.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 27 kwietnia 2017

1423. Recenzja: Lirene Lactima Duo Everyday micelarny fizjologiczny żel do higieny intymnej

Witajcie!

Dziś sobie podumamy o higienie intymnej.

Będę mówić o Lirene Lactima Duo Everyday micelarnym fizjologicznym żelu do higieny intymnej.

Słowo od producenta: "Formuła EVERYDAY stworzona została z myślą o aktywnych kobietach, które na co dzień potrzebują skutecznej pielęgnacji i długotrwałego odświeżeniaokolic intymnych.

MICELARNY FIZJOLOGICZNY żel do higieny intymnej zawiera innowacyjny DUO KOMPLEKS miceli i kwasu mlekowego:


• Delikatnie myje oraz skutecznie i długotrwale odświeża. Formuła micelarna żelu zawiera kompleks łagodnych substancji zmywających, oparty na betainie. Składniki te skutecznie oczyszczają, zapewniając długotrwałe uczucie świeżości i czystości.
• Zapewnia odpowiednią ochronę przeciwgrzybiczą oraz równowagę mikrobiologiczną. Kwas mlekowy, efektywnie regulując prawidłowy balans pH, pomaga przywrócić naturalne, kwaśne pH okolic intymnych. Wspomaga codzienną ochronę przed infekcjami oraz hamuje rozwój bakterii odpowiedzialnych za powstawanie nieprzyjemnego zapachu.
• Zapobiega wysuszeniu i podrażnieniu śluzówki. Aloes oraz glicerynadzięki swym nawilżającym i kojącym właściwościom pomagają w łagodzeniu podrażnień i zapewniają komfort optymalnego nawilżenia skóry.

Żel nie zawiera mydła, barwników, parabenów, jest niezwykle łagodny i bezpieczny dla skóry.

Stosowanie: myjąc, rozprowadzić niewielką ilość żelu na zwilżonej skórze, na koniec dokładnie spłukać wodą. 

Wyłącznie do użytku zewnętrznego.

BEZPIECZEŃSTWO i SKUTECZNOŚĆ potwierdzone w Laboratorium Naukowym Lirene."

Mazidło w opakowaniu:


Od producenta:



Skład:



W butli:





Otworek:




Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam od Lirene
. Normalnie można go ucapić tu za 13 zł.
  Zapach: pudrowy, delikatny.
 Konsystencja: żelowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie przezroczyste, plastikowe z pompką z elementami niebieskości oraz bieli i granatowymi napisami od producenta. Pojemność: 300 ml.

Wydajnośćbardzo dobra. Takie opakowanie starczy na kilka miesięcy używania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że od lat do higieny intymnej używałam starego, dobrego mydełka Bambino i nie szukałam jakoś jego zamienników, bo nie miałam takiej potrzeby. Niemniej jednak, gdy dostałam do przetestowania żel intymny od
Lirene, stwierdziłam, czemu by nie, w końcu nie wygląda groźnie Zaciekawiły mnie także odświeżające i kojące obietnice producenta, jakie miałby ów produkt posiadać. I - ku mojemu zadowoleniu - rzeczywiście takowe miał. Używanie mazidła było naprawdę przyjemnością; specyfik odświeżał, odkażał i przyjemnie pielęgnował delikatne okolice dolne. Takiemu rytuału pielęgnacyjnemu towarzyszył sympatyczny, miły dla nosa zapach. Wspomnę, że specjał był także wydajny, gdyż objętość równa ziarnku fasoli, czyt. jedno naciśnięcie pompką, wystarczało do zaspokojenia toalety intymnej. Dodam, że produkt mnie nie uczulił, ani nie podrażnił. Myślę, że jeszcze do niego wrócę. Polecam.
Ocena: 5/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

56 komentarzy:

  1. o,nie mialam jeszcze, ale inne produkty z Lirene nigdy nie zawodzą

    OdpowiedzUsuń
  2. I love a product called "Melagyn".
    Have a lovely day!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie wolę Białego Jelenia. Jest łagodniejszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam go ale skoro go tak polecasz to na pewno kiedyś kupię :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam inny specyfik od Lirene do higieny intymnej i też się spisał, nie pamiętam teraz dokładnie jego nazwy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja od lat jestem wierna Lactacydowi, ale chętnie wypróbuje rownież kiedyś żel i tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak polecasz to spróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja przy wyborze płynu zwracam dużą uwagę na ilość ekstraktów....a tu tylko Aloes w środku składu :/ od pewnego czasu mam ochotę na płyn z Fitomed

    OdpowiedzUsuń
  10. ja mam swojego ulubieńca od kilku lat i raczej go nie zmienię. ;) ale ten nie wygląda źle. ;))
    pozdrawiam serdecznie w ten niezwykle ponury dzień. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. It looks like a really good product!
    Have a nice day

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię żele do higeny intynej, ponieważ świetnie sprawdzają się one u mnie podczas porannego oczyszczania...twarzy :D Są łagodne, nie sciągają skóry, a często zawierają kwas mlekowy, który ma także działanie rozjaśniace;)

    Nigdy nie używałam tego specyfiku, ale wygląda całkiem fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze, ale chętnie kupię :) Wydaje się bardzo sensowny i co ważne nie podrażnia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jeśli chodzi o żele do higieny intymnej to najczęściej sięgam po te z ziaji ;) Ale jestem otwarta na wszelkie nowisci ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam go jeszcze, póki co bezgranicznie ufam żelowi Lactacyd :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczerze, to nie podoba mi się skład...

    OdpowiedzUsuń
  17. niestety mam uczulenie na aloes więc nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmm... Nie jestem pewna czy go nie miałam czasami, ale ostatnio nie lubię dozowników od prysznicem, bo poprzednio miałam i coś było z nim nie tak. Umordowałam się nieludzko, by coś z niego wycisnąć ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tego produktu, ale może kiedyś.. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam Ziaję teraz, ale spróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam ;) Chyba nigdy żadnego kosmetyku od Lirene nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam tego produktu, ale lubię kremy z Lirene. Może kiedyś się skusze. :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam jeszcze żadnego produktu do higieny intymnej z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię Lirene, ale tego produktu jeszcze nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  25. coś dla mnie choć wcześniej o nim nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam, ale fajnie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Micelarny żel do higieny.. nie wiedziałam, że takie są ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja spasuję, gdyż kiedyś pokusiłam się o pewien żel do higieny intymnej i dostałam sporego uczulenia. Dlatego teraz wolę nie ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja zostaję przy Ziai, nigdy mnie nie zawodzi.

    OdpowiedzUsuń
  30. kusisz :D akurat kończy mi się płyn do higieny intymnej :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Niezbędnik każdej kobietki :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam go,ale mi się skończył,więc zakupiłam już inny,który dorwałam na stoisku ;) Jednak byłam z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak dobrze pamiętam to go miałam i też polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie stosowałam chyba żadnych produktów z Lirene.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam jeszcze, ale może kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  36. Excellent post (as always)!Thank you very much :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Słyszałam o nim, ale jeszcze nie miałam okazji używać.
    Fajny, fajny! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zaskoczyłaś mnie tym produktem, micelarny do higieny intymnej brzmi bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie miałam i rzadko eksperymentuje w tej dziedzinie, jednak może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...