Witajcie!
Dziś czas na coś do buzi.
Będę mówić o Bielenda Make-up Academie Magic Water Mgiełka 3w1 Nude.
Słowo od producenta: "MULTIFUNKCYJNY produkt w formie OPALIZUJĄCEJ MGIEŁKI o działaniu 3 w 1:
- baza pod makijaż PRIMER – aplikacja PRZED wykonaniem makijażu; efekt delikatnego, subtelnego blasku
- rozświetlacz HIGHLIGHTER – aplikacja NA makijaż; daje wyraźny efekt rozświetlenia
- nawilżacz MOISTURIZER – zawiera trehalozę, kwas hialuronowy i d-panthenol; wspomaga nawilżenie i zatrzymanie migracji wody z naskórka, dbając o świeży i wypoczęty wygląd skóry.
Technologia MIKRO-DYFUZJI pokrywa skórę niezwykle drobną perłową mgiełką, która wizualnie poprawia koloryt cery i uatrakcyjnia makijaż. Umożliwia subtelne modelowanie twarzy światłem, twarz wygląda witalnie i promiennie. Lekka formuła szybko wysycha. Można stosować na całe ciało. Bardzo dobrze zmywa się klasycznymi środkami do demakijażu.
Podstawowe stosowanie: TWARZ. Możliwe stosowanie także na: CIAŁO i WŁOSY. WSTRZASNĄĆ PRZED UŻYCIEM:
TWARZ: 1) jako PRIMER – mgiełkę rozpylić równomiernie na czystą twarz z odległości ok. 30cm (wystarczą 2-3 naciśnięcia pompki). W trakcie rozpylania zaleca się zamknięcie oczu oraz ust. W razie konieczności można dodatkowo rozprowadzić produkt przy pomocny dłoni. Pozostawić do wyschnięcia, wykonać makijaż. 2) jako HIGHLIGHTER – mgiełkę rozpylić równomiernie na twarz pokrytą makijażem z odległości ok. 30cm (wystarczą 2-3 naciśnięcia pompki). W trakcie rozpylania zaleca się zamknięcie oczu oraz ust.
CIAŁO: mgiełkę rozpylić równomiernie na ciało z odległości ok. 30cm, rozprowadzić dłonią lub pozostawić do wyschnięcia.
WŁOSY: mgiełkę (wystarczą 2-3 naciśnięcia pompki) rozpylić równomiernie na włosy z odległości ok. 30cm, pozostawić do wyschnięcia.
Rozwarstwienie się produktu jest zjawiskiem naturalnym. Przechowywać w temp. pokojowej, z dala od promieni słonecznych."
Produkt w okazałości:
Od producenta:
Skład:
Otworek:
Na dłoni:
Cena i dostępność: produkt można znaleźć na Notino.pl za ok. 19 zł.
Zapach: przyjemny, słodki.
Konsystencja: płynna.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, przezroczyste, z atomizerem, czarną zakrętką i takimiż napisami od producenta. Pojemność: 150 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy na kilka miesięcy psikania się.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że od kilku już dobrych lat namiętnie używam tego typu mgiełek do buzi. Są one idealne dla wiecznie spieszących się osób, które zawsze są na niedoczasie. Taki niepozorny gagatek, który można szybko i bezproblemowo rozpylić na buzię, nadając jej świeżości i witalności, jest więc istnym wybawieniem dla mnie. Uwielbiam stosować ową mgiełkę jako bazę pod makijaż zwłaszcza w letnie, upalne dni, gdy to do szczęścia wystarczy mi jedynie puder i tusz do rzęs. Gdy mam ochotę na większy efekt glow, specyfik od Bielenda stosuję na sam koniec makijażu, jako tzw. rozświetlenie w sprayu. Moja twarz prezentuje się wtedy, jakby była delikatnie muśnięta maleńkimi promieniami światła. Drobinki zawarte w specyfiku są na tyle dobrze zmielone, że wyglądają bardzo naturalnie, jakby ich błysk pochodził z naszej skóry od wewnątrz, a nie z naniesionego nań drogeryjnego gagatka. Dodam, że mgiełka jest lekka w swojej konsystencji, szybko się wchłania i nie zostawia śladów na ubraniach, czy zacieków w makijażu. Ponadto, produkt mnie nie podrażnił, ani nie uczulił. Jest tani, wydajny i łatwo dostępny. Podsumowując: Magic Water to naprawdę przyjemne mazidła dla każdej kobiety. Polecam.
Ocena: 5/5
Miałyście?
Kathy Leonia



























