.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

środa, 2 listopada 2016

1247. O kaloryczności alkoholu słów

Witajcie!

Zacznę od tego, że nie jestem abstynentką.

Lubię od czasu do czasu wypić sobie piwo czy szklenicę wina.

Nie mniej jednak, podobne degustowanie robię zawsze z umiarem i zawsze mam w głowie tzw. lampkę ostrzegawczą kiedy powinnam przestać.

Czemu?

A temu, że mimo właściwości relaksacyjnych, pobudzających i umysł otwierających, alkohol to nic innego jak puste kalorie, które dodatkowo jeszcze wzmagają apetyt.

Nikt bowiem nie będzie pił % bez jakiejś porządnej przekąski do niej.
Chipsy, paluszki, krakersy czy frytki, a nawet pizza.

W wyniku tego, miast pobudzać nasze kiszki do trawienia - jak to czyni jedna lampka wina, na której to na pewno w trakcie imprezy nie skończymy - zapychamy nasze żołądki śmieciowym tłuszczem i śmieciowymi kaloriami.

Chcecie dowodów?

Proszę bardzo.

Oto wykaz najbardziej popularnych trunków wraz z ich wartością odżywczą:

Ajerkoniak (kieliszek) - 50 kcal

Gin (kieliszek) - 75 kcal
Gin z tonikiem (kieliszek) - 170 kcal

Koniak (kieliszek) - 115 kcal

Likier (kieliszek) - 50 kcal
Likier kawowy (kieliszek) - 85 kcal

Margharita - 850 kcal
Martini wytrawne (kieliszek) - 60 kcal

Mojito - 250 kcal

Pilsner (0,3 l) - 145 kcal
Pina colada - 650 kcal
Piwo jasne (0,3 l) - 230 kcal
Piwo ciemne (0,3 l) - 250 kcal
Piwo bezalkoholowe (0,3 l) - 80 kcal
Porter (0,3 l) - 300 kcal
Pilsner (0,3 l) - 145 kcal

Sherry (kieliszek) - 50 kcal

Wino białe wytrawne (1 kieliszek) - 80 kcal
Wino białe słodkie (1 kieliszek) - 110 kcal
Wino czerwone wytrawne (1 kieliszek) - 80 kcal
Wino czerwone słodkie (1 kieliszek) - 115 kcal
Wódka czysta (1 kieliszek ) - 60 kcal
Wódka słodka (1 kieliszek ) - 75 kcal

Pomyślcie zatem sobie ile podczas jednej imprezy wtłaczamy w siebie kalorii jedząc np. czipsy i popijając to 3 piwami w puszce o gabarycie 0,5 l każda.

Już sama wartość kaloryczna 3 wypitych piw wynosi wtedy ponad 1500 kalorii!
A jak do tego dodamy porcję czipsów, czyli ok. 500 kalorii to mamy prawie 2000 kalorii na niecały wieczór.

A potem się dziwimy, że nasze spodnie nagle zrobiły się za ciasne lub też bluzka nam nie chce wejść przez klatkę piersiową bo "coś" napuchło...

Dlatego też, gdy zaproponują nam drinka dobrze zastanówmy się, czy aby na pewno nasza figura jest gotowa na taką "porcję" kalorii.

A Wy dużo pijecie alkoholu?

Artykuł powstał przy współpracy z portalem Kobieceporady.pl

Kathy i Leon

93 komentarze:

  1. Ja lubię piwo, ale nie podjadam niczego, zresztą jeżeli sięgam po alkohol to tylko w godzinach wieczornych, a wtedy już niczego nie jem;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko jest dla ludzi. Od czasu do czasu można sobie pozwolić na kilka drinków, czy piw zagryzanych chipsami. Ważne by to nie było normą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Byle nie robic tego co dzien xr

      Usuń
  3. Ja bardzo lubię piwo i wino, toteż teraz już wiem skąd te nadprogramowe kilogramy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, amazing post! Thanks for sharing :)

    Kisses,
    Le Style et Moi
    http://lestyleetmoi.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też czasami wypije piwko lub wino. Wszystko jest dla ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie piję,bo nie lubię:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Od czasu do czasu wypije ale nigdy nie podjadam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najgorsze są koktajle alkoholowe, czasem szklanka ma 600, 700 kalorii. A ja sobie od czasu do czasu lubię zgrzeszyć dobrym, słodkim ,francuskim winem :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pina Colada, ile kalorii, o matko. Nie piję alkoholu, nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja najczęściej wino czerwone. Ale o raz czy dwa w miesiącu

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurcze, nie wiedziałam, że niektóre rzeczy mają tyle kalorii.

    OdpowiedzUsuń
  12. alkohol piję tylko na jakichś przyjęciach i w niewielkich ilościach :) najbardziej lubię wina i likiery :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Naprawdę dużo pustych kalorii, aż szkoda pić, ale wszystko dla ludzi, jak się raz kiedyś zdarzy to się nie przytyje! Ale najgorzej że to zazwyczaj późnym wieczorem i te przekąski! Ale nie ma co przesadzać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo nie piję, czasami czerwone winko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piwa nie piję wcale praktycznie rzecz biorąc. Wiem, wiem, że jest ogromnie kaloryczne. Alkohol pijam rzadko, głównie na większych imprezach. Nie mam w zwyczaju nawet pić kieliszka winka d kolacji.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mojej figurze żadne kalorie nie straszne, ale dobrze wiedzieć jak to się przedstawia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja piję okazyjnie na imprezach rodzinnych lub w klubach drinki wiec wtedy przekąski odpadają ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba największy problem jest taki, że alkohol pobudza apetyt i gdy pijemy jemy więcej, co widać na wszelkiego typu imprezach ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja oczywiście przy imprezach nie odmawiam :) Wtedy nie liczę żadnych kalorii :P

    + obserwuje http://ewelauk.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  20. ja piję rzadko i staram się nie przesadzać z ilością alkoholu

    OdpowiedzUsuń
  21. Dlatego staram się ograniczać alkohol...

    OdpowiedzUsuń
  22. Piję umiarkowanie, a jak już pije to albo winko albo piwko ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze że ja za % nie przepadam :)
    Oczywiście wypije okazjonalnie raz na jakiś czas ale w małych ilościach:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piję zazwyczaj od okazji ;) Piwa nie pijam w ogóle. Zazwyczaj sięgam po czystą albo wino. Staram się też nie zajadać alkoholu śmieciowym jedzeniem. Na szczęście mój organizm nie ma tendencji do szybkiego zamieniania kalorii w tłuszczyk, więc do tej pory jeszcze nie zauważyłam, aby ubranka robiły mi się za wąskie po takiej zakrapianej imprezie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. rzadko piję alkohol, a mój ulubiony to czerwone, półsłodkie wino lub piwa jabłkowe i cydry

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja właśnie próbuję się z przyjaciółkami umówić na picie... Nie przypasowałaś mi dziś z tym postem. :P Wiem, że alkohol ma sporo kalorii, ale zazwyczaj ignoruję ten fakt.

    OdpowiedzUsuń
  27. Moje ulubione Mojito jest aż tak kaloryczne? Ojej... nie wiedziałam nawet!

    OdpowiedzUsuń
  28. Niestety po zwykłych 3 piwach czuje zaraz po sobie jak bym przybrała 1 kg jak nie więcej
    Zapraszam do mnie na konkurs. Do wygrania paleta cieni Kylie Jenner
    https://indiesan.blogspot.com/2016/10/konkurs-wygraj-paletke-kylie-janner.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak dobrze, ze nie piję często. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Z tymi kaloriami to faktycznie prawda, ale cóż zrobić kiedy piwko się tak lubi... :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ostatnimi dniami to ja stronię od alkoholu :D

    OdpowiedzUsuń
  32. to ja na szczęście nie mam tego problemu, żadne kalorie mi nie szkodzą, a nawet wprost przeciwnie. ;) teraz już spokojniej jest pod tym względem, głównie na wyjazdach czy przy okazji imprez (ale to też muszę mieć ochotę), ale na studiach było ciekawie. ;) i na szczęście nic nie poszło w boczki. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Przed dietą (która trwa jakieś 2 miesiące) czasem napilam sie drinka. Teraz w ogóle nie pije bo bardzo pilnuje ile kalorii spożywam w ciągu dnia.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja ostatnio za dużo zaczęłam sobie drinkować i za często i do tego jeszcze te chipsiki jakieś albo cokolwiek :P masakra!

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja juz poltora roku nie piłam alkoholu, ciaza, pozniej karmienie, ale nie tesknie:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wszystko z umiarem. I z głową. Jak ktoś pije regularnie + przekąski to wiadomo, efekty jakie są takie są. Ale okazjonalnie od czasu do czasu nawet taka mała rozpusta nie zaszkodzi. Przynajmniej mi, bo piję naprawdę rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  37. I drink really rare, but it was interesting to find out!
    KireiKana

    OdpowiedzUsuń
  38. ja jakoś nie przepadam za alkoholem

    OdpowiedzUsuń
  39. Coś w tym jest więc należy zachować umiar. Ja części sięgam po wino czasem whisky. A wódkę pije tylko na weselach popijając wodą. W tym roku pół roku nie piłam nic. Dla zdrowia i oszczędza organizmu. I co słyszałam za pytania od znajomych czy rodziny czy jestem chora albo czy jestem w ciąży. Mam to szczęście ze potrafię się bawić bez akocholu.

    OdpowiedzUsuń
  40. Sorry nie oszczędzania tylko oczyszczenia

    OdpowiedzUsuń
  41. Niestety alkohol jest bardzo kaloryczny i wiele osób przez niego tyje. Kieliszek czerwonego wina ma jednak również pozytywny wpływ na nasz organizm ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Rzadko zaglądam do kieliszka.Nie cierpię piwa..

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja piję tylko okazjonalnie. Ale nigdy nie zastanawiałam się nad kalorycznością alkoholu.

    OdpowiedzUsuń
  44. a ja przeczytałam kiedyś artykuł o tym, że alkohol mimo sporej ilości kalorii nie powoduje tycia :D także piję bez obaw o sylwetkę :D hah :D co do ilości wypijanych %- zdarza mi się kieliszek wina raz na tydzień bądź dwa tygodnie. I czasem wódka na imprezie (raz na "ruski" rok) piwa nie lubię- jakoś mi pachnie dziwnie :D
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. a ja nie pije i jestem wolna od tych kalorii :D pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  46. Ją piję od czasu do czasu.

    OdpowiedzUsuń
  47. Lubię piwo :) Pije wyłącznie w godzinach wieczornych i o dziwo po alkoholu czuję się pełna i nic nie podjadam. Zostałam też na szczęście obdarzona dobrą przemianą materii :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja na razie nie myślę o alkocholu. Jeszcze 3 lata,ale już wiem że będę pić z umiarem
    Zapraszam
    truskawka-m.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Interesting information!
    Have a good day

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja tylko sporadycznie lampkę wina lub szampana przy jakiejś wyjątkowej okazji. Piwa ani wódki nie piję wcale, ale twoje zestawienie robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja bardzo rzadko pije alkohol, ale aż trudno uwierzyć, że to ma tyle kalorii! Dobrze zapamiętać na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ostatnio skończyłam 17 lat, więc średnio mogę się wypowiedzieć. Ale wydaję mi się, że jednego wieczorka to można troszeczkę tych kalorii zjeść i wypić :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie przepadam za alkoholem, od czasu do czasu wypiję smakowe piwo i mi tyle starczy :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Jestem chudziną jakich mało, nie interesuje mnie kaloryczność alkoholu;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Wiele osób uważa że alkohol nie tuczy, a jednak..

    OdpowiedzUsuń
  56. Mi się zdarza wypić alkohol raz na kilka miesięcy. :P A z tego co wyczytałam, to lubię te najbardziej kaloryczne alkohole. XD

    OdpowiedzUsuń
  57. piję od czasu do czasu, ta liczba kalorii nieco szokuje

    OdpowiedzUsuń
  58. Oj sama prawda! Piwo jest okropnie kaloryczne, a po nim tylko by się jadło. Dobrze, ze nie przepadam :D

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja piję bardzo rzadko, przeważnie właśnie jedną lampkę wina :)
    Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  60. Nie przekonałaś mnie do rzucenia wina :)
    Przepraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Lubię czasami wypić kieliszek czerwonego wina:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  62. Nigdy nie liczyłam kalorii :P Poza tym nie ciągnie mnie do alkoholu bo najzwyczajniej w świecie mi to nie smakuje :D

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  63. czasami tylko czerwone wino wytrawne:)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja nie piję alkoholu :) Niektórzy uważają, że po alkoholu można przytyć. Nie każdy ma tendencję do tycia i błędnie mówi się, że jakiś napój kaloryczny lub produkt spożywczy dużo kaloryczny powoduje tycie. Tycie jest spowodowane wieloma czynnikami m.in. mała aktywność fizyczna, zła dieta, przemiany metaboliczne itd., dlatego też nie powinno się mówić, że jakiś napój lub produkt wysokokaloryczny spowoduje przytycie. Owszem, niektóre gatunki alkoholi zawierają dużo kalorii, ale picie go w małych ilościach raz na jakiś czas nikomu nie zaszkodzi. Są osoby, które dużo jedzą i tak są szczupli, ale nie oznacza, że będą zdrowi, bo są i takie choroby, które mogą być przyczyną złego odżywiania np. cukrzycy. Nie mniej jednak należy pamiętać, że alkohol pity w nadmiarze szkodzi, więc pijmy alkohol z umiarem.
    Pozdrawiam,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń
  65. Faktycznie jak się pije to i więcej je ale ja nie liczę kalorii ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. ja raczej nie spożywam dużo alkoholu ;)

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  67. Wolę nie spoglądać na tą tabelę kaloryczności 😉

    OdpowiedzUsuń
  68. ;D

    Bebo um pouquinho!

    Ótima quarta!

    Beijo! ^^

    OdpowiedzUsuń
  69. Nie mialam pojecia ze az tyle kcal maja :O

    https://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/11/organiczny-krem-nawilzajacy-na-dzien.html?showComment=1478126692828#c9079865835208917991

    OdpowiedzUsuń
  70. ja raz za czas lubię sobie piwko wypić ze znajomymi, ale tak poza tym to nie przepadam :D

    OdpowiedzUsuń
  71. Ja lubie się napić.. jak mogę.. :) chociaż raczej nie podjadam w trakcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. ja nie pije :) a jak już się napije to raz dwa może trzy razy do roku
    Nie lubie alkoholu
    Kiedyś za młodu się dobrze imprezowało ale teraz już prawie 30-stka do tego mężatka to pasuje już wydorośleć ;p
    AAAA no i targach bożonarodzeniowych pije grzańca ;) ale to 2 x do roku ;p i w małej ilości ;p

    OdpowiedzUsuń
  73. Lubię się napić, ale typowo okazjonalnie. Szkoda zdrowia na drugi dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  74. Ha ha ha zawsze to mówię kumpelom jak mają ochotę na relaks :P Ja jestem dziwna i nie piję, praktycznie wcale, nie lubię - szok, a do tego mam uczulenie na wina, szampany, cydry ... :P

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja za alkoholem raczej nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Tak, alkohol jest dramatycznie kaloryczny. Mnie praktycznie nie wolno pić ze względu na leki, ale jakos nie cierpię z tego powodu, nigdy nie przepadałam za procentami. :)

    OdpowiedzUsuń
  77. O mnie można powiedzieć, że właściwie nie piję. No bo czy piciem można nazwać kieliszek czy dwa likieru raz na pół roku? Nie lubię alkoholu, nie pasuje mi jego smak, a swoje w życiu już wypiłam i nie bawi mnie dochodzenie do siebie następnego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  78. Rzadko piję, ale zazwyczaj jedno piwo czy jeden drink. Nie lubię tego uczucia na drugi dzień :D

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...