.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 1 marca 2015

639. Gotujemy w weekend, cz. 28 ciasto z bakaliami i czekoladową polewą

Witajcie!

Pora na niedzielne łasuchowanie, przeżuwanie i dopieszczanie brzuchów.
W końcu od czegoś ów dzień wolny jest.

Dziś zapodam Wam słówko o cieście czekoladowym z orzechową posypką.

Gotowe dzieło:





Składniki:

a) ciasto

 2 szklanki mąki pszennej
2 łyżki masła lub magraryny
 1/3 szklanki cukru
cukier waniliowy
pół szklanki mleka
łyżeczka proszku do pieczenia
opakowanie bakalii, np. mieszanka Studencka

b) polewa
tabliczka czekolady gorzkiej

c) dekoracja
garść zmielonych/drobno posiekanych orzechów włoskich lub laskowych

Czynności:

1. Do garnka A wrzucamy: mąkę, proszek do pieczenia, masło, mleko i mieszamy. W garnku B ubijamy natomiast całe jajka z cukrem. Następnie do garnka B przelewamy po trochu, ostrożnie - delikatnie mieszając - zawartość garnka A. Po przelaniu całość jeszcze raz delikatnie mieszamy, aby pozbyć się grudek. Do wysokiego garnka wrzucamy składniki sypkie: mąkę, proszek do pieczenia, cukry. Mieszamy wszystko delikatnie łyżką, aby się "przegryzło" i połączyło ładnie.
2. Do tak powstałej papki pachnącej dorzucamy nasze bakalie - ci, co mają słabe zęby mogę owe bakalie uprzednio wcześniej rozdrobnić - po czym ponownie wszystko ostrożnie mieszamy.
3. Firmę do tortownicy (średnica: 24 cm) smarujemy masłem, posypujemy bułką tartą, po czym przekładamy do niej naszą masę. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego na 180 C i pieczemy mniej więcej 40 minut.
4. Upieczone ciasto wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do wystygnięcia, aby wyjąć je z formy.
5. Czas na polewę! Czekoladę kruszymy na drobne kawałki i przekładamy do miseczki/szklanki, którą następnie wkładamy do tzw. kąpieli wodnej (garnek z wrzącą wodą). Mieszamy, mieszamy, a gdy czekolada się wreszcie rozpuści, przekładamy ją ostrożnie łyżką na upieczone ciasto. Czekolada winna pokryć wierzch wypieku oraz boki.
6. Całość posypujemy rozdrobnionymi orzechami, jakie mamy pod ręką.
7. Żremy!

Wypróbujecie?

Kathy i Leon

40 komentarzy:

  1. ale smakowicie wygląda. Narobiłaś mi ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile pyszności! A ja na post odmówiłam sobie słodkiego... :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja powinnam ograniczyć słodkie, bo wiem, że jem zdecydowanie za dużo, a to ciasto tak smakowicie wygląda :(

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba będę musiała go zrobić, bo jest prosty w wykonaniu i napewno pyszny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym zrzucić ze 3 kg przed wybuchem wiosny... Ale w ten sposób, to daleko nie zajadę. Uwielbiam wszystko z czekolada;))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Poczęstuję się Twoim, bo nie jestem miłośniczką pieczenia ciast :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdybym miała piekarnik to czemu nie, ale na studiach taka bida :p

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe ciacho, pysznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglada fantastycznie :) Pewnie smakowalo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I jak tu przejść na dietę, jak się widzi takie smakołyki? ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie zjadłbym coś słodkiego dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zjadłabym takie domowe ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oh jakie pyszności mi tu pokazujesz, a ja staram się ograniczać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. i znowu kuisz słodkosciami:)

    OdpowiedzUsuń
  15. aaaa zachciało mi się żreć!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale mi narobiłaś ochoty na ciacho!!! Oj ty niedobra :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie bym skosztowała :) mniam

    OdpowiedzUsuń
  18. Punkt ostatni wykonuję najchętniej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze.. szkoda, że staram się nie jeść słodyczy ;)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.