GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deborah Milano. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deborah Milano. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 marca 2020

2348. Deborah Milano 24 Ore Instant Maxi Volume Mascara tusz do rzęs dodający objętości

Witajcie!

Dziś czas na tusz.


Będę mówić o Deborah Milano 24 Ore Instant Maxi Volume Mascara tusz do rzęs dodający objętości.


Słowo od producenta: "24ORE - INSTANT MAXI VOLUME MASCARA marki DEBORAH MILANO. Tusz do rzęs.

 Posiada niezwykle długotrwałą formułę, która podkreśla spojrzenie mocno intensywnym czarnym odcieniem. Dodatkowo wzbogacona została ultralekkimi, cienkimi włóknami, które zwiększają objętość, wydłużają i podkręcają włoski; oraz mikrocząsteczkami krzemu, które odżywiają i nadają rzęsom zdrowego wyglądu.

 Do produktu została dołączona delikatna szczoteczka, która nie skleja i nie zbryla włosków.

  • Tusz do rzęs.
  • Zwiększa objętość i wydłuża.
  • Posiada odżywczą formułę z dodatkiem krzemu.
  • Posiada dużą, szczoteczkę, która precyzyjnie nakłada i rozdziela włoski."

Produkt w okazałości:





Od producenta:



Szczota:





Na oku dwie warstwy:



 Szczegóły:

Cena i dostępność: powyższy tusz dostałam do testów od BlogMedia. Normalnie można go znaleźć w Internetach za ok. 50 zł.
 Zapach: tusz pachnie tuszowo.
 Konsystencja: tuszowa.
 Opakowanie i pojemność: uroczy złoty i błyszczący plastik z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 12 ml.
  Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy nam na kilka miesięcy używania.
  Działanie:  kiepskie. Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z tuszem do rzęs marki Deborah Milano. I ewidentnie ostatnia... Tusz ów, mimo niezwykle eleganckiego i kuszącego opakowanie, kryje w środku formułę, która nie robi nic. Ot trochę uczerni tylko rzęsy i to wszystko. Zero podkręcenia, zero wydłużenia i oko wyglądające na smutne i bezwłose. Normalnie podobny efekt bym uzyskała aplikując na oko czarną farbkę akwarelową ze sklepu typu wszystko po 5 zł. Myślę że kluczem niezgody i powodem braku działania mazidła, jest szczoteczka, która jest po prostu beznadziejna. Ogromny, sterczący, włochaty dydznel, nabierający zbyt dużą ilość tuszu ze środka. Kto by się umiał pomalować czymś takim? Chyba jakim wielkolud, albo cyklop z wielkim ślepiem. Jedynym, logicznym rozwiązaniem, byłoby używać tuszu tego, ale z inną szczotą. Ale komu by się chciało co rano bawić w takie przekładanki...  Szkoda czasu i nerwów. Co innego, gdyby tusz ten kosztował 10 zł - ok, rozumiem, nie wyszło producentowi. Ale 50 zł? Za taki bubel? Brrrr. Omijajcie go z daleka!
 Ocena: 2/5

Kathy Leonia

wtorek, 6 listopada 2018

1968. Deborah Milano Super Gloss nawilżający błyszczyk do ust z kwasem hialuronowym

Witajcie!

Dziś się pobłyszczykujemy.

Będę mówić o Deborah Milano Super Gloss nawilżający błyszczyk do ust z kwasem hialuronowym, jaki otrzymałam w paczce PR od BlogMedia.

Słowo od producenta: "Deborah Milano ma przyjemność zaprezentować Super Gloss, nowy błyszczyk zapewniający natychmiastowy, bogaty, zaskakująco olśniewający połysk 3D. Dla modnych, całkowicie nieodpartych warg! Stworzony przez Laboratoria Deborah Group, połysk jest formułowany z "sypkich sfer wypełnianych kwasem hialuronowym", które wypełniają drobne zmarszczki w wargach i pęcznieją jak gąbki, pochłaniają wilgoć i natychmiastowo nadają ustom przyjemną pulchność.

Żelowata konsystencja mocno pokrywa usta, pozostawiając je miękkie i nawilżone bez śladu kleistości. Dzięki wysokiemu stężeniu pigmentu i polepszającym połysk polimerom, połyskliwa kolorystyka jest niesamowita już po pierwszym przesunięciu. Wzbogacony w witaminę E i olej z granatów, nabłyszcza odżywia usta i chroni je przed przedwczesnym starzeniem oraz wysuszaniem i szkodliwym działaniem elementów.

Włoski projektant Mario Trimarchi stworzył stylowe opakowanie przypominające trójwymiarowe formy i powierzchnie współczesnego Mediolanu. Ten błyszczyk idealnej wielkości do torebki jest świetny do poprawek w podróży. Wyposażony w genialnie zaprojektowane opakowanie i miękką końcówkę aplikatora, która podnosi i osadza idealną ilość połysku za każdym razem podczas malowania się."
Mazidło w okazałości:



Aplikator:



Na dłoni:



Na ustach:



Zacznę od tego, że jak wiecie, ja błyszczykowa nie jestem.
Od kilku już lat w swym makijażu preferuję pomadki matowe różnych firm i ich się trzymam wiernie.

Moja przygoda z powyższym błyszczykiem, mimo początkowych wątpliwości, okazała się być jednak całkiem przyjemna.

Produkt bowiem nie lepi się do wszystkiego jak zwykle błyszczyki mają w zwyczaju!
Zamiast tego, mazidło ładnie na ustach tkwi i - dzięki zawartości kwasu hialuronowego - delikatnie je powiększa, przez uczucie mrowienia.

Sam kolor specyfiku jest dobrej pigmentacji, przez co nasze usta wyglądają soczyście i apetycznie dla płci przeciwnej, która lubuje się w całowaniu seksownych ust.

Produkt niestety nie jest także trwały i znika przy jedzeniu, piciu, czy wspomnianych wyżej pocałunkach, ale to akurat normalne jeśli chodzi o formułę błyszczyków.

Sam smak mazidła jest również standardowy i nie niesie ze sobą jakiś specjalnych doznań dla podniebienia.

Niemniej jednak sam błyszczyk można wypróbować, choćby dla owego efektu mrowienia i delikatnego powiększenia ust naszych.

Produkt kosztuje ok. 30 zł, ma 5,8 g i można go dostać w sklepach z kosmetykami Deborah Milano.

Miałyście?

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru