.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

środa, 4 lutego 2015

617. Recenzja: Elfa Green Pharmacy szampon do włosów normalnych i przetłuszczających się Nagietek Lekarski

Witajcie!

Dziś przyszła pora na brata szamponowego z Green Pharmacy.

Tym razem będzie to wersja nagietkowa.
Tutaj inne wersje: Klik!Klik!

Słowo od producenta: "Wyciąg z nagietka lekarskiego to sprawdzony ludowy środek w profilaktyce problemów z włosami i skórą głowy. Działa przeciwzapalnie, łagodząco, neutralizuje wolne rodniki, wzmacnia naczynka włosowate skóry głowy. Zapobiega łupieżowi i łysieniu, zwłaszcza przy włosach ze skłonnością do przetłuszczania się. Szampon sprawia, że włosy stają się zdrowe, nawilżone, elastyczne i pełne blasku."

Skład: Klik!

Mazidło w butli:


Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność:
swój egzemplarz ucapiłam w Rossmanie za ok. 7 zł.
   Zapach: słodki, przyjemny, ciepły.
 Konsystencja: przezroczysta maź na kudły.
  Opakowanie i pojemność: pojemnik plastikowy w brązowej tonacji z elementami kwiatkowymi. Pojemność: 350 ml.
  Wydajność: bardzo dobra; poprzednią butlę tego mazidła używałam przez cztery miesiące - a myję włosy co dwa/trzy dni.
  Działanie: bardzo dobre. Jak już bowiem wiecie, lubuję się w tej serii szamponowej od Green Pharmacy. Produkty te, jak żadne inne specyfiki, pasują moim włosom i mojemu kapryśnemu skalpowi z ŁZS. Wersja nagietkowa nie odbiega od swych braci - linki do notek na górze postu. Przede wszystkim dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy, uwalniając je od sebum, brudu i kurzu. W metodzie pojemniczkowej: Klik! produkt pieni się cudnie, dzięki czemu szorowanie głowy jest takie przyjemne i szybkie. Po umyciu z kolei, szampon nie podrażnia, ani nie wysusza łepetyny, ale odświeża ją, niejako kojąc świąd czy szczypanie skalpu. Włosy są radosne, błyszczące i nie plączą się. Warto dodać także, że produkt ładnie pachnie, jest tani i wydajny. To już moje trzecie bodajże opakowanie tego cudu szamponowego i na pewno nie ostatnie. Polecam dla wszystkich wymagających głów!
 Ocena: 5/5 

Miałyście?

Kathy i Leon

PS. Nadal nie ogarniam rzeczywistości od wczoraj.
Zdaje mi się, że ów zdany egzamin na prawo jazdy wcale nie mnie dotyczy i muszę zapisywać się na kolejny.
O ludu świata, co to stres robi z człekiem...

45 komentarzy:

  1. Brzmi ciekawie, z tej firmy miałam tylko żel do mycia twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na ów żel się czaję jak skończe me obecne mazidła:)

      Usuń
  2. Musi Cię ktoś uszczypać, żebyś uwierzyła, że zdałaś egzamin i dołączyłaś do szaleńczych kierowców na polskich drogach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczypałam, waliłam głową w ścianę, klepałam się po łepetynie i nadal nie mogę uwierzyć :D

      Usuń
  3. Nie stosowałam nigdy tego szamponu, ale cena jest niewielka, więc chyba się na niego skuszę skoro tak zachwalasz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze tej wersji nie miałam używam pokrzywowego i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. studiowałam w Łodzi, mieszkam jakieś 80km od Łodzi, ale mam pod nosem S8, więc niecała godzinka i jestem u Ciebie na kawie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to nie ma bata patrzaj w kalendarz kiedy masz weekend wolny i ustawiamy się na kawę:)

      Usuń
  6. Miałam rumiankowy, całkiem fajnie się spisywał i był wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja ciągle myślę o zdanym przez Ciebie egzaminie, jak sama zdałam to też nie mogłam długo dojść do siebie. bardzo się cieszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogłam w nocy spać przez te emocje, i dalej nie wierzę że to już za mną:)
      za dwa tyg będzie plastik u mnie w łapach xd dziękuję za wsparcie kochana :*

      Usuń
  8. Używałam nagietkowy, rumiankowy również. Niestety mi nie służą. Mam lśniące włosy, bez objętości, oklapnięte i w dodatku przetłuszczające się (na drugi dzień włosy nie nadają się do użycia, więc myję codziennie, przetłuszczanie włosów nie pomogło) i te szampony potęgowały u mnie to wszystko, co złe...

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny produkt, na pewno u mnie zagości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o proszę :) musi być dobry.
    Ty nie wariuj, napij się zrelaksuj i ciesz :))

    OdpowiedzUsuń
  11. ja szamponom gp mówię kategoryczne NIE ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja w ogóle nie znam :)) A co do stresu - wiem jak ciąży :P

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam i to chyba mój błąd :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już stosuję pokrzywę, więc nie będę przesadzać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja kiedyś miałam szampon z tej firmy do włosów wypadajacych :-) nawet świetnie sobie radził ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś kusiły mnie szampony tej firmy, a teraz wcale nie mam ochoty kupować kosmetyków... niestety mam wciąż zbyt wielką kolekcje :p

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak "pozbędę" się obecnych szamponów to się pewnie załapię na te z GP, bo nawet zbawienne Skarby Syberii jakoś nie służą mojej głowie. Na pewno nie Planeta Organica... która niby do wrażliwej skóry jest. WEeeeeeeeee
    Właśnie takie małe szczęścia cieszą tak ogromnie :D i wyobraź sobie że za 2tyg będziesz miała już ten plastik w dłoni i będziesz dumnie wsiadała za kierownicę, ah! Tylko teraz od otrzymania plastiku staraj się regularnie jeździć... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje włosy nie lubią za bardzo szamponów i odzywek z GP, za to kocham serum na końcówki i olejek z czerwona papryką tej firmy:) dziękuję za miły komentarz u mnie, zapraszam czesciej i zachęcam do obserwacji:) ja juz obserwuję, bo uwielbiam blogi o takiej tematyce, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślałam o szamponie z tej firmy,ale mam złe doświadczenia z ziołowymi szamponami. Zawsze po nich wypadają mi włosy :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam inny szampon z tej serii, ale był do niczego.

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę kiedyś wypróbować któryś z ich szamponów :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak skończę szampon to skuszę się na ten. Gratuluję, że zdałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja się szczerze przyznam, że z Green Pharmacy jeszcze nic nie miałam.
    A przy okazji gratuluję zdanego egzaminu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam GP szampon i nie specjalnie mnie zachwycił...

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie moje typy zapachowe :) "maź na kudły" ej no, nie masz kudłów ! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. super, że jesteś zadowolona z niego:))

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie lubię szamponów z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie cos te myjadla nie przekonaly do siebie, znaczy podraznily - ale w sumie jak wiekszosc ;)
    Ty sie nie dziwotuj, tylko uwierz, ze MASZ JUZ TO ZA SOBA :D :*!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie słyszałam o tym szamponie, ale wydaje się być naprawdę dobry, więc może w najbliższym czasie go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Tego jeszcze nie miałam:) ale rumiankową wersję lubię tak jak i Ty:)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.