GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Minti Shop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Minti Shop. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 listopada 2022

3018. Wielkie Zakupiska!

 Witajcie!

Dziś czas na zakupiska ostatnich dni.

Oto co upolowałam na minti shop:





I w szczególe.

Szampony:





Olejki do włosów:






Żel do mycia twarzy:




Jak wiecie, cały czas walczę z wypadającymi włosami.
Dlatego też szukam każdego możliwego mazidła, które potencjalnie mogłoby mi pomóc zwyciężyć z masową ewakuacją kłaków.

Żel do mycia buzi to z kolei przymusowy zakup, gdyż wszystkie inne myjadła mi się pokończyły.

Tradycyjnie, jak przetestuję powyższe cuda, to napiszę o nich recenzję, żebyście i Wy coś niecoś o ich działaniu wiedzieli.

A Wy coś ostatnio kupiliście ciekawgo?

Kathy Leonia

wtorek, 12 kwietnia 2022

2891. Cafe Mimi Shampoo Scrub szampon-scrub do włosów

 Witajcie!

Dziś sobie łepetynę oczyścimy.

Będę mówić o Cafe Mimi Shampoo Scrub szampon-scrub do włosów.

Słowo od producenta: "Intensywnie oczyszcza, usuwając zanieczyszczenia i łój. Wzmacnia i dodaje objętości. Zapewnia uczucie czystości i świeżości przez długi czas.

Głęboko oczyszczający szampon z efektem peelingu. Zawiera ponad 50% naturalnej soli morskiej, która oczyszcza skórę głowy i pomaga zwalczyć objawy łupieżu. Dzięki ekstraktowi z imbiru aktywizuje porost włosów, wzmacnia i regeneruje. Olejek eteryczny z mięty wykazuje działanie przeciwutleniające i przeciwzapalne na skórę głowy. Już po jednym użyciu włosy odzyskują piękny, zdrowy i zadbany wygląd, zyskują przy tym na objętości. Przy regularnym stosowaniu włosy stają się silniejsze i bardziej sprężyste, dłużej też zachowują czystość i świeżość."

Produkt w okazałości:





Od producenta:



Skład:



Po otwarciu wieczka:



Na dłoni:


Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt możecie kupić w Internecie i drogeriach stacjonarnych za ok. 16 zł. Bardzo podobny w działaniu specyfik: Klik! i cud odżywka do tego: Klik! I jeszcze to: Klik!
Zapach: przyjemny, cytrusowy.
Konsystencja: szamponowa z grudkami.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, czarne, z elementami zieleni i białymi napisami od producenta. Pojemność: 220 ml. 
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy nam na kilka miesięcy używania.

Działanie: średnie. Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z marką Cafe Mimi. Nigdy wcześniej nie słyszałam o produktach tejże firmy i dosłownie czysty przypadek - czyt. szalone, włosomaniacze zakupy na Minti Shop - sprawiły, że ów szampon trafił do mnie. Co o nim sądzę? Ano, jest to ciekawy dość gagatek, który oprócz właściwości myjących, łączy w sobie efekty peelingujące skórę głowy. Zawarte w mazidle grube drobiny soli, mają za zadanie oczyścić skalp z resztek martwego naskórka i pobudzić uśpione mieszki włosowe do wzrostu. Czy faktycznie tak jest? Tu mam nieco mieszane odczucia, głównie przez wielkość tych grudek. Są one na tyle toporne i ciężko nakładające się, że doprawdy trzeba sporo się napocić i namęczyć, aby wykonać na skórze głowy tenże zabieg peelingujący. Pomijając zatem ten niuans, przejdźmy do kwestii stricte myjących. Tu akurat nie mam się do czego przyczepić; szampon swoje zadanie wykonuje. Wystarczy jedno mycie i włosy są od razu czyste, świeże, sypkie, o nieco większej objętości niż zwykle. Pamiętajmy jednak koniecznie, aby w trakcie szorowania czupryny, użyć też jakiejś odżywki/maski. Jeśli bowiem będziemy stosować li tylko sam szampon, to mocno się skołtunimy, a na naszej łepetynie powstanie tzw. wronie gniazdo. Podsumowując: myślę, że szampon Cafe Mimi jest wart wypróbowania dzięki jego niskiej cenie, wydajności i  dość poprawnemu działaniu. Ja jednak nie kupię go ponownie, bo nie zachwycił mnie aż tak bardzo. 
Ocena: 3/5

Miałyście?


Kathy Leonia

poniedziałek, 21 marca 2022

2877. Wielkie Zakupiska!

 Witajcie!

Dziś czas na prezentację moich łowów kosmetycznych.

Wszystkie gagatki kupiłam na Minti Shop.

Oto i one:





A tu w poszczególe.

Szampon:



Szampono-peeling do skóry głowy:



Serum do skóry głowy:



Oleje:



Masażer do skóry głowy:


Zapytacie pewnie skąd tyle mazideł włosowych się wzięło w moich zakupach?

Ano z prostej przyczyny: pokończyłam chwalebnie wszystkie swoje szampony i oleje, tak więc trzeba było uzupełnić braki.

Skusiłam na nowe, nieznane mi produkty, które były mocno polecane w Internetach (szczególnie oleje Mexmo i masażer do skalpu).

Zobaczymy zatem, jak się u mnie wszystkie powyższe cudaki sprawdzą. 

A Wy coś kupiliście ciekawego?

Kathy Leonia

wtorek, 13 sierpnia 2019

2202. Miyo X BeautyVTricks Insta Glam Eyeshadow Palette paleta cieni do powiek

Witajcie!

Dziś czas na makijaż oczu.

Będę mówić o Miyo X BeautyVTricks Insta Glam Eyeshadow Palette paleta cieni do powiek.

Słowo od producenta: "Paletka 15 cieni stworzona przy współpracy marki MIYO oraz BeautyVTricks."

Produkt w okazałości:



Od producenta:




Cienie:





Skład:



Na dłoni:



Makijaż z użyciem palety: Klik!

Szczegóły:

Cena i dostępność: produkty kupiłam na stronie mintishop.pl i dałam zań ok. 60 zł.
Zapach: bez zapachu.
Konsystencja: typowa dla cieni do powiek.
Opakowanie i pojemność: opakowanie w kształcie puzderka, w tonacji kolorowej z czarnymi napisami od producenta. Ilość cieni: 15. Pojemność każdego cienia: 1,3 g.
Wydajność: bardzo dobre. Takie opakowanie starczy nam na ponad dwa lata malowania się.

Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że kocham cienie do powiek i co kilka miesięcy dokupuję sobie nowy egzemplarz. Nie wiem, ile już mam paletek w swej kolekcji, może 20? Prawda jest natomiast taka, że uwielbiam się malować i każdego dnia do pracy tworzę cosik na swych powiekach. I serio, używam każdej ze swoich palet. Czasem jedna jest bardziej eksploatowana niż druga, ale nie miałam nigdy czegoś takiego, że kupiłam jakąś paletkę i takowa leżała potem w zapomnieniu. O nie, nie. Paletka Miyo i BeautyVTrick od razu również poleciała w użycie, jak tylko dotarła do mnie. I muszę powiedzieć, że od razu, od pierwszych swatchy i pierwszego nałożenia oraz roztarcia cieni, zauroczyłam się owym produktem na zawsze i na wieczność. Te cienie są jak masełko; nakładają, blendują i trwają na powiekach jak marzenie - oczywiście z bazą pod powieki: Klik! Coś doprawdy niebywałego, jak na 15 cieni za niecałe 60 zł, gdzie w przeliczeniu na jeden cień kosztuje 4 zł! Miyo zrobiło naprawdę świetną, paletkową robotą; cudowna pigmentacja, niesamowita konsystencja, wielka wydajność i świetna trwałość. Jeśli lubicie i robicie - sobie czy innym - makijaże oczu, to koniecznie, absolutnie, sięgnijcie po paletkę powyższą. Gwarantuję, że zakochacie się w tej głębi kolorów tak, jak ja.

Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy Leonia



sobota, 22 czerwca 2019

2163. Wielkie zakupiska!

Witajcie!

Dziś czas na szał zakupowy.

Oto co wpadło do mojego kosmetycznego koszyka w ostatnim czasie.

DM i żele pod prysznic:

od lewej: żel pod prysznic do suchej skóry z kompleksem olejków; żel pod prysznic granat i melon; żel pod prysznic ananas i arbuz, żel pod prysznic limonka i zielone jabłko, żel pod prysznic róża i malina. Każdy z żeli kosztował ok. 3 zł w przeliczeniu na złotówki.


Minti Shop:

od góry: MUR Beauty Legacy by Maxineczka (35 zł), MUR Kisu (30 zł); MUR Pretty Incredible (35 zł); Nabla Dreamy (130 zł)


Rossman:

od góry: Maybelline Super Stay Matte Ink nr 15 Lover i 65 Seductress; Wibo Mood Sparkling Eyeshadow nr 02 i 01
od środka: Catrice Glam & Doll False Lashes Mascara; Pupa Ultraflex Macsara.
od dołu: Wibo Rice Powder; Wibo Banana Powder.

Zdaję sobie sprawę, że powyższe łowy kosmetyczne są dość spore, ale cóż tu zrobić, gdy wszystkie te cudaki się tak do mnie uśmiechały i puszczały oczko, że nie mogłam się powstrzymać?

Na swoje usprawiedliwienie dodam, że stary puder i tusz mi się skończyły i potrzebowałam czegoś nowego.
A że na promocji zakupy bolą mniej, to i cosik więcej się znalazło.

A Wy co ostatnio kupiliście?

Kathy Leonia

wtorek, 5 marca 2019

2085. Nature Queen olej z awokado

Witajcie!

Dziś będzie oleiście.

Będę mówić o Nature Queen oleju z awokado.

Słowo od producenta: "Zawiera mnóstwo witamin i mikroelementów m.in. witamin A, B, E, H, K, PP, F, nienasyconych kwasów tłuszczowych, aminokwasów i protein nawilża i pielęgnuje.

Doskonale nadaje się do nawilżania suchych dłoni i skóry twarzy, łagodzi podrażnienia, działa przeciwzmarszczkowo, wygładza skórę, wspomaga walkę z wypadającymi włosami, odbudowując i wzmacniając cebulki włosów.
Skóra wrażliwa, dojrzała, starzejąca się, z problemami."
Produkt w okazałości:



Od producenta:



Otworek:



Na dłoni:



Zacznę od tego, że uwielbiam tego typu oleje w swojej pielęgnacji.
Są one najlepszym, naturalnym źródłem nawilżenia i odżywienia dla każdego typu skóry.

Szczególną sympatią darzę właśnie zimnotłoczony olej z awokado, który jest istnym wybawieniem dla moim suchych pięt i dłoni w okresie zimowym.
To oleiste smarowidło jest niczym najlepszy balsam reanimacyjny dla przesuszonej skóry, gdyż wystarczy dosłownie kropelka, aby naskórek stał się na powrót jędrny i gładki na długi czas.

Podczas stosowania olejów w pielęgnacji należy bowiem pamiętać, że mniej - znaczy więcej.
Nie potrzeba wylewać na siebie litry oleidła, bo tylko go zmarnujemy.
Nasza skóra zadowoli się idealnie odrobiną takiego specyfiku, który przyjmie z radością, szybko go wchłaniając.

Olej z awokado można stosować także jako krem na całą twarz lub jako krem pod oczy.
I tu bez obawy - produkt nie zapcha nam porów ani nie spowoduje wysypu pryszczy.

Jestem tym specyfikiem oczarowana.
Jego wszechstronność, naturalność, pozytywne działanie i wydajność są warte każdej złotówki.

Polecam Wam serdecznie zainteresować się powyższym oleistym gościem.

Produkt kosztuje ok. 23 zł, ma 50 ml pojemności i można go dostać na stronie Minti Shop: Klik!

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 25 lutego 2019

2077. Nacomi Scrub & Wash pianka peelingująco-myjąca słodka borówkowa pianka

Witajcie!

Dziś czas na słodycz pielęgnacyjną.

Będę mówić o Nacomi Scrub & Wash peelingująco-myjącej słodkiej borówkowej piance.

Słowo od producenta: "Pianka peelingująco-myjąca – Słodka borówkowa pianka
Pianka cudownie się pieni, świetnie sprawdzi się więc jako żel pod prysznic, a dzięki kryształkom cukru, w tym samym czasie pomoże Ci też wygładzić skórę, usuwając martwy naskórek i niedoskonałości z jej powierzchni.
Dodatkowym atutem pianki jest jej przyjemna, kremowa konsystencja oraz przepyszny borówkowy zapach, który jeszcze bardziej uprzyjemni Twoją kąpiel. A szpatułka, którą znajdziesz w opakowaniu ułatwi nabranie potrzebnej ilości pianki.
Najważniejsze składniki i ich właściwości:
Cukier - Pomaga usunąć martwy naskórek, nadając skórze wyjątkową gładkość i promienny wygląd.
Gliceryna roślinna - Chroni skórę przed przesuszeniem i podrażnieniami. 
Witamina E - Nawilża skórę i działa przeciwstarzeniowo."

Produkt w okazałości:




Konsystencja:




Na dłoni:



Zacznę od tego, że to moje pierwsze zetknięcie się z produktami marki Nacomi.

I już wiem, że nie ostatnie.
Powyższy produkt tak bowiem mi zawrócił w głowie i zauroczył, że - niczym narkoman - chcę go więcej i więcej!

To jak ów specyfik działa to bajka i magia razem wymieszane i wstrząśnięte w idealnym proporcjach pielęgnacyjnych i rozpieszczających zmysły.
Każde użycie pianki  z Nacomi powoduje istne oderwanie od rzeczywistości i przeniesienie się w inny wymiar przyjemności.

Kosmetyk, oprócz tego, że świetnie myje i peelinguje ciało, usuwając kurz, pył oraz martwy naskórek, to jeszcze przy okazji pachnie cudownie.

Ten właśnie zapach oczarował mnie całkowicie i ewidentnie do tego stopnia, że za każdym razem mam ochotę produkt ten zjeść.
Wyobraźcie sobie teraz polanę pełną słońca i dojrzewających w jego blasku soczystych, słodkich borówek skąpanych w spadającej z nieba bitej śmietanie.

Och i ach.

Po kąpieli ze specyfikiem z Nacomi nasza skóra jest czysta, gładka, nawilżona, a nasze zmysły zrelaksowane na 100%.

Dodam także, że mazidło mnie nie podrażniło, nie uczuliło.
Było wydajne i działało wspaniale.

Produkt kosztuje ok. 25 zł, ma 180 ml pojemności i można go dostać tu: Klik!

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 11 lutego 2019

2064. Przesyłka z Minti Shop!

Witajcie!

Dziś czas na cuda.

Oto co do mnie przybyło z Minti Shop:



A tu w szczególe:

a) paleta cieni Miyo x Beautyvtricks Insta Glam Eyeshadow Palette:







b) Nature Queen olej z awokado:




c) Nacomi Scrub & Wash pianka peelingująco-myjąca słodka borówkowa pianka:






d) mnóstwo próbek:



Na wstępie rzeknę, że cudowną paletkę Miyo zakupiłam sobie sama.
Do testów natomiast otrzymałam pozostałe ziomki, czyli olej z awodako i piankę oraz próbki.

I tu bez bicia powiem, że pianka peelingująco-myjąca skradła moje zmysły już od pierwszego niuchnięcia.
Ten naturalny aromat świeżych, słodkich borówek jest naprawdę oszałamiający!

Co do oleju z awokado, ten także spisuje się zacnie, czyli nawilża moją suchą skórę tam, gdzie tego potrzebuję.

To tyle słowem zachęty.
Resztę o powyższych przyjemniaczkach napiszę w osobnych recenzjach.

Dziękuję  Minti Shop za szybką realizację zamówienia oraz za produkty do testów!

A Wy co ostatnio dostaliście interesującego?

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru