Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie.


Bardzo proszę także o klikanie w reklamy, które wyświetlają się na blogu. Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 15 sierpnia 2017

1533. Recenzja: Lirene skarpetki regenerujące dwustopniowy zabieg wygładzający - stopy idealnie wygładzone

Witajcie!


Dziś podumamy sobie o stópek wygładzeniu.

Będę mówic o  Lirene skarpetki regenerujące dwustopniowy zabieg wygładzający - stopy idealnie wygładzone.

Słowo od producenta: "Skarpetki regenerujące Lirene to innowacyjny zabieg w dwóch krokach do samodzielnego wykonania w domu:
- Intensywnie wygładzający gruboziarnisty peeling enzymatyczny - zastosowany przed nałożeniem maseczki, wygładza i oczyszcza skórę z obumarłego naskórka, zwiększając wchłanianie składników aktywnych.
Regenerująca maseczka w formie skarpetek, dzięki zawartości bogatej kompozycji składników odżywczych, błyskawicznie likwiduje szorstkość i spierzchnięcie naskórka, przywracając stopom miękkość i gładkość.

Składniki aktywne:

Efekty:

  • NATURALNE, MIELONE ŁUPINY ORZECHA WŁOSKIEGO, PESTKI MORELI I ENZYM Z PAPAI

    Efektywnie złuszcza i odnawia skórę, wygładzając ją.
  • MASŁO SHEA, OLEJEK MAKADAMIA I 3% UREA

    Przywracają skórze delikatność i elastyczność.
  • Przywrócenie stopom miękkości.
  • Usunięcie martwego naskórka.
  • Likwidacja szorstkości."
Bohater w opakowaniu:




Od producenta:




Skład:





Skarpetki z peelingiem w opakowaniu:





Na stopach:





Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt dostałam od Lirene. Normalnie można go ucapić tu za 16 zł.
  Zapach: bez zapachu.
 Konsystencja: kremowa w środku.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie skrywające parę nasączonych skarpetek oraz peeling do stóp.

Wydajność: kiepska. Takie opakowanie starczy na jedno użycie produktu.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że o stópki dbam równie namiętnie jak o dłonie czy skórę na twarzy. Moja skóra na bowiem tendencję do wysychania dosłownie wszędzie, zatem nie chcąc zmienić się na suchy wiór, muszę się kremować. Wiadomo, że pielęgnacja dłoni jest o wiele prostsza niż stóp... Tu więc przychodzi nam z pomocą produkt regenerujący stopy od 
Lirene.  Jak on działa? Ano naprawdę dobrze. Najpierw używamy peelingu, którym złuszczamy martwy naskórek u stóp naszych, by były odpowiednio przygotowane na składniki regeneracyjne zawarte w skarpetkach. Po peelingu czas na skarpetki. Ja je trzymałam nawet 40 min, gdyż tego dnia moje stopy przypominały istną Saharę. Na szczęście duet od Lirene pomógł moim stopom wrócić do żywych. Po takim seansie regeneracyjnym, stopy były miękkie, jędrne i bez zgrubień. Taki efekt utrzymał się ok. 2 dni. Warto dodać, że krem zawarty we skarpetkach mnie nie podrażnił, ani nie zapchał. Produkt naprawdę działa i jest godny polecenia, zwłaszcza, że można go dostać w licznych drogeriach. Polecam.
Ocena: 5/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon


PS. Paletka z poprzedniego postu to tańszy zamiennik słynnej Hudy.
Dla mnie jednak jakość tego produktu, pigmentacja cieni oraz ich trwałość są po prostu cudowne.
Makijaż oka trwa cały dzień na posterunku, bez żadnego szwanku.

PS2. Dziś ostatni dzień rozdania: Klik!

38 komentarzy:

  1. Tych skarpetek nie znam, ale chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam kilka par takich skarpetek, ale z lirene jeszcze nigdy

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się świetny produkt. Bardzo chętnie przetestuje i zobaczę czy i ja będę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lirene has really good products!

    OdpowiedzUsuń
  5. tych jeszcze nie miałam ale jestem wielką fanką SKARPETEK ZŁUSZCZAJĄCYCH

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie skarpetki mogłabym użyć, ale tych złuszczających to bym nie ruszyła;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mimo wszelkich zalet na razie się nie skusze na te skarpetki

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro polecasz, to chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszelkie skarpetki to zło.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie wiedziałam, że taka wersja skarpetek też jest :) Miałam od nich tylko złuszczające i były ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tych skarpetek jeszcze nie miałam, ale z chęcią bym je przetestowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja dalej nie skusiłam się na takie skarpetki...

    OdpowiedzUsuń
  13. Swojemu mężowi takowe kazałam nałożyć i teraz zrzuca skórę :D i patrzy na mnie wilkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tych nie znam. U mnie ukochany często podkrada tego typu produkty :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie mialam i nie stosowalam:) Moze kiedys?

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę kupić sobie takie skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę wypróbować ;) Obecnie mam w zapasie z Shefoot ale jeszcze nie zrobiłam ich :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Haha, ale zbieg okoliczności fajny, właśnie za chwilę zamierzam ten zabieg robić. :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam. Ja mam teraz z innej firmy ale z Lirene jeszcze nie miałam, natomiast ta firma idealnie sprawdziła się u mnie nad morzem jako olejek do opalania z filtrami. Powróciłam do blogowania:*

    OdpowiedzUsuń
  20. I have never seen this brand over here.
    Have a good evening

    OdpowiedzUsuń
  21. Użyłam takich skarpetek raz i nie było żadnego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem ciekawa efektu. Muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  23. może sama się skusze i wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę kupić mojej mamie, ona ma bardzo spękane pięty ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przyznam szczerze, że bardzo, ale to bardzo lubię tego typu skarpetki.
    Moje gusta :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bleh. Nie lubię takich skarpetek.

    OdpowiedzUsuń
  27. Złuszczającym mówię nie, ale regenerujące brzmią fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja własnie chciałam sobie kupić złuszczające, ale moja Macocha pokazała mi co się dzieję potem ze stopami więc już się nie skusze :( ale regerenujace czemu nie !

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj Ty chyba się cała kremujesz od stóp po czubek głowy xD Może dlatego tak cię wysusza?
    W każdym razie dobrze, że takie kremowanie przynosi ci czasową ulgę:)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Zarabiaj z Ceneo.pl

Ceneo.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

hx caps

www.uusoccer.ru