Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:


ZAPRASZAM NA KONKURS Z JUPITOO.COM

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

Ceneo2

poniedziałek, 24 czerwca 2019

2164. Przesyłka z Avon!

Witajcie!

Dziś post radości pełen.

Oto co do mnie przybyło z Avon:




I w szczególe.

Trwałe pomadki "Moc koloru":



od góry: Extreme Mauve 36939
od dołu: Blushing Beauty 30023

od góry: Blushing Beauty 30023
od dołu: Extreme Mauve 36939




mój odcień to Nude 21352



Perełki rozświetlające do twarzy:






Baza pod makijaż:






Bronzer:





Perfumy Far Away:





Wielu z Was na widok powyższych produktów pewnie przetrze oczy ze zdumienia, pytając się w duszy "Leonie, Ty i Avon???"

Ano sama takie wątpliwości początkowo miałam i - nie ukrywam - bardzo nieufnie podchodziłam do tych wszystkich cudaków z paki.
Jak dotąd bowiem, jedynymi produktami z Avon, które skradły moje serducho, było perfumy.
Ich kolorówka i pielęgnacja nigdy jakoś mnie nie zachwyciły...

...aż do teraz!

Nie wiem doprawdy, czego to jest zasługa, czy nastąpiła jakaś zmiana składu i idei komponowania mazideł kolorowych tejże marki, ale muszę Wam rzec, że jestem pozytywnie zaskoczona całą zawartością powyżej kolekcji.

Pierwsze wrażenie, jeśli chodzi o produkty do ust jak i do konturowania twarzy jest bardzo, ale to bardzo pozytywne!
Szminki i konturówka mają świetną pigmentację, jedwabistą konsystencję i wyglądają na ustach po prostu idealnie.
Baza pod makijaż, perełki rozświetlające oraz bronzer są równie przyjemne i mega komfortowe w aplikacji jak i "noszeniu" na buzi.

Dziękuję FM za zacną przesyłkę!

A Wy co ostatnio dostaliście ciekawego?

Kathy Leonia

sobota, 22 czerwca 2019

2163. Wielkie zakupiska!

Witajcie!

Dziś czas na szał zakupowy.

Oto co wpadło do mojego kosmetycznego koszyka w ostatnim czasie.

DM i żele pod prysznic:

od lewej: żel pod prysznic do suchej skóry z kompleksem olejków; żel pod prysznic granat i melon; żel pod prysznic ananas i arbuz, żel pod prysznic limonka i zielone jabłko, żel pod prysznic róża i malina. Każdy z żeli kosztował ok. 3 zł w przeliczeniu na złotówki.


Minti Shop:

od góry: MUR Beauty Legacy by Maxineczka (35 zł), MUR Kisu (30 zł); MUR Pretty Incredible (35 zł); Nabla Dreamy (130 zł)


Rossman:

od góry: Maybelline Super Stay Matte Ink nr 15 Lover i 65 Seductress; Wibo Mood Sparkling Eyeshadow nr 02 i 01
od środka: Catrice Glam & Doll False Lashes Mascara; Pupa Ultraflex Macsara.
od dołu: Wibo Rice Powder; Wibo Banana Powder.

Zdaję sobie sprawę, że powyższe łowy kosmetyczne są dość spore, ale cóż tu zrobić, gdy wszystkie te cudaki się tak do mnie uśmiechały i puszczały oczko, że nie mogłam się powstrzymać?

Na swoje usprawiedliwienie dodam, że stary puder i tusz mi się skończyły i potrzebowałam czegoś nowego.
A że na promocji zakupy bolą mniej, to i cosik więcej się znalazło.

A Wy co ostatnio kupiliście?

Kathy Leonia

czwartek, 20 czerwca 2019

2162. Garnier Moisture & Comfort maska kompres nawilżenie i ukojenie do skóry suchej i wrażliwej

Witajcie!

Dziś czas na pielęgnację twarzy.

 Będę mówić o Garnier Moisture & Comfort maska kompres nawilżenie i ukojenie do skóry suchej i wrażliwej.

Słowo od producenta: "Maska Kompres Comfort Nawilżenie i Ukojenie do skóry suchej i wrażliwej to sposób na intensywne nawilżenie skóry - ekwiwalent tygodnia nawilżania w zaledwie 15 minut. Ciesz się ukojoną i miękką w dotyku skórą.

Maska jest nasączona ekstraktem z rumianku, roślina znana ze swojego kojącego działania na skórę. Formuła łagodzi uczucie ściągnięcia skóry*, długotrwale nawilża i daje uczucie bardziej ukojonej skóry. Materiał ze 100% naturalnego włókna celulozowego idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy. Maska jest odpowiednio wycięta, tak by pasować do wszystkich kształtów twarzy i pozwalać na maksymalne pokrycie całej skóry twarzy."
Produkt w opakowaniu:







Od producenta:




Skład:




Na buzi:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt wygrałam w rozdaniu. Normalnie można go ucapić w Internetach, gdzie kosztuje ok. 8 zł.
  Zapach: przyjemny, delikatnie kwiatowy.
 Konsystencja: maska w płachcie
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe zawierające 1 maseczkę. 
Wydajność: standardowa dla masek. Jeden ziom w płachcie to jedno użycie.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że dawno już nie bawiłam się w maski w formie płatów. Zwykle bowiem używałam masek, które samemu się nakłada - najczęściej takich glinkowych czy w formie kremu - i w zależności od potrzeb naszej skóry albo ów produkt zmywamy, albo zostawiamy na całą noc. Tym razem jednak po solidnym spaleniu słonecznym: Klik!, maski glinkowe czy kremowe wydawały mi się niewystarczające i chciałam czegoś bardziej treściwego i odżywczego. Dlatego też sięgnęłam po maseczkę Garniera. I powiem Wam, że ten gagatek uratował moją skórę na twarzy. Maseczka w formie płachty, nasączona rożnymi dobrociami, trzymana na skórze twarzy ok. 15 minut zadziałała cuda, których się nawet nie spodziewałam.  Produkt rozświetlił, nawodnił, odżywił, ukoił i zminimalizował cienie pod oczami. Po zdjęciu maseczki i spojrzeniu w lustro wprost nie mogłam uwierzyć własnym oczom - wyglądałam wreszcie normalnie, a nie jak czerwony Indianin z toporkiem. Produkt nie podrażnił mnie ani nie uczulił. Wiem, że jeszcze do niego wrócę i na pewno nakupię go na zapas. Polecam!

Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy i Leon

środa, 19 czerwca 2019

2161. Przesyłka z Jupitoo.com plus rozdanie dla Was!

Witajcie!

Dziś czas na cuda.

Oto co mnie przybyło ze sklepu Jupitoo.com:



A tu w szczególe (model C1):

Klik!

Klik!

Klik! 
Klik!



Klik! 
Klik!
Klik!


 Na twarzy:


Klik! 
Klik!

I drugie cudo (model C3):

Klik!

Klik!

Klik!

Klik!


Klik!

Klik!

Klik!




Klik!

Klik!

Klik!

Obie pary okularów są wykonane bardzo starannie, z dbałością o każdy detal i drobiazg.
Bardzo dobrze leżą na nosie, nie zsuwają się, nie spadają.
Posiadają filtr UV i bardzo dobre przyciemnienie szkieł, dzięki czemu możemy być spokojni o nasz wzrok nawet w słoneczne, upalne dni.
Jestem obiema parami zachwycona i praktycznie non stop noszę jedną lub parę na zmianę.

I teraz coś extra dla Was!

Jako czytelnicy tego bloga mam dla Was rozdanie z dwoma wariantami.

a) jeśli w rozdaniu będzie brało udział min. 50 osób

- 5 osób wygra kupon rabatowy na 20$ na dowolnie wybraną parę okularów ze sklepu Jupitoo.com.
Rabat nie obejmuje kosztów wysyłki.

b) jeśli w rozdaniu będzie brało udział powyżej 50 osób

- 1 osoba wygra parę okularów korekcyjnych na receptę lub okularów Non-Rx (okulary bez korekcji wzroku, moc 0:00) wraz z darmową wysyłką. Jeśli zwycięstwa wybierze model wymagający jakiś specjalnych ulepszeń, będzie musiał dopłacić za owe ulepszenia.

- 5 osób wygra kupon rabatowy na 20$ na dowolnie wybraną parę okularów ze sklepu Jupitoo.com.
Rabat nie obejmuje kosztów wysyłki.

Rozdanie trwa od 19.06.2019 r. do 19.07.2019 r.

Zasady są banalne:
1. Musisz być obserwatorem bloga tego.
2. Musisz zostawić maila swojego pod niniejszym postem.
3. Możesz ale nie musisz wybrać model, jaki podoba Ci się najbardziej z okularów Jupitoo.com

Regulamin:

1. Nagrodą główną, przy założeniu że uczestników będzie więcej niż 50 osób, jest jedna para wybranych przez siebie okularów korekcyjnych lub Non-Rx od Jupitoo.com wraz z darmową przesyłką.
2. Nagrody pocieszenia to 5 voucherów $20 w postaci bonu do sklepu Jupitoo.com, przy czym voucher nie obejmuje kosztów wysyłki.
3. Nagrodę główną jak i nagrody pocieszenia funduje sponsor, czyli Jupitoo.com.
4. To Polska i zagranica uczciwe - każdy podaje swoją odpowiedź tylko jeden raz.
5. Zgłaszacie się li i wyłącznie pod tym postem.
6. Konkurs dla osób mieszkających w Polsce oraz zagranicą.
7. Konkurs trwa 30 dni, tj. od 19 czerwca 2019 r. do 19 lipca 2019 r.
8. Wyniki ogłoszę na blogu w przeciągu 5 dni od zakończenia konkursu.
9. Szczęśliwcy, których wybiorę mają trzy dni na napisanie do mnie maila (kathyleonia88@gmail.com). 
10. Zgłoszenie do konkursu oznacza akceptację powyższego regulaminu.
11. Konkurs nie podlega przepisom ustawy z dnia 29 lipca 1992 o grach i zakładach wzajemnych ( Dz. U. z 2004 r. Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
12. Choćbym miała umrzeć z wycieńczenia, ale każde zgłoszenie będę sprawdzała, pod kątem wypełnienia poniższych warunków.

Wzór zgłoszenia:
1. Obserwuję jako:
2. Mail:
3. Wybieram okulary: (link do modelu)

Powodzenia!

Kathy Leonia

wtorek, 18 czerwca 2019

2160. Joko Universe Eyeshadow cień do powiek

Witajcie!

Dziś czas na powiek przyozdobienie.

Będę mówić o Joko Universe Eyeshadow cień do powiek.

Słowo od producenta: "JOKO Universe Eyeshadow Cień do powiek
  • kolor J304
  • spiekane
  • perłowe drobinki
Ekskluzywna technologia produktów UNIVERSE pozwoliła stworzyć nieskazitelnie delikatną konsystencję produktów, z możliwością stosowania na sucho i na mokro. W tradycyjnych produktach składniki są prasowane. W trakcie tego procesu perłowe drobinki są zgniatane i tracą istotny efekt iskrzenia. Unikalna technologia produktów UNIVERSE pozwala uzyskać produkt bez zgniatania: iskrzące perełki pozostają nienaruszone i zachowują swoje naturalne właściwości. Makijaż w rezultacie jest zdecydowanie bardziej efektowny i trwały. Ekskluzywna technologia produktów UNIVERSE polega na ich wypiekaniu. Proces ten gwarantuje utrzymanie części wody oraz zachowanie naturalnych właściwości aktywnych składników.
Cienie spiekane UNIVERSE mają wyjatkowo jedwabistą konsystencję i zawierają nawet 90% iskrzących perełek i kryształki minerałów, dzięki czemu pięknie podkreślają i rozświetlają oczy. Bazą cieni spiekanych UNIVERSE jest mika – naturalny minerał skał magmowych – która w przeciwieństwie do tradycyjnego talku zapewnia skórze pełny dostęp do powietrza. Cienie spiekane zawierają nawet 90% pigmentów perłowych. Dzięki temu po naniesieniu na powieki uzyskiwany jest niespotykanie lśniący efekt, który ma znacznie dłuższą trwałość niż w przypadku cieni tradycyjnych."

Produkt w okazałości:



Od producenta:



Po otwarciu wieczka:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: swój egzemplarz zakupiłam gdzieś na Allegro. Normalna jego cena to ok. 15 zł.
Zapach: bez zapachu.
Konsystencja: dobra i twarda i zbita.
 Opakowanie i pojemność: na kształt eleganckiej, prostej w designie kasetki plastikowej z jednym cieniem Pojemność: 7 gr.
Wydajność:  bardzo dobra. Takie opakowanie cienia wystarczy na ponad rok malowania się.
Działanie: przyjemne. Zacznę może od tego, że nigdy wcześniej nie miałam styczności z kosmetykami Joko. Coś tam o nich obijało mi się o uszy od czasu do czasu, ale jakoś nigdy nie czułam się zaciekawiona do tego stopnia, aby zakupić owe gagatki. Dopiero ostatnio, podczas "buszowania" na Allegro, wpadł w oko me ów cień. I jak go tylko zobaczyłam na zdjęciach, tak stwierdziłam, że muszę go mieć. Muszę rzec, że było to bardzo dobra decyzja, bowiem cień ten, mimo niepozornego wyglądu, daje prawdziwy efekt WOW.  Ta niezwykła, mocarna iście pigmentacja sprawia, że produkt Joko prezentuje się naprawdę świetnie. Specyfik bardzo dobrze łączy się także z innymi cieniami - np. jako dodatek do tzw. smokey eye. Ja osobiście najczęściej używam cienia Joko jako kreski zamiast eyelinera, gdyż na lato jest to o wiele delikatniejszy i ładniejszy efekt niźli standardowa czarna, gruba krecha. Warto dodać, że cień Joko jest trwały i wydajny; na bazie pod cienie trzyma się ok. 10 godzin, nie osypując się przy tym, ani nie robiąc efekt pandy. Warto wspomnieć, że nie podrażnia ani nie uczula. Dlatego też, gdy traficie w Internetach na cienie do powiek Joko - a niestety są słabo dostępne stacjonarnie - koniecznie skuście się na nie! 

Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy i Leon

Zarabiaj z Ceneo.pl

Ceneo.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...