GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elizabeth Arden. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elizabeth Arden. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 września 2021

2770. Elizabeth Arden 5th Avenue woda perfumowana

 Witajcie!

Dziś czas na ponadczasowy zapach.

Będę mówić o Elizabeth Arden 5th Avenue woda perfumowana.

Słowo od producenta: "Ruchliwa, pulsująca i pełna życia. Taka jest nowojorska 5th Avenue, jedna z najsłynniejszych ulic świata, przy której znajdziesz jedną luksusową markę obok drugiej. I właśnie na cześć tego słynnego bulwaru powstała woda toaletowa Elizabeth Arden 5th Avenue – kwiatowy zapach, dzięki któremu w jednej chwili przeniesiesz się do centrum wydarzeń.

  • kwiatowy zapach
  • dla nowoczesnej mieszkanki miasta
  • idealny na co dzień

Skład zapachu
Od razu na wstępie Twoje zmysły urzeknie kwiatowy zapach magnolii, odurzający bez, kwiat lipy i słodka mandarynka w kontraście z cytrusową bergamotą. Następnie na pierwszy plan wysuwa się soczysta brzoskwinia przy akompaniamencie fiołka, ylang-ylang, jaśminu, goździka ogrodowego, róży bułgarskiej i aromatycznej gałki muszkatołowej. O doskonały finisz zadbają ambra, zmysłowe piżmo, smakowita wanilia i rozgrzewające drzewo sandałowe z korzennym goździkiem.

Historia zapachu
Elizabeth Arden 5th Avenue to zapach stanowiący ucieleśnienie nowoczesnej amerykańskiej klasyki, przynoszący w sobie niepowtarzalny powiew wielkiego miasta, które go zainspirowało. Właśnie na nowojorskiej Piątej Alei w 1910 roku został otwarty pierwszy salon Elizabeth Arden z charakterystycznymi czerwonymi drzwiami. Zapach 5th Avenue trafił na rynek w 1996 roku, a skomponowała go mistrzyni perfumiarstwa Ann Gottlieb.

Głowa
konwalia, kwiat lipy, bergamotka, magnolia, lilak, mandarynka
Tzw. środkowe nuty - serce zapachu ujawnia się po kilku minutach, po ulotnieniu się nut głowy. Dominuje przez ok. 2-3 godziny.
Serce
gałka muszkatołowa, róża bułgarska, brzoskwinia, fiołek, ylang-ylang, tuberoza, jaśmin, goździk ogrodowy
Tzw. dolne nuty - ostatnia, najdłużej trwająca faza zapachu. Utrzymuje się od ok. 4 godzin do nawet całego dnia.
Podstawa
drzewo sandałowe, wanilia, irys, goździki, piżmo, bursztyn
Grupy zapachów
kwiatowe."
Produkt w okazałości:
Produkt w okazałości:






Od producenta:



Otworek:


Szczegóły:

Cena i dostępność: powyższy produkt możecie znaleźć na Notino.pl, gdzie kosztuje ok. 100 zł.
Zapach: kwiatowy, słodki.
Konsystencja: perfumowa.
Opakowanie i pojemność: elegancka, estetyczna szklana butelka, ze złotawym korkiem i białymi napisami od producenta. Pojemność: 125 ml.
 Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy nam na dwa lata używania.
 Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z perfumami marki Elizabeth Arden. I muszę Wam rzec, że była to miłość iście od drugiego niuchnięcia! Woń 5th Avenue była mi bowiem znana już wiele lat wcześniej - wszak to ulubiony zapach kilku moich ciotek - ale jakoś takoś do tej pory, nie korciły mnie te nuty zapachowe na tyle, aby samej po nie sięgnąć. Dlatego też uważam, że do tego zapachu trzeba niejako dojrzeć. Nie są to nuty dziewczęce, infantylne, słodkie, takie jakich wszędzie pełno. 5th Avenue jest bardziej kompozycją dla dojrzałej kobiety, pani swojego czasu i życia, która jest świadoma siebie, swojej kobiecości. To zapach pewności siebie, elegancji i tajemnicy, którą ma się ochotę odkrywać kawałek po kawałeczku. Na samym początku, po aplikacji specyfiku, wyczuwalna jest świeża konwalia z magnolią i kwiatem lipy, które upływem czasu dojrzewają i przechodzą w nutę tuberozy oraz gałki muszkatołowej z kapką piżma oraz goździków. Perfumy te są więc bardzo interesujące w swym aromacie, a przy tym trwałe; na skórze wyczuwam je cały dzień, a na ubraniach nawet do trzech dni! Produkt jest naprawdę godny polecenia, a jego wydajność i niska cena w częstych promocjach sprawiają, że z przyjemnością kupię go ponownie. Polecam wypróbować na własnych nosach!
 Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 19 kwietnia 2021

2679. Wiosenne zakupy kosmetyczne z Notino.pl!

 Witajcie!

Dziś czas na coś co kobiety lubią najbardziej.

Oto moje skromne zakupy kosmetyczne z mojej ulubionej drogerii internetowej Notino.pl

Tak się prezentują w całości:


I w szczególe, podzielone na kategorie użytkowania. 

Włosy:

od lewej: Green Pharmacy Hair Care Chamonile szampon do włosów osłabionych i zniszczonych; Head & Shoulders Menthol szampon przeciwłupieżowy
Depilacja:

Arcocere Deepline paski do epilacji woskiem do ciała

Twarz:

od lewej: Tołpa Dermo Face Sebio delikatny peeling enzymatyczny; Nuxe Huile Prodigieuse multifunkcyjny suchy olejek do twarzy, ciała i włosów; Green Pharmacy Face Care Green Tea delikatny żel oczyszczający do skóry tłustej i mieszanej.

Ciało:

od lewej: Green Pharmacy Body Care Muscat Rose and Green Tea żel pod prysznic; Rexona Active Shield antyperspirant w spray 48 godz

Perfumy:

od lewej: Calvin Klein CK IN2U woda toaletowa dla kobiet; Elizabeth Arden 5th Avenue woda perfumowana dla kobiet; Nuxe Prodigieux woda perfumowana dla kobiet; 
 
Rzęsy:

Ardell LashGrip transparenty klej do sztucznych rzęs z biotyną

Powiem Wam, że potrzebowałam takich solidnych zakupów kosmetycznych zwłaszcza, że już dawno nie kupowałam sobie nic nowego z tejże kategorii.

Niemniej jednak sporo produktów pokończyło mi się i potrzebowałam na tzw. już żelu do mycia ciała i buzi, oraz szamponów.

Nie mogło się też obyć bez nowych perfum na nadchodzące, słoneczne dni, a także ukochanego peelingu enzymatycznego.

Reszta specyfików to takie zachciewajki do testów.

Co Was najbardziej zaciekawiło z powyższych specyfików?

Kathy Leonia

czwartek, 5 maja 2016

1066. Recenzja: Elizabeth Arden Ceramide Eyes Time Complex serum pod oczy w kapsułkach

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o luksusowym mazidle pod oczy.

Będę mówić o  Elizabeth Arden  Ceramide Eyes Time Complex serum pod oczy w kapsułkach.

Słowo od producenta: "Kapsułki zawierają innowacyjne serum, które w widoczny sposób regeneruje delikatną skórę wokół oczu, wygładza drobne linie i zmarszczki, zapobiega powstawaniu "kurzych łapek", niweluje cienie i opuchliznę pod oczami. Wzmocnia odporność skóry na zmarszczki. Minimalizuje obrzęki pod oczami. Znacznie zmniejsza uczucie suchości wokół oczu."

Skład:

nie podano

W butli:




Od producenta:




Po wydobyciu z opakowania w gromadzie:




Na dłoni:




Szczegóły:


Cena i dostępność: produkt dostałam w ramach wygranego rozdania. Normalnie można owe kapsułki znaleźć na Allegro, gdzie w zestawie (3 po 30 kapsułek) kosztują ok. 100 zł.
 Zapach: bez zapachu.
Konsystencja: glutek w postaci wodnej.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie przezroczyste, z ozdobną nakrętką i z czarnymi informacjami od producenta. Pojemność: 30 po 520 mg.
 Wydajność: dobra. Pojemnik z kapsułkami starczy na trzy miesiące wklepywania w okolice oczu.
Działanie: w porządku. Zacznę od tego, że do kosmetyków z górnej półki mam mieszane uczucia. Z jednej strony korcą drogie marki z luksusowymi składami i cud-efektami wśród gwiazd szołbiznesu, z drugiej - wiem, że często-gęsto jest to efekt tzw. przereklamowania. Z kapsułkami od Elizabeth Arden zetknęłam się po raz pierwszy dzięki wygranej w rozdaniu. I cóż mogę o nich rzec? Są całkiem w porządku. R
obią bowiem to, co do nich należy: nawilżają skórę pod oczami, pielęgnują ją, sprawiając, że spojrzenie wygląda ładnie i naturalnie. Co do aplikacji, tu polecam przelać zawartość rybek do jakiegoś pojemniczka zakręconego, bo ileż  można sadystycznie urywać te ogonki. Jeśli tak uczynimy, to wtedy produkt się będzie o wiele łatwiej nakładał, miło wklepując się rano i wieczorem pod oczy. Warto wspomnieć, że mazidło szybko się wchłania i jest urocze w swym wyglądzie - ot taka rybka wypisz-wymaluj z sadzawki leśnej. Na dodatek nie podrażnia, nie uczula, nie zapycha. Można dodać, że wydajność także ma na plus. Nie mniej jednak cena ewidentnie mnie odstrasza od zakupu kolejnego opakowania specyfiku. Nie jest to bowiem ziom, który góry i morza przenosi szałowością w działaniu swym. Gdyby tak było - wykupiłabym całą zawartość półek sklepowych. Na szczęście dla mnie i dla mego portfela, pozostanę tylko przy tym jednym egzemplarzu. 
Ocena: 3/5 

Miałyście?

Kathy i Leon

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru