.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 2 stycznia 2017

1308. Wygrałam z ŁZS, czyli da się wyleczyć łojotokowe zapalenie skóry!

Witajcie!

Dziś post radości pełen.


Oto po 3 latach walki z ŁZS (łojotokowe zapalenie skóry) mogę dumnie stwierdzić, że pozbyłam się paskudztwa na dobre.


Zaczynałam od takiego stanu skóry głowy:










I takich łojotokowych cebulek włosów wypadających:






Stan na dziś utrzymujący się od ponad pół roku:













I cebulka:



Powiem Wam, że jestem z siebie dumna i chyba mam prawo taka być.

Do wszystkiego doszłam sama - metodą prób i błędów - znajdując sposoby, jakie skutecznie działają na ŁZS-owe paskudztwo.

Oto te najważniejsze wytyczne, których się trzymałam i trzymam:

1. Zakup i używanie dwóch szamponów w codziennej pielęgnacji.

"A" to szampon przeciwłupieżowy, np. szampon Dercos Vichy do łupieżu tłustego: Klik!; szampon przeciwłupieżowy Isana Med: Klik!; szampon z Green Pharmacy z dziegciem brzozowym: Klik!
"B" to szampon delikatny, bez ulepszaczy i wspomagaczy, np. seria Green Pharmacy szampon rumiankowy: Klik! lub nagietkowy: Klik!. Do mycia używam "A" i "B" razem.

2. Mycie głowy metodą pojemniczkową: 

Unikamy bezpośredniego nakładania szamponu na skórę głowy. Trochę szamponu "A"* i trochę szamponu "B"** zatem rozcieńczamy w kubeczku razem z wodą, zatężonym aloesem: Klik! wstrząsamy i taką oto mieszanką polewamy skórę głowy. Więcej: Klik!

3. Olejowanie skalpu 

Skóra głowy u osób chorych na ŁZS jest szczególnie podatna na wysuszenie - łupież suchy lub tłusty w dalszym stadium choroby - niż u innych osób. Co robić, aby temu zaradzić? Sumiennie skalp olejować! Jak olej nakładam zawsze na noc - od nasady włosów po końce - aby potem umyć*** głowę rano. Ważne: nie lejemy oleju na włosy tak, by spływał. Włosy powinny być olejem jedynie delikatnie pokryte . Moje ukochane oleje: eliksir z Casypea: Klik!; oliwka Hipp: Klik! olejek BabyDream: Klik!

4. Złuszczanie nadmiaru łuski

Łuska w ŁZS jest efektem występowania grzybków drożdżaków Pityrosporum ovale. Te małe, perfidnie bestie oblepiają nam cebulki włosowe, niejako "dusząc je" i przyczyniając się do wypadania włosów, wydzielania nieprzyjemnego zapachu ukiśniętego mleka/masła oraz do przymusu drapania. Aby temu zapobiec należy stosować preparaty złuszczające nadmiar naskórka (ja złuszczam skalp co drugie mycie), co pozwoli naszej skórze głowy oddychać. Moje sprawdzone złuszczacze to emulsja Squamax: Klik!; żel Cerkogel: Klik!; preparat Salicylol: Klik!

5. Stosowanie maści nawilżająco-przeciwgrzybicznej 

Złuszczanie to jedno a nawilżanie - drugie. W dni, gdy nie mamy czasu na mycie głowy, czy jej olejowanie, polecam co rano stosowanie maści, którą możemy zrobić sobie samemu. Połączenie maści przeciwgrzybicznej Terbilum i żelu z aloesu z Gorvity ukoi nasz skalp, zapobiegając łusce i świądowi. Więcej: Klik!

6. Suszenie włosów chłodnym nawiewem

Skalp osób chorych na ŁZS nie lubi wilgoci. Jeśli tylko dłużej zostawimy głowę naszą w stanie mokrym - nieważne, czy mówimy tu o spoceniu się, zmoczeniu przez deszcz, niewysuszeniu włosów, wówczas możemy być pewni, że łuska i jej następstwa: świąd, wypadanie włosów, zaatakują ze zdwojoną siłą. Dlatego też polecam zawsze suszyć włosy, tak, aby nie dać się rozwinąć drożdżakom. Najlepsze do suszenia są suszarki z chłodnym nawiewem. Więcej: Klik!

7. Unikanie czapek i podobnych okryć głowy

Ten punkt wiąże się z punktem 6. Jeśli zbyt długo nosimy czapkę lub coś podobnego na głowie, skóra głowy się nam poci. Pot, czyli wilgoć, czyli wysyp łuski. Zamiast więc czapki - aby uniknąć zamarznięcia podczas zimy - polecam noszenie kapturów lub nauszników. Dzięki temu zapewniamy cyrkulację powietrza w naszych włosach i unikamy przegrzania. 

8. Delikatne traktowanie włosów

Dbajmy pieczołowicie o nasze włosy, ale też traktujmy je delikatnie. Nie czeszmy włosów na mokro, nie wiążmy ich w wymyślne, ciasne upięcia. Skóra głowy - nie tylko u osób chorych na ŁZS - jest bardzo wrażliwa i łatwo ją podrażnić...

Myślę, że to wszystkie najważniejsze punkty, jakie chciałam wymienić.

Powyższe metody pomogły nie tylko mnie, ale także osobom, które zwracały się do mnie drogą mailową z prośbą o pomoc i poradę w walce z ŁZS.

Tak oto choroba, przez lekarzy dermatologów nazywana nieuleczalną, została pokonana.
I to nie zaklęciami czy kuracjami zagranicznymi, ale cierpliwością i sposobem.

Mogę dumnie powiedzieć, że jestem oto przykładem osoby, dla której nie istnieje zwrot "nie da się".
Wszystko "się da".
Jeśli tylko mamy wolę walki i pozytywne nastawienie niemożliwe staje się możliwe.

A Wy mieliście styczność z ŁZS?

Legenda:
* - szampon przeciwłupieżowy, patrz w 1.
** - szampon delikatny, patrz w 1.
*** - patrz w 2.

Artykuł powstał przy współpracy z portalem Kobieceporady.pl

Kathy i Leon


97 komentarzy:

  1. Gratuluję - cieszę się, że Ci się udało to pokonać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mozolna walka jest z takim schorzeniem,gratuluję sukcesu!Odnoszę wrażenie ,że po takiej terapii zgęstniały Ci włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to prawda:) objętość kłaków mi się zwiększyła;)

      Usuń
  3. Kochana, nawet nie wiesz jak Ci dziękuję za ten wpis! Może i mi się uda przezwyciężyć to dziadostwo.
    Nie miałam na przykład pojęcia, że sam szampon nakładany na skórę głowy jest zbyt silny.
    Jesteś prawdziwym kompendium wiedzy o ŁZS.
    Dzięki raz jeszcze, na pewno wiele z Twoich porad wykorzystam.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja np nie wiedziałam że i Ty masz problemy z ŁZS ;o

      Usuń
  4. To nie tak, że Ty wyleczyłaś tę chorobę, Ty ją zaleczyłaś. Lekarze mają rację w tym, co mówią. W każdej chwili może Ci się nawrócić, niekoniecznie na włosach. Natomiast odpowiednia pielęgnacja sprawia, że nie ma nawrotów, ale gdybyś zaczęła używać zwykłych szamponów, to problem na pewno by powrócił. Tak to już jest... Wiem, co mówię :D.

    Też mam ŁZS, ale u mnie pojawiło się na dekolcie w formie sporej, sączącej się plamy. Na głowie, przy złej pielęgnacji za to pojawia się mi łupież suchy w ilości takiej, że gdy poruszę gwałtowniej głową, to mam śnieg na ramionach :P.

    Mimo wszystko, gratuluję, że znalazłaś w tym wszystkim metodę dla siebie :).

    OdpowiedzUsuń
  5. i tak trzymaj :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje, oby się nie nawróciło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile z tym zachodu...Gratuluje sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Actually, it's the first time I see something like this

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę cierpliwości i walka się opłaciła :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Congratulations! It's a worring problem and it's difficult to pass it by. Thanks for your pieces of advice!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wpis z rana, od razu trzeba się obudzić, żeby przeczytać ze zrozumieniem. Z tego co widzę to zasady dobre dla wielu, żeby zapewnić dobrą kondycję włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak jest z tym farbowaniem wlosow przy lzs?
    Co ile trzeba zluszczac naskorek?
    Oraz czy calonocne olejowanie trzeba zmyc szamponem?
    Czy myjesz wlosy najpierw przeciwlupiezowym a zaraz potem szamponem delikatnym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja rozjaśniam włosy rozjaśniaczem od Joanny co dwa, trzy miesiące. Nie zauważyłam podrażnienia.
      Złuszczanie co drugie mycie, na noc, potem rano zmywamy. Olej musisz zmyć szamponem inaczej się nie da:D
      myję włosy dwoma szamponami na raz, jeden mieszam z drugim.

      Usuń
  13. Ale super! Gratulacje, nie każdy ma tyle cierpliwości i zapartości! Od dziś jesteś moim wzorem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Brawo! Wiesz, nie miałam pojęcia że to tak wygląda na skalpie, mam na myśli te łuski. Masz prawo być z siebie dumna:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najważniejsze, że włosy wyglądają zdrowo! Super, ze udało Ci się wyeliminować objawy.. bo z tym pełnym wyleczeniem to bym jednak uważała. Gratuluję z całego serca! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, że udało się Tobie wyleczyć ŁZS :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wiedza i cierpliwość i wszystko się da :) brawo! :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow. Gratuluję ;) Ja na szczęście nie mam takiego problemu, bo chyba nie wiedziałabym jak sobie z tym poradzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cieszę się, że to zwalczyłaś! :) podziwiam taką walkę z chorobą zaklasyfikowaną jako "nieuleczalną" :v

    OdpowiedzUsuń
  20. Super że sobie poradziłaś :) Dla lekarzy nieuleczalne jest to na co jakiś gigant farmaceutyczny nie produkuje drogiego leku który zniszczy Ci coś innego na co też mają leki. I tak w kółko aż zamęczą i zabiorą ostatnie pieniądze :D O łzs czytałam tylko na blogach, nie doświadczyłam nigdy i mam nadzieję że nie doświadczę bo jak to bez czapki w zimę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie, że poradziłaś sobie z tą chorobą. Mam nadzieję, że taki stan skóry łowy utrzyma się jak najdłużej. Najbardziej spodobało mi się i zmotywowało mnie stwierdzenie, że wszystko się da :)

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo fajnie, że zwalczyłaś tę dolegliwość :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluję :* ja na szczęście nigdy nie miałam ŁZS :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię, gdy ktoś dzieli się z swoimi radami ! Zwłaszcza jeśli tak długo musiałaś walczyć z tym problemem. Ja na szczęście go nie mam,ale przyznam że skorzystam z kilku rad które myślę że poprawią moją pielęgnacje włosów :D Nic tylko życzyć, by paskudztwo nigdy nie powróciło :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzięki za pomoc w diagnozie . Byłam u niedouczonego dermatologa a ten nie rozpoznał i straciłam 120 zł . Wiec się wkurzyłam i kupiłam Dercos zielony z nową formułą . Pierwsza dobra oznaka to włosy przestały wypadać ,głowa nie swędzi i jest uczucie nawilżenia .Inne przeciwłupieżowe pomagały na moment albo wcale . Mogę polecić . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny post, na pewno skorzystam z Twoich porad :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratuluje walki, długa pewnie męcząca ale jaka warta efektów!

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratulacje! PS. Świetne paznokcie!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Mi pomogło szare mydło ,najpierw myję szarym mydłem kupionym na bazarze od ruskich a drugim razem delikatnym szamponem z mydlnicy i pokrzywy i na mokre włosy cztery krople olejku lnianego kosmetycznego

    OdpowiedzUsuń
  30. Sama na ŁZS nie cierpię - odpukać w niemalowane!A Tobie gratuluję sukcesu! :) Różnica jest olbrzymia :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudownie że to opisałaś, no i cudownie że Ci się udało ! Bo mój facet też się z tym boryka, a ja co rusz podsuwam mu coś nowego ! A teraz wiem czego musi spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ale masakring :( Gratulacje, że Ci się udało!

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak dobrze, że ja nie mam tego problemu.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam styczności ale Tobie gratuluję <3 !

    OdpowiedzUsuń
  35. Gratuluję, trzymaj tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo ci gratuluję, na pewno wiele osób skorzysta na twoich radach:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Brawo TY! Oby Ci to nie wróciło! :))

    OdpowiedzUsuń
  38. Gratuluję wytrwałości i wspaniałych efektów:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Gratuluję cierpliwości, wytrwałości, bo efekty są wspaniałe. * Mam nadzieję, że byłaś u lekarza i nos już jest leczony. POZDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń
  40. Oj, nie wiem czy nie mam podobnego problemu :/ W każdym razie serdecznie gratuluję, brawo!

    OdpowiedzUsuń
  41. Gratuluję! Myślę że ten wpis pomoże wielu osobom dotkniętym tym problemem

    OdpowiedzUsuń
  42. Brawo, Brawo! ja mam atopowe zapalenie skóry i jeżeli twoja choroba jest takim cholerstwem jak moja, to jeszcze większy szacunek, że udało ci się ją wyleczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Such an interesting post!
    Happy New Year!

    OdpowiedzUsuń
  44. No to gratuluję Ci, że masz już pięknie czystą główkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Brawo! o jeden problem mniej :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Brawo ! jestem z Ciebie dumna !!

    I masz ładne pazurki ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. gratulacje- zdrowe włosy to chyba najważniejsza nagroda na która sama ciężko zapracowałaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  48. Super! Gratuluję wytrwałości- opłaciła się:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja sobie nie radze za bardzo z przetłuszczającą się skóra głowy,a co dopiero jakbym miała ŁZS, gratulacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Musze wdrążyć Twoje rady do mojej pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
  51. Niesamowite efekty, wow!
    Happy New Year!

    OdpowiedzUsuń
  52. UFFF dobrze, że ja z czyms takim nie mam problemu :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2016/12/happy-new-year.html

    OdpowiedzUsuń
  53. Mam ostatnio podobne objawy. Skorzystam z Twoich rad!

    OdpowiedzUsuń
  54. Gratuluję:)
    Ja na szczęście nie miałam takich problemów.

    OdpowiedzUsuń
  55. ;D

    Que bom que se livrou do problema!

    Ótima segunda!

    Beijo! ^^

    OdpowiedzUsuń
  56. That is good news :-D

    I have not heard of this problem before.

    OdpowiedzUsuń
  57. Good tips!
    Kiss and happy new year,
    Eleonora
    www.aspassoconbea.it

    OdpowiedzUsuń
  58. Super, gratulacje! Na pewno jest to dla Ciebie ogromna ulga :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Z tego co slyszalem, to samo suszenie chlodnym nawiewem przynosi duzo korzysci.:) dobrze, ze to pokonalas. Brawo Ty;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Gratuluje! Ja od ponad roku mam problem z łupieżem suchym ...

    OdpowiedzUsuń
  61. To dobrze, ze Ci sie udalo :) ja nigdy nie mialam problemow, poza tym, ze jak myje innym szamponem niz head&schoulders to wraca lupiez ;(

    OdpowiedzUsuń
  62. To dobrze, ze Ci sie udalo :) ja nigdy nie mialam problemow, poza tym, ze jak myje innym szamponem niz head&schoulders to wraca lupiez ;(

    OdpowiedzUsuń
  63. Gratuluję :)
    Kilka pomysłów muszę u siebie zastosować :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  64. Gratulacje nie tylko w leczeniu siebie, ale i innych osób :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Swietnie, ze udalo ci sie z tym wygrac. To nic przyjemnego widac :/

    OdpowiedzUsuń
  66. Gratuluję, fajnie, że podzieliłaś się swoimi radami :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Gratulacje!!! Teraz tylko dbaj, żeby dziadostwo nie powróciło!

    OdpowiedzUsuń
  68. Gratuluję, bardzo się cieszę, że Ci się udało, mimo, że nie miałam styczności z tą chorobą, wezmę pod uwagę podane wskazówki :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Moja córka ma niestety to schorzenie, które co chwile powraca. Od trychologa usłyszałam,że jest to nieuleczalne tylko mogę wydłużyć okres powrotu skalpu na głowie do ok.1,5 roku. Jestem ciekawa czy Twoimi sposobami można całkowicie się pozbyć i czy mogę Twoje specyfiki zastosować u sześciolatki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak można:) tylko na pewno z ostrożnością bo wiadomo każdy skalp jest inny i inaczej reaguje... spróbuj u córy i daj znać:) styuacja powinna się unormować po ok. 3 tyg

      Usuń
  70. Bardzo dziękuję Ci za ten wpis! Ja sama też z tym walczę a dzięki peelingom i regularnym nawilżaniu jest coraz lepiej. Nie miałam pojęcia, że wilgoć wzmaga rozwój drożdżaków... No cóż, chyba pora zaopatrzyć się w suszarkę.

    OdpowiedzUsuń
  71. Mam pytanie czy po nałożeniu maści nawilżająco przeciwgrzybicznej głowa jest tłusta? I czy po złuszczaniu łuski wyczesujesz ja potem czyms?Mam łzs od kilku lat i jest dramat :/

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.