GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Labello. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Labello. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 stycznia 2019

2050. Labello Blackberry shine balsam do ust

Witajcie!

Dziś czas na balsam do ust.

Będę mówić o Labello Blackberry shine balsamie do ust o smaku jagodowym.

Słowo od producenta: "Balsam do ust jest niezbędnym pomocnikiem w pielęgnacji skóry ust o każdej porze roku.


Właściwości:
  • głęboko nawilża i intensywnie odżywia
  • nadaje ustom miękkość i delikatność
Sposób użycia:

Nanieś na usta kiedykolwiek w ciągu dnia w razie potrzeby."

Mazidło w okazałości:





Odcień balsamu:




Na dłoni:





Na ustach:





Zacznę od tego, że jestem uzależniona od nawilżających/ochronnych balsamów vel pomadek do ust.

Moje wargi, szczególnie teraz, zimową porą, mają okropną tendencję do wysychania i pękania... 
Dlatego też, produktów ochronnych do ust używam obecnie od rana do wieczora, aby zapewnić moich ustom miękkość i komfort.

Balsam z Labello skusił mnie głównie swoją "jagodową" nazwą.
Uznałam bowiem, że będzie pachniał i smakował cudnie.

I rzeczywiście tak było.

Piękny, naturalny smak i aromat to coś, co ewidentnie urzekło mnie od pierwszej chwili stosowania powyższego produktu.
Gagatek ów naniesiony na usta to niczym jagodowy dżem i sok razem wzięty.
Pyszny i kuszący.
Kolor balsamu na ustach - co prawda niebyt trwały, bo jedzenia czy picia nie wytrzyma - jest również jagodowy i uroczy.

Jak wyglądają natomiast właściwości nawilżające?

Ano kiepsko...

Specyfik niestety nie ma mocy odżywczej, ani tym bardziej nie daje ustom ochrony przed mrozem.
Moje wargi, mimo regularnego stosowania balsamu z Labello, bardzo szybko pękały i wysychały.
I nie był to jednorazowy incydent, ale raczej permanenty klops...

Szkoda doprawdy, bo gdyby produkt był faktycznie bardziej odżywczy, to byłby on naprawdę fajnym i wartym zakupu balsamem do ust.

A tak, to na pewno nie wrócę do niego ponownie i zużyję... na pięty!

Produkt kosztuje ok. 8 zł, ma 4,8 g i można go dostać w Internecie.

Miałyście?

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru