GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy: aktualizacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy: aktualizacja. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 czerwca 2022

2936. Włosowa aktualizacja - czerwiec 2022 r.

 Witajcie!

Dziś post długo przez Was wyczekiwany.

Oto bowiem ukażę Wam moje włosiska po ponad dwu letniej przerwie od tego typu postów.

Małe przypomnienie jak wyglądały wcześniej.

Marzec 2020 r.:





Tak się prezentują teraz (czerwiec 2022 r.):
 
 
 





Dane poglądowe:

Długość: ok. 85 cm
Skręt: wywijas kokowy.
Kolor: blondo-rudo-coś.
Stan: walczę o grubość i długość
Grubość: ok. 7 cm
Częstotliwość mycia: co 5 dni myję

Używane produkty:
 

Wszystkie używane produkty znajdują się w tym poście: Klik!

A Wasze włosy jak się mają?

Kathy Leonia

środa, 8 czerwca 2022

2924. Aktualizacja stanu skóry głowy po 5 latach od wyleczenia ŁZS

 Witajcie!

Dziś post, na który czekała bardzo duża grupa osób.

Oto mianowicie zrobimy sobie aktualizację skóry głowy, po ponad 5 latach od wygranej walki z ŁZS (Łojotokowym Zapaleniem Skóry). Tu dla chętnych wszystkie posty na temat mojej batalii: Klik!
 
A więc od początku.
 
W 2014 r. stan mojego skalpu prezentował się niezbyt ciekawie:
Pełny opis: Klik!








 
 

 
Widać było wyraźne przetłuszczenie się włosów, złuszczający się naskórek i brzydką, żółtawą łuskę.
Na domiar złego każdy wypadający włosek kończył się taką tłustą grudą, pełną łoju...
 
Żaden dermatolog nie był w stanie mi pomóc, ich porady ograniczały się jedynie do kolejnych maści sterydowych, które bardziej mi szkodziły, niż niosły jakąkolwiek ulgę.
 
Dlatego wzięłam sprawy w swoje ręce i metodą prób i błędów udało mi się opracować taki plan działania, który faktycznie mi pomógł: Klik! (i nieskromnie powiem, że pomaga niezliczonej ilości osób, które piszą do mnie po poradę).
 
Po tymże leczeniu, po ok. pół roku czasu, moja skóra głowy prezentowała się o wiele lepiej:










 
 
Widać, że łuska zniknęła, włosy są czyste i mniej się przetłuszczają i nie ma wszędzie tego obrzydliwego łoju, oblepiającego cebulki kudełków.
Taki stan ogarnięcia skóry głowy utrzymuje się aż do dziś.

Obecnie mój skalp wygląda bowiem tak:





Jak widać łuski cały czas nie ma, skóra głowy wygląda normalnie, a produkcja sebum jest w zupełnej normie. Obecnie myję głowę co 4-5 dni i nie odczuwam z tego powodu żadnego dyskomfortu w postaci swędzenia czy łupieżu.
 
Gdyby więc nie fakt, że te kilka lat temu nie poddałam się po diagnozie dermatologa i sama postanowiłam działać, tworząc eksperymentalną kurację na ŁZS, to na pewno dalej bym się borykała z tym dziadostwem...

A Wasze włosiska jak się mają?

Kathy Leonia

środa, 9 września 2020

2510. Aktualizacja włosów: wrzesień 2020 r.



Witajcie!

Dziś czas na włosiska.

W sumie od ostatniej aktualizacji niewiele się w mojej pielęgnacji zmieniło, oprócz tego, że minimalizm pielęgnacyjny dalej u mnie trwa.
Przestałam praktycznie olejować włosy, maskę traktuję jako odżywkę podczas mycia, wcierka i serum poszły gdzieś w odstawkę - czyt. nie mogę ich znaleźć więc nie używam.

Myślę, że moje włosy są na tyle ogarnięte i opanowane, że taki minimalizm kosmetyczny wychodzi im na dobre.
Zauważyłam bowiem, że im mniej mazideł stosuję na moje kosmyki, tym ładniej one wyglądają i nie puszą się.

Ale do rzeczy.
Teraz małe porównanie.

Oto jak moje włosy wyglądały w marcu tego roku:




A tak wyglądają obecnie:







Dane poglądowe:

Długość: ok. 76 cm
 Skręt: wywijas kokowy.
 Kolor: blondo-rudo-coś.
 Stan: walczę o grubość i długość
Grubość: ok. 7 cm
  Częstotliwość mycia: co 2/3 dni myję

Używane produkty:


Od od lewej:

a) Green Pharmacy szampon do włosów osłabionych i zniszczonych: Klik!
b) Vichy Dercos Nutri Reparateur maseczka odżywcza do włosów suchych i zniszczonych: Klik!
c) Matrix Oil Wonders Indian Amla olejek regenerujący do nabłyszczania i zmiękczania włosów: Klik!
e) Squamax emulsja salicylowo-mocznikowa do złuszczania martwego naskórka (niewidoczny na zdjęciach, używany sporadycznie na noc dwa razy w miesiącu).

A Wasze włosy jak się mają?

Kathy Leonia

środa, 11 marca 2020

2349. Aktualizacja włosów: marzec 2020 r.

Witajcie!

Dziś czas na włosy.

Sporo mi urosły od czasów ostatniej aktualizacji.
I w sumie jakoś się trzymają w ryzach i w dobrej kondycji, mimo ostatnich stresów i pędu życiowego.
Na pewno do ślubu nie chcę ich podcinać - coby fryzura wyglądała bardziej efektowniej - i dopiero ciachnę je jakoś w okolicach maja lub czerwca.

Ale bez przedłużania, oto jak włosiska me wyglądały w maju 2019 r.: 






A tak się prezentują obecnie:






Dane poglądowe:

Długość: ok. 74 cm
 Skręt: wywijas kokowy.
 Kolor: blondo-rudo-coś.
 Stan: walczę o grubość i długość
Grubość: ok. 7 cm
  Częstotliwość mycia: co 2/3 dni myję


Używane produkty:



Od góry od lewej:

a) Green Pharmacy szampon do włosów osłabionych i zniszczonych: Klik!
b) Vichy Dercos Anti-Dandruff szampon przeciwłupieżowy do włosów normalnych i przetłuszczających się: Klik!
c) Sessio Vege Krem BB do włosów z filtrem UV,
d) Matrix Oil Wonders Indian Amla olejek regenerujący do nabłyszczania i zmiękczania włosów,
e) Squamax emulsja salicylowo-mocznikowa do złuszczania martwego naskórka (niewidoczny na zdjęciach, używany sporadycznie na noc dwa razy w miesiącu),

A Wasze włosy jak się mają?

Kathy Leonia

środa, 21 sierpnia 2019

2208. Moje włosy - co dalej z nimi zrobić?

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z pewną zagwostką, jaka od dłuższego czasu mnie nęka.

Mianowicie, co by tu uczynić dalej z moimi włosami?

Do tej pory dążyłam do tego, by były nawilżone, zadbane, zagęszczone, a przy okazji, jak najdłuższe.
Długość prawie do pasa zatem osiągnęłam:



I co dalej?

Nie ukrywam, że przez obecnie panujące upały, od kilku miesięcy nieśmiało chodzi mi po głowie ścięcie włosów.
Może by tak je ciachnąć do ramion i mieć z nimi święty spokój?
Przecież i tak odrosną.

Z drugiej strony boję się, że jak tylko je ciachnę, zacznę płakać nad straconą długością i wpadnę w depresję włosową...

A Wy co byście uczyniły, gdybyście miały takie kudełki jak ja?
Czekam na Wasze sugestie!

Kathy Leonia


poniedziałek, 6 maja 2019

2129. Aktualizacja włosów: maj 2019 r.

Witajcie!

Dziś czas na włosy.

W sumie nic się z nimi nie dzieje takiego szczególnego, coby wymagało pisania częstszych notek na temat aktualizacji stanu kudełek niźli raz na rok lub pół roku.

Trochę wypadają, trochę się puszą, trochę się polokują.
Ale bez zbędnego gadania.

Tak włosiska me wyglądały w maju 2018 r.:





A tak się prezentują teraz: 







Dane poglądowe:

Długość: ok. 65 cm
 Skręt: wywijas kokowy.
 Kolor: blondo-rudo-coś.
 Stan: walczę o grubość i długość
Grubość: ok. 7 cm
  Częstotliwość mycia: co 2/3 dni myję


Używane produkty:



Od góry od lewej:

a) Aussie Miracle Moist szampon do włosów suchych, zniszczonych, pozbawionych blasku,
b) Balea More Blonde odżywka do włosów blond,
c) Martix Exquisite Oil Biolage olejek do wygładzania włosów: Klik!
d) Squamax emulsja salicylowo-mocznikowa do złuszczania martwego naskórka (sporadycznie na noc dwa razy w miesiącu),

A Wasze włosy jak się mają?

Kathy i Leonia

środa, 9 maja 2018

1777. Aktualizacja włosów - maj 2018 r.

Witajcie!

Dziś czas na włosy.

Nie miałam ostatnio na nie czasu, aby móc ogarnąć i doprowadzić je do ładu, zatem wyglądają jak wyglądają.

Tak wyglądały w grudniu 2017 r:



A tak się prezentują teraz:





Dane poglądowe:

Długość: ok. 55 cm
 Skręt: wywijas kokowy.
 Kolor: blondo-rudo-coś.
 Stan: walczę z ŁZS...
Grubość: ok. 7 cm
  Częstotliwość mycia: co 2/3 dni myję

 Olejowanie: brak

Używane produkty: 



Od góry od lewej:

a) Equilibra Aloe Shampoo szampon aloesowy,
b) Pilomax Wax Blonde NaturClassic maska do włosów blond,
c) Cosnature Avocado & Mandel Repair-Haarmaske regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami,
d) Lady's Joy płynne kryształki do włosów.

A jak Wasze kudełki?

Kathy Leonia

środa, 6 grudnia 2017

1642. Aktualizacja włosów - grudzień 2017 r.

Witajcie!

Dziś czas na aktualizację kłaków.

Włosy widać, że podrosły i zaczęły się dziwnie wywijać na końcach.
Dlatego też czeka je niebawem małe podcięcie.

Ogólnie wyglądają zacnie, zostały też delikatnie rozjaśnione po długości, gdyż zrobiło mi się tęskno za słonecznymi refleksami, jakie zwykle mam w lato.

Oto teraz małe przypomnienie jak włosy wyglądały we wrześniu:





A tak się prezentują teraz:






Dane poglądowe:

Długość: ok. 58 cm
 Skręt: wywijas kokowy.
 Kolor: blondo-rudo-coś.
 Stan: walczę z ŁZS...
Grubość: ok. 7 cm
  Częstotliwość mycia: co 2/3 dni myję

 Olejowanie: co drugie mycie na noc

Używane produkty: Klik!

A jak Wasze kudełki?

Kathy Leonia

poniedziałek, 11 września 2017

1560. Włosowa aktualizacja - wrzesień 2017 r.

Witajcie!

Po ponad półrocznej przerwie wracam do Was z aktualizacją kłaków moich.

Wiem, że zaniedbałam kompletnie ową kwestię, przyznaję się bez bicia, ale rok 2017 zaczął się dla mnie bardzo nerwowo i niezbyt miło, więc włosy i cały włososzał zszedł po prostu na dalszy plan.

Jak się więc ma teraz moja czupryna?

Ano niestety wypadająco...
Zaczął się u mnie bowiem okres jesiennej migracji włosowej.

Mam nadzieję, że regularnym olejowaniem i odżywkowaniem moje włosy wrócą do normalności.

Tymczasem oto jak wyglądały 2 grudniu 2016:



A tak jak wyglądają we wrześniu 2017:







Dane poglądowe:


Długość: ok. 55 cm
 Skręt: wywijas kokowy.
 Kolor: blondo-rudo-coś.
 Stan: walczę z ŁZS...
Grubość: ok. 6,5 cm
  Częstotliwość mycia: co 2/3 dni myję

 Olejowanie: na noc przed każdym porannym myciem

Używane produkty:



Od góry od lewej:

a) Aussie Miracle Moist szampon do włosów suchych, zniszczonych, pozbawionych blasku,
b) Balea More Blonde odżywka do włosów blond,
d) Squamax emulsja salicylowo-mocznikowa do złuszczania martwego naskórka,

A Wasze włosy jak się mają?

Kathy i Leonia


środa, 28 grudnia 2016

1303. Włosowa aktualizacja - grudzień 2016

Witajcie!

Dziś czas na włosiska grudniową porą.

Co u nich piszczy?
Ano myślę, że radość.

Sumienne bowiem olejowanie sprawiło, że ich objętość przy nasadzie się zwiększyła aż o pół centymetra!
Teraz tylko pozostaje wyrównać końcówki włosów i będą wyglądały cudnie.

A teraz bez zbędnego przedłużania na początek małe przypomnienie.

Tak wyglądały we wrześniu:




A tak teraz:








Dane poglądowe:


Długość: ok. 70 cm
 Skręt: wywijas kokowy.
 Kolor: blondo-rudo-coś.
 Stan: walczę z ŁZS...
Grubość: ok. 7,5 cm
  Częstotliwość mycia: co 2/3 dni myję
 Olejowanie: na noc przed każdym porannym myciem


Produkty używane do pielęgnacji włosów:



Od góry od lewej:

1. Vichy Dercos szampon na łupież tłusty (do mycia razem z 2): Klik! 
2.  Szampon Green Pharmacy do włosów osłabionych i zniszczonych Rumianek Lekarski: Klik! - mycie razem z 1.  
3. Casyopea nawilżająco-regenerujący eliksir do włosów (olejowanie na noc przed każdym myciem): Klik!
4. Pilomax regeneracyjna maska do włosów farbowanych jasnych (po każdym myciu).
5. Aloes z ZSK: Klik! - do szamponu dodawany.
6.  Maść przeciwgrzybiczna własnej produkcji: Klik! - codziennie po czesaniu, wklepywana w łepetynę.

A Wy jak tam z włosami się bawicie grudniową porą?


Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru