Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 30 września 2018

1931. Gotujemy w weekend, cz. 72 leczo

Witajcie!

Dziś czas na coś dobrego.

Oto co stworzyłam:




Składniki:

1 pętko kiełbasy wiejskiej lub swojskiej 
olej 
łyżka masła
2 ząbki czosnku
3 cebule
szklanka ugotowanych i osolonych grzybów leśnych typu opieńki
1 papryka normalna
1 pomidory z puszki
1 papryka typu habanero
przyprawy: szczypta soli, pieprzu, ostra papryka


Czynności:

1. Wszystko kroimy na drobno i wrzucamy na rozgrzaną patelnię, na której uprzednio wcześniej rozgrzaliśmy masło z olejem.
2. Gdy kiełbaska się ładnie przyrumieni, inne warzywa zmiękną, a cebula zeszkli, dorzucamy tam pomidory z puszki.
  3. Całość dobrze mieszamy, doprawiamy przyprawami według uznania i przelewamy do garnka, gdzie gotujemy wszystko razem ok. 10 minut, żeby się wszystko przegryzło.
4. Najlepiej smakują na gorąco...
5. ...tak więc żremy!

Wypróbujecie?

Kathy i Leon

sobota, 29 września 2018

1930. Dewi Compact Powder puder matujący

Witajcie!

Dziś porozmawiamy sobie o pudrze.

Będzie to Dewi Compact Powder puder matujący.

Słowo od producenta: "Delikatny, mocno prasowany puder do twarzy w trzech kolorach. Matuje i zapewnia wielogodzinną trwałość makijażu."

Produkt w opakowaniu:




Skład:



Na palcu:



Na twarzy:



Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z marką Dewi...

...i na pewno ostatnia.

Puder ów okazał się takim bublem, że najchętniej bym wymazała pamięć o nim.

Czemu?

Ano temu, że produkt ten nie dość, że matowił cerę tylko na jakieś ok. pół godziny to jeszcze niemiłosiernie "walił" tanimi perfumami z bazarku.
Aż nie można było się na niczym innych skupić, gdyż przez cały czas noszenia kosmetyku na twarzy, zapach iście perfumeryjny był bardzo intensywny i mocno wyczuwalny.

Chciałoby się rzec do producenta, że puder to nie perfumy, ale kto by mnie tam posłuchał...

A szkoda, bo puder sam w sobie kolor miał całkiem dobry dla tzw. bladych twarzy.
Poza tym ładnie współgrał z podkładem  niejako wtapiając się weń.
Do tego nie podrażnił ani nie uczulił - mimo, że tego - oprócz zapachu - najgorzej się obawiałam.

Co jednak mi po tym, skoro nietrwałość i zbyt intensywny zapach są wadami nie do przeskoczenia nawet dla tak doświadczonego zawodnika makijażowego jak ja?

Dlatego też produktowi temu mówię zdecydowane NIE.

Specyfik kosztuje ok. 10 zł, ma 4,5 g pojemności i można go dostać w Intermarche.

Miałyście?

Kathy Leonia

piątek, 28 września 2018

1929. Na piątek!

Witajcie!

Dziś piątku pora.

Oto co będę jeść:



Wraz z Narzeczonym wybraliśmy się ostatnio na burgery do GastroMachiny.

Bo co jak co, ale kawał porządnego mięcha musi być!

Ja wzięłam na ostro z papryczkami jallapenos a chłop wybrał wersję klasyczną.

I muszę Wam powiedzieć, że najedliśmy się naprawdę do pełności!

Mięso było bardzo dobrze doprawione, a warzywa świeże i chrupiące.
Wszystko podane na ciepło z sosami i frytkami - które od razu zjedliśmy.

Ceny też nie były złe, bo za burger z frytkami dajecie ok. 25 zł.

Myślę, że jeszcze się tam wybierzemy, bo burger to jedno z naszych ulubionych fast foodów na mieście.

A Wy co dziś jeść będziecie?

Kathy Leonia

czwartek, 27 września 2018

1928. Bielenda Multi Essence 4 w 1 multiwitaminowa esencja do pielęgnacji twarzy do cery mieszanej

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o demakijażu.

Będzie to Bielenda Multi Essence 4 w 1 multiwitaminowa esencja do pielęgnacji twarzy do cery mieszanej, jaką otrzymała w ramach giftów z Meet Beauty.

Słowo od producenta: "Multiwitaminowa esencja Bielenda Multi Essence 4 w 1 do cery mieszanej i tłustej - mocno skoncentrowana esencja łączy w jednym moc serum i lekkość toniku. Płynna konsystencja doskonale wtapia się w skórę. Do stosowania na oczyszczona skórę, pod krem rano i wieczorem lub w ciągu dnia jako zabieg odświeżający.

Zawarty w esencji filtrat drożdżowy, bogaty w uzyskane w procesie fermentacji minerały, witaminy i aminokwasy, zwiększa poziom nawilżenia skóry, sprężystość i elastyczność, rewitalizuje. 

Kwas glikolowy złuszcza naskórek, stymuluje procesy naprawcze skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków, wygładza i ujednolica koloryt cery.

Witamina B3 redukuje nadmierne wydzielanie sebum, matuje cerę, prowitamina B5 łagodzi podrażnienia i redukuje zaczerwienienia, a kwas hialuronowy intensywnie i długotrwale nawilża."

Mazidło w okazałości:




Skład:




Otworek:



Na dłoni:




Zacznę od tego, że nigdy wcześniej nie miałam produktu do demakijażu z Bielendy.

Zazwyczaj do zmywania tapety używałam różowego Garniera, czyli mojej miłości od kilku już opakowań: Klik!
Ale ileż można używać tego samego?

Takim oto przekonaniem powitałam z radością nowego gagatka demakijażowego z Bielendy.

I muszę przyznać, że była to dobra znajomość.

Produkt świetnie oczyszczał twarz z makijażu oraz innych nieczystości, sprawiając, że skóra szybko odzyskiwała blask i promienność.

I to bez pocierania, bowiem wystarczyło namoczyć wacik kosmetyczny owym micelem, przyłożyć do powiek, poczekać chwilę, przeciągnąć delikatnie po całym oku i gotowe.

Makijażu nie ma, czuć świeżość i nawilżenie.
Jak dla mnie brzmi zacnie.

Ponadto specyfik ładnie pachniał, ot takim morską bryzą i nie podrażniał mnie.
Do tego był wydajny, łatwo dostępny i skuteczny w swym działaniu.

Myślę, że może jeszcze do niego wrócę kiedyś.

Produkt kosztuje ok. 16 zł, ma 200 ml i można go dostać w drogeriach.

Miałyście?

Kathy Leonia

środa, 26 września 2018

1927. Migawki z Opola

Witajcie!

Dziś przychodzę do Was z fotorelacją z Opola.

Wraz z Narzeczonym byliśmy w tymże mieście przejazdem, na Festiwalu Muzyki Filmowej: Klik!

Nie bylibyśmy jednak sobą, gdybyśmy też samego Opola nie zwiedzili.

Oto co widzieliśmy:

 Urokliwy widok z mostu:




I kłódeczki:



Wierzba pełna gracji:



Najstarsza naleśnikarnia w Opolu:



Park z kobiercem kwiatów:





Ratusz:



Pomnik:



Kolejny pomnik:


Ten pomnik nazywany jest podobno Gruba Baba:



Zabytkowa katedra:








Kolejny most:


I dużo wody:



Latarnia:


Magiczna fontanna:






I kolejny park:







Opole to fajne miasto na wypad na weekend.

Można sobie połazić urokliwymi uliczkami, popić dobrej kawy na Starówce oraz popatrzeć na bezkres wód w oddali.

A Wy byliście w Opolu?

