Dziś czas na perfumy.
Jak na prawdziwą maniaczkę zapachową przystało, pora na nowy, letni zapach, który będzie stanowił idealne połączenie słońca, wiatru i ciepłego deszczu.
Oto wonie, które według mnie, najbardziej wpisują się w letnie klimaty perfumeryjne:
a) Chanel Coco Mademoiselle woda perfumowana:
Do tychże perfum Chanel miałam słabość od dawna. Nie raz, niuchałam je w perfumeriach stacjonarnych, pryskając je najpierw sobie na nadgarstek, a potem proszą miłe panie sprzedawczynie o próbki zapachu. Jak opisać ową woń? Ciepła, słodka, niezwykle otulająca nuta kwiatu pomarańczy i białego piżma, świetnie komponująca się ze słodyczą wanilii i lekkością jaśminu. Zapach kwiatowy, nieskończenie piękny, który cudnie się rozwija na skórze i pachnie bardzo długo.
b) Carolina Herrera Good Girl woda perfumowana:
Któż dziś nie zna woni sławetnej "szpilki"? Chyba nie ma takiej osoby. Ja ów zapach poznałam już jakiś czas temu dzięki koleżance z pracy. Ot któregoś razu przychodzę sobie do biura i już na wejściu czuję jaśmin. Taki piękny, świeży, słodko kwitnący. Do tego dochodzi delikatność migdałów i gracja fasoli Tonka. Pytam się na głos co to za cudo tak pachnie, czy ambrozja jakaś czy co, po czym koleżanka ze śmiechem wychodzi z pokoju i mówi że to jej "szpilka". Jak tylko to usłyszałam, stwierdziłam, że i ja muszę mieć swój egzemplarz!
c) Lancome La Nuit Trésor woda perfumowana:
Na punkcie tych perfum od Lancome oszalała moja mama i nie ma dnia, by nie zachwycała się nimi. A to wszystko przez ciotkę pracującą w perfumerii, która czasami rozpieszcza nas różnymi próbkami i próbeczkami perfumideł. Zapach La Nuit Tresor nie jest to co prawda letni, czyli delikatny i lekki, ale raczej z kategorii jesiennych: mocnych i orientalnych, ale rodzicielce to nie przeszkadza. Tacie najwidoczniej również, bo non stop powtarza jak mama pięknie pachnie. I w sumie nic dziwnego: czarna róża zmieszana z wanilią i czekoladą oraz szczyptą kadzidła? To musi być urzekające!
d) Versace Eros woda woda toaletowa dla mężczyzn:
Do damskich perfum Versace mam wielki sentyment. Ich perfumidło Versace pour Femne od ponad roku jest moim absolutnym ulubieńcem jeśli chodzi o klasyczny zapach na co dzień. Z kolei męskie perfumy od Versace Eros to dla mnie nowość, którą ostatnio wyniuchałam z partnerem w jakiejś stacjonarnej perfumerii. Natomiast, od razu zaznaczę, że nie jest to zapach, który może zostać obojętny. Eros kusi. I to od pierwszego powąchania. Rześka cytryna, mięta, słodka wiśnia i wanilia oraz leśny mech nadają połączenie dosłownie oszałamiające. Także kobiety strzeżcie się, bo mężczyzna z Erosem Was ewidentnie uwiedzie!
d) Guerlain L'Homme Ideal woda perfumowana:
Zapachy Guerlain, podobnie jak sama nazwa, są ciężkie do opisania. Ich kompozycja zapachowa jest tak nietuzinkowa i tak elektryzująca zmysły, że nie sposób tego opisać; to trzeba po prostu poczuć. Lawenda zmieszana z rozmarynem, doprawiona czereśnią i sandałowcem, otoczona wanilią i macierzanką. Zapach drzewny, niepokojąco zaskakujący i pociągający. Nie ma mężczyzny, który by się ową wonią nie zachwycił.
Dla przypomnienia:
a) Chanel Coco Mademoiselle woda perfumowana: Klik!
b) Carolina Herrera Good Girl woda perfumowana: Klik!
c) Lancôme La Nuit Trésor woda perfumowana: Klik!
d) Versace Eros woda woda toaletowa dla mężczyzn: Klik!
e) Guerlain L'Homme Ideal woda perfumowana: Klik!
A Wam który zapach wpadł w oko?
Kathy Leonia





