GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chicco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chicco. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 marca 2023

3074. Chicco Baby Moments łagodny szampon dla dzieci włosów i ciała

 Witajcie!

Dziś czas na bobaska umycie.

Będę mówić o Chicco Baby Moments łagodny szampon dla dzieci włosów i ciała.

Słowo od producenta: "Szampon Chicco Baby Moments dokładnie myje włosy dziecka, nadając im miękkość i przyjemny zapach.

Właściwości:

  • łagodnie myje dziecięce włoski
  • łagodnie zmywa wszystkie zabrudzenia
  • odżywia skórę dziecka podczas kąpieli

Skład:

  • co najmniej 92% składników pochodzenia naturalnego."

Produkt w okazałości:







Od producenta:



Skład:



Otworek:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt znalazłam na notino.pl  za ok. 40 zł.
Zapach: męski, mocny.
Konsystencja: żelowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, z elementami bieli, zieleni i niebieskości i takimiż napisami od producenta. Pojemność: 400 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy nam na kilka miesiący mycia się.

Działanie: kiepskie. Zacznę od tego, że jestem odkąd zostałam mamą, coraz większą uwagę zwracam na skład kosmetyków. Wiadomo bowiem, że chcę wybierać te mazidła jak najbardziej rozsądnie i mądrze. Dlatego też w poszukiwaniu żelu pod prysznic dla mego bobaska, zdecydowałam się na produkt Chicco. Obietnice producenta brzmiały wybornie; ot prawie 92% naturalnego składu, łągodność mycia, odżywienie, delikatność działania. Nie zastanawiając się ani chwili dłużej, zakupiłam gagatka... I nie była to mądra decyzja, bowiem ów specyfik - w moim oczywiście mniemaniu - totalnie nie zasługuje na dziecięcą kategorię użytkowania... Czemu? Ano temu, że już na samym wstępie bardzo intensywna woń żelu działa drażniąco na nozdrza nie tylko malucha, ale i domowników... Zapach ten jest tak mocny i niezbyt przyjemny, że normalnie mam odruch odwracania głowy i zatykania nosa. Ot jakbym znalazła się na imprezie z początka 2000 r., gdzie dominuje emo-młodzież wypsikana od stóp do głów tanimi dezodorantami różnej maści... Coś okropnego. Jak mam coś takiego stosować do kąpieli córki? Żeby się odurzyła tym aromatem? Mało rozsądne zagranie... Ale do rzeczy. Oprócz tej newralgicznej wonii kolejny minus to wysuszenie skóry. Zamiast obiecanej łagodnej pielęgnacji i odżywienia, dostałam podrażnioną, czerwoną, suchą skórkę... I nie była to sytuacja jednorazowa, ale powtarzalna... Dopiero porządne nasmarowanie oliwką przywróciło naskórek Małej do stanu normalności. Także podsumowując: co z tego, że żel faktycznie ładnie myje i oczyszcza ciało z brudu i kurzu dnia powszechnego? Co z tego, że  specyfik jest wydajny i ma dobry skład? Ja na pewno nie kupię go ponownie i prędzej zużyję do prania brudnych skarpetek, niżli do kąpieli. Nie polecam, zwłaszcza, że do tanich nie należy! 
Ocena: 2/5

Miałyście?


Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru