GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja grupa na FB o wygranej walce z anoreksją: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

czwartek, 30 czerwca 2022

2937. NYX Professional Makeup Liquid Suede Cream wodoodporna szminka w płynie z matowym finiszem

Witajcie!

Dziś czas na usteczek przyozdobienie.

Będę mówić o  NYX Professional Makeup Liquid Suede Cream wodoodporna szminka w płynie z matowym finiszem.

Słowo od producenta: " Szminka NYX Professional Makeup Liquid Suede™ pięknie podkreśli Twoje usta i perfekcyjnie uzupełni codzienny i wieczorny makijaż.

Właściwości:

  • płynna konsystencja
  • intensywna pigmentacja
  • długo się utrzymuje
  • szybko wysycha
  • usta wyglądają na pełne i zdrowe

Sposób użycia:
Szminkę nanieś delikatnymi pociągnięciami na usta od środka w stronę kącików."


Produkt w okazałości:




Od producenta:



Skład:



Mój odcień:



Aplikator:



Na dłoni:



Na ustach:



Szczegóły:

Cena i dostępność: pomadkę znalazłam w kalendarzu adwentowym NYX z 2019 r. Normalna jej cena to ok. 40 zł.
Zapach: przyjemny, słodki.
 Konsystencja: pomadkowa.
Opakowanie i pojemność: plastikowy, przezroczysty pojemnik z aplikatorem jak błyszczyk z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 4 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy nam na rok używania.
 Działanie: średnie. Zacznę od tego, że szminka matowa to dla mnie must have w codziennym makijażu. Nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez trwałego malunku na ustach. Dlatego też, gdy zobaczyłam powyższą pomadeczkę w tym jakże niespotykanym złotawo-burgundowym odcieniu, musiałam ją wypróbować od razu. Niestety zamiast zachwytów i peanów uwielbienia, produkt okazał się być bardzo przeciętnym gagatkiem... zwłaszcza pod kątem owej trwałości. Pomadka nie jest bowiem na tyle zastygająca i trwająca w miejscu, jak to obiecywał producent. Wystarczy bowiem nieco więcej tłustego jedzenia i kilka dodatkowych szklanek picia, aby tenże kolorek uciekł z warg naszych. Szkoda doprawdy, bo liczyłam na zacny specyfik, godny tych 40 zł, a dostałam coś na skalę kosmetyków po taniości. Sama aplikacja mazidła jest co prawda szybka i przyjemna, ale to za mało, bym czuła się zachęcona do jej ponownego kupna. Warto natomiast wspomnieć, że pomadka mnie nie uczuliła, ani nie podrażniła. Nie polecam jej jednak, bo są inne szminki w podobnej cenie (np. Maybelline seria Matte Ink, Loreal seria Les Chocolates), za to z o wiele większą trwałością.
 Ocena: 3/5

Miałyście?

Kathy Leonia


środa, 29 czerwca 2022

2936. Włosowa aktualizacja - czerwiec 2022 r.

 Witajcie!

Dziś post długo przez Was wyczekiwany.

Oto bowiem ukażę Wam moje włosiska po ponad dwu letniej przerwie od tego typu postów.

Małe przypomnienie jak wyglądały wcześniej.

Marzec 2020 r.:





Tak się prezentują teraz (czerwiec 2022 r.):
 
 
 





Dane poglądowe:

Długość: ok. 85 cm
Skręt: wywijas kokowy.
Kolor: blondo-rudo-coś.
Stan: walczę o grubość i długość
Grubość: ok. 7 cm
Częstotliwość mycia: co 5 dni myję

Używane produkty:
 

Wszystkie używane produkty znajdują się w tym poście: Klik!

A Wasze włosy jak się mają?

Kathy Leonia

wtorek, 28 czerwca 2022

2935. Palmer's Pregnancy Cocoa Butter Formula mleczko do masażu przeciw rozstępom

Witajcie!  

Dziś czas na pielęgnację z okresu ciąży.

Będę mówić o Palmer's Pregnancy Cocoa Butter Formula mleczko do masażu przeciw rozstępom.

Słowo od producenta: "Walcz z niechcianymi rozstępami! Przywróć znów swojemu ciału jego naturalną jędrność i sprężystość, dzięki mleczku do masażu przeciw rozstępom Palmer’s Pregnancy Cocoa Butter.

Jego nietłusta konsystencja pomaga napinać i pielęgnować skórę zarówno w trakcie ciąży, jak i po niej, idealnie nadaje się również po utracie wagi. Bogactwo składników odżywczych i mineralnych zawartych w balsamie pozostawi Twoją skórę nawilżoną, odżywioną i ujędrnioną.

Właściwości:

  • zwalcza rozstępy i blizny
  • poprawia sprężystość i napięcie skóry
  • nawilża i głęboko odżywia
  • odmładza zmęczoną skórę
  • stymuluje komórki skóry
  • wygładza skórę
  • jest hipoalergiczny

Skład:

  • żeń- szeń  – odżywia i odmładza skórę
  • masło kakaowe  – naturalny środek nawilżający, który pozostawia skórę miękką i jedwabiście gładką
  • witamina E  – silny antyoksydant, który pomaga poprawić wygląd rozstępów i blizn,
  • nadając im bardziej równomierny i stonowany wygląd
  • kolagen i elastyna – poprawiają elastyczność i jędrność skóry
  • masło Shea  – głęboko nawilża i odżywia, pozostawiając skórę miękką i promienną
  • koenzym Q10 – pomaga wygładzić i ożywić skórę

Sposób aplikacji:
Nanieś preparat na dłonie i delikatnymi kolistymi ruchami wmasuj go w ciało, zwłaszcza w nogi, uda, brzuch i piersi. Czynność powtarzaj dwa razy dziennie, najlepiej rano i wieczorem."


Produkt w okazałości:







Od producenta:



Skład:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: specyfik kupiłam na Notino.pl za ok. 30 zł.

Zapach: przyjemny, delikatny.
Konsystencja: kremowa.
Opakowanie i pojemność: pojemnik biały, plastikowy w tonacji bieli z pomarańczowo-zielonymi elementami graficznymi  i czernią napisów od producenta. Pojemność: 250 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Produktu wystarczy na jakieś pół roku stosowania.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że produkty Palmer's znam i lubię nie od dziś. Dlatego też, gdy w zeszłym roku dowiedziałam się, że jestem w ciąży, od razu wiedziałam, po jakie mazidła sięgnąć, aby odpowiednio zabrać o swoją skórę na brzuchu w tymże radosnym okresie oczekiwania. Czemu wspominam li o tejże części ciała? Ano dlatego, że właśnie brzuch w stanie błogosławionym jest narażony na pewne nieprzyjemności, czyli rozstępy, vel nieestetyczne, białe linie przypominające blizny. Nie chciałam więc dopuścić, aby coś takiego moje brzucho spotkało, zatem od mniej więcej trzeciego miesiąca regularnie, min. dwa razy dziennie, kremowałam się powyższym balsamikiem. Robiłam to zwykle rano i wieczorem, tak, aby rozgrzana kąpielą skóra lepiej wchłaniała dobroczynne właściwości produktu. I muszę Wam rzec, że specyfik z Palmer's naprawdę zadziałał tak, jak powinien. Dzięki temu gagatkowi uniknęłam rozstępów w 100%. Dodatkowo, moja skóra na brzuchu była pięknie nawilżona, odżywiona i jędrna. Produkt bardzo łatwo się aplikował, szybko wchłaniał - nie brudząc przy tym ubrań - i ładnie pachniał. Do tego był wydajny, w miarę tani i łatwo dostępny. To zaiste mazidło idealne dla wszystkich kobiet w ciąży, które polecam Wam ze szczerego serducha!
 Ocena: 5/5

Miałyście?


Kathy Leonia

poniedziałek, 27 czerwca 2022

2934. Przesyłka od wizaz.pl!

Witajcie!

Dziś post radości pełen.

Oto kolejna porcja nowości kosmetycznych, jakie dostałam do testów od wizaz.pl:







I w pojedynkę.

Krem:





Fluid koloryzujący:





Nie muszę mówić, że powyższa przesyłka wprawiła mnie w bardzo dobry nastrój, zwłaszcza, że produkty w niej zakapowane sprawdzą się idealnie podczas obecnych, czerwcowych upałów.

Obecnie, z racji na ogarnianie Młodej, mój makijaż ogranicza się do istnego minimum.
Ot trochę podkładu, pudru, tusz do rzęs i pomadka nawilżająca.

Dlatego też krem jak i fluid koloryzujący od Avene będą moją podstawową bazą malunkową twarzy w najbliższym czasie.

Dziękuję jeszcze raz wizaz.pl za zacną przesyłkę.

A Wy co ostatnio ciekawego dostaliście?

Kathy Leonia

czwartek, 23 czerwca 2022

2933. Grabki do masażu skóry głowy

Witajcie!

Dziś czas na chwilę relaksu.

Będę mówić o grabki do masażu skóry głowy.

Słowo od producenta: "RELAKSUJĄCO - ODPRĘŻAJĄCY MASAŻER DO GŁOWY.
  • RELAKSUJE - ODPRĘŻA - ROZLUŹNIA - POPRAWIA UKRWIENIE SKÓRY A TYM SAMYM PRZYŚPIESZA POROST WŁOSÓW
  • Mini masażer głowy skutecznie pomaga rozluźnić zestresowane mięśnie, złagodzić bóle, zwłaszcza bóle głowy i migreny.
  • Lekki i przenośny.
  • Jest prosty i łatwy w użyciu w biurze lub w domu."

Produkt w okazałości:









Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt kupiłam na Allegro za kilka złotych.
Zapach: bez zapachu.
Konsystencja: plastikowa.
Opakowanie i pojemność: podłużny produkt wykonany z plastiku, zakończony metalowymi masującymi wypustkami.
Wydajność: bardzo dobre. Taki specjał starczy nam na kilka lat masowania skóry.

Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że powyższy rodzaj masażera korcił mnie już bardzo długo, ale ciężko go było ucapić w sklepach z racji na ogromną popularność. I wcale mnie to nie dziwi, że mnóstwo osób chciało go mieć. Taki mały, niepozorny gagatek to nie tylko pomocnik w aplikacji szamponów czy wcierek, ale cudowna forma relaksu w postaci masażu skalpu. Dlatego, gdy tylko zobaczyłam aukcję z tym masażerem od razu kupiłam kilka sztuk na raz. Była to świetna decyzja, bo jestem mazidłem totalnie zachwycona. Nie dość, że pomaga mi spienić szampon podczas mycia włosów, czy rozprowadzić wcierkę na skalp, to jeszcze pobudza cebulki kudełków do wzrostu. Produkt jest bardzo poręczny w użytkowaniu, a masujące metalowe wypustki są idealnie dobrane do masażu skóry głowy, bez jej podrażnienia czy plątania czupryny. Specyfik, mimo plastikowej budowy, jest solidnie wykonany i spokojnie będzie nam służył przez długi czas. Co by tu więcej mówić, polecam go Wam z całego serducha, bo na pewno
 pokochacie go tak, jak ja.
Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy Leonia

środa, 22 czerwca 2022

2932. Ciążowe perypetie, cz. 9 ostre zapalenie pęcherza

 Witajcie!

Dziś czas na kolejną część ciążowych perypetii.

Co prawda już jestem po porodzie i Fasolka jest z nami, ale stwierdziłam, że z racji na popularność tejże serii wpisów, dokończę ją po prostu w czasie po ciąży.

Tak więc tu były poprzednie części: Klik! (jadłowstręt), Klik! (zaparcia), Klik! (widmo dawnych zaburzeń odżywiania), Klik! (hemoroidy), Klik! (prawie wymiotne bekanie), Klik! (ruchy dziecka), Klik! (bóle kręgosłupa), Klik! (skracająca się szyjka macicy).

Tym razem przyszła pora na dolegliwości natury urologicznej. Myślę, że każdy z nas w swoim żywocie na pewno borykał się z tego typu problemami, także nie będę się tu zbyt dużo rozpisywać. Będzie to bowiem nic innego jak zapalenie pęcherza. 

Najpierw jak zawsze chwila mądrości z Internetów. Zapalenie tego typu jest charakterystyczne w stanie błogosławionym, gdzie pod wpływem hormonów, cewka moczowa i moczowody rozszerzają się, tracąc tym samym napięcie mięśniowe. To sprawia, że patogeny wnikają łatwiej do organizmu, a powiększająca się macica powoduje nieustający ucisk na pęcherz. Przez to wszystko dochodzi do zastoju moczu, a to już prosta droga do namnażania się bakterii.

Jak to było u mnie?

Ano zaczęło się tradycyjnie bólem podczas robienia siku. Nie było to jakoś bardzo uciążliwe, ot takie poszczypywanie, zatem wzięłam sobie zaraz gorącą kąpiel, wypiłam herbatkę z żurawiny i jakoś działałam dalej. Niestety nie pomogło to na dłuższą metę, bo na następny dzień sytuacja się powtórzyła i to w mocniejszej odsłonie. Domowe sposoby już nie pomagały, nawet gorący termofor nie przyniósł ulgi. Także nie zostało nic innego jak zawitać do lekarza.

U medyka z kolei dyskusja była krótka. Zlecono mi zrobienie badań, mających na celu sprawdzenie, co tam w moczu piszczy. Chcąc nie chcąc, uczyniłam tak jak mi zalecono (w międzyczasie się dowiadując, że w mojej przychodni pojemniczki z moczem z apteczki są nie uznawalne i w biegu musiałam przelewać siki do jakiejś mini próbówki, cała się przy okazji zalewając...) i co się okazało? Ano poziom bakterii w siuśkach jest bardzo, ale to bardzo podwyższony i jedyne co pozostaje, to antybiotyk... Jednym słowem: ostre zapalenie pęcherza.

Po konsultacji z ginekolożką, dostałam więc solidną porcję prochów (dwa antybiotyki) i zaczęłam leczenie. Na całe szczęście leki były dobrze dobrane i cała kuracja okazała się super skuteczna, bowiem już po kilku dniach sytuacja wróciła do normy i robienie siku przestało być koszmarem. Dostałam natomiast ostrzeżenie, że niestety tego typu problemy pęcherzowe mają tendencje do powracania, zatem lepiej dmuchać na zimno i zawsze mieć pod ręką prochy typu urofuragina. Do tego trzeba dbać o dobre nawodnienie ciała, co by nerki ładnie pracowały.

Na całe szczęście powyższe zapalenie pęcherza nie miało w wpływu na zdrowie Fasolki, co bardzo mnie uspokoiło.


A Wy mieliście kiedyś zapalenie pęcherza?

Kathy Leonia

wtorek, 21 czerwca 2022

2931. Palmolive Smoothies Kremowy żel pod prysznic Aksamitna Jeżyna i Egzotyczny Arbuz

Witajcie!
 
Dziś się umyjemy.
 
Będę mówić o Palmolive Smoothies Kremowy żel pod prysznic Aksamitna Jeżyna i Egzotyczny Arbuz.
 
Słowo od producenta:

a) Aksamitna Jeżyna:

"Poczuj się bliżej natury, dzięki żelowi pod prysznic Palmolive Smoothies Aksamitna jeżyna. To kremowy żel pod prysznic, który pomaga zachować naturalne nawilżenie Twojej skóry, pozostawiając ją w dotyku gładką i miękką. Słodki aromat aksamitnej jeżyny sprawi, że poczujesz się jakbyś była w lesie.

Żel pod prysznic Palmolive Smoothies Aksamitna jeżyna to:
- kremowy żel z nawilżającym mleczkiem
- formuła z naturalnymi ekstraktami z jeżyny,
- 95% składników pochodzenia naturalnego*,
- formuła produktu w 95% biodegradowalna i nie zawiera mikroplastików.

Odrobina natury, aby poczuć się w pełni sobą.

*Woda i składniki pochodzenia naturalnego przetworzone w ograniczonym zakresie.

b) Egzotyczny Arbuz:

Poczuj się bliżej natury, dzięki żelowi pod prysznic Palmolive Smoothies Egzotyczny arbuz. To kremowy żel pod prysznic, który pomaga zachować naturalne nawilżenie Twojej skóry, pozostawiając ją w dotyku gładką i miękką. Świeży aromat egzotycznego arbuza sprawi, że poczujesz się jakbyś była na wakacjach.
Żel pod prysznic Palmolive Smoothies Egzotyczny arbuz to:
- kremowy żel z nawilżającym mleczkiem,
- formuła z naturalnymi ekstraktami z arbuza,
- 95% składników pochodzenia naturalnego*,
- formuła produktu w 95% biodegradowalna i nie zawiera mikroplastików.

Odrobina natury, aby poczuć się w pełni sobą.

*Woda i składniki pochodzenia naturalnego przetworzone w ograniczonym zakresie."
 
Produkty w okazałości: 

 



I w poszczególe.
 
a) Aksamitna Jeżyna:

 

 



Od producenta:


Skład:



Otworek:



Na dłoni;


 
b) Egzotyczny Arbuz:








Od producenta:



Skład:



Otworek:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność specyfik otrzymałam do testów od wizaz.pl. Normalna jego cena to ok. 15 zł.
 Zapach: słodkie, owocowe, kuszące.
 Konsystencja: żelu pod prysznic.
 Opakowanie i pojemność: butla plastikowa, w tonacji białej, z elementami grafiki charakterystycznej dla danego owocu i czernią napisów od producenta. Pojemność: 500 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Produkt powinien wystarczyć na kilka miesięcy użytku.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że produkty do mycia Palmolive są w mojej rodzinie używane od wielu lat. Najczęściej kupujemy je w ilościach hurtowych na jakiejś promocji i gdy się nam zaczynają kończyć, to ową czynność nabywczą powtarzamy. Nie muszę więc mówić, że informacja o testowaniu nowych wersji zapachowych - jeżynowej i arbuzowej - wprawiła mnie w bardzo dobry nastrój, gdyż sama byłam ich bardzo ciekawa. Co zatem sądzę o tychże cudakach? Ano co by tu dużo gadać: jestem nimi zauroczona od czubka nosa po skrawek palca u stopy. 
Przede wszystkim, świetnie oczyszczają skórę z kurzu i brudu dnia codziennego, pozostawiając ją świeżą i czystą. Naturalne składniki zawarte w tych gagatkach dają efekt nawilżenia i odżywienia naskórka, który utrzymuje się naprawdę długo. I teraz wisienka na torcie, czyli zapach. Ten nieziemski, kuszący aromat arbuzowy i jeżynowy, które są identyczne z naturalnym! Podczas kąpieli z powyższymi żelami mam wrażenie, że normalnie myję się jakimś musem z arbuza i na dokładkę sączę drink jeżynowy. Coś niesamowitego! Dodam, że produkty są bardzo wydajne i spokojnie starczą na dwa, trzy miesiące użytkowania. Warto też wspomnieć, że nic mnie nie uczuliło ani nie podrażniło. Stosowanie tych żeli to była soczysta przyjemność, którą bardzo miło będę wspominać i z chęcią będą chciała powtórzyć. Polecam.
 Ocena: 5/5 

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 20 czerwca 2022

2930. Przesyłka od hermzlabs.pl!

Witajcie!
 
Dziś post radości pełen.
 
Oto co do mnie, a raczej do Młodej, przybyło do testów od hermzlabs.pl




 
I w poszczególe.
 
a) emulsja:
 
 
 
 
 










d) balsam:





Te wszystkie cuda zostały stworzone z myślą o delikatnej skórze i włoskach dziecka, aby jak najlepiej zadbać o ich oczyszczenie, nawilżenie i ochronę.

Mamy tu szampon, olejek żelowy, balsam i emulsję.

Szanowną testerką będzie moja świeżo urodzona pierworodna, która mimo młodego wieku, sumiennie i starannie sprawdzi jakość działania powyższych gagatków.
Jej opinia będzie szczera i prawdziwa, bo wszak jest córką blogerki kosmetycznej.

Także pierwszej w życiu recenzji Młodej spodziewajcie się niebawem!

Dziękuję jeszcze raz hermzlabs.pl za zacną przesyłkę.

A Wy coś fajnego ostatnio dostaliście?

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru