Witajcie!
Dziś czas na pomocnika w pielęgnacji twarzy.
Będę mówić o Ewa Schmitt gąbeczka do twarzy.
Słowo od producenta: "Gąbeczka do twarzy wykonana z gąbki PVA. Doskonała do delikatnego demakijażu twarzy, jak również peelingu i zmycia maseczki.
Dostępna w kilku kolorach."Produkt w okazałości:
Szczegóły:
Cena i dostępność: produkt kupiłam w Kauflandzie za ok. 3 zł.
Zapach: bez zapachu.
Konsystencja: zbita.
Opakowanie i pojemność: plastikowa saszetka z 1 sztuką gąbeczki wykonanej z PVA. Waga lekka, może kilka gramów.
Wydajność: bardzo dobre. Taka gąbeczka starczy nam na kilka miesięcy użytkowania.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że uwielbiam szperanie w hipermarketach na różnych promocyjnych działach, gdyż zawsze znajduję tu jakieś smaczki czy to jedzeniowe czy urodowe. Tak było i tym razem, gdy w moje oczy rzuciła się powyższa urocza różowa gąbeczka. Akurat szukałam czegoś podobnego, zwłaszcza, jeśli chodzi o pomoc w demakijażu czy peelingu buzi. I tu muszę przyznać, że ten produkt za niecałe 3 zł spisał się naprawdę dobre i ewidentnie ułatwił mój kosmetyczny żywot. Nawet nie wiecie, jak łatwo i szybko mogę teraz precyzyjnie usunąć resztki makijażu, wykonać peeling czy zniwelować z twarzy maseczki glinkowe. Normalnie raz-dwa i już. Jak używam tego cudaka? Ano banalnie! Mianowicie, wkładam ją na chwilę do letniej wody, aby namokła. Następnie delikatnie odsączam z nadmiaru wilgoci i już. Możemy zmywać makijaż czy maseczkę w szybki i łatwy sposób. Warto wspomnieć, że mimo niepozornego wyglądu, gąbeczka jest naprawdę trwała i dobrze wykonana. Używam ją regularnie - minimum kilka razy w tygodniu - już od ponad miesiąca i nic się z nią nie dzieje. Naprawdę polubiłam ten uroczy, różowy produkt. Myślę, że na pewno kupię powyższą gąbeczkę ponownie, bo jej cena, działanie, dobra jakość są godne polecenia.
Ocena: 5/5
Miałyście?
Kathy Leonia