.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 14 stycznia 2016

957. Recenzja: ZSK Hydrolat z kwiatów pomarańczy gorzkiej Neroli

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z cudnie pachnącą recenzją hydrolatu z kwiatów pomarańczy gorzkiej Neroli.


Słowo od producenta: "Bezbarwny lub słomkowy  płyn, świeży, kwiatowy charakterystyczny zapach - nie przypomina zapachu pomarańczy, pH - 4.0 - 5.5. 


Możliwy naturalny osad. 


Hydrolat z kwiatów pomarańczy gorzkiej powstaje przez destylację kwiatów Cutrus Auratium Amara. Woda kwiatowa dzięki zawartości olejków eterycznych łagodzi i nawilża wszystkie typy cery. Hydrolat Neroli - wspaniały jako tonik i odświeżacz do twarzy. Stosowany też jako kompres przeciwzapalny dla skóry podrażnionej zmniejsza zaczerwienie twarzy i zmęczenie oczu. Działa antybakteryjnie i ściągająco, reguluje wydzielanie sebum. Działa lecznico i relaksująco. Zastosowany jako tonik albo mgiełka doskonale odświeża skórę. Wspomaga jej ukrwienie, przywraca kwaśny odczyn skóry, łagodzi podrażnienia i doskonale nawilża. Zawarte w hydrolacie bioflawonoidy działają przeciwutleniająco, doskonale sprawdzają się przy pielęgnacji cery naczynkowej. 


Używany w preparatach do pielęgnacji skóry wrażliwej z problemami nacznkowymi, z nadmiernym wydzielaniem sebum; regenerujących dla uszkodzonej, przesuszonej.


Zalecane dozowanie do 100%.

Surowiec zakonserwowany jest układem - kwas benzoesowy (do 0,5%), glukonolakton/glukonian wapnia".

Skład: Citrus Aurantium Amara Flower Water. 


Mazidło w butli:







Otworek:



Na dłoni:




Szczegóły: 

Cena i dostępnośćprodukt znalazłam na ZSK, gdzie kosztuje ok. 8-9 zł. 

Zapach: piękny, kwiatowy
Konsystencja: wodnista. 
Opakowanie i pojemność: plastikowa, zgrabna butelka z  białą etykietką od producenta i czarnymi napisami. Pojemność 75 g. 
Wydajnośćśrednia. Takie opakowanie wystarczyło na niecały miesiąc używania mazidła.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z hydrolatem. Wcześniej do przemywania i tonizowania cery użytkowałam namiętnie tonik: Klik!. Buszując jednakowoż któregoś razu w odmętach ZSK, w oczy me wpadła urocza butelka hydrolatu z kwiatów gorzkiej pomarańczy. Mając w pamięci z lat dziecinnych - tata hodował pomarańcze w doniczkach - kuszącą woń tego cytrusowego kwiecia, musiałam to mieć! I nie zawiodłam się. Hydrolat stosuję jako tonik do przemywania rano i wieczorem twarzy po uprzednim umyciu jej. Produkt można używać także w ciągu dnia do odświeżania facjaty - gdy np. jest gorąco, pot leje się strumieniami, a my potrzebujemy ochłody - gdyż i w tej roli spisze się zacnie. Mazidło nie uczula, nie podrażnia, jest niezwykle proste w aplikacji. Ot kilka kropelek na płatek kosmetyczny, przyłożenie do skóry, delikatne przetarcie i już! Tonizacja zakończona pomyślnie. Jeśli do tego wszystkiego dodam piękny, kwiatowy zapach - ja biorę ów cud w ciemno. Jedyne, co mi się niezbyt podoba to kwestia wydajności. Niecałe trzy tygodnie i butelka pusta... Nie mniej jednak pojemność 75 g nie rozmnoży się nam nagle cudownie. Pozostaje więc albo ucapić kilka sztuk na zapas na stronie ZSK, albo samemu hodować pomarańcze w doniczkach, by następnie z ich kwiecia robić hydrolaty. 
Ocena: 4/5


 Miałyście? 


Kathy z Leonem


PS. Przypominam o kończących się konkursach/rozdaniach.

Do soboty - 16.01.2016 r. - możliwość wygrania sprzętu do stylizacji włosisków: Klik!

66 komentarzy:

  1. Nie znam :) Zresztą, sama nigdy nie używałam hydrolatu :) ale kusisz zapachem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałem i u mnie się sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam hydrolatu. Kwiatowy zapach pewno by mnie skusił ale w UK nie hydrolaty sa stosunkowo drooogie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię hydrolaty, tego z pomarańczy jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam jeszcze nigdy hydrolatów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz widzę to cudo na oczy. Nigdy nie składałam zamówienia na ZSK ale może pora to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie stosowałam hydrolatu, ostatnio jedynie toniki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. To może być coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię zapach tego hydrolatu, miałam ale z innej firmy. Fajna sprawa ale rzeczywiście szybko znika :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam ale chętnie go kupię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. dawno w mojej pielęgnacji nie gościł hydrolat

    OdpowiedzUsuń
  12. z chęcią bym go spróbowała nawet myślę, że wybaczyłabym mu, że jest taki niewydajny skoro jest fajny i tak naprawdę niedrogi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. dla mnie bardziej odpowiedni jest różany hydrolat

    OdpowiedzUsuń
  14. ja bardzo lubię hydrolat neroli :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten hydrolat bardzo mi zachwalała szwagierka, po tej rezencji już na pewno kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam szałwiowy i geraniowy, ten pierwszy jest zbyt ziołowy a drugi mnie uczula...no cóż może ten by się sprawdził, przy kolejnych zakupach na ZSK na pewno mu się przyjże :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nigdy jeszcze nie używałam hydrolatów.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hydrolat z neroli jest mi dość dobrze znany. Bardzo często pojawia się w mojej codziennej pielęgnacji. Jak dla mnie jedyny minus to zapach, który nie do końca mi odpowiada. Nie miałam wprawdzie jeszcze hydrolatu od ZSK więc może w ich wypadku zapach jest delikatniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chciałabym spróbować:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Hydrolat różany robiłam, teraz zaczynam zatem hodować pomarańcze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapach ma zapewne lepszy od wszystkich toników :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny produkt. Dobrze, że przypominasz o rozdaniu.

    OdpowiedzUsuń
  23. pierwszy raz o tym słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hydrolatów nie stosowałam jeszcze nigdy;p A zapachu jestem ciekawa;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie stosowalam a może by się przydało na moja wysuszona skórę, szczególnie zimą ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie mi się kończy mój hydrolat z neroli i muszę kupić nowy ale tym razem chyba wezmę lawendowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie widziałam nigdzie takiego :P

    OdpowiedzUsuń
  28. ciekawy produkt:)

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Jest na mojej liście do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Myślę,że u mnie także by się świetnie sprawdził:-)

    OdpowiedzUsuń
  31. uwielbiam wszelkiego rodzaju hydrolaty :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pierwszy raz o nim słyszę, aczkolwiek zaciekawił mnie i na pewno sprawdziłby się świetnie podczas upałów :)

    OdpowiedzUsuń
  33. O kurcze, ile postów już napisałaś! Gratulacje!:* Obserwujemy:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Chętnie bym go przetestowała, bo zależy mi na poprawieniu krążenia w okolicach oczu. Bardzo fajna recenzja! Pozdrawiam cieplutko! Mój Blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  35. Myślę, że łatwiej jest jednak kupić niż hodować pomarańcze ;P

    OdpowiedzUsuń
  36. mam go i jest nawet fajny, zdecydowanie bardziej wolę hydrolat z mięty :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeszcze nie miałam, ale widzę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetna rzecz, chciałoby się rzec po Twojemu- zacna :) Kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Lubie hydrolaty z ZSK, wiec i ten chetnie kiedys zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie znam, nie używałam.. ale chętnie bym sprawdziła jak zadziała na moją skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Warte próby,jak dla mnie. Wspaniałego weekendu :)))

    OdpowiedzUsuń
  42. O jeju, wyobrażam już sobie zapach tego produktu. Tak jak pisałaś, musi być piękny! Kupiłabym dla samego wąchania :D
    http://tuniemanicciekawego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. oj przydałby mi sie:) coś dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  44. Tego nie miałam, ale mam miętowy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nigdy nie używałam hydrolatu, ale bardzo chętnie spróbowałabym ;D
    A ten zapach musi być piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Może się skuszę, lubie tego typu produkty, zwłaszcza jeśli nie jest bardzo wydajny (dla mnie to zaleta, bo lubię zużywać kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Też miałam i baardzo lubię, chociaż kocham ten z róży :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Nigdy nie używałam, ale zapach musi być wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie miałam nigdy hydrolatu i muszę to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.