Witajcie!
Dziś czas na szpony.
A dokładniej mówiąc - na regenerację owych.
Ostatnio, czyli przez ok. 3 miesiące czasu, praktycznie w ogóle nie malowałam pazurów.
Brak czasu, życie w biegu, bycie w 3 miejscach jednocześnie...
Nic więc dziwnego, że manicure było ostatnią rzeczą, o jakiej myślałam w ciągu dnia czy na wieczór, jak już kładłam się spać.
Dopiero teraz, gdy pokończyło się kilka ważnych projektów i mogę spokojnie zająć się czymś innym, niźli tylko pracą, stwierdziłam, że czas najwyższy "coś" ze swoimi pazurami zrobić.
Ale zanim stworzę jakiś zapierający dech w piersiach manicure, muszę nieco odżywić i zregenerować płytkę moich pazurów.
I tak oto z pomocą przyszedł mi lakier regenerujący od Indigo Nails.
Zdaniem producenta, ów produkt to: " Kuracja dla słabych, zniszczonych paznokci. Nail Therapy to odżywka zawierająca medycznie przetestowane składniki aktywne, znane z leczniczych właściwości:
Kasztanowiec, kompleks witamin A,C,E, aminokwasy oraz wyciąg z pokrzywy.
Stosowana regularnie widocznie poprawia kondycję płytki już po 4 tygodniach stosowania.
Może być stosowana jako podkład po kolorowych lakierów do paznokci. "
Tak ów specyfik wygląda:
Moje pazury po kuracji odżywczej trwającej ok. 2 tygodnie:
Powiem Wam, że jestem bardzo zadowolona z działania produktu.
Moja płytka paznokciowa nigdy nie była tak twarda i tak błyszcząca sama z siebie.
Szpony wyglądają dobrze nawet bez lakieru.
Są mocne, rosną tak szybko, że nie nadążam ich podcinać.
Polecam Wam szczerze produkty do pazurów od Indigo Nails.
Przetestowałam sporo cudaków od nich i jeszcze żaden mnie nie zawiódł.
Ich lakiery hybrydowe, odżywki czy oliwki na skórki są warte każdej złotówki!
A Wasze szpony jak się mają?
Kathy Leonia