Kathy Leonia

wtorek, 25 września 2018

1926. Yoskine Young Kao Skin Lifehack Kona lotion do twarzy

Witajcie!

Dziś czas na mat.

Będę mówić o  Yoskine Young Kao Skin Lifehack Kona lotion do twarzy.

Słowo od producenta: "Yoskine Young Kao (Kao po japońsku znaczy twarz) to wyjątkowa linia kosmetyków do pielęgnacji cery z niedoskonałościami, także ze zmianami trądzikowymi i zaskórnikami. Japońska technologia detoksykacji skóry IN-YO Technology połączona z specjalistycznymi składnikami aktywnymi, gwarantuje idealną gładkość cery oraz jej zdrowy wygląd bez skazy. 

ANTYBAKTERYJNY – MATUJĄCY – REDUKTOR PORÓW Super lekki lotion na dzień, który zapewnia natychmiastowe zmatowienie cery i zwężenie porów. Dzięki pudrowym kuleczkom PHOTO-BLUR pozostawia skórę perfekcyjnie gładką. Zawiera WYCIĄG Z HUBY AGAROWEJ I MANGO."
Mazidło w okazałości:





Skład:



Otworek:



Na dłoni:




Zacznę od tego, że lotion Yoskine przybył do mnie w samą porę.

Skończyła mi się bowiem baza pod makijaż (bodajże to były tzw. perełki Bielendy).

Zatem, gdy tylko w paczce od Dax Cosmetics zobaczyłam lotion matujący i wygładzający cerę, od razu się ucieszyłam i zaczęłam go stosować jako bazę pod makijaż.

I wierzcie mi, że to mazidło to geniusz.
Cud i miód świata kosmetycznego.

Moja cera bowiem nigdy nie była tak ujednolicona, wygładzona i zmatowiona!

Nie mogłam się dosłownie przestać gładzić po buzi, gdy pierwszy raz użyłam powyższego specjału.
Ów efekt WOW trwa do dziś, gdy tylko nałożę lotion jako bazę pod makijaż.

Produkt ten jest istnym wybawieniem dla każdej z nas, gdyż naniesiony potem podkład wygląda idealnie przez ponad 8-9 godzin.
Zero błysku, zero widocznych porów.

Cera jak z photoshopa.
Nic tylko iść na jakiś luksusowy pokaz makijażowy.

Warto wspomnieć, że mazidło mnie nie uczuliło, nie zapchało.
Szybko się wchłaniało, ładnie pachniało.

Polecam koniecznie wypróbować, bo dla mnie to hit.

Yoskine Young Kao Skin Lifehack Kona lotion do twarzy kosztuje ok. 37 zł, ma 150 ml pojemności i można go dostać na stronie Douglas.

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 24 września 2018

1925. Przesyłka z Lirene!

Witajcie!

Dziś czas na cuda.

Oto co do mnie przybyło od Lirene:



A tu w szczególe.

Rękawiczki odmładzające:




Maseczki: ekspresowy lifting, spirulinowe nawilżenieolejkowe super nawilżenienawilżenie i odżywienie.



Miętowy żel peelingujący i migdałowy kremowy żel myjący:



Ultra wygładzający krem do rąk i alga purpurowa rozświetlająco-nawilżające mleczko do ciała:




Peeling drobnoziarnisty:



Serum spektakularnie odmładzające z Ultrafillerem i FastLift Complex NA NOC:




I na koniec mały umilacz ciepłych, jesiennych wieczorów:


I karteczka od firmy:



Maseczki i  podobne rękawiczki miałam przyjemność już testować wcześniej (Klik! i Klik!) ale i tak chętnie do nich wrócę.

Z reszty nowości najbardziej ciekawa jestem mleczka z alg brunatnych i tego serum, zatem pójdą one na pierwszy ogień testów.

Dziękuję Lirene za zacną przesyłkę!

A Wy coś dostaliście ostatnio?

Kathy Leonia

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
TRANSLATE
Select language