerująco - odżywiający). Eliminuje oznaki zniszczenia, uzupełnia składniki odżywcze włosów i wzmacnia je od wewnątrz i na zewnątrz. Dzięki temu nawet bardzo zniszczone włosy stają się silne i bardziej gładkie."

Oto i ów winowajca:



Od producenta:




Skład:



Na dłoni:


Ci, co czytają mnie od samego początku wiedzą, że produktów Dove nie lubuję.

Zwyczajnie mi po prostu one nie podchodzą - i tu mam na myśli zarówno kwestie zapachowe, jak i tzw. działające.

Nie inaczej było z powyższym gagatkiem; już po pierwszym użyciu poczułam, że coś jest nie tak z moim skalpem.

Dawno nie odczuwalny świąd i pieczenie nagle objawiły się na  mej łepetynie z siłą 100 większą niż wcześniej...
Gdyby nie natychmiastowa reakcja obronna i regeneracja skalpu żelem aloesowym i maścią przeciwgrzybiczną, to nie wiem co za armagedon by szalał na mojej głowie...

Myślę, że wszystkiemu winny jest przydługi skład produkty, w którym aż roi się od chemicznych silikonów i podobnych ustrojstw.

Co z tego że szampon się pięknie piękni i wręcz cudowny, biały puch wytwarza, skoro jest od zabójczy dla wrażliwego skalpu?

Źle zrobiłam, że zabrałam się za testowanie tego ziomka... mogłam sobie ewidentnie go odpuścić.

A Wy miałyście powyższy produkt?

Kathy Leonia

czwartek, 25 stycznia 2018

1684. Recenzja: Dove Go Fresh dezodorant 48 h o zapachu gruszki

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o dezodorancie.

Będzie to  Dove Go Fresh dezodorant 48 h o zapachu gruszki.

Słowo od producenta: "Dezodorant inspirowany zapachem granatu i werbeny cytrynowej. Zawiera mleczko nawilżające oraz witaminę E, pielęgnując skórę pod pachami i zapewniając uczucie świeżości przez cały dzień. 

0% alkoholu, 48h ochrona przed poceniem. "
Mazidło w butli: 




Od producenta:



Skład:



Otworek:


Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam od  BLOGmedia. Normalnie można go ucapić w drogeriach, gdzie kosztuje ok. 10 zł. 
  Zapach: przyjemny, słodki, gruszkowy.
 Konsystencja: psikadłowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie typowe dla dezodorantów w tonacji biało-brązowo-żółtej z seledynowym korkiem i granatowymi napisami od producenta. Pojemność: 150 ml.
Wydajność: dobra. Takie opakowanie staczy na trzy miesiące używania.
Działanie: kiepskie.  Zacznę od tego, że jeśli jakaś rzecz z danej firmy kiedyś tam mi się nie spodoba i nie sprawdzi, to bardzo ciężko znaleźć potem mi chęć powrotu do produktów tejże felernej marki. Dlatego też, gdy otrzymałam od 
 BLOGmedia pakę z kosmetykami Dove wiedziałam, że nie będą to recenzje przychylne. Czemu? A temu, że już kiedyś (nie)miałam przyjemności obcować z produktami marki Dove. I nie były to miłe wspomnienia. Podobnie było więc i w przypadku tegoż dezodorantu, który - zgodnie z obietnicami producenta - ma działać 48 godzin, nie działa nawet godzin 8... A przetestowałam go zgodnie ze wszelkimi normami i zaleceniami, czyt. sytuacje stresowe, bardzo emocjonalne typu: plac zdjęciowy, randki itp. Co z tego, że produkt ładnie pachnie na początku i faktycznie widać, że ta skóra pod pachami jest nawilżona i wypielęgnowana, skoro za chwil kilka pojawia się plama potu... Na szczęście w nieszczęściu w okresie zimowym, jaki jest obecnie, te plamy potowe nie były aż tak bardzo widoczne (kurtki, narzutki i te sprawy) ale nie zmienia to faktu, że tak być nie powinno... Specyfik nie podrażnił mnie ani nie uczulił, jest wydajny i ładnie pachnący, ale nie działa, tak jak powinien. Zatem nie sięgnę po niego ponownie i Wam go skutecznie odradzam. 
Ocena: 2/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon


poniedziałek, 25 września 2017

1574. Przesyłka od BlogMedia!

Witajcie!

Dziś czas na miłą pakę od BlogMedia.

Oto co do mnie przybyło:



A tu w szczególe.

Dezodorant Go Fresh:



Szampon do włosów regenerujący:



Pianka do mycia ciała:



Powiem Wam, że jakoś wielką fanką marki Dove nie jestem.

Jak dla mnie te mazidła mają po prostu za długie składy.
A wiadomo, im dłuższy i bardziej skomplikowany skład, tym produkt mniej naturalny i mogący uczulać...

Nie mniej jednak, są tacy, którzy Dove wręcz kochają za piękne zapachy, czyt. moja mama.
Zatem jej oto przypadnie zaszczyt testowania powyższych cudaków.

Także mama za pakę dziękuję, bo właśnie jej zapas Dove się skończył.

A Wy co ostatnio otrzymaliście fajnego?

Kathy i Leon

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru