.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

polecam: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 23 sierpnia 2016

1176. Recenzja: Casyopea krem do ciała z aloesem cytryna i kwiat herbaty

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z mazidłem do ciała.

Będę mówić o kremie Casyopea do ciała z aloesem i cytryna i kwiat herbaty od East Garden.

Słowo od producenta: "Krem do ciała z aloesem wchodzi w skład serii preparatów opartych na odżywczym działaniu trójglicerydów i nawilżającym aloesie. Prosty składowo, stanowi bazową pielęgnację ciała każdego dnia. Aplikowany regularnie pomaga utrzymać skórę całego ciała w dobrym stanie, lekko natłuszcza, szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy. Skóra pozostaje miękka, gładka i nawilżona. Kompozycja zapachowa Cytryna i Kwiat Herbaty to lekki, ożywczy aromat, idealny na wiosnę.


Substancje aktywne:
● trójgliceryd kaprylowokaprynowy kondycjonuje, zmiękcza i wygładza skórę; zmniejsza przeznaskórkową utratę wody
● ekstrakt z aloesu nawilża i wzmacnia suchą skórę, regeneruje uszkodzony naskórek
● gliceryna to sprawdzony i skuteczny środek nawilżający

Sposób zastosowania: krem do ciała z aloesem stosować 1-2 razy dziennie na czystą skórę całego ciała; aplikację można połączyć z delikatnym masażem. W razie dostania się preparatu do oczu należy je przemyć dużą ilością wody. Przechowywać w ciemnym i suchym miejscu, w temperaturze pokojowej."

Mazidło w butli:



Od producenta:



Skład:



Po otwarciu:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność produkt dostałam w ramach współpracy z  East Garden. Normalnie można je ucapić tam, gdzie kosztuje ok. 30 zł.
  Zapach: słodki, herbaciano-cytrynowy niczym Earl Grey z dużą ilością miodu.
 Konsystencja: kremidło.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe w charakterze odkręcanym z elementami białości, pomarańczu i czarnych napisów od producenta. Pojemność: 250 ml..
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy na kilka miesięcy maziania się nim.
Działanie:  zacne. Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z kosmetykami 
Casyopea. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tejże marce. A szkoda! Bo gdyby taki kremik wpadł w me łapy wcześniej, na pewno wypróbowałabym różne wersje tegoż przyjemniaczka. Gdyż - to mogę rzec z przekonaniem - z całą pewnością zasłużył sobie na takie określenie. Przede wszystkim dobrze nawilża i odżywia moją skórę sprawiając, że wygląda ona świeżo i witalnie. Produkt ładnie się rozprowadza, szybko się wchłania - nie brudząc ubrań - i nie pozostawia uczucia lepkości na skórze. Oprócz właściwości pielęgnacyjnych mazidło ma także cudny, wspaniały zapach. Ot świeża herbatka pita wiosenną porą z domieszką cytrynki i rumu dla rozgrzania... Bajka! Dodam, że specyfik nie podrażnia, nie uczula, nie zapycha. Jest wydajny i łatwo w internetach dostępny. Gdyby był nieco tańszy - bo 30 zł to trochę sporo - bym go nakupiła hurtowo. Nie mniej jednak, będę polowała na promocję ziomka, gdyż z pewnością nie raz do niego wrócę. Polecam.

Ocena: 4/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy z Leonem

82 komentarze:

  1. Nie miałam i po raz pierwszy słyszę o tej marce, ale na pewno się nim zainteresuje skoro tak chwalisz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam. Herbatę Earl Grey uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nie lubię zapachu herbaty w kosmetykach. Herbatę lubię pić.. ale nie trawię jej zapachu w kosmetykach.
    Marki nie znam.. myślę, ze poczytam o niej po Twojej recenzji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeju dziwne... Ale kazdy ma swe gusta;)

      Usuń
  4. Wygląda bardzo zachęcająco :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze mówiąc wolę bardziej konsystencje masła. Też nigdy wcześniej nie słyszałam o tej firmie. Dałabym 30 zł jeśli to byłby prawdziwy hit. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam wydajne kosmetyki:) muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten krem może być bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zapach idealny na poranek:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogromnie jestem ciekawa tego zapachu <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapach musi być bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz spotykam się z tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie się prezentuje :)
    Nigdy wcześniej nie spotkałam się z firmą.
    Faktycznie trochę drogo wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Krem fajny, ale zapach niekoniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że dobre nawilżenie można przypisać aloesowi :D Podobno działa cuda;p
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten zapach by mi się spodobał. Krem wygląda fajnie

    OdpowiedzUsuń
  16. I don`t know this brand, but looks like a good product! xox
    Vesna
    Home Chic Club

    OdpowiedzUsuń
  17. te krem balsam ma właściwie same zalety

    OdpowiedzUsuń
  18. Kuszący produkt. Na pewno ładnie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Aloes w kosmetykach ma wiele pozytywnych działań! Świetnie nawilża skórę, łagodzi podrażnienia i stany zapalne oraz odmładza skórę dlatego warto wybierać produkty własnie z nim w składzie ;d

    OdpowiedzUsuń
  20. ja nie przepadam za cytrynowymi i herbacianymi zapachami, ale za to aloes już lubię

    OdpowiedzUsuń
  21. u Ciebie recenzje zawsze sa obiektywne! Musze sprobowac tego kremu tym bardziej, ze mocna 4 od Ciebie, sugeruje, ze warto dac mu szanse!

    OdpowiedzUsuń
  22. zapach musi być ciekawy, lubię takie :)
    ale cena faktycznie wysoka, nic tylko czekać na promocję :D

    OdpowiedzUsuń
  23. ejj a te pestki dyni to seiro tak działają na panzokcie ;D/

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwszy raz widzę, ja ostatnio używam głównie olejków:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam. Nazwę ma piękną :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam tego kremu, ale jak trafi się okazja to chętnie go przetestuje.

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetna recenzja i jak dla mnie bardzo na czasie, bo przymierzam się do kupna tego kremu ;-) Pozdrawiam serdecznie Angela

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie stosowałam tego produktu, ale będę na niego polować na promocji tak jak Ty. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chętnie bym powąchała i przetestowała, ale cena....

    OdpowiedzUsuń
  30. U Ciebie zawsze o jakiś kosmetycznych nowinkach przeczytam...:-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam, w konkursie u Ciebie wygrałam :D Fajny, miły i przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Najbardziej kusi zapach, jestem maniaczką herbaty :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam, ale mogłabym wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam jeszcze tego produktu, ale chętnie wypróbuję! :)
    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam, ale bardzo lubię kosmetyki z aloesem :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Już sam aloes w składzie bardzo zachęca do zakupu :) Jest to jeden z moich ulubionych składników ^-^



    Zapraszam na kosmetyczny KONKURS na blogu Sakurakotoo! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie miałam, generalnie nie przepadam za produktami z aloesem :(

    OdpowiedzUsuń
  38. nie znam, ale wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. omg this looks so awesome! =)

    xx
    the-not-so-girlygirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajnie się zapowiada. Jestem ciekawa zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zapowiada się ciekawie! Nie używałam go jeszcze, ale uwielbiam kremy do ciała, więc z pewnością wypróbuję! :)

    pospolitaola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. nie znam, ale pewnie bym polubiła;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie znam, ale opakowanie jest bardzo zachęcające :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. nie znam i też nie miałam, ale niestety dla mnie zapach Earl Greya jest odpychający i nie przepadam za nim. ;/ ale wszelkie maziadła do ciała też zawsze mnie intrygują. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  45. Interesting beauty product. We keep in touch. xx

    OdpowiedzUsuń
  46. wart swojej uwagi :) a zapach musi być bossski ;D

    OdpowiedzUsuń
  47. mam tyle balsamów do testowania, a ciagle upatruję następne ofiary :P

    OdpowiedzUsuń
  48. Zapach na pewno by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Chętnie powąchałabym ten specyfik :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Teraz mam zapas produktów do ciała staram zdenkować wszystkie :) jak narazie bardzo dobrze mi to wychodzi :) ale takie produkty bardzo lubię i w sumie biorąc pod uwagę działanie i wydajność cena jest do przeżycia :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Rzeczywiście, cena trochę wysoka, ale ważne, że produkt jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Nigdy się jeszcze z tym nie spotkałam ale bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Very useful for summer) thank you for a nice inspiring review!
    KireiKana

    OdpowiedzUsuń
  54. Bardzo lubię zapach herbaty w kosmetykach.Muszę kupić :) .

    OdpowiedzUsuń
  55. Ciekawy ten krem. Nie słyszałam wcześniej o tej marce.

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie znam produktów tej marki, ale dobrze, że jesteś zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  57. Fajnych kremów nigdy za wiele :) Firme pierwszy raz widzimy :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Nigdy nie miałam, ale chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Uwielbiam wszelkie mazidła do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ten zapach musi byc rewelacyjny 😀

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.