GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja grupa na FB o wygranej walce z anoreksją: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jadwiga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jadwiga. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 października 2019

2256. Jadwiga serum kolagenowe

Witajcie!

Dziś czas na serum.

Będę mówić o Jadwiga serum kolagenowe.

Słowo od producenta: "Aktywnie pielęgnuje każdą pozbawioną wilgotności i elastyczności skórę. Dzięki obecności rozpuszczalnego kolagenu głęboko nawilża i uelastycznia, tym samym wygładza zmarszczki i skutecznie upiększa."

Produkt w opakowaniu:




Od producenta:


Skład:




W opakowaniu:





Otworek:




Na dłoni:




Szczegóły: 

Cena i dostępność: ów szampon kupiłam na tragach kosmetycznych za ok. 25 zł.

 Zapach
Konsystencja: jak chmurka pudru.
Opakowanie i pojemność: plastikowa, przezroczysta butla z atomizerem w tonacji kremowej z burgundowymi napisami od producenta. Pojemność: 30 ml.
  Wydajność: dobra. Taką butlę zużyje się przez ok. pół roku.
  Działanieśrednie. Zacznę od tego, że pierwszy raz miałam do czynienia z tak elegancko wyglądającym serum. Używałam wcześniej o wiele droższych produktów, jeśli chodzi o kremidła czy serum, ale nawet te z wysokiej półki, wyglądały tak jakoś "biednie". Produkt z firmy Jadwiga, mimo, że nie należy do grona elitarnych mazideł, już samą swą prezencją sprawia, że wierzymy w jego działanie. Czy tak faktycznie było? Ano było, jednak efekt nie sprawił, że padłam na kolana, budując powyższemu specyfikowi jakiś kosmetyczny ołtarzyk... Serum spisało się po prostu poprawnie; ot nieco nawilżyło, nieco wygładziło, nieco napięło moją skórę. Buzia wyglądała ładnie i zdrowo, ale nie było to nic nowego dla mnie, gdyż - nieskromnie mówiąc - moja skóra tak się prezentuje na co dzień, po każdym kremie. Warto wspomnieć, że serum samo w sobie szybko się wchłaniało i nie zostawiało po sobie tłustej warstwy; spokojnie można było nakładać nań podkład czy korektor, bez obawy o tzw. rollowanie. Produkt mnie też nie uczulił, ani nie podrażnił. Czy sięgnę po niego ponownie? Raczej nie; zbyt wiele jest gagatków o podobnym działaniu. 
  Ocena: 3/5

Miałyście?


Kathy i Leon

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru