Witajcie!
Dziś czas na błysk na oku.
Będę mówić o Nude by Nature Natural Illusion Pressed Eyeshadow cień do powiek.
Słowo od producenta: "Aksamitna formuła oferuje wyjątkową kolorystykę i nie zbiera się w zagięciu powieki."
Produkt w okazałości:
Szczegóły:
Cena i dostępność: specyfik upolowałam w paczce kosmetyków na Allegro. Normalna jego cena to ok. 69 w Douglas.
Zapach: bez zapachu jakiegoś specyficznego.
Konsystencja: zbita.
Opakowanie i pojemność: złote, eleganckie puzderko z bielą napisów od producentów. Pojemność: 3 g.
Wydajność: bardzo dobra. Specyfik spokojnie starczy na rok użytkowania.
Działanie: przyjemne. Zacznę do tego, że to moja pierwsza przygoda z cieniami z Douglasa. I to przez czysty przypadek, bo gdyby nie wygrana licytacja mega wielkiej paczki kosmetyków na Allegro, to bym nigdy nie kupiła ot tak jednego, pojedynczego cienia za 70 zł. Dlatego też cieszę się, że trafił w me ręce po tzw. taniości, bo to naprawdę fajny produkt. Mój gagatek to pięknie, skrzące się sreberko, które ma niesamowitą głębię koloru i blasku. Ten księżycowy odcień rozpromieni każdy makijaż oka i nada świetlistości naszego oczka. Wystarczy dosłownie smuga mazidła na środek powieki czy w kąciku oka, by spojrzenie nasze kusiło i uwodziło. Cień Nude by Nature jest świetnie napigmentowany i cudownie masełkowy w swej konsystencji Polecam wklepywać go na lepką bazę, przez co uzyskamy makijaż oka na długie godziny i to bez osypywania się czy rolowania się. Dodam, że cień mnie nie podrażnił ani nie uczulił podczas stosowania. Jedyne do czego mogę się doczepić to wysoka cena wyjściowa, dlatego polecam polować na promocje.
Ocena: 4/5
Miałyście?
Kathy i Leon





