GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Debby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Debby. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 grudnia 2019

2302. Debby Surpr Mascara Black tusz do rzęs

Witajcie!

Dziś czas na tusz.

Będę mówić o Debby Surpr Mascara Black tusz do rzęs.

Słowo od producenta: "Debby Surpr Eyes Mascara Black
Tusz do rzęs
  • specjalna fomuła
  • innowacyjna szczoteczka
  • wydłuża
  • podkręca
  • nie osypuje się
Debby Surpr Eyes Mascara Black to tusz do rzęs, którego specjalna formuła oraz innowacyjny profil szczoteczki sprawią, że kilkoma pociągnięciami stworzysz powalający makijaż rzęs.
Szczoteczka jednocześnie wydłuża, podkręca i zwija rzęsy, a formuła tuszu doskonale do nich przylega. Trójkątne włókna doskonale wypełniają i nadają objętości rzęsom.
Elastyczne polimery zwiększają przyczepność do rzęs, poprawiając jednocześnie zużycie i eliminując łuszczenie. Polipeptydy w formule poprawiają i wzmacniają strukturę rzęs."

Produkt w okazałości:









Szczota:





Na oku dwie warstwy:




 Szczegóły:

Cena i dostępność: powyższy tusz dostałam do testów od BlogMedia. Normalnie można go znaleźć w Naturze za ok. 20 zł.
 Zapach: tusz pachnie tuszowo.
 Konsystencja: tuszowa.
 Opakowanie i pojemność: uroczy żółty plastik z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 8 ml.
  Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy nam na kilka miesięcy używania.
  Działanie:  beznadziejne. Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z tuszem do rzęs marki Debby. I ostatnia! To bowiem jeden z najgorszych czarnych mazideł na rzęsy, jaki miałam nieprzyjemność używać w ostatnim czasie... Już sama szczoteczka przyprawia o palpitację serca - te igły na końcach są dosłownie przerażające. Nie raz, nie dwa, ale za każdym użytkowaniem gagatka bałam się, że sobie oczodół wydłubię. Jeśli chodzi o malowanie rzęs, tutaj też sprawa przedstawia się fatalnie. Nie mogłam w żaden sposób ogarnąć, jak można tym oko dekorować. Od dołu zaczynać, od góry, od prawej strony, lewej strony? Efekt końcowy moich malunków był taki, że oko było całe ufajdane na czarno, a rzęsy wyglądały żałośnie. Dopiero po mniej więcej kilkunastu minutach od zabawy szczotą, coś tam zaczynało być widoczne, czyt. moje oko nie wyglądało łyso. Na szczęście tusz - nałożony już na włoski - nie uczulił mnie, ani nie podrażnił. Był także w miarę trwały i trzymał się na miejscu ok. 6 godzin bez pandy i osypywania się. Można dodać, że był także łatwo dostępny i nawet tani. Ale co z tego, skoro sam proceder aplikacyjny produktu jest iście koszmarny i pochłania więcej nerwów niż to jest potrzebne. Jak dla mnie tusz Debby to kompletna pomyłka. Omijajcie go z daleka!
 Ocena: 2/5

Kathy Leonia

czwartek, 30 maja 2019

2147. Debby Radiant & Perfect perfekcyjny podkład rozświetlający

Witajcie!

Dziś sobie twarz rozświetlimy.

Będę mówić o Debby Radiant & Perfect podkładzie rozświetlającym.

Słowo od producenta: "Debby Radiant & Perfect perfekcyjny podkład rozświetlający:

  • beztłuszczowy podkład rozświetlający
  • jedwabiście miękka formuła świetnie rozprowadza się po skórze
  • ekstrakty owocowe zawarte w produkcie nawilżają i chronią skórę."

Produkt w okazałości:


Od producenta:



Otworek:



Na dłoni:



Na twarzy:




Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt kupiłam w Naturze za ok. 30 zł

  Zapach: delikatnie owocowy.
 Konsystencja: podkładowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie w formie szklanej, pompkowej  w tonacji czerni z różem z czarnymi napisami producenta. Pojemność: 30 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie staczy na pół roku używania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że z kosmetykami Debby miałam pierwszą styczność w zeszłym roku, podczas paczki PR od BlogMedia. Wtedy właśnie zakochałam się w tuszach do rzęs, pomadkach i kredkach do oczu owej marki. Dlatego też, gdy byłam ostatnio w drogerii Natura na tzw. mały wywiad kosmetyczno-szpiegowski, w moje oczęta wpadł powyższy podkład. Podumałam chwilę nad tymże gagatkiem, zapoznałam się z obietnicami producenta i... powędrowałam z nim do kasy. I była to bardzo mądra decyzja, gdyż specyfik podkładowy od Debby jest naprawdę sympatyczny i wzbudził we mnie ciepłe uczucia od pierwsze go użycia. Przede wszystkim, lubię go za kremową, iście jedwabistą konsystencję, która sprawia, że moja buzia prezentuje się jednolicie, nieskazitelnie i zdrowo. Jest to efekt bardzo naturalny, bez odczucia posiadania "tapety" na facjacie. Warto wspomnieć, że oprócz dobrego krycia i ładnego koloru, podkład delikatnie rozświetla buzię; nie jest to jednak coś w stylu słonecznego, dyskotekowego błysku, ale raczej delikatnej poświaty księżyca w jasną, letnią noc. Mazidło jest trwałe i wydajne; do pokrycia całej twarzy wystarczy dosłownie kropelka. Dodam również, że gagatek od Debby nie ciastkuje się w ciągu dnia i nie spływa z paszczy a także dobrze współgra z różnego rodzaju kremami i bazami. Dodatkowo rzeknę, że mimo regularnego stosowania produkt mnie nie zapchał ani nie uczulił. Ot fluid genialny na każdą porę roku! Polecam.

Ocena: 5/5
Miałyście?

Kathy i Leon

sobota, 11 sierpnia 2018

1871. Paznokcie na dziś, cz. 74

Witajcie!

Dziś szponów pora.

Oto co u nich słychać:







Użyte produkty.

Ados regenerator do paznokci jako lakier główny i baza:





Debby Gel Play Ultra Glossy nr 83 jako top coat z brokatem:




Dzięki Ados regenerator do paznokci cały manicure wytrwał ok. 7 dni na dłoniach i to bez minimalnych nawet odpryśnięć.

Sam produkt ma gęstą, dobrze rozprowadzającą się po płytce pazura konsystencję, która szybko zastyga tworząc zarówno kolor, jak i ochronę dla paznokcia.
Dzięki temu nasze pazurki dostają odpowiednią dawkę regeneracji na kolejne manicure.

Uwielbiam ten produkt i będę go zachwalała każdej miłośniczce malowania szponów metodą tradycyjną.

Nie mogę także zapomnieć o przeuroczym top coat od Debby, który swoim złotym blaskiem nadał piękne, gliterowe wykończenie całości.

A ja wiecie, ja takowe lubuję.

A Wy co dziś na szponach macie?

Kathy Leonia

wtorek, 7 sierpnia 2018

1867. Debby Lip Chubby Mat Lipstick matowa pomadka do ust

Witajcie!

Dziś sobie o ustach mazianiu podumamy.

Będę mówić o Debby Lip Chubby Mat Lipstick matowej pomadce do ust, jaką możecie znaleźć w Naturze.

Słowo od producenta: "Matowa pomadka do ust w wysuwanej kredce, o kremowej konsystencji. Posiada głęboki kolor i trwałość.
Matowe wykończenie gwarantuje aksamitny efekt, gładkość i nawilżenie ust."
Mazidło w okazałości:



Od producenta:



Mój kolor to 02 Coral Rose:



Po wysunięciu:



Na dłoni:



Na ustach:



Zacznę od tego, że moja przygoda z marką Debby wciąż trwa.
I ma się dobrze.

To już bowiem kolejny produkt z tej firmy, który mnie zachwycił i sprawił, że mam go ochotę non stop używać.

Skąd taki pozytywny odbiór pomadeczki w kredce?

Ano stąd, że jest ona niezwykle miękka i aksamitna w swojej konsystencji.
Jej aplikacja na usta to czysta i nieskazitelna przyjemność.

Specyfik ma idealnie wyważoną grubość kredki w zakończeniu, dzięki czemu można szybko i łatwo - oraz precyzyjnie - zarysować kształt warg oraz je wypełnić kolorem.

Sama barwa pomadki jest także przyjazna.
Delikatny, brzoskwiniowy odcień, idealny na co dzień.

Produkt nie jest co prawda trwały i przy jedzeniu czy piciu od razu znika.
Niemniej jednak, co to za problem zaaplikować go ponownie?

Warto dodać, że mazidło nie wysusza ust, nie podkreśla suchych skórek.
Jest naprawdę miłe w użytkowaniu i bardzo wydajne.

Pomadka Debby Lip Chubby Mat Lipstick kosztuje ok. 30 zł, ma ok. 18 g pojemności i można ją dostać w Naturze.

Miałyście?

Kathy Leonia

sobota, 4 sierpnia 2018

1864. Debby Powder Experience, Mat & Fix Powder with Mineral Ingredients puder matujący w kompakcie

Witajcie!

Dziś sobie twarz zmatowimy.

Będę mówić o Debby Powder Experience, Mat & Fix Powder with Mineral Ingredients puder matujący w kompakcie.

Słowo od producenta: "Kompaktowy puder, którego formuła zawiera mnóstwo sproszkowanych kamieni szlachetnych (ametyst, macicę perłową, koral, bursztyn, jadeit, rubin) oraz minerałów i pierwiastków śladowych, które nadają nawet wrażliwej skórze piękny wygląd. Delikatny i lekki, matuje skórę, optycznie tuszuje zmarszczki i niedoskonałości. Pozostawia naturalne jedwabiście miękkie wykończenie. Mineralne mikrocząsteczki zapewniają efekt "soft-focus" - rozświetlonej, wyrównanej cery.

Delikatnie perfumowany. Przetestowany dermatologicznie. Dostępny w 5 odcieniach, w tym transparentnym-bezbarwnym (nr 0) - dostosowującym się do każdego typu i koloru karnacji."
Bohater w opakowaniu:



Od producenta:




Odcień:



Na dłoni:




Na twarzy:



Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z marką Debby.

Wcześniej, mimo że do Natury chodzę dość często - ach te promocje -40% - nie rzuciła mi się w oczy owa marka.
Ubolewam nad tym niezmiernie, gdyż puder powyższy to moje odkrycie lata.

A nawet kilku lat.

To jak on świetnie matuje skórę, jest naprawdę genialnie.
Zwłaszcza teraz, w lato, gdy całkowicie odstawiłam podkłady, które w wyniku gorąca dosłownie ze mnie spływały.

Teraz wystarczy, że przypudruję twarz pudrem z Debby i mam matową skórę na na ok. 8 godzin!
I to bez poprawek w ciągu dnia.

Coś wspaniałego.

Nie muszę się martwić, że zaraz będę się świecić jak psu oczu.

Warto dodać, że puder jest niezwykle wydajny i łatwo się go aplikuje - gąbeczką czy pędzlem.
Do tego nie podrażnia, nie wysusza, nie uczula.

Na pewno kupię kolejne opakowanie tego cudaka.

Produkt kosztuje ok. 18 zł, ma 8,5 g pojemności i można go dostać w Naturze ok. 18 zł.

Miałyście?

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru