.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

polecam: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

sobota, 1 lutego 2014

325. Recenzja: Babydream, olejek pielęgnacyjny

Witajcie!

Dziś przychodzę do Was z produktem, który od kilku lat bije rekordy popularności i zachwytów wśród kosmetyków tzw. włosomaniaczych i mazidłowych.

Będę mówić o olejku pielęgnacyjnym Babydream.

Słowo od producenta: "Zawiera olejek z jojoby oraz witaminę E, natomiast nie zawiera oleju mineralnego."

Bohater w butli:


 Na ręku:

 

Szczegóły:

Cena i dostępność: olejek kupiłam w Rossmanie rok temu. Zapłaciłam za niego w promocji 5 zł
    Zapach: fajny, delikatny, pudrowy. Ot taki dzieciaczkowy.
  Opakowanie i pojemność:  plastikowa butla w niebieskim opakowaniu. Pojemność: 250 ml.
   Wydajność: genialna! Produkt mam od roku, używam go często a jest jeszcze spora ilość na dnie.
  Działanie: bardzo fajne! Olejku używam głównie do nocnego olejowania włosów i skalpu (używam ilości odpowiadającej małej łyżeczce)  - w tej roli sprawdza się znakomicie. Przede wszystkim, świetnie nawilża mi kudły, sprawiając że są miękkie i lejące. Warto dodać, że produkt jest delikatny dla mej wrażliwej łepetyny i nie podrażnia jej. Ostatnio, oprócz olejowania włosów, zaczęłam również używać tego olejku jako kremu do stóp. Powiem Wam, że takich gładkich pięt już dawno nie miałam! Cienka warstwa olejku na odnóża naprawdę czyni cuda. Produkt niesamowicie szybko się wchłania i nie brudzi wszystkiego dookoła. Korci mnie także spróbowanie Babydreama jako balsamu do ciała, ale jak na razie mam za dużo maseł do ciała, które najpierw muszę zużyć. Kolejny ważny plus olejku to wydajność; butla o pojemności 250 ml starczy mi chyba na dwa lata... I zapach! Przyjemny, rumiankowy... który przypomina mi czas dzieciństwa. Jedynym minusem jest fakt, że podczas każdej próby wydobywania produktu z butelki, olejek dosłownie wylewa się istną fontanną ze środka, przez co całe opakowanie się nam ufajda... Sądzę, że zrobili nieco za szeroki otwór. Nie mniej jednak, za genialność działania, można jakoś ów mankament otworowy wybaczyć. Jeśli jeszcze nie mieliście styczności z Babydreamem, to musicie to zmienić!
  Ocena: 4/5

Kathy Leonia

19 komentarzy:

  1. Czemu dałaś tylko 4/5, skoro tak bardzo Ci się podoba? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę sobie chyba też taki nalać na moje kostropate pięty :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach tak, to opakowanie się producentowi nie udało. Zużyłam jedną butelkę tego olejku no i jest suuuper. Teraz mam fur mama i tez jest spoko. Mam nastepne zastosowanie: jako krem na noc na twarzyczkę. Mam problemy skórne (trądzik młodzieńczy moim życiem) a po tym wcale mnie nie wysypało tylko fajnie nawliżało :)
    Kocham babydream <3 cała firma jest mega

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś używałam ten olejek ale do ciała jeszcze na wilgotną skórę. Ostatnio zaniedbałam olejowanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten olejek ale na włosy go jeszcze nie używałam
    :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kończę z Alterrą i zabieram się za to! Za dużo już o nim czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. moja flaszka też jest cała utetłana w olejku, ale to mi nie przeszkadza ogromnie się z nim lubić:) Chętnie używamy do masażu, ale też z radością spróbuję na odnóżach :D
    Włosy głównie traktuję arganowym...

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Na włosy raczej nie będę go używać jednak na stopy czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam jego takie małe opakowanie. Jest to dobry produkt.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmmm kiedyś też oliwiłam łepetyne;)

    OdpowiedzUsuń
  11. kiedyś olejowałam nim włosy a potem wmasowywałam go w skórę - przez krótki czas było ok, ale potem miałam trochę przesuszoną skórę:P

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam szampon z tej linii i się nie spisał więc już nawet nie patrzę na te produkty :p

    OdpowiedzUsuń
  13. po Twojej recenzji jestem skłonna wypróbować! :)
    a do mnie zapraszam na recenzję exagonu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam, ale chętnie wypróbuję, bo nawet wg testu Anwen "jaki olejek do włosów będzie dobry" wyszło, że ten powinien moim włosom pasować :) ale póki co chcę skończyć olejek migdałowy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na moich włosach niestety się nie sprawdza. Ale używam czasami zamiast balsamu do ciała. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To ciekawe, że jest az tak wydajny. Ciekawe jak moje włosy by go przyjęły, zazwyczaj potrzebują bardzo dużo każdego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam ten olejek! :D Jest cudowny! I nie podraznia ani nie uczula. :D W ogole pasjonuje sie przeroznymi olejkami! On jest jednym z ulubionych. :D Zapraszam do siebie. :D

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.