.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

polecam: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

środa, 19 lutego 2014

342. Recenzja: Kobo Long Lasting Glass Shine, długotrwały błyszczyk zwiększający objętość ust

Witajcie!

Jako że dawno nie było notki o mazidłach do ust, myślę, że czas najwyższy, aby takową stworzyć.
Dziś więc, opowiem Wam trochę o błyszczyku do ust z firmy Kobo o wdzięcznej nazwie Long Lasting Glass Shine.

Słowo od producenta: "Błyszczyk zwiększający objętość ust. Formuła błyszczyka zawierająca nowoczesny składnik Kiosmetine zwiększa objętość ust - widoczny efekt 3D. Zawarte w formule naturalne woski, olejki, polimery i mikrosfery nawilżają, pielęgnują, dają natychmiastowy efekt wygładzenia i lustrzanego blasku."

Mazidło w opakowaniu:


Rzut na pędzelkowy aplikator:


Na ręku:



I na ustach:




Szczegóły:



Cena i dostępność:  błyszczyk ów kupiłam kilka miesięcy temu w Naturze i dałam jakieś 7 zł za niego.
  Zapach: produkt niestety "wali" sztucznym aromatem jakiejś chińskiej słodyczy... Coś jakby woń wanilii zmieszać z aromatem dętki od roweru.
 Konsystencja: jasnoróżowe glutowate coś z drobinkami brokatowymi.
  Opakowanie i pojemność: pojemnik plastikowy przezroczysto-czarny. Pojemność: 9 ml.
    Wydajność:  no jakoby genialna.  Używam i używam i nie mogę zużyć... A smaruję się błyszczykiem kilka razy w ciągu dnia.
  Działanie: średnie. I to bardzo. Wyrób Kobo jest bowiem typowym przeciętniakiem jeśli chodzi o smarowidła do ust. Coś tam wargi nawilży, trochę koloru im nada i minimalnie nabłyszczy. Ale bez szału. Trwałość jest również kiepska - pół godziny i produktu już nie ma i trzeba radośnie bawić się w ponowne nakładanie mazidła. A co natomiast ze zwiększeniem objętości ust zgodnie z hasłem reklamowym? Cóż... To chyba tylko taki slogan twórczy, nie mający pokrycia w rzeczywistości. Kolejny minus? Smak i zapach... Ohydny, wstrętny i sztuczny... Wystarczy raz przypadkiem posmakować produktu, by mieć uraz do tej "ambrozji" na cały przyszły żywot. Tak więc nie i nie i jeszcze raz nie dla błyszczyków z Kobo. Trzymajcie się od nich z daleka... Brrr i zgroza...
   Ocena: 2/5

Kathy Leonia

21 komentarzy:

  1. Obawiam się, że Twój monitor nie smakuje tak dobrze jak moje placuszki xD

    OdpowiedzUsuń
  2. nie przepadam za błyszczykami, zdecydowanie wolę trwałe pomadki

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie, naturalnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, czyli sporo tych minusow ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię produktów Kobo, dla mnie to ta marka powinna nie istniec :/

    Ale zaiintrygował mnie opis : "Coś jakby woń wanilii zmieszać z aromatem dętki od roweru." :D przyznam, że to mi się podoba :D pod względem zapachów jestem dziwna :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam chyba jeszcze nic z Kobo, ale w razie czego od błyszczyków będę trzymać się z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, ostatnio byłam w naturze i właśnie patrzyłam na kosmetyki Kobo, teraz wiem, że może nie warto ryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale lipe wyczuwam :P
    szczególnie ze nie lubie błyszczykow. a fuj

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo nie miałam :D ale to dobrze dobrze skacze z radości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czuję się rozgrzeszona za to, że za swój ulubiony płacę ok. 50 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A myslalam ze bedzie to bardziej perelka niz niewypal :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam i nie sprawdzę, jakoś nie przepadam za błyszczykami ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. a nie wygląda tak źle, jednak wolę się trzymać z daleka;)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znoszę brokatowych błyszczyków, w dodatku o takiej lepkiej konsystencji i okropnym zapachu :/ Kiedyś dostałam w prezencie błyszczyk z H&M o smaku arbuzowym i po prostu się zakochałam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię takiego zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa recenzja, przynajmniej wiec po co nie warto sięgać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Może jakbys całą butelke na raz nałozyła, to efekt powiększenia by był ;)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.