Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Zapraszam także do śledzenia mojego profilu na Vinted: Klik!

Bardzo proszę także o klikanie w reklamy, które wyświetlają się na blogu. Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

Ceneo2

środa, 1 kwietnia 2020

2363. Moda na wiosnę z Dresslily.com!

Witajcie!

Dziś czas na cuda modowe z Dresslily.com, gdzie obecnie są różnego rodzaju zacne promocje cenowe.

Oto co mi się spodobało od pierwszego wejrzenia:

a) sukienka:

Floral Print Off The Shoulder Sheath Dress

b) bluzka:

Ruffle Plunging Smocked Hem Blouse


c) kostium kąpielowy:

Striped Floral Print Padded One-piece Swimsuit


d) torebka:

Silk Scarf Decor Animal Embossed Tote Bag


d) buty:

Solid Color PU Stiletto Heel Sandals

Dla zainteresowanych aktualne promocje:

kod na -17% od całości zamówienia: SikddIg 17%OFF
kod na -16% od całości zamówienia: SECd1gg 16%OFF

kod na oddychające maseczki: 10% OFF For Disposable Breathing Masks

A Wam coś wpadło w oko?

Kathy Leonia


wtorek, 31 marca 2020

2362. Delia Pure Matt pomadka matowa

Witajcie!

Dziś czas na usta.

Będę mówić o Delia Pure Matt pomadka matowa.

Słowo od producenta: "Uwielbiasz pomadki? Mamy dla Ciebie wersję matową w sztyfcie.
Jako jedna z niewielu na rynku, która daje matowy efekt i nie wysusza ust.
Ciekawa kolorystyka i przyjemność podczas stosowania sprawi, że polubisz ją od pierwszego użycia.
Możesz mieć ją w swojej kosmetyczce zamiennie z pomadką błyszczącą.

Matowa wersja w sztyfcie dla wielbicielek pomadek.
Daje doskonały efekt na kilka godzin, a przy tym nie wysusza ust (zawiera witamy C, A, E).
Niektórym wydaje się, że w tak przystępnej cenie nie można mieć dobrej matowej pomadki.

Przekonaj się sama, że jest to możliwe - wybierz kolor, który pasuje do Ciebie najbardziej i ciesz się codziennie matowym wykończeniem makijażu ust."

Produkt w okazałości:



Mój odcień:



W pełnej krasie:



Na dłoni:





Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt wygrałam w rozdaniu na profilu Delia Cosmetics. Normalnie produkt można znaleźć w drogeriach, gdzie kosztuje ok. 15 zł.
Zapach: przyjemny, trochę słodki.
Konsystencja: szminkowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, czarne, ze złotymi napisami od producenta. Pojemność: 4 g.
Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy nam na kilka miesięcy regularnego malowania ust.

Działanie: średnie. Zacznę od tego, że odkąd odkryłam pomadki matowe zastygające, żadne inne mazidła ustne nie mogą się z nimi równać. I choćby nie wiadomo, co producent tradycyjnych, sztyftowych szminek obiecywał, pomadka zwykła nigdy nie dorówna takiej wysychającej. Dlatego też, sięgając po pomadkę Delii, miałam pewne wątpliwości, czy aby na pewno jej trwałość będzie na te wiele godzin. I oczywiście, że nie była... Wystarczyło bowiem wypicie herbaty i zjedzenie kanapki, by - nałożony chwilę wcześniej - ów soczysty kolor z moich ust znikł. Co prawda, nic nie stoi na przeszkodzie, aby taką pomadkę zaaplikować ponownie, ale - szczerze - czy ktoś zapracowany ma czas i ochotę na poprawianie makijażu ust za każdym razem, gdy wypije łyk wody? Nie sądzę... Co z tego, że sam kolor mazidła jest naprawdę ładny? Co z tego, że pomadkę aplikuję się bardzo szybko, a pigmentacja odcienia jest wielce urocza? Co z tego, że produkt ładnie pachnie i ust nie wysusza... skoro jest tak nietrwały? Dodam, że pomadkę testowałam także w ekstremalnych warunkach - tzw. bez jedzenia i picia - i tu się produkt trzymał naprawdę ładnie - ok. 4-5 godzin bez ubytku. Mam jednakże mieszane odczucia co do powyższego gagatka i raczej nie wrócę doń ponownie. Zdecydowanie bardziej wolę trwalsze specyfiki do ust.
Ocena: 3/5


Miałyście?

Kathy z Leonem

poniedziałek, 30 marca 2020

2361. Korono-panika, czyli świat w apokalipsie kwarantanny

Witajcie!

Pewnie większość z Was na samo sformułowanie "epidemia", "korona wirus" czy "kwarantanna" dostaje już białej gorączki i zaczyna chodzić po ścianach.

Cóż, nic dziwnego, skoro całe nasze dotychczasowe, uporządkowane życie, zostało nagle wywrócone do góry nogami przez pewne mikroskopijne dziadostwo.
To właśnie ono sprawiło, że zamiast wiosennych wycieczek i spacerów, siedzimy w czterech ścianach, bojąc się wystawić nosa na zewnątrz...

Nie ma porannej rutyny wstawania i szykowania się na autobus do pracy - komunikacja miejska jako środek transportu do pracy zakazana - nie ma spotkań ze znajomymi w pubie, nie ma wyjścia na spontaniczne lody do McDonalda.

Zamiast standardowego śmiechu dzieci w szkole, wita mnie od progu dzwoniąca w uszy cisza.
Zamiast krzyku nauczycieli, słyszę skowyt syreny karetki pogotowia za oknem.
Zamiast zapachu gorącego obiadu ze stołówki i szybkich ploteczek z nauczycielami między jedną lekcją a drugą, mam swoją własną zupkę chińską i ploteczki z konserwatorem i panią gospodarczą.

Dziwnie, okropnie nieswojo.
Z miejsca pełnego gwaru i radości życia, zrobiło się istne pogorzelisko wspomnień, zapisanych gdzieś na leżących po kątach powyrywanych kartkach z zeszytów...

Mam wrażenie, jakby cała placówka zapadła w jakiś senny letarg, czekając niczym śpiąca królewna na wybudzenie...

Schody niecierpliwie wypatrują, kiedy ktoś zacznie znów biegać po nich kilkadziesiąt razy dziennie w trybie góra-dół.
Czyste tablice stoją samotne w pustych klasach, czekając tylko, aż ktoś zacznie po nich znów pisać markerem suchościeralnym.
Automat z kawa i herbatą już się nie może doczekać, kiedy będzie wypluwał co 5 minut kolejną czekoladową Milkę do picia.

Straszne i okropne, że mimo tak rozwiniętej technologii, takiego zaplecza naukowo-badawczego, sztucznej inteligencji i modyfikacji genetycznych, dopadło nas coś, co bezdusznie dziesiątkuje istnienia ludzkie na całym świecie...
I nie chodzi już nawet o te wszystkie ograniczenia wolności i kwestionowania podstawowych praw obywatelskich wynikających z Konstytucji, ale o bezsilność wobec panującego żywiołu.

Człowiek myślał, że sam sobie jest panem i może wszystko.
Mylił się...

Kathy Leonia





sobota, 28 marca 2020

2360. Moda na wiosnę z Femne Luxe, cz. 3

Witajcie!

Hello!

Dziś czas na modę.

Today is time for a fashion.

Oto Femme Luxe, czyli sklep z eleganckimi kreacjami dla kobiet z całego świata.

Here is  
Femme Luxe, an online shop with different kind of dresses for every woman from over the world!

Znajdziemy tu piękne sukienki dla kobiet, eleganckie topy, body, czy wygodne spodnie.
Do wyboru, do koloru, w różnych fasonach i odcieniach kolorystycznych.
Możemy sobie do woli wybierać w rozmiarach, stylach, materiale czy długości wybranej przez siebie kreacji.

In 
Femme Luxe we can  find pretty Corset Dress for woman, elegant T-shirts,  everyday TrousersBlack Lace Bodysuit and comfy Jeans .
All those items are in different sizes and colors; you can choose what you want.
You surely find it here!


I to wszystko z prostymi zasadami płatności - można płacić przez kartę kredytową lub przelew - oraz możliwością dostawy na cały świat.

Na dodatek mamy 14  dni na zwrot lub wymianę zakupionego przez nas towaru.


In everything is simple; you can easily make and order and make payment in many way (for example via bank transfer or credit card).
What if more you can also  make an order from the world.

And you have 14- day return on refund of guarantee.


Oto co do mnie przybyło:


Here are items which have come to me:


a) sukienka:

a) dress:













Sukienka na ramiączka j
est bardzo milusia w dotyku i elastyczna.
Idealnie sprawdzi się w gorące, letnie dni.

This dress is really comfy and very soft.
It will be perfect for hot, summer days.


b) sukienka 2:

b) dress 2:












Sukienka ta jest dobra na jakąś imprezę. Jest ładnie wykonana, dobrze się trzyma, nie spada z biustu.

This dress is perfect for party.
It is well made and very comfy.

c) sukienka 3:

c) dress 3:







Sukienka ta urzekła mnie od pierwszego wejrzenia.
Jest prześliczna, cudownie wykonana... ale mój standardowy rozmiar 8 - jaki wybierałam w tym sklepie - jest za mały...
Dziwne doprawdy, bo inne ubrania również brałam w tym rozmiarze i były ok.

This dress is so pretty... It looks amazing... but size 8 is to small for me.

d) sweterko-sukienka:
d) sweather:












Ach jak ja lubię sweterko-sukienki. 
Idealne są do legginsów i grubych rajstop, zapewniają ciepłotę wszędzie tam, gdzie potrzebuję.
Ta sukienka jest bardzo dobrze wykonana i tak miły w dotyku, że mam go ochotę cały czas miziać.


I love long sweaters.
I wear those with leggins and black tights. I feel so good and warm in those.
This dress is so pretty and it is made very well.

A Wam jak się podobały rzeczy z Femme Luxe?

Do you like items from Femme Luxe?


Kathy Leonia

czwartek, 26 marca 2020

2359. Catrice Rock Couture Liquid Eyeliner metaliczny eyeliner

Witajcie!

Dziś czas na oczu podkreślenie.

Będę mówić o Catrice Rock Couture Liquid Eyeliner metaliczny eyeliner.

Słowo od producenta: "Eyeliner w płynie. Posiada specjalną, wąską końcówkę, zapewniającą precyzyjną aplikację (także osobom dopiero rozpoczynającym swoją przygodę z makijażem). Produkt pozostawia niezwykłe, metaliczno-chromatyczne wykończenie, dzięki czemu będzie perfekcyjnym uzupełnieniem każdego wieczorowego make-up'u."


Produkt w okazałości:



Od producenta:




Aplikator:



Na dłoni:


Na oku:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt znalazłam w kalendarzu adwentowym Catrice. Normalnie można go kupić w Naturze za ok. 16 zł.
  Zapach: śmierdzący, ohydny, jakby brudne skarpetki.
 Konsystencja: eyelinerowa, płynna.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie jak długopis ze skuwką z białymi napisami od producenta. Pojemność: 2,2 ml.

Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy na kilka miesięcy malowania powiek na czarno.
Działanie: beznadziejne. Zacznę od tego, że jeśli coś brzydko pachnie, to jest dla mnie skreślone od razu. I nie ważne czy to są perfumy, pomadka do ust czy róż do policzków. Mój nos wie po prostu lepiej co jest dla mnie - i dla niego - najlepsze. Dlatego też, gdy po raz pierwszy użyłam eyelinera z Catrice, zapaliła mi się czerwona lampka w głowie. Coś mi tu zaczęło śmierdzieć. Ni to stęchły ser, ni to brudne skarpetki, ni to psujące się mięso. Początkowo miałam niezłą zagwostkę co to jest. Dopiero, gdy niuchłam sobie przez przypadek rozprowadzony wcześniej produkt na dłoni, to mnie zatkało. I to tak, że zrobiło mi się niedobrze. W życiu, ale to w życiu się nie spodziewałam, że mazidło służące do malowania kresek na powiekach, może tak cuchnąć. I to nie była kwestia staroci, czy zepsucia składu. Nic z tych rzeczy. Ten produkt tak po prostu ma - sama to sprawdziłam na kilku innych egzemplarz w drogerii oraz na forach internetowych. Szkoda ogromna, bo produkt zapowiadał się naprawdę zacnie... Idealny pędzelek, świetna, czarna konsystencja, wybitna trwałość... Ale to chyba tylko dla osób, które nie mają powonienia. Zatem, n
ie polecam!
Ocena: 1/5

Miałyście?

Kathy i Leon

Zarabiaj z Ceneo.pl

Ceneo.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...