.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

1420. Przesyłka z Bionigree!

Witajcie!

Dziś post radości pełen.

Oto co otrzymałam od marki Bionigree:






Powyższy cudak to odżywka nawilżająca włosy oraz skórę głowy.
Myślę, że będzie ona idealna, aby odżywić kłaki po zimowych mrozach.

Dziękuję firmie Bionigree za uroczą, włosową przesyłkę!

A Wy dostaliście coś ostatnio?

Kathy i Leon z odżywką na głowie

niedziela, 23 kwietnia 2017

1419. Gotujemy w weekend, cz. 57 wegańska potrawka z kaszy Bulgur

Witajcie!

Dziś przygotujemy sobie zdrową i jakże smaczną potrawkę z kaszy bulgur.

Oto jak wyszło:



Składniki:

1 torebka kaszy bulgur
ok. 7 kostek mrożonego szpinaku
połowa czerwonej papryki
2 ząbki rozgniecionego na tarce czosnku
1 duża cebula
2 łyżki masła

przyprawy: sól, pieprz, zioła prowansalskie

Dekoracja:

koperek

Czynności:

1. Kaszę gotujemy na miękko ok. 20 minut w osolonej wodzie. Gdy się ugotuje, wyjmujemy ją z torebki i przekładamy do innego garnka.
2. Warzywa myjemy, kroimy według uznania (tu ciekawostka: im drobniejsze warzywa będą, tym szybciej się podsmażą) po czym wrzucamy na patelnię. Do tego dodajemy mrożony szpinak (mała rada: mrożone brykiety szpinaku polecam wyjąć z zamrażalnika minimum 2 godzin przed przyrządzaniem dania, aby nieco "odtajały"). Całość doprawiamy jak tam nam się widzi solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi i smażymy kilka minut na maśle, aż będą miękkie, czyt. cebula się zeszkli.
3. Gdy warzywa się nam ładnie upichcą, całość patelni, razem z pozostałym sosem maślanym, przelewamy do garnka z kaszą. Tak połączone składniki gotujemy chwilkę, aby wszystkie smaki się połączyły.

4. Gdy uznamy, że konsystencja dania jest odpowiednia, przekładamy stosowną porcję na talerz.
5. Zdobimy koperkiem
6. Gapimy się z ukontentowaniem
7. Żremy! 

Wypróbujecie?

Kathy i Leon

sobota, 22 kwietnia 2017

1418. Wielkie zakupiska!

Witajcie!

Dziś czas na Rossmanowski szał mazideł.

Gwoli wyjaśnienia: początkowo miałam mocne postanowienie, aby nie brać udziału w tej całej promocji - szafki na mazidła mi się wszak nie domykają - ale oczywiście wyszło jak zwykle.

Poszłam do Rossmana po sok, a wyszłam z całą reklamówką cudów i wianków ucapionych po ciężkiej bitwie przy szafie Lovely z tzw. gimbazą.

Oto moje zdobycze wojenne:

od lewej od góry: Lovely Fabulous Kit paletka cieni do powiek, ok. 15 zł w promocji (normalnie 32 zł); Lovely Extra Lasting matowe pomadki do ust nr 01, 02, 03, 04, 06, ok. 5 zł  każda w promocji (normalnie każda po 11 zł);  Lovely Precious Kit paletka cieni do powiek, ok. 15 zł w promocji (normalnie 32 zł).
od lewej od dołu: Bell Hypoalergic puder brązujący nr 02, ok. 9 zł w promocji (normalnie: 20 zł )

I w szczególe.

Cienie:





Pomadki matowe:



od lewej: 1,2,3,4,6.
Bronzer:






Cienie do powiek oczarowały i zamurowały mnie od pierwszego wejrzenia, czyli od momentu, w którym pierwszy raz zobaczyłam je na stronie i potem na półkach sklepowych Rossmana.
Tak chodziłam dookoła nich, próbowałam odcieni, testowałam, aż się zakochałam.
Musiałam je mieć i jak widzicie, na jednej palecie się nie skończyło.

To samo miało miejsce z pomadkami matowymi od Lovely.
Mam od nich już nr 5, kocham go wielbię i szanuję od dawna.
Najlepsza pomadka matowa, z mocą trwałości, koloru i brakiem wysuszania za grosze!
Skorzystałam zatem z okazji i dokupiłam ziomkowi całą jego rodzinkę kolorystyczną.

Z kolei bronzer z Bell to jedyna - można powiedzieć rzecz - która była mi naprawdę potrzebna, bowiem stary produkt z tej serii mi się zwyczajnie skończył...

Uważam, że te 60 zł, jakie wydałam (zamiast 130 zł) to najlepsza inwestycja ostatniego czasu jaką poczyniłam.
Zanim zaczniecie łapać się za głowę i wymawiać mi po to mi tyle mazideł, rzeknę, że co druga osoba kupowała kosmetyki za ponad 500 zł...

Tak więc zakupy Leona były - w porównaniu do reszty - bardzo skromne.

A Wy skusiłyście się na promocję mazideł w Rossmanie?

Kathy i Leon

PS. Dobra rada: w tego typu promocjach dla zachowania zdrowia psychicznego i fizycznego wybierajcie najlepiej Rossmany małe, osiedlowe.
Drogerie Rossman w galeriach handlowych to bowiem istna Rzymska arena pełna krwiożerczych bab, potrafiących zabić w ferworze walki o mazidło...

piątek, 21 kwietnia 2017

1417. Na piątek!

Witajcie!

Dziś pora na coś dobrego i zdrowego.

Oto co zaraz chapsnę:


Skład i kaloryczność:


W całej okazałości:


Po ugryzie:




Nie muszę Wam mówić, że jestem fanką kokosa i orzechów.
Te dwa produktu mogę jeść kilogramami i nigdy nie mam ich dość.

Dlatego też, gdy zobaczyłam w Rossmanie batonik o wdzięcznej nazwie Kokos & Orzech stwierdziłam, że muszę go mieć.
I poznać bliżej.
A raczej dogłębniej.

Pierwszy kęs i każdy kolejny sprawił, że zakochałam się w tym batonie.
Cudowne, wyraziste, miękkie, mokre, słodkie połączenie moich dwóch ukochanych smaków...

Przez te kilka sekund pożerania powyższego cudaka byłam po prostu w innym wymiarze szczęścia.

Na pewno wrócę jeszcze do tego batonika, bo jest po prostu genialny!
A jego skład - bardzo prosty i zdrowy.
Czego chcieć więcej?

Polecam!

A Wy co dziś jecie?

Kathy Leonia

PS. W związku z promocją mazideł w Rossmanach w Łodzi panuje istny szał...
W Manufakturze napalone małolaty prawie stratowały mnie podczas bitwy o pomadki matowe z Lovely.

czwartek, 20 kwietnia 2017

1416. Recenzja: Lirene olejkowe serum do rąk, skórek i paznokci

Witajcie!

Dziś sobie dłonie odżywimy.

Będę mówić o Lirene olejkowym serum do rąk, skórek i paznokci.

Słowo od producenta: "OLEJKOWE SERUM do rąk, skórek i paznokci intensywnie nawilża i wygładza skórę już po 1 zastosowaniu*.

Błyskawicznie się wchłania, pozostawiając delikatną, nietłustą warstwę ochronną, wyczuwalną nawet po kilku myciach dłoni. Intensywnie odżywcza formuła zawiera 3,5% kompleksu olejków (arganowego i babassu), dzięki czemu efektywnie eliminuje suchość, szorstkość i spierzchnięcie, sprawiając, że dłonie pozostają miękkie i delikatne przez dłuższy czas. Masło Shea regeneruje oraz łagodzi podrażnienia. Serum regularnie stosowane zmiękcza skórki oraz doskonale pielęgnuje paznokcie, odżywiając je i sprawiając, że stają się zauważalnie mocniejsze.

Stosowanie:
niewielka ilość kremu wmasować w skórę dłoni. Stosować kilka razy dziennie oraz jako kurację na noc. Przy skłonności do uporczywego pierzchnięcia naskórka stosować krem jako stała, systematyczna pielegnacje dłoni.

*test IN VIVO po 1 tyg stosowania.

Testowano dermatologicznie."

Bohater w tubie:





Od producenta:




Skład:



Otworek:




Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukty dostałam od Lirene
. Normalnie można je tu ucapić tu za niecałe 11 zł.
  Zapach: przyjemny, ciepły.
 Konsystencja: kremowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie w charakterze białej butli z elementami czerwoności i złota i czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 75 ml.

Wydajnośćdobra. Takie opakowanie starczy na jakieś 3 miesiące używania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że tak jak kwiaty bez wody, tak ja nie wyobrażam sobie egzystencji bez porządnego kremu do rąk. Moje dłonie mają paskudną tendencje do wysuszania się w najmniej spodziewanych momentach: Klik! Dlatego też mazidło do rąk mam zawsze przy sobie. Krem od 
Lirene jest ze mną od grudnia i prawdziwie był on moim dobrym towarzyszem w tych trudnych, mroźnych dniach. Gdy tylko bowiem czułam, że skóra dłoni mi zaczyna wysychać i woła "pić" wyciągałam bez zastanowienia ów kremik i wsmarowywałam go w dłonie. Dzięki temu ręce odzyskiwały harmonię nawilżenia i odżywienia i gotowe były stawić czoła pogodzie na dworze wynoszącej -20 C. Tu od razu dodam, że serum szybko się wchłaniało oraz nie pozostawiało lepkiej warstwy. Poza tym było wydajne, ładnie pachnące i tanie. Wiem, że do kremiku owego wrócę nie raz, gdyż ewidentnie skradł serce moje i moich dłoni. Polecam.
Ocena: 5/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

środa, 19 kwietnia 2017

1415. CheckPregnancy.com, czyli porozmawiajmy o ciąży!

Witajcie!

Dziś porozmawiamy sobie o zdrowym odżywianiu w czasie ciąży.

Today we are going to talk about healthy diet during the pregnancy.

Dla wyjaśnienia dodam, że ja nie jestem w tym błogosławionym stanie, ale za to moja najlepsza przyjaciółka ze studiów będzie mamą.
To stanowiło niejako inspirację do napisania postu o tej tematyce.

Imporant information: I am not pregnant, but my best friend from studies is going to have a baby. 
So I was inspired by her to write that kind of post.

Check Pregnancy to portal, gdzie możemy znaleźć mnóstwo przydatnych informacji i porad odnośnie ciąży.

Check Pregnancy is a website, when you can find lots of information and advices about pregnancy.

Najbardziej zaciekawił mnie artykuł odnośnie korzyści płynących ze spożywania szafranu.

The most interesting article for me was one about eating saffrin during pregnancy.

Oto kilka z pozytywnych efektów działania szafranu u ciężarnych:

Here are some of benefits of eating saffrin by pregnant woman:

1. Lepsze trawienie.

Kobiety w ciąży często cierpią na bóle brzucha i poważne problemy z trawieniem. Spożywanie szafranu usprawnia pracę jelit i pomaga uniknąć problemów z zaparciami.

1. Better digension

Pregnant women often suffer from stomach pain and have serious digestive problems. Saffron improves intestinal function and helps to avoid problems with constipation.

2. Koniec zmiennych nastrojów.

Wiadomo, że zmienne nastroje jeden z najczęstszych  problemów kobiet w ciąży. Szalejące kobiece hormony najlepiej uspokoi szafran, który ma właściwości antydepresyjne i uspokajające.

2. No changeble moods.

It it wide known, that variable moods are one of the most common problems which concern pregnant women. Saffron calms down  the raging female hormones, becauce it has antidepressant and sedative properties.

3. Właściwe ciśnienie krwi.

Powinniście wiedzieć, że podczas ciąży wzrasta ciśnienie krwi w wyniku zwiększonej pracy serca, które musi dostarczyć krew zarówno dla mamy jak i dla rozwijającego się płodu. Szafran zawiera krocetynę i potas, pomagające regulować i normować ciśnienie krwi.

3. Good blood pressure.

You should also know, that during pregnancy, blood pressure grows as a result of increased heart rate, which must provide blood for both - I mean the mother as well as the developing fetus. Saffron contains crocetine and potassium, which helps regulate blood pressure.

4. Koniec bolesnych skurczy.

Wiele kobiet odczuwa dyskomfort związany z nagłymi i niekontrolowanymi skurczami podczas ciąży. Szafran pomaga złagodzić te dolegliwości i dodatkowo ma właściwości przeciwbólowego.

4. No paintful cramps.

Many women feel discomfort associated with sudden and uncontrolled cramps during pregnancy. Saffron helps to alleviate these problems and additionally has analgesic properties.

5. Łagodniejsze poranne mdłości.

Poranne mdłości to również jedna z niemiłych dolegliwości ciężarnych. Szafran dodawany do herbaty uspokaja pracę żołądka i pomaga w redukcji wymiotów po jedzeniu.

5. Calm morning sickness.

Morning sickness are also one of the unpleasant problems which concern pregnant women. Saffron added to tea, calms the stomach and helps to reduce the vomiting after eating.

6. Lepszy sen.

Kolejna nieprzespana noc? Szafran zapewni kobietom w ciąży spokojny odpoczynek w nocy i sprawi, że rano obudzą się wypoczęte i pełne energii.

6. Better sleeping.

Another sleepless night? Saffron gives pregnant women a peaceful rest at night so they will wake up full of energy and happinnes in the morning.

7. Większy poziom żelaza.

Wiadomo, że kobiety w ciąży potrzebują odpowiedniej dawki witamin i minerałów, w tym żelaza. Szafran zawiera dużo żelaza w sobie, dzięki czemu jego spożycie szybko zwiększa się poziom hemoglobiny w organizmie.

7. Increase iron levels.

It is known that pregnant women need vitamins and minerals, including iron. Saffron contains a lot of iron in itself, so that rapidly increases hemoglobin levels in the women body.

Dla zainteresowanych polecam także artykuł odnośnie świądu sutków podczas ciąży, do którego link znajdziecie tutaj: Klik!

If you are suffering from the itchy nipples during the pregnancy, here you will find a solution.

A Wy planujecie być mamami?

Are you going to be a mom?

Kathy Leonia

PS. Jeśli tak jak i mnie denerwuje Was nieustający SPAM, polecam gorąco w ustawieniach blogera ograniczyć możliwość komentowania dla anominów.
Odkąd tak zrobiłam, mam błogi spokój.

wtorek, 18 kwietnia 2017

1414. Recenzja: Bionigree serum do oczyszczające do skóry głowy

Witajcie!

Dziś podumamy o oczyszczaniu skalpu.

Będę mówić o Bionigree serum oczyszczającym do skóry głowy.

Obietnice producenta: "Serum oczyszczające do skóry głowy BIONIGREE BASIC_01 to pierwszy w Polsce polski produkt kosmetyczny do oczyszczania skóry głowy charakteryzujący się najwyższą jakością naturalnych składników, dodatkiem olejku z czarnej porzeczki i potwierdzoną skutecznością. To kosmetyk trychologiczny do stosowania zarówno profilaktycznego, jak i wspomagającego przy leczeniu poważnych dolegliwości skóry głowy.

Przeznaczenie kosmetyku

Serum oczyszczające do skóry głowy BIONIGREE BASIC_01 to naturalny kosmetyk trychologiczny (specjalistyczy kosmetyk do pielęgnacji skóry głowy) o polskim pochodzeniu, o działaniu złuszczającym, przeciwłupieżowym, antybakteryjnym i przeciwwirusowym. Preparat przeznaczony do wszystkich rodzajów skóry.
Dzięki zawartości mydła kastylijskiego, kwasów AHA i estrów oleju z czarnej porzeczki, wiesiołka, ogórecznika i lnu serum skutecznie usuwa nadmiar zrogowaciałego naskórka, rozpuszcza łój zalegający w mieszkach włosowych, reguluje pracę gruczołów łojowych i łagodzi podrażnienia skóry. Po wykonaniu peelingu skóry głowy, skóra intensywnie wchłania substancje odżywcze, a włosy unoszą się u nasady, zwiększając swoją objętość i dając niepowtarzalne uczucie odświeżenia.

Stosowanie serum oczyszczającego

Niniejszy kosmetyk trychologiczny wykorzystywany jest zarówno przez indywidualnych użytkowników ceniących sobie zdrową i naturalną pielęgnację skóry głowy (kosmetyk zawierający wyłącznie naturalne składniki, nietestowany na zwierzętach), jak również przez trychologów, dermatologów, fryzjerów i kosmetologów.
Częstotliwość stosowania serum oczyszczającego BIONIGREE BASIC_01 jest uzależnione od celu jaki chce się osiągnąć. W przypadku profilaktycznego stosowania kosmetyku wystarczy aplikacja raz w tygodniu. W przypadku stosowania wspomagającego m.in. przy takich dolegliwościach jak: łupież, łuszczyca, świąd skóry głowy, grzybica skóry głowy, atopowe zapalenie skóry, łojotokowe zapalenie skóry i egzemy zaleca się stosowanie od 1 do 5 razy w tygodniu.

Sposób aplikacji serum do skóry głowy

Korzystanie z serum oczyszczającego jest bardzo proste. Przed użyciem serum peelingującego należy wstrząsnąć buteleczką, po czym nałożyć na skórę głowy 5-10 ml kosmetyku (1-2 pipety) lub nasączyć płynem wacik i nanieść na całą skórę głowy. Po 30 minutach od aplikacji serum należy zmyć szamponem. W zależności od potrzeb serum można trzymać dłużej na skórze głowy (nawet przez całą noc), po czym należy je dokładnie zmyć szamponem."

Mazidło w opakowaniu:





Od producenta:






Skład:



W butli:






Otworek:




Pipetka:




Na dłoni:





Szczegóły:

Cena i dostępność produkt dostałam od Bionigree, Normalnie można go ucapić tu za ok. 96 zł. 

Zapach: przyjemny, owocowy, trochę słodki.
Konsystencja: oleista.
Opakowanie i pojemność: opakowanie szklane przezroczyste w charakterze butli z pipetką z elementami bieli i zieleni oraz czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 100 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Taki produkt starczy nam na kilka miesięcy użytkowania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że zanim zostałam włosomaniaczką, moja pielęgnacja włosowa była bardzo skromna i ograniczała się li do mycia włosów szamponem i do sporadycznego używania odżywki. Nie wiedziałam nic o złuszczaniu skalpu, czy też peelingu skóry głowy. Dopiero, gdy przyszło mi walczyć z ŁZS - na szczęście już pokonanym: Klik! - przekonałam się, jak bardzo ważne jest utrzymanie w czystości i dobrym stanie samej skóry głowy. Jak rośliny z ziemi, tak nam włosy wyrastają z naskórka; aby więc były one gęste, rosły zdrowo i radowały nas swoim blaskiem i mocą, potrzeba im odpowiedniego "podłoża" do rozwoju. Sam szampon nie usunie pozostałości łoju czy łupieżu zwłaszcza u osób cierpiących na ŁZS, łuszczycę i tym podobne niezbyt miłe przypadłości. Do wyleczenia tego typu dolegliwości potrzeba specjalistycznego środka jakim jest serum od 
Bionigree. Owego cudaka stosowała w sumie cała moja rodzina, którą - niejako - nawróciłam niedawno na odpowiednią pielęgnację włosów i skóry głowy. Szczególnie mój brat i dziadek - narzekający od dawna na uporczywy łupież - docenili działanie serum oczyszczającego, które - stosowane dwa razy w tygodniu na całą noc, rano zmywane delikatnym szamponem - całkowicie uwolniło ich od białych płatków łupieżowych. Skóra głowy potraktowana kilkakrotnie takim specyfikiem stała się czysta i zdrowa, a cebulki włosowe - oczyszczone i gotowe do produkcji nowych włosów. Produkt nie podrażnił ani nie uczulił nikogo z nas. Był wydajny, pięknie pachniał i wchłaniał się dosłownie błyskawicznie. Jedyne do czego można się przyczepić to wysoka cena regularna i dostępność Internetowa... Mimo tego, uważam, że serum jest warte zakupu i wypróbowania, bo naprawdę działa cuda. Polecam wraz z całą rodziną.
Ocena: 4/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

1413. Szczotka do włosów, puszek do pudru i pilnik do paznokci z Donegal

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o akcesoriach włosowo-paznokciowych od firmy Dogenal, jakie otrzymałam w ramach drugiego spotkania blogerek w Łodzi: Klik! i Klik!

Oto ucapione gifty.

Pilnik do paznokci:









Szczotka do włosów:








Puszek do pudru:







Muszę Wam powiedzieć, że to moje pierwsze spotkanie z marką, ale teraz już wiem, że nie ostatnie.

Wszystkie bowiem powyższe akcesoria sprawdziły mi się w 100% użyteczności swojej.

Pilnik do paznokci z odklejanymi powierzchniami to must have każdej dziewczyny, małej i dużej.
Nic tak nie relaksuje kobiety jak piłowanie szponów! Specyfikowi temu nie straszne nawet całodniowe piłowanie; wystarczy bowiem odkleić jedną warstwę pilnika od drugiej i cała zabawa może trwać dalej.

Szczotka do włosów, dobrze rozczesuje włosy, nie plącze ich, a obecność drobnych kuleczek na końcach zębów szczotki, daje przyjemny masaż skalpowi. Poza tym małe gabaryty szczotki pozwalają na trzymanie jej w torebce.

Puszek do pudru, swoją drogą jaka to urocza nazwa, sprawdza się w przypadku pudrów zarówno wypiekanych jak i sypkich, mineralnych. Produkt dobrze się trzyma na palcach - dzięki wstążkowemu chwytakowi - dzięki czemu można dozować ilość nakładanego pudru na twarz.

A Wam co się spodobało najbardziej z firmy Dogenal?

Kathy Leonia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...