Strony
GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE
Oświadczenie
Mój stary blog - Karia18
Szukaj na tym blogu
Bielenda
zdrowie
poniedziałek, 22 sierpnia 2022
2966. Wielkie Zakupisko!
czwartek, 23 czerwca 2022
2933. Grabki do masażu skóry głowy
- RELAKSUJE - ODPRĘŻA - ROZLUŹNIA - POPRAWIA UKRWIENIE SKÓRY A TYM SAMYM PRZYŚPIESZA POROST WŁOSÓW
- Mini masażer głowy skutecznie pomaga rozluźnić zestresowane mięśnie, złagodzić bóle, zwłaszcza bóle głowy i migreny.
- Lekki i przenośny.
- Jest prosty i łatwy w użyciu w biurze lub w domu."
Cena i dostępność: produkt kupiłam na Allegro za kilka złotych.
Konsystencja: plastikowa.
Opakowanie i pojemność: podłużny produkt wykonany z plastiku, zakończony metalowymi masującymi wypustkami.
Wydajność: bardzo dobre. Taki specjał starczy nam na kilka lat masowania skóry.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że powyższy rodzaj masażera korcił mnie już bardzo długo, ale ciężko go było ucapić w sklepach z racji na ogromną popularność. I wcale mnie to nie dziwi, że mnóstwo osób chciało go mieć. Taki mały, niepozorny gagatek to nie tylko pomocnik w aplikacji szamponów czy wcierek, ale cudowna forma relaksu w postaci masażu skalpu. Dlatego, gdy tylko zobaczyłam aukcję z tym masażerem od razu kupiłam kilka sztuk na raz. Była to świetna decyzja, bo jestem mazidłem totalnie zachwycona. Nie dość, że pomaga mi spienić szampon podczas mycia włosów, czy rozprowadzić wcierkę na skalp, to jeszcze pobudza cebulki kudełków do wzrostu. Produkt jest bardzo poręczny w użytkowaniu, a masujące metalowe wypustki są idealnie dobrane do masażu skóry głowy, bez jej podrażnienia czy plątania czupryny. Specyfik, mimo plastikowej budowy, jest solidnie wykonany i spokojnie będzie nam służył przez długi czas. Co by tu więcej mówić, polecam go Wam z całego serducha, bo na pewno pokochacie go tak, jak ja.
Miałyście?
Kathy Leonia
czwartek, 29 lipca 2021
2738. Revolution Skincare Roller Jade wałek do masażu do twarzy
Witajcie!
Dziś czas na relaks skóry twarzy.
Będę mówić o Revolution Skincare Roller Jade wałek do masażu do twarzy.
Słowo od producenta: "Czas przenieść rytuały upiększające na wyższy poziom, a wałek do masażu twarzy Revolution Skincare Roller Jade stworzono właśnie w tym celu. Delikatny masaż jest nie tylko przyjemny, ale zadba też o intensywne ukrwienie skóry. Dzięki temu znacznie lepiej wchłania ona substancje aktywne, zawarte w produktach pielęgnacyjnych. Od pierwszej chwili pokochasz ten sposób na piękniejszą skórę.
Właściwości:
- wałek do masażu twarzy
- stymuluje przepływ krwi
- przyspiesza absorpcję substancji aktywnych, wchodzących w skład serów, kremów czy masek
- przeznaczony do stosowania na twarzy, szyi i dekolcie
- elegancki design
Materiał:
- jadeit – tradycyjny minerał stosowany w zabiegach liftingujących
Sposób użycia:
Najpierw aplikuj na skórę swoje ulubione serum, olejek lub inny produkt nawilżający. Następnie przesuwaj wałek po skórze, zawsze od dołu do góry. Dobierz nacisk wałka według własnych preferencji. Jeśli chcesz zmniejszyć obrzęk na twarzy, umieść wcześniej wałek w zimnej wodzie.
Wskazówka Notino:
Aby uzyskać najlepszy efekt, stosuj podczas masażu serum z serii Revolution Skincare."
Produkt w opakowaniu:
Konsystencja: zbita.
Opakowanie i pojemność: podłużny produkt wykonany z jadeitu, z dwiema obracającymi się podczas masażu końcówkami.
Wydajność: bardzo dobre. Taki specjał starczy nam na kilka lat masowania skóry.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że pierwszy raz mam do czynienia z masażerem tego typu. Nigdy wcześniej nie stosowałam bowiem takich cudaków, bo jakoś takoś nie byłam do nich zbytnio przekonania, bo "po co to komu", myślałam. Ale na całe szczęście, moja wrodzona ciekawość babska wygrała z owym niezdecydowaniem i tak oto do mych łapek trafił wałek do masażu z Revolution Skincare. I co tu dużo mówić, polubiłam się z tym gagatkiem od pierwszego użycia, o czym może świadczyć fakt, że do tej pory przeżywam nieustającą ekscytację podczas każdego "rollowania się". Czemu? Ano temu, że już po kilku sesjach z wałkiem, moja skóra na buzi stała się nieskazitelnie gładka, cudownie jędrna i wspaniale nawilżona. Szok i niedowierzanie! A to wszystko za sprawą niepozornego, kamienistego gościa, dzięki któremu aplikacja kremu czy serum trwa dosłownie chwilę. Ja osobiście tegoż rollera stosuję najczęściej na spokojnie, wieczorem, gdy mam dłuższą chwilę dla siebie. Warto tu od razu dodać, że przed użyciem ów roller najlepiej trzymać w lodówce i wyjmować dosłownie chwilę przed stosowaniem. Takie chłodzące działanie sprawi, że podczas "wmasowywania" kremu buzia zyska dodatkową świeżość, zdrowy wygląd, a cienie pod oczami znikną w niepamięć. Wspomnę jeszcze, że sam masażer jest dobrze wykonany, solidnie zbudowany i uniwersalnie dopasowany do masowania różnych części twarzy, czy to czoła, policzków czy brody. Polecam Wam bardzo powyższy zielony, rolujący cudak. Pokochacie go tak, jak ja!
Miałyście?
Kathy Leonia


















