.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

piątek, 6 lutego 2015

619. Jak przestać jeść słodycze?

Witajcie!

Weekend.
Wyczekiwane przez wszystkich ciężko harujących rodaków beztroskie dwa dni laby.
Jak więc się najlepiej odstresować w ten oto czas po całym tygodniu robocizny?
Jedząc słodycze!

 Im więcej - tym lepiej.
Od razy humor lepszy i szczęka sama się uśmiecha.

Żelki, czekoladki, wafelki....

Nie ważne, że bolą zęby, a tyłek rośnie.
Niech żyją wszystkie słodkości świata tego!

Leon jednakże po chwili przedumania postanowił, że nie będzie popierał ludności w słodyczowym obżarstwie, dlatego dziś przybywa do Was z pewną prostą poradą żywnościową, pt. "Jak przestać jeść słodycze?".

Oto wskazówki  krok po kroku:
 
1. Weź kuszący smakołyk:


 2. Popatrz się na niego i poczuj jak Ci ślinka cieknie:


 3. Gdy już się nagapisz na słodkość, weź ją do ust:


5. Mając słodycz w ustach zatkaj nosa i zacznij przeżuwać słodkość:


 6. Zamiast błogości i uniesienia poczujesz na języku papkę, przypominającą w smaku nijakość papieru:


 7. Powtórz powyższe za każdym razem, gdy będziesz chciał cukierka skonsumować.
Ochota na słodycze minie Ci po kilku dniach.

Jak to działa?

To proste - zatykając nos podczas jedzenia, tracimy zmysł smaku i przyjemności przeżuwania.
Podobnie działa katar; bez węchu i bez czucia posiłków, nie mamy apetytu.

Zamiast bowiem rozkoszować się błogą słodkością danego rarytasa cukierniczego, mielimy w ustach coś bez smaku i bez radochy.
Powtarzając kilkukrotnie powyższy eksperyment, tracimy ochotę na słodycze, gdyż mózg zapamięta sobie, że cukier jest niefajny i wcale niepociągający.

Trik ów to jedyne przydatne coś, czego nauczyłam się podczas bycia anorektyczką.

Wypróbujecie?

Kathy i Leon

45 komentarzy:

  1. Zdecydowanie nie :D życie jest za krótkie na odmawianie sobie słodyczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja popieram koleżankę ;) Myślę, że przy moich 47kg mogę sobie czasem pozwolić na trochę szaleństwa ;p

      Usuń
  2. Ja własnie wszystko słodkie zjadłam i nie mam na czym wypróbwać metody:)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie nic już nie zadziała, kocham słodycze

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się nie muszę powstrzymywac. A jak nie chce, to po prostu nie jem :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha jeszcze nie spotkałam się z czymś takim, sposób godny wypróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurka wodna. Muszę wypróbować tę taktykę, bo od dawna kombinuję, jak tu ograniczyć słodycze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahaha :D Raczej na mnie nie podziała, nawet jak jestem chora i mam zatkany nos (co za tym idzie nie czuję smaków) to po prostu muszę zjeść chociaż maleńki kawałek czekolady.
    To już nawet nie kwestia smaku a psychiki - to jest nagroda.
    Właśnie dlatego znalazłam sobie zamiennik nagrody ;D
    Powodzenia w ograniczaniu słodyczy! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja odstawiłam słodyczne z dnia na dzień, w tym postanowieniu trwam już 40 dni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wyrzuciłam z życia (jeśli tak można napisać) czekoladę z dnia na dzień. I od paru lat po prostu nie chwytam. A słodycze to tylko pudrowe cukierki i raz na jakis czas żelki. A tak to niccccccc jestem wolna! :D

      Usuń
  9. Hehe ty mi powiedź lepiej jak się obejść bez pączka w tłusty czwartek ?:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzień dobry! Miło widzieć taką kreatywność i błyskotliwość wśród młodych blogerów :). Zachęcamy przy tym do ciągłego dokształcania się i doskonalenia swoich umiejętności w posługiwaniu się naszą ojczystą mową. Nauki nigdy za wiele. Dalszych sukcesów w blogowaniu życzy redakcja portalu literackiego "Nowy Wieszcz" ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam słodycze, więc nie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ zapach odgrywa wielką rolę ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja odpadam, nie zrobię sobie tak wrednego zadania ;D ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. wypróbuję Twoją metodę bo ze słodyczami mam problem. mimo diety , wczoraj rzuciłam się na faworki. aż mi wstyd , że jestem taka niezdyscyplinowana !

    OdpowiedzUsuń
  15. ooo
    dobrze wiedzieć, bo ja właśnie jestem na odstawianiu słodyczy (tylko domowe wypieki toleruje), za dużo ich jadłam co widać po staniu skóry mej :(

    ale zdjęcia toż prawie erotyczne, wstydź się xd

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też lubię tylko domowe wypieki, bo wiem co w nich jest, ale czekoladka od czasu do czasu też nikogo nie zabije:P przykro słyszeć, że zmagałaś się z chorobą, mam nadzieję, ze już wszystko w porządku:) pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja na szczęście ze slodkosciami nie mam problemu. Ale za to chipsy mogłabym jeść tonami. Myślisz ze na nie ten sposób też zadziała ?

    OdpowiedzUsuń
  18. kocham slodycze ! zbyt bardzo je kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wolę iść i się najeść słodkości. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uwielbiam wąchać słodycze:)) kocham doznania zmysłowe jakie dają:))

    OdpowiedzUsuń
  21. ja staram się ograniczać słodycze, ale jak mam napad na słodkie to i cała czekoladę zjem na raz.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam prostą zasadę, ale wymaga silnej woli : im mniej słodyczy jem tym mniej ich potrzebuję. Już po 2 tyg niejedzenia słodyczy widzę efekty. Waga spada, cera ładniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie. Przestałam wcinac lakocie i juz nie mam na nie takiej ochoty :P

      Usuń
  23. Heheh dobry sposób! Ja się oduczyłam jedzenia słodyczy nieco inaczej. Nie kupowałam W OGÓLE słodyczy przez miesiąc, po tej przerwie jak spróbowałam to wydawały mi się takie fe, takie obrzydliwie słodkie i niesmaczne. Wcześniej żarłam tych batonów i czekoladek na potęgę. A fe!

    OdpowiedzUsuń
  24. Hmmm może wypróbuję. Ciekawy sposób.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jezu, brzmi tak łatwo, ale tak trudne do osiągnięcia, buuu... Czasami sobie myślę, że po śmierci faktycznie słodyczy już nie zjem, to po co mam sobie żałować teraz, a z drugiej strony - są lepsze rzeczy niż słodycze przecież:)
    A jak widzę akurat cukierka, którego dodałaś, to... Ślinę mam u podłogi :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam Lindory, ale wersję mleczną. Pycha. Powiem Ci szczerze, że wypróbowałam Twój sposób na Rafaello i nie do końca jest tak, że jest smak papierka. Ja czuję, że jem coś słodkiego, choć nie czuję dokładnego smaku, czyli np. w przypadku Rafaello kokosu.

    OdpowiedzUsuń
  27. HAHAHA!!! Nie moge żyć bez słodyczy!! ale faktem jest to że w zeszłym roku nie jadłam ich przez ok 3 miesięcy i schudłam!!! ok 7 kg!

    OdpowiedzUsuń
  28. He he nie mam aż takiego parcia na słodycze :D Nie muszę się nimi obchodzić ;p

    OdpowiedzUsuń
  29. Mój profesor od fortepianu zawsze mi powtarzał - w życiu jest tyle złych chwil, że po co sobie odmawiać słodyczy, czasem to jedyna słodycz jaką w życiu zaznamy. Sama nieźle ograniczam, bo z czekolad dostępnych na rynku tylko goplana jest dla mnie bezpieczna i przyznam, że teraz jak siedzę non stop w książkach nie umiem przeżyć i bez czekolady i bez jakiegokolwiek jedzenia, po prostu muszę cały czas coś pałaszować :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Hehehehe:) Ja tam za słodyczami nie szaleje. Więc nie muszę takich drastycznych czynów wykonywać:D

    OdpowiedzUsuń
  31. Nieee, to nie dla mnie :( Ja za bardzo kocham słodkości :)

    OdpowiedzUsuń
  32. O tym sposobie nie słyszałam. :D Ja nie jem słodyczy od początku stycznia, zastąpiłam je sokami ze świeżych owoców. :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. nie wiem czy wypróbuję bo nie wiem czy tego chce :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie jadam slodyczy, raz na pol roku torta skomsumuje ;D Na co dzien nie tykam wcale, a lodow to juz wogole ;) Sol za to pochlaniam ;p Patent jednak bardzo ciekawy, podsune go corce, ktora z kolei od slodyczy jest uzalezniona, a tylek rosnie, oj rosnie (w wieku dojrzewania zwlaszcza) ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. ojej takiego sposobu nie znałam :D ale ja i tak mało słodyczy jem tylko wtedy kiedy kobieta naprawde potrzebuje :) a są takie dni dobrze o tym wiemy :D

    OdpowiedzUsuń
  36. kurcze ja tak lubię słodycze :) ale spróbuję ten patent z zatykaniem nosa, na pewno ! ciekawe czy tak zadziała :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja tam nie zamierzam sobie ograniczać pyszności ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja rowniez nie mam zamiaru ograniczac slodyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja tam jem słodycze ale z umiarem :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Proszę nam takich podstępnych trików nie przemycać... czasami trzeba sobie zapodać trochę cukru dla lepszego humorku.

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.