.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

środa, 23 listopada 2016

1268. O tym, jak płyn micelarny od Lirene mnie podrażnił, czyli efekt czerwonych oczu i rzadkich rzęs

Witajcie!

Z racji na to, że kilkoro z Was było bardzo ciekawe, jak wygląda podrażnienie spowodowane płynem micelarnym, o którym pisałam tu: Klik! oto przychodzę do Was ze zdjęciami.

Tak wyglądały moje oczy:




A tak wyglądały rzęsy, które nawiedziła epidemia wypadania:





A takie rzęsy miałam wcześniej:




Jak więc sami widzicie: z grubego wachlarza jaki był zostało mi raptem kilka długich włosków na krzyż.
Reszta była połamana, powykręcana i dziwnie rosnąca do dołu...

Takiej masakry jaką mi zgotował ów ziomek od Lirene nie zapomnę długo.

W ramach regeneracji od jakiegoś czasu zaczęłam stosować kurację od Revitacell: Klik!, która mam nadzieję przywróci im rzęsy do stanu użyteczności.

A Wy miałyście podobną sytuację?

Kathy i Leon

96 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam takiej przykrej sytuacji na szczęście. Oby pomogła ci ta kuracja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fatalny, nigdy go nie kupię. Mam wrażliwe oczy pewnie zaszkodziłby mi tak samo jak tobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wrażliwcy powinni trzymać się od niego z daleka

      Usuń
  3. ojej, wygląda to strasznie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję... też mam wrażliwe oczy więc nie sięgnę po ten płyn.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, ale cię skrzywdził ten kosmetyk, współczuję:/

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też mam bardzo wrażliwe oczy i muszę uważać na kosmetyki do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
  7. ojej, na Twoim miejscu używałabym płynu dla wrażliwców, ja do oczy tylko takich używam....
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używam zwykle Garniera dla wrażliwych ale akurat wtedy się skończył

      Usuń
  8. jej... okropny ten płyn micelarny

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, masakra :( przykro mi. Na szczęście mnie nic takiego nie spotkało.

    OdpowiedzUsuń
  10. Matko, nigdy tak nie miałam. Współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze nigdy micka od Lirene <3

    OdpowiedzUsuń
  12. O kurcze, ale masakra, na nie miałam takiej sytuacji oby kuracja pomogła

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam wiele osób które są uczulone na produkty tej marki. Bardzo Ci współczuję :-(

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie pewnie wyglądałoby to podobnie. Oby szybko wróciło wszystko do normy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nieprzyjemna sytacja :( Mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie martw się, będzie dobrze :). Trzeba ostrożnie dobierać kosmetyki, zwłaszcza jak się jest wrażliwcem :(.
    www.allicestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej... To już wiem czego unikać... Mam nadzieję, że szybko skóra wokół oczu i rzęsy się zregenerują. Ja pamiętam jak mnie kiedyś jakiś krem do twarzy uczulił to tak mi oczy napuchły, że lewego prawie wcale nie było widać ;o

    OdpowiedzUsuń
  18. To pewnie indywidualna sprawa. Też jestem wrażliwcem... więc chyba po płyn nie sięgnę. :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie wypadają rzęsy jak za bardzo trę oczy wacikiem.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dlatego nie używam płynów micelarnych, bo mnie oczy szczypały po płynie micelarnym z Perfecty.

    OdpowiedzUsuń
  21. o kurde! współczuję szczerze :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak to trzeba uważać! Dlatego ja rzadko eksperymentuję z nowościami do demakijażu, zwłaszcza, jeśli chodzi o delikatną okolicę oczu. Teraz dobre krople do oczu i maść z witaminą A na podrażnioną skórę. Powinno być lepiej :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O jejku to straszne... ja tą markę omijam

    OdpowiedzUsuń
  24. Straszne! Ja też tak raz miałam, nie pamiętam już z jaką firmą. Straszne pieczenie, zaczerwienione oczy i nie tylko... Trzeba uważać i patrzeć na składy :)

    Pozdrawiam cieplutko;) Tak Po Prostu BLOG

    OdpowiedzUsuń
  25. ja na szczęście nie miałam takiej sytuacji, mi podrażniają oczy bardzo żele do mycia twarzy :( dlatego stosuję jedynie pianki, płyny bardzo rzadko na mnie tak działają. Zazwyczaj staram się omijać okolice oczu a twarz domywam pianką i jest ok :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja ostatnio kupiłam krem do twarzy z Lirene i też mam czerwone oczy zawsze jak go użyje:/ to był ostatni zakup z tej firmy:/

    OdpowiedzUsuń
  27. I've had two bottles of it and I didn't like it at all =\

    OdpowiedzUsuń
  28. Współczuję, nie wygląda to dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  29. uuuujjj n ie dobrze nie dobrze :( ja mam teraz z AA i jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  30. Okropnie to wygląda ale ja już tak miałam ale nie pamiętam od czego .

    OdpowiedzUsuń
  31. ja z takimi oczami, to z imprez studenckich wracałem:) współczuję..

    OdpowiedzUsuń
  32. oj, współczuję..
    na szczęście nie miałam jeszcze takiej sytuacji z jakimś kosmetykiem

    OdpowiedzUsuń
  33. Ojejku, co oni tam dali do tego płynu. Na pewno po niego nigdy nie sięgnę. Niedlugo rzęski powinny Ci znów odrosnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Oh dear, what happened? Take care, babe! xoxo

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie skóra twarzy piekła po kremie z Lirene.

    OdpowiedzUsuń
  36. O, mój Boże...w życiu bym nie pomyślała, że jakiś produkt z Lirene może zrobić taką masakrę! :((

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  37. That sounds pretty bad!
    Have a nice day

    OdpowiedzUsuń
  38. ale Cię złapało, niefajnie. mnie na szczęście póki co udało się uniknąć takich przygód. ;)
    trzymaj się Leonie! pozdrawiam serdecznie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ojej, współczuję naprawdę :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Lepiej już nie eksperymentuj dziwnych kosmetyków na sobie. * Ból mnie nie opuszcza, ale staram się o tym nie myśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale Cię urządził :/ Współczuję, mam nadzieję, że odżywka zadziała.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja używam olejków do zmywania makijażu:)

    OdpowiedzUsuń
  43. współczuje, kiedyś miałam podobną reakcje i tak samo opuchnięte oczy, porażka...

    http://zyciepiszehistoriee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. od nich płyny do oczu także mi nie odpowiadają

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja używam dwufazowy płyn Nivea i jest super!

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie miałam jeszcze takiej sytuacji. Współczuję :(

    OdpowiedzUsuń
  47. Mi co najwyżej oczy szczypały i lekko czerwone w środku były, no ale takiego skutku nigdy nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  48. O matko! No nieźle, mnie również podrażniał, ale nie aż tak..

    OdpowiedzUsuń
  49. Mi kiedyś ziaja wypaliłaby oczy, ale od razu ją odstawiłam, więc rzęsy ocalały.

    OdpowiedzUsuń
  50. ojj :( Dobrze wiedzieć, że taki ma wpływ będę unikać. Polecam oprócz odżywki do rzęs stosować zamienne z olejkiem rycynowy, który zmocni rzęsy

    OdpowiedzUsuń
  51. No to nie ładnie z jego strony....raczej i ja się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  52. Mnie uczulają wszystkie maseczki z AA. Teraz z obawą patrzę ba wszelkie nowości.

    OdpowiedzUsuń
  53. Na szczęście mi się nie zdarzyło. Raczej po ten płyn nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  54. ooo biedna, bardzo podrażnione oczka , opuchnięte

    OdpowiedzUsuń
  55. Wow, amazing post! Thanks for sharing :)

    Kisses,
    Le Style et Moi
    http://lestyleetmoi.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  56. Oj, biedna ty i te twoje dlugasne rzesy. Zycze szybkiej regeneracji :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Raz takie coś przeżyłam i musiałam tak iść do pracy :(

    OdpowiedzUsuń
  58. No to teraz mnie nieźle nastraszyłaś...

    OdpowiedzUsuń
  59. very interesting post sweetie
    I posted a new review, I'd love to know your opinion
    happy day, kiss
    <<< tr3ndygirl fashion blogger >>>

    OdpowiedzUsuń
  60. O rany :( Tragicznie to wyszło :( Życzę kuracjii odnowy Kochana , bidulka <3

    OdpowiedzUsuń
  61. O masakra .. już lepiej się czujesz ? Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  62. Rzeczywiście katastrofa, dlatego ja wole do oczu używać kosmetyków które sama zrobię a tym sklepowym dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  63. Nice blog, ı added you too :)
    www.ebrushka.net

    OdpowiedzUsuń
  64. ja nigdy nie miałam takiej sytuacji, współczuję bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  65. Okropnie to wygląda. A ja tak lubię ten kosmetyk!

    OdpowiedzUsuń
  66. Kurcze faktycznie nie ciekawie to wyglada :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  67. To podrażnienie rzeczywiście nie wygląda dobrze, aż mnie samej oczy zaczęły łzawić. Współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  68. Nieźle Cię załatwił, ja na szczęście nie miałam takiej sytuacji...

    OdpowiedzUsuń
  69. Masakra! Mnie strasznie szczypią oczy po płynie micelarnym z Kolastyny, ale odstawiłam już to badziewie. Powodzenia w ratowaniu rzęs!

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.