Święta, święta i po świętach - jak to się zgrabnie przyjęło mówić...
Na kolejne przyjdzie nam czekać znów rok cały.
Z minionych zostały jedynie miłe wspomnienia, mnóstwo zdjęć oraz - niestety - kilka dodatkowych deko więcej.
Nie sposób jednak zapomnieć o podarkach spod zielonego drzewka.
Oto co Leon w tym roku otrzymał.
Zaczynamy od rodziny:
![]() |
| biała tuniko-bluzka, E.M.G. Collection, rozmiar 36. |
![]() |
| czyż nie jest cudowna owa kokardka? |
![]() |
| szary szlafrok, Muzzy, rozmiar 36. |
![]() |
| urocze wykończenie w środku |
![]() |
| dzięki bawełnie - super miękki i przytulny |
Od przyjaciółki:
![]() |
| zestaw lakierów do paznokci (lakier i top coat), Wibo |
![]() |
| złota bransoletka, marka nieznana |
Od chłopa:
![]() |
| truskawkowa świeczka, Sinnlig |
![]() |
| Funpol, Kitty rajstopy imitujące zakolanówki |
![]() |
| mrau! |
Milutki, cieplutki, przytulny...
Nic tylko przyodziać go o poranku i paradować dumnie aż do wieczora!
W drugiej kolejności zachwytów idą kotkowe rajstopy.
Jak je zobaczyłam to padłam z radości i byłam bliska wydawania dziwnie nieokreślonych mruczeń i prychów w kocim stylu.
Bluzka również przypadła mi do gustu, gdyż jest elegancka a do tego przyjemna w dotyku i noszeniu; do robocizny będzie jak znalazł.
Biżuteria, lakiery i świeczka - cóż na pewno będą miały swoje pięć minut.
A Wy co wymacaliście pod choinką?
Kathy Leonia















